Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
Zwracam się z prośbą o pomoc. Mam 2 bernardyny, samce. Wienio- 7 lat, Pele- 4 lata. Problemem jest to, że bardzo się gryzą. Pele zaczął atakować Wienia w ok. 2 roku życia i ciągle go atakuje. Wcześniej Pele „poddawał” się przed Wieniem, bawiły się razem ,itd. Wienio nigdy nie był dla Pelego zly.
Psy cały dzień biegają po dworze, natomiast podczas nocy/burzy/deszczy wpuszczane są do domu. Pele gryzie się z Wieniem zawsze w domu (przy domu również)- domyślam się, że chce rządzić w „budzie” oraz nie pozwala Wieniowi podchodzić do mnie, bawić się ze mną – ogólnie próbuje go izolować jak najbardziej na terenie działki jak i w domu. Zauważyłam też, że gdy nie ma mnie w pobliżu i psy są zajęte sobą, znacznie mniej się kłócą, nawet gryzą wspólnie patyki i leżą bardzo blisko siebie gdy jest chłodniej.
Nie wiem czy jakiś sposób aby siebie tak nie masakrowały. Pele jest bardzo nadpobudliwy, wiec może leki uspokajające, słyszałam też o kastracji… nie wiem czy te rzeczy pomogą, czy po prostu musze oddać Pelusia.
Bardzo proszę o rady bądź kontakty do trenerów, specjalistów, psychologów, itp.
Z gory dziekuje i pzdr!

Posted

Bernardyny mają brzydki zwyczaj atakowania bez zapowiedzi, jest to uzasadnione fizjologicznie. Nadmierna agresywność może być efektem błędów wychowawczych , reakcją po przykrych przeżyciach.
Agresywność u bernardyna mogą też wywołać waśnie i awantury rodzinne. Bernardyny nie są psami jednego pana, przywiązują się do całej rodziny i wszyscy jej członkowie są dla nich ważni. Kłótnie w rodzinie i agresja jej przedstawicieli wobec siebie powoduje u psa dyskomfort i dezorientację, narastanie u niego poczucia braku bezpieczeństwa, a w efekcie pojawia się agresja.Wytłumienie agresji może wymagać zastosowania pewnego przymusu fizycznego; na przykład trzeba będzie na siłę odciągnąć psa od obiektu agresji , czy na siłę szybko odprowadzić do domu. Ale na tym kończy się potrzeba stosowania przemocy. Reszta – to psychologia: okazanie psu, że nie aprobujecie takiego zachowania, ignorowanie jego zaproszeń do zabawy itp. Pies musi odczuć, że się na niego gniewacie. Bernardyny są wrażliwe i dotkliwie odczuwają ignorowanie i gniew ze strony swojego opiekuna. Oczywiście, o ile wcześniej zdołał sobie u nich wyrobić autorytet, obrażenie się na bernardyna daje dużo lepsze efekty niż baty. Dodatkowy problem w twoim przypadku to dwa psy tej samej rasy co daje dwukrotną dawkę pracy z każdym psem z osobna a następnie w grupie . Myślę że jak na bieżąco będziesz korygować złe zachowania psiaków to dojdą do jako takiego porozumienia . Na początku musisz zmniejszyć zazdrość o ciebie pokazać im że każdego tak samo traktujesz ,karmić je smakołykami najpierw jednego potem drugiego oczywiście obserwować i każde mruknięcie warknięcie od razu karcić , to samo podczas zabawy dwie zabawki po jednej dla każdego . To tyle co mogę ci doradzić może znajdzie się mądrzejsza głowa . Napisz z jakiego jesteś miasta bo prosisz o poradę łatwiej będzie podać ci dane specjalisty jak określisz swoje położenie .

Guest nator
Posted

Nie... Żadnych leków uspokajających.
Ja bym na Twoim miejscu wykastrowała psy i poprosiła o radę jakiegoś behawiorystę.

Posted

Ok, dzieki. Staram sie bardzo, fakt musze popracowac nad soba, bo stalam sie troche nerwowa ostatnio. Staram sie je traktowac jednakowo, karcic werbalnie za warczenia itp., zauwazywalam, ze kiedy Pele-agresor choc na chwile spojrzy na mnie, tzn jego uwaga przejdzie z Wienia na mnie - jest chwilowy spokoj, nawet merdanie i weselszy "wyraz mordy". Potem, kiedy znow koncentruje sie na Wieniu, jest agresja.
Tak wlasnie konsultuje sie z paroma, bo nie chce rozdzielac psow, poprzez oddanie Pelego. A nie moge patrzec jak sie gryza do tego stopnia, ze musze potem byc pielegniarka przez pare nastepnych dni.
Mieszkam w Serocku.

Posted

Albo wykastrój psy lub zapewnij im dziewczyny 2 razy do roku muszą się parzyc. Pośrednim środkiem jest spacer lub jazda z psem na rowerze. Piesek potrzebuje ruchu. proponuję np spacer z plecakiem ok 3-4 godzin dziennie. Pies musi być zmęczony bo inaczej szuka gdzie rozładować energie. A gdy nie może się parzyć to będzie walczył.

Posted

AK47 napisał(a):
Albo wykastrój psy lub zapewnij im dziewczyny 2 razy do roku muszą się parzyc. Pośrednim środkiem jest spacer lub jazda z psem na rowerze. Piesek potrzebuje ruchu. proponuję np spacer z plecakiem ok 3-4 godzin dziennie. Pies musi być zmęczony bo inaczej szuka gdzie rozładować energie. A gdy nie może się parzyć to będzie walczył.


To jest jakiś żart?? Czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Wiesz co się dzieje z psychiką psa, który regularnie kryje? Zapytaj hodowców jak taki pies zaczyna reagować na inne samce, jakie dymy są w okolicy cieczek.
To co Ty proponujesz to najlepszy sposób, żeby psy nie dość że sie pozagryzały (bo do tego wszystkiego dojdzie jeszcze rywalizacja o suki i większe nabuzowanie testosteronem przez regularne krycie), to jeszcze żeby trzeba było w okolicy otworzyć nowe schronisko, bo nie wiem czy wiesz, ale z psiego "parzenia się" są szczeniaki.

Btw Tobie wystarcza "parzyć się" dwa razy do roku, żebyś był spokojny? I skąd te "dziewczyny" - z agencji towarzyskiej? :razz:

Jak czytam takie eksperckie porady to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać - chyba płakać, bo jak ktoś uwierzy w te idiotyzmy, to zrobi krzywdę sobie i psu.

Dwa samce molosy na jednym podwórku, równo traktowane - kłopoty były do przewidzenia. Psy wykastrować, pracować nad swoimi relacjami z nimi i ich posłuszeństwem i respektować hierarchię jaką między sobą ustaliły.Traktowanie psów na równi albo faworyzowanie słabszego tylko nasila agresję.

Posted

HAHAHAAA dobre..
tak klopoty byly do przewidzenia.. ale coz zrobic. albo je ogarne, albo bede musiala jednego oddac.

Zauwazylam na bank, ze:
- kiedy spokoj w domu, one tez sa spokojne, a raczej spokojniejsze;
- oddzielenie ich od siebie daje efekty, tzn. zrobilam im dwa jeszcze bardziej oddzielne katy na noc do spania w domu;
- kiedy mlody zaczyna warczec, ja podchodze i mowie "nie wolno Pele" stanowczym niskim glosem. Czasem dziala od razu, czasem pare minut musze powtarzac.
Chodzi mi o to aby zaczely sie na nowo akceptowac.
Nie wiem czy dobrze opisalam sytuacje w sumie... to jest tak. Np. oba psy leza na tarasie, ja otwieram drzwi do domu i wolam je na noc, wtedy mlody podnosi sie i powolnym krokiem idzie w kierunku starego coraz glosniej warczac. Kiedy juz podejdzie stoi nad nim i warczy coraz intensywnej i wystarczy jeden ruch starego i bitwa gotowa. Tak samo w domu nagle mlody podchodzi do poslania starego, albo nawet wchodzi do niego (!), stoi i warczy jak traktor czy lew(jak kto woli).
Czasami dzieje sie to bo JA je zawolam, wiec moge sie domyslac, ze ma to zwiazek ze mna, badz z pierszenstwem wejscia do "budy" - jak w 1wszym przykladzie. Natomiast nie rozumiem sytuacji jak 2ugim przykladzie, kiedy mlody bez zadnego powodu czy mojej ingerencji wchodzi w przesten starego i warczy po czym, niekiedy, gryzie.
Zauwazylam jeszcze taka sytuacje kiedy oba psy biegaja sobie po dzialce i jest spokoj, ale kiedy wracaja na taras (gdzie maja materace dla siebie do lezenia) i stary robi taka dziwna mine, tzn. odsuwa uszy do tylu, opuszcza glowe i jakby ucieka w okolice domu, tzn pod drzwi tarasowe, do drzwi wejsciowych, itp. i wtedy mlody od razu podbiega, warczy i sie rzuca. Rzadko mlody wygrywa walki, choc ostatnio byl remis.
Troche sie rozpisalam, ale chyba bedzie potrzebne oko specjalisty.. bo nie wiem o co one dokladnie walcza..

Posted

... natomiast sa jeszcze rzadko takie momenty, kiedy mlody przylatuje z patykiem w gebie i staje w pewnej odleglosci od starego i macha glowa z kijem w pysku, troche podszczekujac, podwarkujac, ale chyba sa to przyjemne warki czy szczeka bo merda przy tym..

Posted

ja bym schowała materace i zobaczyła co wtedy :) spokojnie opracuj plan pracy z psami poradź się specjalisty dobrze że korygujesz złe zachowania od razu bo wtedy pies zapamiętuje co ci się nie podoba i żeby ci nie psuć humoru nie będzie rozrabiał KONSEKWENCJA SYSTEMATYCZNOŚĆ dają efekty w wychowaniu , sterylizacja może złagodzić lub wyeliminować konflikty ale to nie spowoduje tego że nie będziesz musiała z nimi pracować powodzenia

Posted

minal tydzien szkolenia i sa poprawy! :) mlody nadal warczy, stary odwarkuje, ale jak narazie sie pogryzly. spokoj w domu bardzo sie przyczynil do tego + sporo zabawy, nagradzanie, czesanie. Bardzo sie ciesze, ze sa juz jakies minimalne efekty.
Kiedy mlody ma chec zaatakowac mowi mu "NIE WOLNO PELE" i zeby odszedl. Czasem reaguje od razu, przewaznie troche to trwa, ale odchodzi i dostaje krakera. Stary tez dostaje. Mam nadzieje, ze przy regularnych cw. przestane sie bic i walczyc o kontrole i rzady.
Mam jeszcze pytanie techniczne. Zrobilam im w domu oddzielne katy, tzn poslania w oddzielnych katach i przy nich miski z woda. Czasem jest tak, ze pija nie ze "swoich" tylko jeden podchodzi do kosza drugiego i pije. Dotad zauwazylam, ze nie reaguja na to, tzn. chyba nie walcza o wode, ale czy mam na to pozwalac czy raczej odprowadzac kazdego do swojej wody, ingerowac? I jeszcze jedno, na dworzu przed domem stoi jedna wielka miska na wode, pija z niej czasem razem, czasem osobno, czy na wszelki wypadek postawic druga miske w jakiejs odleglosci?

Posted

cieszę się z TWOICH postępów :) na ogrodzie jeżeli masz możliwość postawić kilka misek to możesz a to że piją nie ze swoich to nic ważne że nie biją się o tą wodę bo gdyby się biły to wtedy musiałabyś je całkowicie od siebie oddzielić podczas picia a jest to niewykonalne za jakiś czas powinnaś zrezygnować z nagradzania smakołykami ja psy które do mnie trafiają na DT karmię raz dziennie jedzą z miski nigdy z ręki i nie są dokarmiane przy stole zresztą ty jesteś szefem tej sfory i ty im dyktujesz warunki i zwykłe pogłaskanie wystarczy żeby psa nagrodzić , jak Pele się tak nakręca to najlepiej go w tym momencie puknąć ręką ( z boku szyi obojętnie z którego boku ) nie za mocno nie za lekko ( musisz to wyczuć ) tak żeby jego myśli szybciej skupiły się na tobie niż na koledze :) ja to stosuję a czasem jak jestem na spacerze to pukam psa w pupcię nogą wtedy on nie wie kto to co to ale efekt jest osiągnięty , poobserwuj psy poćwicz z nimi ciesz się małymi sukcesami nie zapominaj o nich a ewentualne niepowodzenia analizuj i szukaj rozwiązań gdyby coś jeszcze wynikło to pisz na tyle ile potrafię to ci doradzę może ktoś jeszcze dorzuci jakąś mądrość i twoje życie wreszcie się unormuje i psy będą dobrymi kompanami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...