sunia2000 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Około miesiąc temu jeden z opiekunów z wrocławskiego schroniska poprosił mnie,czy bym nie zajeła się jednym dzikuskiem. Piesek podobno juz dwa razy ugryzł pielęgniarza, do psów też to nie jest aniołek, a wiadomo adopcje takiego psa raczej się odradza. Jerry faktycznie na początku był dziki, nie zwracał na mnie uwagi, na próby jakiegokolwiek kontaktu reagował zastyganiem bez ruchu i jednym ze swoich spojrzeń typu "nie zbliżaj się, jesli chcesz mieć całą rękę". Po tych kilku tygodniach regularnych spacerów z dzikuska Jerrego zrobił się pieszczoszek. Powoli przyzwyczajam go i testuje na obcych osobach, żeby nie było, że tylko w stosunku do mnie jest w porządku. Psiak zaliczył już pozytywnie kilka testów, ale nadal jeśli chodzi o adopcje jest to pies specjalnej troski. Musi znaleźć kogoś kto przy pierwszym spotkaniu nie rzuci mu się na szyję i nie zacznie miziać, bo oberwie od dzikuska.Potrzebuje kogoś cierpliwego, mającego doświadczenie z tego typu psami. Jerry trafił do schronu 6stycznia 2010, ma około 2 lat.Wesoły,żwawy psiak,nie do dzieci. Jak widzi kota, to tył zwrot i biegiem ucieka przed nim. Do psów w boksie potrafi być agresywny, ale na spacerach jeszcze nie spotkałam się z jego agresją, bardziej z lekceważeniem lub strachem. Prosiłabym o pomoc w teksie do ogłoszeń i ewentualne porady jak z naszego dzikuska zrobić bardziej psa "do ludzi":) A tu kilka zdjęc z Jerrowej sesji:) Quote
sunia2000 Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Oj Jerrusiu nikt tu nie zagląda, trzeba zaproszenia powysyłać... Quote
kizimizi Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 zapisuje i podnosze. Jakie plany wobec niego? Quote
giselle4 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 melduję sie cioteczko mam tez taki problem i to często psiak na boksie agrsor jak tylko wezme na spacerek aniolek sie robi i mozna czesac i myc i kudły wycinac ...a on nic:) Quote
giselle4 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 kizimizi napisał(a):zapisuje i podnosze. Jakie plany wobec niego? dobre pytanie moze na Dt? Quote
sunia2000 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 kizimizi napisał(a):zapisuje i podnosze. Jakie plany wobec niego? Zrobić z niego psa adopcyjnego i duuuużżżżooo ogłoszeń. Szkoleniowcem, ani behawiorystą nie jestem więc będę wdzięczna za rady pomocne w socjalizacji Jerrego Quote
sunia2000 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 giselle4 napisał(a):melduję sie cioteczko mam tez taki problem i to często psiak na boksie agrsor jak tylko wezme na spacerek aniolek sie robi i mozna czesac i myc i kudły wycinac ...a on nic:) Fakt, to jest częste, tylko jak przemówić do kierowniczki schroniska (która odradza psa, bo agresywny), że pies poza boksem jest całkiem inny i w domu większych problemów by z nim nie było? Muszę Jerrego zmienić w takiego słodziaka na pierwszy rzut oka, tylko jak? Quote
giselle4 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 sunia2000 napisał(a):Fakt, to jest częste, tylko jak przemówić do kierowniczki schroniska (która odradza psa, bo agresywny), że pies poza boksem jest całkiem inny i w domu większych problemów by z nim nie było? Muszę Jerrego zmienić w takiego słodziaka na pierwszy rzut oka, tylko jak? gadaj z nim chwal za kazdym razem i dawaj smaczki i niech skacze na Ciebie i sie cieszy a ze pare siniakow i zadrapan ale pies radosny :) Quote
sunia2000 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 W stosunku do mnie już taki jest, opiekuna ma gdzieś i przed nim ucieka a do mnie wybiega z radością na twarzy:) Tylko, żeby taki był też do innych, a jak na razie to do wszystkich z rezerwą, a najchętniej to robi w tył zwrot i dluga:( Quote
sunia2000 Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Jerry skacz wysoko, tak jak to potrafisz:) Quote
Martika&Aischa Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Dziękuję za zaproszenie .......zapisuję psiaczka :) Pokazuj się kochany cioteczkom :* Quote
sunia2000 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Z Jerrego robi się pies na medal. Do ludzi nadal nie ufny, ale już powoli, powoli:) Za to do innych psów, suk poza boksem jest cudowny! Przetestowałam go na spacerach już z kilkoma różnymi psami i z każdym to by tylko harce odstawiał:) Biega, szaleje,cieszy się jak szczeniaczek:) Tylko jeszcze ta bariera do osobników gatunku ludzkiego zostaje:( Może któraś z cioteczek odnalazła by w sobie wene i stworzyła ładny tekst obrazujący charakterek dzikuska? Quote
fiorsteinbock Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 A mozesz go oglaszac z kontaktem bezposrednio do Ciebie? Zeby owa kierowniczka nie odstraszala potencjalnych domkow? Qrcze, z tekstem nie pomoge...sama potrzebuje dla suczki z hoteliku ;) Quote
sunia2000 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 fiorsteinbock napisał(a):A mozesz go oglaszac z kontaktem bezposrednio do Ciebie? Zeby owa kierowniczka nie odstraszala potencjalnych domkow? Qrcze, z tekstem nie pomoge...sama potrzebuje dla suczki z hoteliku ;) Tak, wszystkie psy ogłaszam z kontaktem do mnie, choćby z tego powodu, że do schroniska to cudem jest się dodzwonić. Osobiście to trzeba się nastać w kolejce często, a to zniechęca ludzi. Quote
fiorsteinbock Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Moge zrobic allegro, potrzebuje tekscik z danymi kontaktowymi. Quote
sunia2000 Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 Tekscik? Mhh...może do wieczora coś wymyśle:) Quote
sunia2000 Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Tekstu nie wymyśliłam, ale jedna cioteczka obiecala coś stworzyć:) Quote
Havanka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 sunia2000 napisał(a):Tekstu nie wymyśliłam, ale jedna cioteczka obiecala coś stworzyć:) Tak, właśnie zasiadłam do pracy twórczej. Quote
Havanka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Jest już tekst !!! Mam na imię Jerry. Mówią, że jestem dzikuskiem. To nie jest do końca prawdą. Nie ufam nikomu od razu - to chyba pozytywna cecha charakteru. Zresztą, życie nauczyło mnie tego. Zawsze musiałem radzić sobie sam, choć mam dopiero dwa lata. Od ponad roku, mieszkam w boksie schroniskowym. Trudno tu wytrzymać, bo roznosi mnie energia i muszę czekać na "swojego człowieka", który zabierze mnie na spacer i spuści ze smyczy. Na początku, pokazywałem mu nawet moje ząbki, kiedy się zbyt spoufalał, ale teraz, kocham go nad życie !!! Wstyd się przyznać, ale trochę boję się kotów i nie wchodzę im w drogę. Za to uwielbiam zabawy z przedstawicielami tego samego gatunku, co ja! Jedyne czego pragnę, to człowieka, który zabierze mnie stąd i cierpliwie będzie uczył nowego życia na wolności. Obecnie mieszkam w Schronisku dla Zwierząt we Wrocławiu, przy ul. Ślazowej 2. Gdyby ktoś mnie chciał i nie miał zamiaru zamknąć mnie w kojcu, lub uwiązać na łańcuchu, to proszę zadzwonić do mojego managera - tel............ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.