Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 527
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

santino napisał(a):
Boże, widzę że tutaj jak swojego czasu u Rudiego - euforia, dół, euforia, dół... oby skończyło się euforią i P. Paweł zgodził się wziąć obie!!!

Jeszcze nic nie wie, wyslalam maila ale zgodzi sie bo co to za problem jak w to samo wspaniale miejsce jada.Santino wez zajrzyj na FB i cos napisz bo ja musze wyjsc z psem, prosze.

Posted

Ellig napisał(a):
Jeszcze nic nie wie, wyslalam maila ale zgodzi sie bo co to za problem jak w to samo wspaniale miejsce jada.Santino wez zajrzyj na FB i cos napisz bo ja musze wyjsc z psem, prosze.


Jasne już piszę!!!

Posted

Dwie sprawy, bo sytacja zmienia się.

1) kwestia transportu do Leszna - ile faktycznie trzeba za niego zapłacić? Nie do końca rozumiem te rozliczenia. Ellig - wpłaciłaś 200 zł jako zaliczkę (i za to miał pójść dziś/jutro przelew z konta SPS). Dopłacałaś jeszcze?

2) kwestia cudownie odnalezionej Felerki i jej transportu do Nowego Sącza. Jutro jestem umówiona na telefon w sprawie dokładnego terminu transportu do Nowego Sącza. Ponieważ będzie on zapewne w ciągu dnia, a Marusia pracuje - Rotkę miała odebrać i przetrzymać przez kilka godzin wolontariuszka z SPS. Ale nie wiem czy ona da radę wziąć dwa szczeniaki, szczególnie że nie jest zmotoryzowana i miała jechać autobusem z jednym szczeniakiem na ręku najpierw z Targówka na Mokotów, a potem dalej gdzie będzie podstawiony samochód. Mam nadzieję że tu się logistycznie to wszystko nie zawali - możliwe że będzie potrzeba druga para rąk w Warszawie do pomocy, bo sama nie da rady.

Posted

1, Nic nie che (przelew mial pojsc w czwartek/piatek jak pisalas pare postow wyzej) ale ja juz nic nie chce.Tylko rozliczenia w czwartek tak jak pisalas -raz w tygodniu.Biore na siebie ten transport do Leszna, mozna spac spokojnie. wyraznie napisalam ze tylko 70 zl doplacic bo ja daje 30 ale w takim razie dam 100zl.

2.Marusia i tak bedzie jezdzila z sunia do pracy wiec mysle,ze najlepiej zadzwonic do Marusi i wszystko uzgodnic a kiedy i o ktorej godz. bedzie jechal P.Pawel A. to jeszcze nie wiadomo, bo sam jeszcze wczoraj nie wiedzial.

Posted

Niestety Pan Marek nie przyjechal z klatka pulapka tylko z petlami, jak matka husky to zobaczyla to od razu uciekla, wtedy powiedzial do K. ,ze ma racje i jutro przywizie klatke ale poniewaz ma wolne to bedzie rozstawial klatke dopiero w srode wieczorem:(

Posted

W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo, ale musiałam pojechać do Wrocławia. Szczeniory już u mnie. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak...dobrze. Chłopaki wcale nie wyglądają źle. Byliśmy od razu u weta i jest dobrze. Otis (dawniej Feler) waży 9 kg i ma pewną niedowagę, ale nie jest źle, miewałam duuuużo gorsze przypadki. Oczko lekko ropieje, mamy kropelki. Czupurek (jeszcze bez imienia) waży 5,5 kg, też nie jest wybitnie chudy. Wiek - ok 3 miesięcy. Obydwa miały pchełki i dostały krople. Nie stwierdzono krzyiwcy, łapki ładne i proste. U Czupurka, która to była łapa? Bo nic nie widać. Biega, bawi się i nie ma problemów z żadną. Prawdę mówiąc spodziewałam się zdziczałych szczeniaków w średnim stanie. Chłopaki są bardzo wesołe, aktualnie dostały wypad na dwór, bo latają po domu jak głupole. Bez problemu dogadały się z moimi psami. Otis został zaadoptowany przez Frajera (wilczak - kaleka), a Czupurek przez Nannę (ona lubi wypłoszki). Feler jest całkiem bezstresowy, cieszył się na weterynarza, moich rodziców, psy. Czupurek bardziej wycofany, ciągnie do ludzi, na smyczy zamiera. Ogólnie gdybym nie wiedziała skąd są to bym pomyślała, że żyły w domu. Takie wesołe brzydalki. Oczywiście jak się zaczęły bawić to Otis biegnąc na dwór walnął w szybę...nie zauważył jej. Pocieszne stworki. Zaraz porobię zdjęcia.

Posted

Macia napisał(a):
W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo, ale musiałam pojechać do Wrocławia. Szczeniory już u mnie. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak...dobrze. Chłopaki wcale nie wyglądają źle. Byliśmy od razu u weta i jest dobrze. Otis (dawniej Feler) waży 9 kg i ma pewną niedowagę, ale nie jest źle, miewałam duuuużo gorsze przypadki. Oczko lekko ropieje, mamy kropelki. Czupurek (jeszcze bez imienia) waży 5,5 kg, też nie jest wybitnie chudy. Wiek - ok 3 miesięcy. Obydwa miały pchełki i dostały krople. Nie stwierdzono krzyiwcy, łapki ładne i proste. U Czupurka, która to była łapa? Bo nic nie widać. Biega, bawi się i nie ma problemów z żadną. Prawdę mówiąc spodziewałam się zdziczałych szczeniaków w średnim stanie. Chłopaki są bardzo wesołe, aktualnie dostały wypad na dwór, bo latają po domu jak głupole. Bez problemu dogadały się z moimi psami. Otis został zaadoptowany przez Frajera (wilczak - kaleka), a Czupurek przez Nannę (ona lubi wypłoszki). Feler jest całkiem bezstresowy, cieszył się na weterynarza, moich rodziców, psy. Czupurek bardziej wycofany, ciągnie do ludzi, na smyczy zamiera. Ogólnie gdybym nie wiedziała skąd są to bym pomyślała, że żyły w domu. Takie wesołe brzydalki. Oczywiście jak się zaczęły bawić to Otis biegnąc na dwór walnął w szybę...nie zauważył jej. Pocieszne stworki. Zaraz porobię zdjęcia.

Bardzo dobre wiadomosci, serdecznie dziekuje:)

Posted

Nareszcie połączyłam się z dogo:-) jestem na wakacjach i w końcu złapałam zasięg;-)
Bardzo się cieszę, że wszystko tak wspaniale się układa. Oby tylko sunia-mama dala się złapać:-)

Posted

Kilka zdjęć. Niestety jakoś kiepska, bo pod wieczór i to telefonem. Postaram się jutro o coś lepszego. Założę też im własny wątek.
Cała zgraja (bez Akiry):








Posted

ajlii napisał(a):
kwestia cudownie odnalezionej Felerki i jej transportu do Nowego Sącza. Jutro jestem umówiona na telefon w sprawie dokładnego terminu transportu do Nowego Sącza. Ponieważ będzie on zapewne w ciągu dnia, a Marusia pracuje - Rotkę miała odebrać i przetrzymać przez kilka godzin wolontariuszka z SPS. Ale nie wiem czy ona da radę wziąć dwa szczeniaki, szczególnie że nie jest zmotoryzowana i miała jechać autobusem z jednym szczeniakiem na ręku najpierw z Targówka na Mokotów, a potem dalej gdzie będzie podstawiony samochód. Mam nadzieję że tu się logistycznie to wszystko nie zawali - możliwe że będzie potrzeba druga para rąk w Warszawie do pomocy, bo sama nie da rady.


Kurcze, jak jest transport i za jednym zamachem można dziewczyny zabrać, to naprawdę trzeba z tego korzystać!!! Ja rozumiem, że być może wymaga to trochę wysiłku, żeby logistycznie ogarnąć, ale przecież jest do zrobienia. A dlaczego ta dziewczyna miałaby sobie nie poradzić z dwoma szczeniakami? Z tego co czytałam to dwa przerażone psiuny, można je wrzucić do kosza wiklinowego i niech sobie tam siedzą maluchy. Naprawdę nie róbmy problemu, gdzie go nie ma. Gadałaś już z tą wolontariuszką? Powiedziała coś, że nie da rady albo coś takiego? Przecież ataK będzie musiała również zająć się tymi dzieciakami, mając inne pod opieką. To tylko dwa przerażone szczeniaki. Naprawdę warto skorzystać z tej możliwości bo po co płacić dwa razy skoro facet mógłby je zawieźć obie po prostu - jadą z tego samego miejsca do tego samego. Naprawdę warto wykorzystać tę szansę.

Ellig napisał(a):
Marusia i tak bedzie jezdzila z sunia do pracy wiec mysle,ze najlepiej zadzwonic do Marusi i wszystko uzgodnic a kiedy i o ktorej godz. bedzie jechal P.Pawel A. to jeszcze nie wiadomo, bo sam jeszcze wczoraj nie wiedzial.


No właśnie. Najepiej wszystko najpierw na spokojnie poustalać. Nie ma co gdybać tylko trzeba działać, żeby dziewczyny razem pojechały.

ajli, czy Ty masz bezpośredni kontakt z Marusią?

Macia napisał(a):
W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo, ale musiałam pojechać do Wrocławia. Szczeniory już u mnie. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak...dobrze. Chłopaki wcale nie wyglądają źle. Byliśmy od razu u weta i jest dobrze. Otis (dawniej Feler) waży 9 kg i ma pewną niedowagę, ale nie jest źle, miewałam duuuużo gorsze przypadki. Oczko lekko ropieje, mamy kropelki. Czupurek (jeszcze bez imienia) waży 5,5 kg, też nie jest wybitnie chudy. Wiek - ok 3 miesięcy. Obydwa miały pchełki i dostały krople. Nie stwierdzono krzyiwcy, łapki ładne i proste. U Czupurka, która to była łapa? Bo nic nie widać. Biega, bawi się i nie ma problemów z żadną. Prawdę mówiąc spodziewałam się zdziczałych szczeniaków w średnim stanie. Chłopaki są bardzo wesołe, aktualnie dostały wypad na dwór, bo latają po domu jak głupole. Bez problemu dogadały się z moimi psami. Otis został zaadoptowany przez Frajera (wilczak - kaleka), a Czupurek przez Nannę (ona lubi wypłoszki). Feler jest całkiem bezstresowy, cieszył się na weterynarza, moich rodziców, psy. Czupurek bardziej wycofany, ciągnie do ludzi, na smyczy zamiera. Ogólnie gdybym nie wiedziała skąd są to bym pomyślała, że żyły w domu. Takie wesołe brzydalki. Oczywiście jak się zaczęły bawić to Otis biegnąc na dwór walnął w szybę...nie zauważył jej. Pocieszne stworki. Zaraz porobię zdjęcia.


Naprawdę świetne wiadomości!!!!!! :)

Posted

Kurcze, jak jest transport i za jednym zamachem można dziewczyny zabrać, to naprawdę trzeba z tego korzystać!!! Ja rozumiem, że być może wymaga to trochę wysiłku, żeby logistycznie ogarnąć, ale przecież jest do zrobienia. A dlaczego ta dziewczyna miałaby sobie nie poradzić z dwoma szczeniakami? Z tego co czytałam to dwa przerażone psiuny, można je wrzucić do kosza wiklinowego i niech sobie tam siedzą maluchy. Naprawdę nie róbmy problemu, gdzie go nie ma. Gadałaś już z tą wolontariuszką? Powiedziała coś, że nie da rady albo coś takiego? Przecież ataK będzie musiała również zająć się tymi dzieciakami, mając inne pod opieką. To tylko dwa przerażone szczeniaki. Naprawdę warto skorzystać z tej możliwości bo po co płacić dwa razy skoro facet mógłby je zawieźć obie po prostu - jadą z tego samego miejsca do tego samego. Naprawdę warto wykorzystać tę szansę.


Rozumiem że zgłaszasz sie właśnie do pomocy? Bo skoro uważasz że to dla innej osoby to nie problem przewieźć dwa spore przerażone szczeniaki na rękach komunikacją miejską, to wierzę że sobie z tym poradzisz.


ajli, czy Ty masz bezpośredni kontakt z Marusią?


Nie, tylko za pośrednictwem telekomunikacji.




Macia - czy założysz chłopakom osobny wątek? edit: doczytałam w innym poście

To samo pytanie do AtaK - założysz dziewczynkom osobny wątek?
Podaj też proszę konto, na które można przelać pieniadze dla nich (narazie z mojego konta wpłatę od Ewa Marta, później też wpłaty z konta SPS).
Tak jak obieciałam - w przypadku Rotki zajmę się szukaniem i sprawdzeniem DS, oraz gdy skończy się wsparcie finansowe zapewnie jej karmę na czas pobytu w DT u Ciebie.




[quote name='Ellig']1, Nic nie che (przelew mial pojsc w czwartek/piatek jak pisalas pare postow wyzej) ale ja juz nic nie chce.Tylko rozliczenia w czwartek tak jak pisalas -raz w tygodniu.Biore na siebie ten transport do Leszna, mozna spac spokojnie. wyraznie napisalam ze tylko 70 zl doplacic bo ja daje 30 ale w takim razie dam 100zl.

Czy możesz po prostu podać kwotę którą dodatkowo trzeba przelać? Muszę ją przekazać skarbnikowi.

200 zł - zwrot za transport do Leszna - zostało przelane przez skarbnika na Twoje konto w sobotę. Proszę o potwierdzenie jak pieniądze dotrą.

Proszę też o wskazanie postu, w którym rzekomo pisałam o przelewie w czwartek/piątek - bo ja sobie nic takiego nie przypominam. Mam nadzieję że nic mi nie umknęło.

Rozliczenie od skarbnika będzie przychodzić zgodnie z jego obietnicą raz w tygodniu, ale nie wiem czy będzie to akurat czwartek - z pewnością będzie to dzień w którym będzie miał czas na pracę wolontariacką.




Na moim koncie pojawiła się wpłata: 100 zł od kmurdz "dla Lenki i szczeniaków" - serdecznie dziękuję :)))

Posted

A może najprościej byłoby powiedzieć temu panu Pawłowi, że psiaki będą z Marusią w punkcie A i żeby po nie podjechać zamiast wozić je z punku A do punktu B. Skoro człowiek sam zaoferował transport i dowiezie je w NS na miejsce to może i odbierze je w Warszawie?
Może to wszystko niepotrzebnie z góry jest komplikowane?

Ellig trzeba wysłać dodatkowo 70 zł za opłaty autostradowe - przecież napisała.

I nie dawajcie się emocjom, bo to niczemu nie służy.

Posted

"Na moim koncie pojawiła się wpłata: 100 zł od kmurdz "dla Lenki i szczeniaków" - serdecznie dziękuję :smile:))"

To ja podalam kmurdz Twoje konto z prosba o pomoc, pieniadze wedlug Jej zyczenia chcialaby ,zeby byly podzielone na 3 szczeniaki.A tak naprawde to myslala o transporcie.Dzisiaj do Niej zadzwonie.
Karolina bardzo dziekuje:)

Posted

mmd napisał(a):
A może najprościej byłoby powiedzieć temu panu Pawłowi, że psiaki będą z Marusią w punkcie A i żeby po nie podjechać zamiast wozić je z punku A do punktu B. Skoro człowiek sam zaoferował transport i dowiezie je w NS na miejsce to może i odbierze je w Warszawie?
Może to wszystko niepotrzebnie z góry jest komplikowane?


Byłoby to najprostsze rozwiazanie. Problem w tym, że Marusia od 8 do chyba 16 jest w pracy - w instytucji gdzie z założenia nie wolno wprowadzać zwierząt. Jeśli przywiezie je o godz. 8 do Warszawy, to co ma z nimi zrobić? Przecież nie zostawi ich w samochodzie na kilka godzin.
Wolontariuszka była proszona o pomoc, żeby nie powtórzyła się sytuacja z zeszłego tygodnia że transport jest a nie ma kto wydać szczeniaków.


Ellig napisał(a):
To ja podalam kmurdz Twoje konto z prosba o pomoc, pieniadze wedlug Jej zyczenia chcialaby ,zeby byly podzielone na 3 szczeniaki.A tak naprawde to myslala o transporcie.Dzisiaj do Niej zadzwonie.
Karolina bardzo dziekuje:)


Całą kwotę włączyłam do ogólnego rozliczenia szczeniaków, bez dzielenia jej na Lenkę i pozostałe (tak samo jak wszystkie przelewy opisywane "na Lenkę/na szczeniaki/na matkę husky").

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...