Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba z tym wzrostem to różnie może być. Mogły się odezwać jakieś geny z wcześniejszych pokoleń....chyba....:roll:
To wprawdzie inna nieco sytuacja, bo ojciec nieznany, ale u rodziny jest szczeniak. Matka w typie azjaty. Szczylek jak był przyniesiony zapowiadał się też na dużego psa. Potężne łapy i w ogóle no, nie mikrusek. Teraz ma juz kilka miesiecy i rosnie, owszem, ale wzdłuż.....;) Łapy nadal masywne, ale taki bardziej bassetowaty, niskopodłogowy, o ubarwieniu berneńczyka.:p
Kundelki to zawsze jajko niespodzianka.:lol:

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trafiłyśmy do gabinetu pani Przystaś. Pani oceniła, że Miłka ma od półtora roku do dwóch, że to pewnie jej pierwsza cieczka i że nie była wcześniej w ciąży. Miłka waży 16kg, ma już swoją książeczkę i została odrobaczona. Pani zaproponowała szczepienia w sobotę, cały pakiet hurtem. A co najważniejsze - jest zdrowa :)

No i to pierwsza faza cieczki, niepłodna. Czyli radości z tym związane dopiero nas czekają...

Posted

No ja drugi raz cieczki nie chciałabym przeżywać..........A macie nie kastrowane psy? Jeśli tak to i tak tydzień po cieczce proponowałabym sterylkę bo raczej upilnować się nie da- musielibyście nie spać, nie spuszczać oka...

Posted

My mamy dwie sterylizowane suczki, za to sąsiad ma niekastrowanego psa, który jest pod naszą opieką. Psy sąsiada mieszkają w ogrodzie obok naszego, mieszkają w budzie, więc jeśli nadejdzie odpowiedni moment, to ciężko będzie upilnować tego psa. Siatka jest wątła, taka na słowo honoru, a pies to owczarek berneński. Dlatego kiedy my wyjedziemy 27 lipca boimy się zostawić jedną moją biedną siostrę z tą całą zgrają... :shake:

Posted

Kurcze ja nie mogę tymczasować bo moja suczka panicznie boi się psów i kłapie na nie ( oprócz naszego Papika- i to ten drugi powód bo on jeszcze przed kastracją...). Jeśli nie uda się jej upilnować( a ja wolę chuchać na zimne w tym przypadku) to najlepiej wysterylizować suczkę tydzień po cieczce, tak dla pewności, w tak wczesnym stadium ewentualnej ciąży jest to bezpieczne zwłaszcza jak suczka jest młoda i zdrowa. My tak zrobiliśmy z naszą. Gorzej, żeby nie zwiała opiekunowi podczas waszej nieobecności bo widziałam po mojej, jak jej wtedy na ucieczki odbiło.

Posted

Mamy problem. Jakaś sąsiadka z naprzeciwka przyszła na skargę, że jest u nas za dużo psów i że żyć się nie da. Jak się coś dzieje na ulicy, to wszystkie okoliczne psy szczekają do siebie, ale ta babka ma okno od strony naszego ogrodu i powiedziała, że nie zgadza się na szczekanie w ciągu dnia, bo ona pracuje na noce :shake: Zażądała, by trzymać psy w zamknięciu :shake:
Nikt w ogóle nie jest w stanie zrobić jej DT na parę dni i nie wiemy co robić...

Posted

po.....na jakaś, a jak mi dziecko sąsiadów płakało całymi nocami jak mieszkałam w bloku to nie chodziłam jakoś i nie żądałam, żeby je zakneblowali....na szczęście ona sobie może narzekać takie mamy prawo w Polsce, że cisza nocna jest od 22 do 7 rano, to już jej problem jak ma taką pracę, powinna się z tym liczyć, a Wy się nie przejmujcie i ją olejcie ( chociaż wierzę Wam jak taka akcja może podnieść ciśnienie) Strasznie mi Was żal, za dobre serce płacicie zmartwieniem...Ja niestety nie znam nikogo nawet na kilka dni z DT, sama mam ochotę wyrwać 3 suki i pieska z tragicznych warunków, porobić im sterylki itp, ale nie mam ich gdzie dać nawet na kilka dni po zabiegu.......:(

Posted

Kiedy przepraszamy najbliższych sąsiadów za hałasy, to wszyscy odpowiadają, że psy to psy i co mają robić, jak nie szczekać - przecież nie miauczeć. Jeden sąsiad zza płotu ma suczkę ON i z nią nasze psy bez przerwy bawią się przez płot i często hałasują przy tym (nie do końca pojmuję tą zabawę - najpierw szczekanie, potem bieg wzdłuż płotu;)). Yzma czasem przechodzi przez ogrodzenie i próbuje dostać się do tej suczki. Kiedy za to przepraszałam, to pan tylko się zaśmiał, że to przecież pies i że on załata dziurę w ogrodzeniu. A na Yzmę mówi "ten fajny czarny". Nasz z kolei drugi sąsiad, który jest właścicielem naszego domku i sam ma dwa owczarki berneńskie również często powtarza, że psy to psy i po to mają ogród żeby się bawić i szczekać i że dobrze, że pies reaguje kiedy coś się dzieje. I to są sąsiedzi, którzy są najbardziej skazani na hałas. Tamta kobieta mieszka naprzeciwko po drugiej stronie ulicy i nie ma żadnych zwierząt - to jedyna osoba na tej ulicy, która nie ma zwierząt... No i boimy się, że pójdzie na skargę do właścicieli naszego domu kiedy wrócą z wakacji. Wcześniej nigdy się nie skarżyła, ale teraz zwietrzyła sensację. Bo codziennie teraz mamy gości, by Miłka poznawała ludzi różnej płci i w różnym wieku i nieraz też zwierzęta i widocznie za dużo się dzieje...

Tak czy inaczej myślałyśmy, że po przeprowadzce do domu z ogrodem w miejsce, gdzie prawie każdy ma psa i to stróżującego ludzie są przyzwyczajeni do psów.

A Miłka teraz cały czas jęczy, chętnie by pobiegła gdzieś załatwić swoje psie sprawki...

Posted

Pies sąsiada umie już zrobić podkop do nas, przed chwilą zapukał do naszych drzwi... Rozwalił też część ogrodzenia. Jak właściciel domu wróci z wakacji, to padnie na zawał kiedy ujrzy tą demolkę.

Młoda jęczy bez przerwy i nie chce wracać do domu - piszczy jakby ją ktoś zarzynał kiedy się ją bierze jak najdalej od męskich feromonów...

Posted

nasze 2 też tak ganiają wzdłuż płotu z psem sąsiada , który do nich przychodzi i szczekają i przy tym machają ogonami wszystkie trzy:) więc już takie maja dziwne zabawy te psy:)nasi sąsiedzi to samo, po to są psy żeby szczekały, dobrze, że większość sąsiadów macie ok, ona sama przeciwko wam to sobie może narzekać, jak jest taka wrażliwa to niech sobie kupi zatyczki do uszu a nie reorganizuje życie połowie ulicy. Wiem co mówię, sama przez rok pracowałam na nocki i zatyczki były rewelacyjne:)

Posted

Uwaga! Pilnie poszukujemy domu tymczasowego od 27 lipca do 1 sierpnia! Miłka NIE MOŻE TUTAJ ZOSTAĆ W TYM CZASIE! Na pomoc!!! Szukałyśmy wśród znajomych i nikogo to nie obchodzi, nikt nie ma czasu i możliwości. Moja siostra nie da rady zająć się 5 psami sama. Pies sąsiada rozwala ogrodzenie i nie jesteśmy w stanie w 3 osoby ich upilnować, nie może z nimi zostać sama bez pomocy jedna licealistka. Sprawa jest masakrycznie pilna, ogród jest w rozsypce, ogrodzenia dziurawe, nie możemy wylecieć z domu z powodu psa. Moja siostra nie da rady na spacer zabierać 3 psów naraz, a Miłki samej w domu obecnie zostawić nie można, bo drapie ściany żeby wyjść. Musiałyśmy pozwolić jej i psu sąsiada na wspólne przebywanie, bo rozkopał sąsiadom cały ogród i rozwalił ogrodzenie, nie wiemy czy uda nam się to naprawić. Ona tu nie może zostać kiedy nas nie będzie. Jeśli nie znajdzie się DT, to MUSIMY ODDAĆ JĄ DO SCHRONISKA! :(

Posted

Dziewczyny, może zmieńcie tytuł chociaż....:roll:
Ja niestety nie mam możliwosci, ale może złapac kontakt z dogomaniakami z Krakowa? Ja roześlę trochę pw do tych co znam. Może też porozsyłajcie?
Szkoda jej do schronu....:shake:

Posted

Dzika, czemu nie podaliście jej blokady skoro wiedzieliście czym to wszystko grozi? Ciężko sobie na głowę wziąć cieczkującą sukę, hotele też są niechętne.
Trzeba ją jak najszybciej zablokować wg mnie, szkoda suki do schronu.

Posted

Po pierwsze, nie wiedziałam do końca czym to grozi, bo na cieczkach się nie znam, moje są sterylizowane. A nie podałyśmy blokady, bo raz - nie wiedziałam wcześniej o czymś takim, a dwa - nie stać nas na to. Wszystkie nasze pieniądze poszły na jedzenie i weta dla Miłki. Jak pisałam - jesteśmy freelancerami - nie mamy żadnych oszczędności i nie mamy kasy "dziesiątego", tylko jak ktoś raczy zapłacić.

Wiem, że ciężko sobie wziąć. My ją wzięłyśmy, bo była chuda, przerażona, sama i jeszcze trochę i skończyłaby pod kołami. Żeby zaoszczędzić jej stresu nie chciałyśmy jej wysyłać do schroniska, ale kiedy mamy do wyboru dach nad głową dla siebie i naszych dwóch psów, a dobro jednego wybór musi być oczywisty, choć ciężki. Tak jak wszyscy wokół musimy wybrać "brak kłopotu".

My mamy czas do jutra, by coś z tym zrobić.

Posted

Zapytajcie weta nawet telefonicznie, czy możecie jej podać Proverę - blokadę. Wyciszy ją to. Kiedy ona zaczęła cieczkę? Może być już pokryta?
Ja nie atakuję Was, wiem jak to jest wziąć sobie problem na głowę ;)

Posted

jestem... tylko nie wiem jak mogę pomóc. :roll:
DT nie znajdę na pewno, bo nikt mi nie zgodził się nawet przygarnąć 2 kg mikrusa na DT....
mogę spróbować pomóc ze sterylką, tylko trzeba napisać podanie do KTOZ.
i odradzam Arkę.. właśnie się dowiedziałam, że oni biorą 125 zł za szczepienie na wściekliznę :roll: to samo które wszędzie indziej kosztuje 25 zł

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...