dziki.nomada Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 Dziś dzwoniła bardzo miła młoda pani z Piotrkowa Trybunalskiego (znacie tam kogoś?) i mówiła, że ma córeczkę niedosłyszącą, która rzadko wychodzi z innymi dziećmi, więc chciałaby dla niej łagodnego pieska. Pani jest nauczycielką, więc dużo w domu przebywa, powiedziała, że nigdy nie byłoby tak, że pies zostawałby w domu na osiem godzin. Pytała, ile chcemy za Miłkę ;) Bardzo się ucieszyła, że piesek wysterylizowany, sama zaproponowała umowę adopcyjną, powiedziała, że chciałaby być w kontakcie, że ma już legowisko kupione dla psa i smycz, że będzie wychodziła o szóstej rano przed pracą na spacer, dopytywała, co pies u nas je, czy lubi dzieci, czy dużo szczeka... Podczas 15 minut rozmowy ona więcej pytań zadawała niż ja ;) Wydaje się być świadoma, z czym się wiąże posiadanie psa. Jedyne, co mnie martwi, to mieszkanie w bloku... Choć nasz domek też był maleńki i potrafiła ładnie zostać sama - kładła się wtedy i spała. Mój tata powiedział, że jeśli się pani zdecyduje, to on Miłkę zawiezie do Piotrkowa... Jesteśmy umówione w poniedziałek na kolejną rozmowę. Trzymajcie kciuki Ciotki i Wujku! ;) Ja mojego wujka nie zastałam niestety, więc na razie ta kwestia nam ucichła, choć nie powiedziane, że moi rodzice do niego nie zajrzą jak wrócę do Krakowa - obiecali popytać :) Kinga Edit: filmy można umieszczać, tylko trzeba trochę oszukać ;) adres bez http i www, a com oddziel spacją i napisz, żeby sobie usunąć. Dumkę widziałam i byłam już w jej wątku, ale my nie damy rady się pojawić w tym terminie. Rozesłałam wczoraj maile w jej sprawie. Quote
savahna Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 To trzymamy kciuki. Z Piotrkowa nie kojarze nikogo, ale z Łodzi jest Marycha35, zawsze to za miedza, więc moze kogos zna....:roll: Quote
masza44 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Trzymam kciuki! Kinga mam prośbę zapytaj na jakim ogłoszeniu Pani znalazła Miłeczkę- to nam podpowie gdzie wato ogłaszać psiaki. Quote
wojtuś Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Kingo ale super:) Nie ma się co martwić, że mieszkanie w bloku, najważniejszy jest kochający domek, czy to będzie mieszkanie w bloku czy domek z ogródkiem - Psiak się zaadoptuje:) Sam się o tym przekonałem u moich Psiaków - Pupil ze Szczebrzeszyna, Psiak z pola ma kochający domek w Krakowie - Layla z Tarnowa, zerwała łańcuch i ma cudowny domek w Krakowie- od razu oprócz posłanka zaadoptowała dla siebie kanapę:), savahna napisał(a):To trzymamy kciuki. Z Piotrkowa nie kojarze nikogo, ale z Łodzi jest Marycha35, zawsze to za miedza, więc moze kogos zna....:roll: Tak na szybko kojarzę Cioteczki z Łodzi : mmd i majga Jutro jeszcze pomyślę i jak trzeba podzwonię;);) Quote
dziki.nomada Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 masza44 napisał(a):Trzymam kciuki! Kinga mam prośbę zapytaj na jakim ogłoszeniu Pani znalazła Miłeczkę- to nam podpowie gdzie wato ogłaszać psiaki. Córeczka tej pani znalazła, więc nie bardzo pamiętała gdzie... Spróbuję dopytać, ale dowiedziałam się tylko tyle, że jej córka szukała kundelków, pokazała jej zdjęcie i poprosiła, żeby zadzwonić. Zrobimy chyba tak, że ja jeszcze porozmawiam jutro i na spokojnie dopytam o wszystko (choć moja mama, która słyszała całą rozmowę powiedziała, że ktoś, kto nie jest zdecydowany na psa w 100%, nie zadaje takich pytań i nie rozmawia tak długo, więc że ona na moim miejscu oddałaby psa w ciemno), a zawieźć Miłkę pojadę po prostu osobiście i poobserwuję, jak się dziecko zachowuje, pokażę, co Miłka umie, a czego ją trzeba nauczyć itp. Tak będzie chyba najlepiej, bo moim zdaniem wizyta przedadopcyjna spoko z jednej strony, a z drugiej lepiej chyba przy psie w konkretnej już sytuacji wszystko doustalać. Pójdziemy na spacer z Miłką na miejscu i poświęcimy cały dzień na to, żeby wszystko zrobić porządnie. Jak myślicie? Bo ktoś obcy do obcej kobiety z wizytą, to też wszystkiego się nie dowie, a skoro i tak się mój tata zadeklarował, to pojechalibyśmy oboje. Zobaczymy w ogóle, czy zadzwoni jutro i będziemy dalej myśleć :) Quote
savahna Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Ja wprawdzie doswiadczenia w wyadoptowywaniu psiaków nie mam, ale sądze,że takie rozwiązanie nie jest złe. No i ważna jest umowa a także fakt,żeby Pani miała świadomość,że gdyby cos poszło nie tak do psa powinna do was zwrócić.... I oczywiście uczulam: adresówka koniecznie! I na poczatku uważać, coby nie nawiała, choć ona proludzka bardzo, więc nie powinno byc problemu. Trzymam kciuki.;) Quote
wojtuś Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 dziki.nomada napisał(a):Córeczka tej pani znalazła, więc nie bardzo pamiętała gdzie... Spróbuję dopytać, ale dowiedziałam się tylko tyle, że jej córka szukała kundelków, pokazała jej zdjęcie i poprosiła, żeby zadzwonić. Zrobimy chyba tak, że ja jeszcze porozmawiam jutro i na spokojnie dopytam o wszystko (choć moja mama, która słyszała całą rozmowę powiedziała, że ktoś, kto nie jest zdecydowany na psa w 100%, nie zadaje takich pytań i nie rozmawia tak długo, więc że ona na moim miejscu oddałaby psa w ciemno), a zawieźć Miłkę pojadę po prostu osobiście i poobserwuję, jak się dziecko zachowuje, pokażę, co Miłka umie, a czego ją trzeba nauczyć itp. Tak będzie chyba najlepiej, bo moim zdaniem wizyta przedadopcyjna spoko z jednej strony, a z drugiej lepiej chyba przy psie w konkretnej już sytuacji wszystko doustalać. Pójdziemy na spacer z Miłką na miejscu i poświęcimy cały dzień na to, żeby wszystko zrobić porządnie. Jak myślicie? Bo ktoś obcy do obcej kobiety z wizytą, to też wszystkiego się nie dowie, a skoro i tak się mój tata zadeklarował, to pojechalibyśmy oboje. Zobaczymy w ogóle, czy zadzwoni jutro i będziemy dalej myśleć :) Wspaniały tata:) i takie rozwiązanie jest super żebyście razem z Miłką pojechali, zobaczyli domek, warunki w jakich będzie Miłka, pomówili i jeszcze poświęcili cały dzień dla Państwa i Suni:) Tak naprawdę sprawdzenie domku wcześniej, może dać wstępną odpowiedź o miejscu gdzie będzie Psiak, jednak nigdy nie jest się pewnym na 100%, to dopiero się okazuje jak Psiak zostaje w domku i jak się zaadoptuje:) To czekamy jak jutrzejsza rozmowa:) savahna napisał(a):Ja wprawdzie doswiadczenia w wyadoptowywaniu psiaków nie mam, ale sądze,że takie rozwiązanie nie jest złe. No i ważna jest umowa a także fakt,żeby Pani miała świadomość,że gdyby cos poszło nie tak do psa powinna do was zwrócić.... I oczywiście uczulam: adresówka koniecznie! I na poczatku uważać, coby nie nawiała, choć ona proludzka bardzo, więc nie powinno byc problemu. Trzymam kciuki.;) To prawda, adresówka jest ważna - najlepsza to taka okrągła blaszka lub plastikowa z imieniem Suni i nr telefonu właściciela;) Quote
dziki.nomada Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Przed chwilą kolejny telefon - pani z Krakowa z trójką dzieci, najstarsza córeczka 9 lat, a trzy dni temu umarł im piesek, więc chcieliby nowego. Co zadziwiające, jest to reakcja na moje stare ogłoszenie na gumtree ;) Będzie dobrze :D Quote
savahna Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 To trzymam mocno kciuki!:loveu: Dziki a masz co proponować w zastepstwie ,jakby Ci się domków tyle naustawiało w kolejce,ze jednej Miłki nie starczy, bo jak coś to u nas nadmiar.:p Na przykład jakoś dziwnie dwóch braciszków nie możemy wyadoptować. Zupełnie nie wiem czemu. Mlode,ładne, normalne....:roll: A tak psiaki wyglądały, jak mag.da znalazła je w wakacje chyba, podczas ulewy na skraju lasu.... Miłeczka pakuj się.....;) Quote
dziki.nomada Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Hehe, dzięki, będziemy pamiętały podczas rozmów :) Pani z Piotrkowa chciała dzwonić do weta, żeby się upewnić, czy Miłka jest zdrowa, więc rodzinę z Krakowa trzymam póki co w niepewności. Jutro się okaże, czy jedziemy w daleki świat, czy zapraszamy dzieci na wizytę zapoznawczą ;) Kinga Quote
savahna Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Na jednym z watków ktoś wkleił dogomaniaczki z Piotrkowa. http://www.dogomania.pl/threads/205304-Uzbiera%C5%82am-troch%C4%99-tymczas%C3%B3w-prosz%C4%99-o-pomoc-w-znalezieniu-domk%C3%B3w/page48 Kaja69 na trasie w okolicach Piotrkowa, na stacji benzynowej natrafiła na suczkę w ciązy. Sunia nie dała się złapac. Sytuacja na stacji w kwestii suni nieciekawa.... Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Widzę dobre wieści :) poczytam dokładnie wieczorem :) Quote
dziki.nomada Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Nowe wieści są takie: pani z Piotrkowa zrezygnowała (nie powiedziała dlaczego), ale jutro przyjdzie rodzina z Krakowa w odwiedziny, więc trzymamy wszyscy kciuki, żeby się zakochali w Miłce :D Quote
savahna Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Dobrze,ze chociaz p. z Piotrkowa się odezwała. Trzymamy kciuki za Kraków zatem.;) Quote
dziki.nomada Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Za kciuki dziękujemy i w ogóle: bardzo, bardzo się cieszymy, że z nami jesteście i nas wspieracie :* Zapomniałam napisać, że chłopaki ze zdjęcia cudowne i też nie rozumiem, dlaczego nie ma setek chętnych na nich... Zresztą przepięknych psiaków całe mnóstwo i gdybym tylko mogła... Ech... Kinga Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 To zaciskamy kciuki i łapki jutro :) Quote
masza44 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Ja też trzymam kciuki za Kraków! Dajcie znać jak tylko coś będzie wiadomo. A co do psiaków to cóż...dom bez psa lub kota jest dla mnie marnotrawstwem tzn nie chodzi mi że każdy powinien mieć zwierzę bo naprawdę nie każdy ma warunki i nie każdy ma podejście ale znam tyle domów, gdzie w sumie jest wszystko,mieszkanie, dochód czas, ludzie lubią zwierzęta, kiedyś mieli i co? I lipa, za każdym razem jak ich namawiam to słyszę " gdybym miała warunki" to o co chodzi? Czego jeszcze psu czy kotu trzeba ( mam na myśli przeciętnego a nie ras wymagających). Dla nich chyba najlepsza byłaby terapia szokowa- wycieczka do schroniska np. może to przełamałoby jakiś opór i wymigiwanie się warunkami. Quote
savahna Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Dokładnie.:p A ja uszczęsliwiłam rodzinke na siłę. Musiałam gdzieś umiescić psa, bo ze schroniska zamiast z jednym wyszłam z dwoma. To miał byc tymczas. Nie było moim celem perfidne podpuszczenie ich, bo wiem,że to troche dla nich kłopotliwe,ze wzgledu na częstotliwość przemieszczania się, .....ale pokochali pieronka. Najcudowniejszy psiak na świecie.Zjada malinki z krzaków, wcina orzechy laskowe, przynosi listy ze skrzynku, a popołudniowa drzemke ucina sobie na kanapie razem z Panem, który wcześnie usilnie twierdził,że pies powinien spać na legowisku. Znacznie z nim weselej.... A gdyby nie nieprzewidziana sytuacja nadal byliby bez psa....;) Quote
masza44 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Savanha ja moich rodziców w psa najlepiej starszego wrobię na pewno chociaż mówią, że po odejściu Gabora nie będą już chcieli żadnego...Teściowa po zapodaniu sprawy chce być domkiem tymczasowym dla malizn ( ma swojego przygarniętego kocura). Gorzej z przekonaniem znajomych, bo ich niestety nie mogę postawić przed faktem dokonanym...A moje psy też jedzą malinki i orzechy z ogrodu! To jest bardzo zabawne:) Quote
savahna Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 To prawda, z rodzina zawsze łatwiej. A może znajomym fotki jakiejs bidy pokazać...może zadziała. Czekamy na wiesci w kwestii domku Miłki....:roll: Quote
dziki.nomada Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 Różnie bywa z tym przekonywaniem rodziny, bo chociaż u mnie w domu nigdy nie było problemów z tym, że przyprowadzałam psy (był taki moment, kiedy mieliśmy jednocześnie owczarka niemieckiego, kundelka pinczerowatego i staruszka w typie collie) i one zawsze były uznane szybko za członków rodziny, to jeden jedyny raz, jeszcze w podstawówce, zdarzyło mi się popełnić ten błąd i przynieść kociaka... Moja mama zareagowała histerycznie (czego absolutnie się nie spodziewałam, bo na psy zawsze też narzekała, a w końcu najbardziej je rozpieszczała) i kazała biedne stworzonko natychmiast zawieźć do babci. Niestety akurat był tam remont i przed domem leżała sterta desek, po której chodzili robotnicy... No i kot wszedł między te deski i został zmiażdżony ;( Dlatego nigdy nawet nie myślałam o tym, żeby mieć kota... Odnośnie Miłeczki: rodzinka przyjedzie w piątek, bo ma przyjechać jeszcze teść tej pani, z którą rozmawiałam (mają lekki konflikt, bo oboje chcą Miłkę u siebie ;)) i chcieliby od razu ją zabrać, żeby w weekend był czas na obserwację. Mają ogródek. Jeszcze będę się z nimi kontaktowała przed piątkiem, przygotuję sobie umowę itp. no i pojadę z nimi i z Miłką do domu, żeby zobaczyć co i jak na miejscu. Na szczęście umowę Yzmy mam, więc bezczelnie zgapię :P Dzwoniła natomiast pani z Katowic (info z gumtree) i powiedziała, że będzie czekała, gdyby w piątek okazało się, że Miłka nie została adoptowana. Proponowałam chłopaków od savahny, ale powiedziała, że koniecznie ma być Miłka i że jeśli się nie uda, to wtedy się ewentualnie zastanowi. Czary czy co? ;) Kinga Quote
savahna Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 [quote name='dziki.nomada'] Odnośnie Miłeczki: rodzinka przyjedzie w piątek, bo ma przyjechać jeszcze teść tej pani, z którą rozmawiałam (mają lekki konflikt, bo oboje chcą Miłkę u siebie ;)) Nnnno takich konfliktów to my więcej chcemy.:diabloti: koniecznie ma być Miłka i że jeśli się nie uda, to wtedy się ewentualnie zastanowi. Czary czy co? ;) Właśnie, coś to magią zajeżdża zdecydowanie. Ogłoszeń miała jak na lekarstwo....Nie jest jakoś wyjatkow przesliczna...A domki sie bija...Dziki, przyznajcie Wy sie lepiej ....:cool3: :evil_lol: To ja jeszcze wkleję dwa wątki kieleckie. To może się Pani jednak nad którymś psiakiem ulituje. http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-KIELCE-prosimy-o-pomoc-w-OG%C5%81OSZENIACH-i-finansow%C4%85!-Opisy-i-foto-str.1 http://www.dogomania.pl/threads/196823-PSY-KIELECKIE-DO-ADOPCJI-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-z-Dymin-i-tych-kt%C3%B3re-ich-unikn%C4%99%C5%82y I jeszcze taka Colaczkę mamy na wylocie z dt Przepraszam dziewczyny,ze Wam tak wklejam i wklejam, ale człowiek chce każda szanse wykorzystac.:oops: Miłeczka pakuj sie. Quote
dziki.nomada Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 Nie przepraszaj! Gdyby nie Twoje posty, to nie wiedziałabym, co się tutaj dzieje, bo bardzo bardzo rzadko przeglądam forum. A kieleckie biedy są nam przecież szczególnie bliskie :) Jak coś dodajesz, to staram się chociaż wejść i podbić... Nie mam pojęcia, skąd takie zainteresowanie Miłką, bo przecież Zenuś choćby jest ładniejszy... Może jednak te farby? ;) Albo mój urok osobisty działa, nawet pomimo tego, że ktoś inny wstawił ogłoszenia ;) Kinga Quote
savahna Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Pewnie urok. Albo może zdjecia Waszych bosych stóp.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.