dziki.nomada Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Niektórzy już wiedzą, napiszę to tym, którzy jeszcze nie... Dziś z wielkiej radości ze spaceru Miłka mi się zerwała (rozerwała obrożę) i uciekła na główną drogę. Wpadła prosto pod rozpędzony samochód i zginęła ze swoim uśmiechem i merdając ogonem. W swoim wielkim zaufaniu do ludzi nie wpadła na to, że przed samochodami się ucieka. Samochód wpadł w nią z taką siłą, że przeleciała około 4-5 metrów - z jednego pasa przeleciała na pobocze z drugiej strony. Chyba nawet nie poczuła śmierci. Dla mnie to był najstraszniejszy moment w życiu. Dziękujemy wszystkim, którzy opiekowali się Miłką i troszczyli się o nią. Miłka wysterylizowana, teraz intensywne poszukiwania domku! Nasze sposoby zawiodły, z ogłoszeń, które dodałyśmy nie było żadnego odzewu, więc może ktoś inny będzie miał więcej szczęścia? Do piątku mamy się wynieść z wynajmowanego domu, a nie mamy gdzie - nie wiemy co zrobić z Miłką i szukamy choćby domu tymczasowego... Zadeklarowane wpłaty: Masza44 50zł (doszło, dziękujemy) Felka z Bagien 20zł (doszło, dziękujemy) Z Bazarku 43 zł (doszło, dziękujemy) Rachunek z lecznicy: Dzięki! Skrótowe info o Miłce: Została znaleziona na ruchliwym skrzyżowaniu kiedy obwąchiwała każdego przechodnia jakby szukała swojego pana. Jednocześnie nie chciała dać się złapać. Od samego początku nie wykazuje absolutnie żadnych objawów agresji: dogaduje się z dziećmi, psami, gryzoniami. Do każdego się uśmiecha i rozdaje buziaczki, a na widok człowieka robi helikopter ogonem. Kiedy w domu słychać pukanie, to najprawdopodobniej to akurat Miłka cieszy się, że ktoś na nią spojrzał. Reaguje na imię i pięknie wraca z podwórka na wołanie. Na spacerach potrafi pójść w długą, ale wraca na wołanie. Weterynarz jej wiek określił na 1,5 - 2 lata, jednak jej urocze usposobienie sprawia, że wygląda na młodszą. Z pewnością jest młodsza duchem. Zachowuje się też czasem jak szczeniak, o wszystko się obija. Potrafi się sama sobą zająć: podrzuca sobie sama piłkę i za nią goni. Nie pilnowana przejawia zamiłowania artystyczne: zawsze wyniucha ukryte gdzieś farby, odgryza nakrętki i maluje. Pomalowała wycieraczkę, namalowała jeden obrazek i maluje sobie radośnie łapy. Niczego innego poza farbami z półek nie ściąga. Znalazłyśmy dwie godziny temu sunię błąkającą się po Krakowie w okolicach Krzemionek po ruchliwym skrzyżowaniu. Biegała za samochodami, omal nie wpadła pod tramwaj. Podbiegała do ludzi, by zobaczyć kto zacz, ale nie chciała się zatrzymać. Na szyi zamiast obroży miała bardzo ciasny łańcuch, do łańcucha przywiązana była żółta taśma (przegryziona). Takie coś miała na szyi: http://imageshack.us/photo/my-images/717/img9438c.jpg Wygląda tak, jakby zerwała się z łańcucha lub została gdzieś przywiązana - trudno orzec. Przydreptała z nami do domu, trochę się boi, ale pozwoli oswaja. Roboczo nazywa się Miłka, bo jest milutka i urocza. Tak wygląda Miłka: http://imageshack.us/photo/my-images/51/img9455z.jpg/ Jest trochę powyżej kolana, czarna z podpalanym pyszczkiem. Wygląda na młodą, ale nie umiemy same ocenić. Chyba ma cieczkę, bo zostawiła kilka plamek krwi na podłodze, a na ranną nie wygląda. Miała parę kleszczy. Pozwala się w miarę obejrzeć, trochę zwiedza mieszkanie, chce się troszkę bawić. Nie zna dźwięków typowych dla mieszkania - dziwi ją dźwięk kranu, otwierania drzwi itp. Była niesamowicie głodna. Na chorą nie wygląda, ale przydałoby się ją obejrzeć i pewnie zaszczepić. Więcej zdjęć: http://imageshack.us/photo/my-images/577/img9440c.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/534/img9443f.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/820/img9456y.jpg/ Quote
Rudzia-Bianca Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Jestem , nie wiem na razie jak mogę pomóc ...29 lipca też wyjeżdżam więc nawet nie pomogę z dt . jak nie zmieniłaś nr telefonu zadzwonię jutro do Ciebie ... popytam naszych pań wetek czy mogą pomóc, czy w razie co dacie radę z sunią do Myślenic przyjechać ? i jeszcze to co miała na szyi :( Quote
dziki.nomada Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Jeśli nie znajdziemy nikogo w Krakowie, to możemy spróbować, ale nie mamy samochodu. Nie mamy też pojęcia jak reaguje na podróże. Busem ani pociągiem się nie uda, bo niekoniecznie była szczepiona. Jutro zadzwonimy do schroniska zapytać czy nie pomogą z tymi szczepieniami i badaniem. Jeśli to się nie uda, to będziemy kombinować z transportem. Martwi nas jedna rzecz - nie wiemy ile biegała po świecie z tą cieczką i czy nie będzie później niespodzianki. Jak się Miłka wyśpi, to zrobimy więcej zdjęć. Teraz pojadła i śpi jak suseł, mimo, że nasze dwie próbują tam do niej zaglądać :) To wydarzenie na fb: http://www.facebook.com/event.php?eid=148243021919298#!/event.php?eid=148243021919298 Udało się ją trochę obejrzeć: oczka ładne, ząbki też (białe, bez osadu), poza tym jest chudziutka, wypada jej sierść. Łańcuch miała bardzo ciasny, ale całe szczęście nie wżynał się, obcęgami udało się go rozwalić. Quote
savahna Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Zapisuje sobie watek.Jestem na zaproszenie Rudzi i chętnie wspomogę ogłoszeniami jak będzie trzeba. Quote
Rudzia-Bianca Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Jak się dowiem co i jak zadzwonię , może udało by się ją u nas wysterylizować . Ile ona mniej więcej waży ? Ale i tak musi skończyć się jej cieczka . Quote
Rudzia-Bianca Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 savahna napisał(a):Zapisuje sobie watek.Jestem na zaproszenie Rudzi i chętnie wspomogę ogłoszeniami jak będzie trzeba. Dzięki wielkie :) bardzo się cieszę że jesteś . Quote
Florentynka Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Zaglądam - poczułam się zaproszona przez Rudzię. Dziki.nomado - azaliż jest możliwe, że kojarzę Twojego nicka z innym forum i nie psimi sprawami? Tak mi się coś we łbie kołacze, jakbyśmy się gdzieś kiedyś już spotkały... Quote
dziki.nomada Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Dziękujemy za przybycie! Nie mamy u siebie wagi, a tak na oko, a raczej "na rękę", to 10-12kg. Widać jej żeberka, więc pewnie po odkarmieniu będzie z 15. Zaraz prześlę na priv numer telefonu. @ Florentynka - być może, to był mój dość często używany nick. Quote
Florentynka Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Dobra, przejdźmy do spraw suczki. Rozumiem, że może liczyć na DT u Ciebie, za wyjątkiem tych nieszczęsnych kilku dni pod koniec lipca? W sprawie szczepień - mogę się do tego dorzucić finansowo, jak mi przeleją wreszcie to co mi powinni przelać ( mam nadzieję, że w przeciągu paru dni), jeśli schronisko lub TOZ nie odpowie pozytywnie. Bezpieczniej dla suczki będzie poczekać parę dni ze szczepieniami - taki rodzaj kwarantanny, choć mam nadzieję, że jest zdrowa - oby. Quote
dziki.nomada Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Wygląda na zdrową. U nas pewnie będzie mogła zostać dopóki nic się nie znajdzie, aczkolwiek trochę martwimy się tą cieczką - bo sąsiedzi mają dużego psa - owczarka berneńskiego, który już wyniuchał co jest grane, a siatka jest dość licha. W dodatku psy sąsiada są teraz pod naszą opieką. Póki co chcemy ją przebadać - czy na pewno jest zdrowa. Musimy zresztą ją odrobaczyć, pewnie w poniedziałek. My też czekamy na przelew :) Może około 25 coś nam wpadnie, to wtedy na szczepienia będzie. Na dom tymczasowy może liczyć, oczywiście nie oddamy jej do schroniska. Jeżeli pies sąsiada nie będzie robił podkopów i rozwalał siatki, a nasze psiaki w pełni polubią nową koleżankę, to może uda się coś na te dni pod koniec lipca też wykombinować. Z naszymi psami ma wtedy zostać siostra i właściwie od niej zależy czy potrafi zająć się przez 4 dni 5 psami... Quote
Rudzia-Bianca Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 dziki.nomada wyślij mi proszę nr konta -podeślę skromne 20 zł , więcej na razie nie mogę , w sumie bez samochodu to bez sensu taszczyć się z psem z cieczką do Myślenic tylko po to żeby ją wet oglądnął jak na szczęście piszesz że wygląda na zdrową . Może to odrobaczenie i szczepienie zrobić na miejscu w Krakowie , a ja po 6 sierpnia będę bardziej mobilna to sterylizację najwyżej załatwimy w Myśleniach - bo wcześniej i tak pewnie nie da się tego zrobić . Florentynko dzięki :) Quote
dziki.nomada Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 A oto Miłka dziś, najedzona, wyspana i znacznie już odważniejsza. Dzielnie hasa z psiakami po ogrodzie. Pies sąsiada już się nią tak nie interesuje. Miłka biega z psami, goni za piłką, tarza się w trawie. Smyczy nie lubi, szelki jej nie przeszkadzają. A co najlepsze - Miłka podskakuje wysoko i daje buziaczki w policzki! :) Quote
dziki.nomada Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Przedstawiamy trochę zdjęć Miłki: Bawimy się w ogrodzie: Zapoznajemy się z sąsiadami: Z tymi mniejszymi również: Bawimy się (na zdjęciu występuje wrzaskun Yzma, może niektóre ciocie ją pamiętają): Uśmiechnięta Miłka: Zwiedzamy: I w locie: A jeśli ktoś chce obejrzeć więcej zdjęć, to zapraszamy do obejrzenia: http://img88.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=mg9479.jpg PS. Nie udało mi się dodzwonić do schroniska ani TOZ krakowskiego, będę nadal próbować. Quote
Florentynka Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Sympatyczna morda. Tak się zastanawiam, czy nie byłoby dobrze jej zrobić USG, bo jeśli rzeczywiście latała luzem z cieczką, to sprawa sterylki może być pilna. Z drugiej strony lepiej by było przed sterylką móc pozałatwiać szczepienia, a potem odczekać chwilę, żeby sunia nie złapała czegoś na fali osłabienia organizmu po zabiegu. Z drugiej strony - jeśli w momencie znalezienia miała jeszcze cieczkę, to pewnie nawet jeśli jest w ciąży to bardzo świeżo. Ale tak do końca to z nimi nigdy nic nie wiadomo... Quote
dziki.nomada Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Pojawił się ciekawy wątek w sprawie Miłki - być może za chwilę poznamy osobę, u której Miłka się urodziła. Jeśli okaże się, że to ona, to znaczy, że Miłka ma około 7-8 miesięcy i została oddana do adopcji jakiś czas temu, ale rodzina, która ją wzięła przestała się odzywać i odpisywać na maile. Dostałyśmy zdjęcia szczeniaka - no i podobieństwo do Miłki jest uderzające. Te same plamy w tych samych miejscach, te same uszka i pyszczek. Na zdjęciach tylko widzimy małą kluseczkę, a teraz długiego chudzielca. Quote
dziki.nomada Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Pani ze schroniska powiedziała, że badania za darmo zrobią pod warunkiem, że wezmą Miłkę na 14 dni kwarantanny, a później wydadzą ją jeśli zdecydujemy się na adopcję... Inną opcją jest pozyskanie od TOZ jakiegoś nakazu tego badania, więc chyba lipa. W klinikach badanie kosztuje 50-60zł... Quote
dziki.nomada Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Nie nie, mówię o zwykłym obejrzeniu pieska w celu określenia wieku i założenia książeczki zdrowia. W każdym razie udało nam się zdobyć kasę i jutro idziemy na normalną pierwszą wizytę. Schronisko zgodziłoby się pod dwoma warunkami: albo oddamy Miłkę po prostu do schroniska i tam się nią zajmą, a potem oddadzą tylko pod warunkiem podpisania umowy adopcyjnej, albo wyślemy pismo do TOZ i pani prezes zastanowi się czy dać nam jakiś papier na darmowe obejrzenie psa. Bo "każdy może powiedzieć, że znalazł psa i za darmo leczyć swojego". Dostałyśmy od osób na fb namiary na tańsze kliniki, ale nie mamy auta, więc nie mamy się jak zabrać tak daleko, więc pójdziemy jutro do ARKI, bo to najbliżej, a pani z recepcji powiedziała, że może lekarz da nam jakąś zniżkę... A Miłka cały dzień wczoraj miała gości - i ludzi i pieski i wszystkich kocha. Dziś zapoznała się ze szczurkami i bardzo się dziwiła. A koty próbuje gonić :) Szczeka rzadko, ale głos ma potężny :) Niczego nie niszczy (poza smyczami), bawi się tylko psimi zabawkami. Cały dzień spędzałaby w ogrodzie. Dom spokojnie zwiedza, ale mieszkać chce wciąż w korytarzu jak najbliżej drzwi. Quote
Florentynka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: O rany...! Wiedziałam, że Arka drze, ale że aż tak?:crazyeye: I co, potwierdziło się pochodzenie suczki? Zdjęcia rzeczywiście podobne. Quote
savahna Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Dziewczyny wy jestescie w Krakowie, tak? Mam namiary do weta w Krakowie. dr Szpeyer z ul. Bobrowskiego 11 w Krakowie. Naprawdę wspaniały Człowiek.Ogromnie pomaga przy bezdomniakach. Nr tel.124121989, ew.668 494 577 Quote
masza44 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Ja chodziłam do Arki ale odstraszyły mnie ceny, teraz chodzimy do Przychodni Pani doktor Janiny Przystaś na Nowosądeckiej, więc tylko kawałeczek od Arki i jest nie tylko o wiele taniej ale i podejście bardzo indywidualne do piesków i właścicieli:)Pani ma super podejście do psiaków:) suńkę też tam sterylizowaliśmy, cena za 15 kilową suńke to 350 zł z kaftanikiem, zdjęciem szwów i środkami przeciwbólowymi. Quote
dziki.nomada Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 To podzwonimy jeszcze rano i może rzeczywiście pójdziemy gdzie indziej. Dzięki za namiary! :) Na potwierdzenie czekamy, tamci ludzie, którzy suczkę adoptowali wciąż się nie odezwali poza krótkim mailem, że suczka jest u nich. Ale zdjęć ani więcej informacji nie przesłali. Pierwotna właścicielka mówi, że wygląda całkiem jak ona, ale zastanawia ją wzrost - czy córka ogara polskiego i husky nie powinna być wyższa. Choć podobno była najmniejsza i najdrobniejsza z miotu. Ale wciąż jest wysoce prawdopodobne, że to ona, bo porównywane były nawet pazurki na zdjęciach. Wątpliwy jest tylko wzrost. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.