Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy nową porcje fotek z dzisiaj. :multi: Chociaż warunki kiepskie, po ciągle sypie śnieg, ale jakoś daliśmy rade i jak patrze na te foty, to zima ma jednak ten swój urok, lubie Scooba na białym tle. :smile:

















Posted

necianeta89 napisał(a):
nie robią się mu kulki na tych butkach klauna?:diabloti:
ja swojemu spanielowi wycinam jak najkrócej ;)

Zależy od śniegu, teraz akurat nie jest klejący więc jest oki. Ale na początku gdy spadł totalnie klejący, to tragedia była. :D
On był nie tak dawno obcinany u fryzjerki, sama też go już pare razy tej zimy podcinałam, ale ta sierść mu momentalnie odrasta.. ;)

westie_justa napisał(a):
u nas też nasypało, włsanie wrociłam z lasu i coś mam :eviltong:
śliczne te szelki, powiedziałabym że trochę dziewczyńskie:P ale ładne i Scoobowi też pasują:)
Super;) http://img864.imageshack.us/img864/623/dsc4612.jpg

Oj tam, dziewczyńskie. :D
Jeśli już o szelkach mowa, to mam jeszcze 2 fotki, gdzie lepiej je widać. :smile:




Posted

paulaa. napisał(a):
Zależy od śniegu, teraz akurat nie jest klejący więc jest oki. Ale na początku gdy spadł totalnie klejący, to tragedia była. :D
On był nie tak dawno obcinany u fryzjerki, sama też go już pare razy tej zimy podcinałam, ale ta sierść mu momentalnie odrasta.. ;)


ja raz w miesiącu podcinam, mniej błota w lecie mi wnosi do domu ;)

Posted

Marta_Ares napisał(a):
swietnie wygląda w tych szelkach :loveu: :loveu:


a co dostaje do jedzenia? i jakie są objawy? cały czas ma rozwolnienie? jeśli tak to przecież nieźle może sie odwodnic przez to :-(

Biegunki ma już od tych ponad 3 tyg non stop. Odwodniony nie jest, był badany. Zresztą on po tych lekach duużo pije. On non stop robi kupy, nie potrafi ich zatrzymać, poprostu staje i robi, a nigdy tak nie było w domu, na dodatek strasznie cuchnące z krwią. Jak narazie dostaje do jedzenia tylko RC Gastro Intestinal, ale wiadomo, z nim jest ciężko o taką całkowitą diete, bo o ile dziś i wczoraj dostał tylko to, to w śro zjadł 3 pączki, które ściągnął z parapetu u dziadków.
+ gdy daje mu lek, musze to wsadzić do parówki/kurczaka, bo inaczej nie da rady.
Narazie bierzemy leki na to zapalenie i zbieramy koopki do badań, w pon znowu na wizyte. Ale poprawy nie widze niestety, żadnej.

Posted

paulaa. napisał(a):
Biegunki ma już od tych ponad 3 tyg non stop. Odwodniony nie jest, był badany. Zresztą on po tych lekach duużo pije. On non stop robi kupy, nie potrafi ich zatrzymać, poprostu staje i robi, a nigdy tak nie było w domu, na dodatek strasznie cuchnące z krwią. Jak narazie dostaje do jedzenia tylko RC Gastro Intestinal, ale wiadomo, z nim jest ciężko o taką całkowitą diete, bo o ile dziś i wczoraj dostał tylko to, to w śro zjadł 3 pączki, które ściągnął z parapetu u dziadków.
+ gdy daje mu lek, musze to wsadzić do parówki/kurczaka, bo inaczej nie da rady.
Narazie bierzemy leki na to zapalenie i zbieramy koopki do badań, w pon znowu na wizyte. Ale poprawy nie widze niestety, żadnej.


kurcze nie dobrze ;/ nie da rady jakoś rodzinie przemówić do rozsądku, żeby nic nie zostawiali w zasięgu psa?
moje nic nie ruszą bez zgody jedynie Ares kiedyś ściągnął wędzoną rybę ze stołu, ale to nasza wina bo na brzegu zostawiliśmy, a ryba ma jednak dość intensywny zapach, ale to jeden jedyny raz bylo.

Ale spotkałam psa, który też tak kradł jedzenie, ze stołu potrafił zwinąć torebkę foliową od kanapki i zjeść ;/ nieźle trzeba pilnować takiego psa i siebie zeby nic nie zostawic...

zdrówka życze, mam nadzieje ze wet w końcu dojdzie do tego co mu jest

Posted

Na szczęście po usg wykluczona została trzustka, uff
Czyli wcześniejsze główne podejrzenie, bałam się, bo z tym to męczarnia do końca życia już.
Jeśli chodzi o jego podkradanie. Męcze się z tym problemem od kiedy do mnie trafił. Czyli od kiedy ma 6 tyg, czytałam wszystkie porady, pytałam szkoleniowców i ręce opadają normalnie. On potrafi nie ruszyć przy mnie czegoś na komende, ale co z tego skoro sam i tak to weźmie, jak nikt nie patrzy. Pączki akurat były pozostawione przez dziadka wysoko na parapecie, niestety prawdopodobnie doskoczył i za kawałek siatki chwycił, zanim dobiegłam, zdążył już je zjeść, bo on wtedy wcina jak torpeda.
Wracając do tego jak był mały, to już 2 dnia gdy u mnie był, ściągnął worek karmy i ta mała kluska 6-tygodniowa zjadła ponad 1kg pokarmu, chciaż sam wiele więcej nie ważył, wymiotował i jadł, potem leżał reszte dnia do góry brzuchem. Nie wiem czemu tak ma, on po prostu uwielbia jeść, zachowuje się jak pies, który rok był głodzony i tak jest od zawsze. -,- A ja już nie raz miałam dość, powyciąganych po całym domu śmieci. Czy następnego porannego zwracania, bo się czegoś nażarł. O ile ja nauczyłam się chować wszystko wysoooko, bo potrafi nawet na krzesło wejść, żeby się dostać do biurka, to dziadkowie nic się nie uczą na błędach. A Scooby nauczył się otwierać szuflady ostatnio i jak tylko wparowuje do kuchni, sprawdza, czy drzwiczki nie są uchylone do kosza ze śmieciami...

Posted

paulaa. napisał(a):
Na szczęście po usg wykluczona została trzustka, uff
Czyli wcześniejsze główne podejrzenie, bałam się, bo z tym to męczarnia do końca życia już.
Jeśli chodzi o jego podkradanie. Męcze się z tym problemem od kiedy do mnie trafił. Czyli od kiedy ma 6 tyg, czytałam wszystkie porady, pytałam szkoleniowców i ręce opadają normalnie. On potrafi nie ruszyć przy mnie czegoś na komende, ale co z tego skoro sam i tak to weźmie, jak nikt nie patrzy. Pączki akurat były pozostawione przez dziadka wysoko na parapecie, niestety prawdopodobnie doskoczył i za kawałek siatki chwycił, zanim dobiegłam, zdążył już je zjeść, bo on wtedy wcina jak torpeda.
Wracając do tego jak był mały, to już 2 dnia gdy u mnie był, ściągnął worek karmy i ta mała kluska 6-tygodniowa zjadła ponad 1kg pokarmu, chciaż sam wiele więcej nie ważył, wymiotował i jadł, potem leżał reszte dnia do góry brzuchem. Nie wiem czemu tak ma, on po prostu uwielbia jeść, zachowuje się jak pies, który rok był głodzony i tak jest od zawsze. -,- A ja już nie raz miałam dość, powyciąganych po całym domu śmieci. Czy następnego porannego zwracania, bo się czegoś nażarł. O ile ja nauczyłam się chować wszystko wysoooko, bo potrafi nawet na krzesło wejść, żeby się dostać do biurka, to dziadkowie nic się nie uczą na błędach. A Scooby nauczył się otwierać szuflady ostatnio i jak tylko wparowuje do kuchni, sprawdza, czy drzwiczki nie są uchylone do kosza ze śmieciami...


może klatka by pomogła na czas gdy cię nia ma?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...