Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś dzwoniła bardzo miła młoda pani z Piotrkowa Trybunalskiego (znacie tam kogoś?) i mówiła, że ma córeczkę niedosłyszącą, która rzadko wychodzi z innymi dziećmi, więc chciałaby dla niej łagodnego pieska. Pani jest nauczycielką, więc dużo w domu przebywa, powiedziała, że nigdy nie byłoby tak, że pies zostawałby w domu na osiem godzin. Pytała, ile chcemy za Miłkę ;) Bardzo się ucieszyła, że piesek wysterylizowany, sama zaproponowała umowę adopcyjną, powiedziała, że chciałaby być w kontakcie, że ma już legowisko kupione dla psa i smycz, że będzie wychodziła o szóstej rano przed pracą na spacer, dopytywała, co pies u nas je, czy lubi dzieci, czy dużo szczeka... Podczas 15 minut rozmowy ona więcej pytań zadawała niż ja ;) Wydaje się być świadoma, z czym się wiąże posiadanie psa. Jedyne, co mnie martwi, to mieszkanie w bloku... Choć nasz domek też był maleńki i potrafiła ładnie zostać sama - kładła się wtedy i spała. Mój tata powiedział, że jeśli się pani zdecyduje, to on Miłkę zawiezie do Piotrkowa... Jesteśmy umówione w poniedziałek na kolejną rozmowę. Trzymajcie kciuki Ciotki i Wujku! ;) Ja mojego wujka nie zastałam niestety, więc na razie ta kwestia nam ucichła, choć nie powiedziane, że moi rodzice do niego nie zajrzą jak wrócę do Krakowa - obiecali popytać :)

Kinga

Edit: filmy można umieszczać, tylko trzeba trochę oszukać ;) adres bez http i www, a com oddziel spacją i napisz, żeby sobie usunąć.
Dumkę widziałam i byłam już w jej wątku, ale my nie damy rady się pojawić w tym terminie. Rozesłałam wczoraj maile w jej sprawie.

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kingo ale super:)

Nie ma się co martwić, że mieszkanie w bloku, najważniejszy jest kochający domek, czy to będzie mieszkanie w bloku czy domek z ogródkiem - Psiak się zaadoptuje:)

Sam się o tym przekonałem u moich Psiaków
- Pupil ze Szczebrzeszyna, Psiak z pola ma kochający domek w Krakowie
- Layla z Tarnowa, zerwała łańcuch i ma cudowny domek w Krakowie- od razu oprócz posłanka zaadoptowała dla siebie kanapę:),

savahna napisał(a):
To trzymamy kciuki. Z Piotrkowa nie kojarze nikogo, ale z Łodzi jest Marycha35, zawsze to za miedza, więc moze kogos zna....:roll:

Tak na szybko kojarzę Cioteczki z Łodzi : mmd i majga

Jutro jeszcze pomyślę i jak trzeba podzwonię;);)

Posted

masza44 napisał(a):
Trzymam kciuki! Kinga mam prośbę zapytaj na jakim ogłoszeniu Pani znalazła Miłeczkę- to nam podpowie gdzie wato ogłaszać psiaki.


Córeczka tej pani znalazła, więc nie bardzo pamiętała gdzie... Spróbuję dopytać, ale dowiedziałam się tylko tyle, że jej córka szukała kundelków, pokazała jej zdjęcie i poprosiła, żeby zadzwonić.

Zrobimy chyba tak, że ja jeszcze porozmawiam jutro i na spokojnie dopytam o wszystko (choć moja mama, która słyszała całą rozmowę powiedziała, że ktoś, kto nie jest zdecydowany na psa w 100%, nie zadaje takich pytań i nie rozmawia tak długo, więc że ona na moim miejscu oddałaby psa w ciemno), a zawieźć Miłkę pojadę po prostu osobiście i poobserwuję, jak się dziecko zachowuje, pokażę, co Miłka umie, a czego ją trzeba nauczyć itp. Tak będzie chyba najlepiej, bo moim zdaniem wizyta przedadopcyjna spoko z jednej strony, a z drugiej lepiej chyba przy psie w konkretnej już sytuacji wszystko doustalać. Pójdziemy na spacer z Miłką na miejscu i poświęcimy cały dzień na to, żeby wszystko zrobić porządnie. Jak myślicie? Bo ktoś obcy do obcej kobiety z wizytą, to też wszystkiego się nie dowie, a skoro i tak się mój tata zadeklarował, to pojechalibyśmy oboje.

Zobaczymy w ogóle, czy zadzwoni jutro i będziemy dalej myśleć :)

Posted

Ja wprawdzie doswiadczenia w wyadoptowywaniu psiaków nie mam, ale sądze,że takie rozwiązanie nie jest złe. No i ważna jest umowa a także fakt,żeby Pani miała świadomość,że gdyby cos poszło nie tak do psa powinna do was zwrócić....
I oczywiście uczulam: adresówka koniecznie! I na poczatku uważać, coby nie nawiała, choć ona proludzka bardzo, więc nie powinno byc problemu.
Trzymam kciuki.;)

Posted

dziki.nomada napisał(a):
Córeczka tej pani znalazła, więc nie bardzo pamiętała gdzie... Spróbuję dopytać, ale dowiedziałam się tylko tyle, że jej córka szukała kundelków, pokazała jej zdjęcie i poprosiła, żeby zadzwonić.

Zrobimy chyba tak, że ja jeszcze porozmawiam jutro i na spokojnie dopytam o wszystko (choć moja mama, która słyszała całą rozmowę powiedziała, że ktoś, kto nie jest zdecydowany na psa w 100%, nie zadaje takich pytań i nie rozmawia tak długo, więc że ona na moim miejscu oddałaby psa w ciemno), a zawieźć Miłkę pojadę po prostu osobiście i poobserwuję, jak się dziecko zachowuje, pokażę, co Miłka umie, a czego ją trzeba nauczyć itp. Tak będzie chyba najlepiej, bo moim zdaniem wizyta przedadopcyjna spoko z jednej strony, a z drugiej lepiej chyba przy psie w konkretnej już sytuacji wszystko doustalać. Pójdziemy na spacer z Miłką na miejscu i poświęcimy cały dzień na to, żeby wszystko zrobić porządnie. Jak myślicie? Bo ktoś obcy do obcej kobiety z wizytą, to też wszystkiego się nie dowie, a skoro i tak się mój tata zadeklarował, to pojechalibyśmy oboje.

Zobaczymy w ogóle, czy zadzwoni jutro i będziemy dalej myśleć :)

Wspaniały tata:)
i takie rozwiązanie jest super żebyście razem z Miłką pojechali, zobaczyli domek, warunki w jakich będzie Miłka, pomówili i jeszcze poświęcili cały dzień dla Państwa i Suni:)
Tak naprawdę sprawdzenie domku wcześniej, może dać wstępną odpowiedź o miejscu gdzie będzie Psiak,
jednak nigdy nie jest się pewnym na 100%, to dopiero się okazuje jak Psiak zostaje w domku i jak się zaadoptuje:)
To czekamy jak jutrzejsza rozmowa:)

savahna napisał(a):
Ja wprawdzie doswiadczenia w wyadoptowywaniu psiaków nie mam, ale sądze,że takie rozwiązanie nie jest złe. No i ważna jest umowa a także fakt,żeby Pani miała świadomość,że gdyby cos poszło nie tak do psa powinna do was zwrócić....
I oczywiście uczulam: adresówka koniecznie! I na poczatku uważać, coby nie nawiała, choć ona proludzka bardzo, więc nie powinno byc problemu.
Trzymam kciuki.;)

To prawda, adresówka jest ważna - najlepsza to taka okrągła blaszka lub plastikowa z imieniem Suni i nr telefonu właściciela;)

Posted

Przed chwilą kolejny telefon - pani z Krakowa z trójką dzieci, najstarsza córeczka 9 lat, a trzy dni temu umarł im piesek, więc chcieliby nowego. Co zadziwiające, jest to reakcja na moje stare ogłoszenie na gumtree ;) Będzie dobrze :D

Posted

To trzymam mocno kciuki!:loveu:
Dziki a masz co proponować w zastepstwie ,jakby Ci się domków tyle naustawiało w kolejce,ze jednej Miłki nie starczy, bo jak coś to u nas nadmiar.:p
Na przykład jakoś dziwnie dwóch braciszków nie możemy wyadoptować. Zupełnie nie wiem czemu. Mlode,ładne, normalne....:roll:



A tak psiaki wyglądały, jak mag.da znalazła je w wakacje chyba, podczas ulewy na skraju lasu....

Miłeczka pakuj się.....;)

Posted

Hehe, dzięki, będziemy pamiętały podczas rozmów :)

Pani z Piotrkowa chciała dzwonić do weta, żeby się upewnić, czy Miłka jest zdrowa, więc rodzinę z Krakowa trzymam póki co w niepewności. Jutro się okaże, czy jedziemy w daleki świat, czy zapraszamy dzieci na wizytę zapoznawczą ;)

Kinga

Posted

Za kciuki dziękujemy i w ogóle: bardzo, bardzo się cieszymy, że z nami jesteście i nas wspieracie :*

Zapomniałam napisać, że chłopaki ze zdjęcia cudowne i też nie rozumiem, dlaczego nie ma setek chętnych na nich... Zresztą przepięknych psiaków całe mnóstwo i gdybym tylko mogła... Ech...

Kinga

Posted

Ja też trzymam kciuki za Kraków! Dajcie znać jak tylko coś będzie wiadomo. A co do psiaków to cóż...dom bez psa lub kota jest dla mnie marnotrawstwem tzn nie chodzi mi że każdy powinien mieć zwierzę bo naprawdę nie każdy ma warunki i nie każdy ma podejście ale znam tyle domów, gdzie w sumie jest wszystko,mieszkanie, dochód czas, ludzie lubią zwierzęta, kiedyś mieli i co? I lipa, za każdym razem jak ich namawiam to słyszę " gdybym miała warunki" to o co chodzi? Czego jeszcze psu czy kotu trzeba ( mam na myśli przeciętnego a nie ras wymagających). Dla nich chyba najlepsza byłaby terapia szokowa- wycieczka do schroniska np. może to przełamałoby jakiś opór i wymigiwanie się warunkami.

Posted

Dokładnie.:p
A ja uszczęsliwiłam rodzinke na siłę. Musiałam gdzieś umiescić psa, bo ze schroniska zamiast z jednym wyszłam z dwoma. To miał byc tymczas. Nie było moim celem perfidne podpuszczenie ich, bo wiem,że to troche dla nich kłopotliwe,ze wzgledu na częstotliwość przemieszczania się, .....ale pokochali pieronka. Najcudowniejszy psiak na świecie.Zjada malinki z krzaków, wcina orzechy laskowe, przynosi listy ze skrzynku, a popołudniowa drzemke ucina sobie na kanapie razem z Panem, który wcześnie usilnie twierdził,że pies powinien spać na legowisku.
Znacznie z nim weselej....
A gdyby nie nieprzewidziana sytuacja nadal byliby bez psa....;)

Posted

Savanha ja moich rodziców w psa najlepiej starszego wrobię na pewno chociaż mówią, że po odejściu Gabora nie będą już chcieli żadnego...Teściowa po zapodaniu sprawy chce być domkiem tymczasowym dla malizn ( ma swojego przygarniętego kocura). Gorzej z przekonaniem znajomych, bo ich niestety nie mogę postawić przed faktem dokonanym...A moje psy też jedzą malinki i orzechy z ogrodu! To jest bardzo zabawne:)

Posted

Różnie bywa z tym przekonywaniem rodziny, bo chociaż u mnie w domu nigdy nie było problemów z tym, że przyprowadzałam psy (był taki moment, kiedy mieliśmy jednocześnie owczarka niemieckiego, kundelka pinczerowatego i staruszka w typie collie) i one zawsze były uznane szybko za członków rodziny, to jeden jedyny raz, jeszcze w podstawówce, zdarzyło mi się popełnić ten błąd i przynieść kociaka... Moja mama zareagowała histerycznie (czego absolutnie się nie spodziewałam, bo na psy zawsze też narzekała, a w końcu najbardziej je rozpieszczała) i kazała biedne stworzonko natychmiast zawieźć do babci. Niestety akurat był tam remont i przed domem leżała sterta desek, po której chodzili robotnicy... No i kot wszedł między te deski i został zmiażdżony ;( Dlatego nigdy nawet nie myślałam o tym, żeby mieć kota...

Odnośnie Miłeczki: rodzinka przyjedzie w piątek, bo ma przyjechać jeszcze teść tej pani, z którą rozmawiałam (mają lekki konflikt, bo oboje chcą Miłkę u siebie ;)) i chcieliby od razu ją zabrać, żeby w weekend był czas na obserwację. Mają ogródek. Jeszcze będę się z nimi kontaktowała przed piątkiem, przygotuję sobie umowę itp. no i pojadę z nimi i z Miłką do domu, żeby zobaczyć co i jak na miejscu. Na szczęście umowę Yzmy mam, więc bezczelnie zgapię :P

Dzwoniła natomiast pani z Katowic (info z gumtree) i powiedziała, że będzie czekała, gdyby w piątek okazało się, że Miłka nie została adoptowana. Proponowałam chłopaków od savahny, ale powiedziała, że koniecznie ma być Miłka i że jeśli się nie uda, to wtedy się ewentualnie zastanowi. Czary czy co? ;)

Kinga

Posted

[quote name='dziki.nomada']
Odnośnie Miłeczki: rodzinka przyjedzie w piątek, bo ma przyjechać jeszcze teść tej pani, z którą rozmawiałam (mają lekki konflikt, bo oboje chcą Miłkę u siebie ;))
Nnnno takich konfliktów to my więcej chcemy.:diabloti:

koniecznie ma być Miłka i że jeśli się nie uda, to wtedy się ewentualnie zastanowi. Czary czy co? ;)
Właśnie, coś to magią zajeżdża zdecydowanie.
Ogłoszeń miała jak na lekarstwo....Nie jest jakoś wyjatkow przesliczna...A domki sie bija...Dziki, przyznajcie Wy sie lepiej
....:cool3: :evil_lol:


To ja jeszcze wkleję dwa wątki kieleckie. To może się Pani jednak nad którymś psiakiem ulituje.
http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-KIELCE-prosimy-o-pomoc-w-OG%C5%81OSZENIACH-i-finansow%C4%85!-Opisy-i-foto-str.1
http://www.dogomania.pl/threads/196823-PSY-KIELECKIE-DO-ADOPCJI-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-z-Dymin-i-tych-kt%C3%B3re-ich-unikn%C4%99%C5%82y
I jeszcze taka Colaczkę mamy na wylocie z dt


Przepraszam dziewczyny,ze Wam tak wklejam i wklejam, ale człowiek chce każda szanse wykorzystac.:oops:
Miłeczka pakuj sie.

Posted

Nie przepraszaj! Gdyby nie Twoje posty, to nie wiedziałabym, co się tutaj dzieje, bo bardzo bardzo rzadko przeglądam forum. A kieleckie biedy są nam przecież szczególnie bliskie :) Jak coś dodajesz, to staram się chociaż wejść i podbić...

Nie mam pojęcia, skąd takie zainteresowanie Miłką, bo przecież Zenuś choćby jest ładniejszy... Może jednak te farby? ;) Albo mój urok osobisty działa, nawet pomimo tego, że ktoś inny wstawił ogłoszenia ;)

Kinga

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...