motyleqq Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 paulaa. napisał(a):Wiem w poniedziałek idziemy na kontrole. Prawdopodobnie wtedy mają mu zrobić badania. Tak przynajmniej mówił 1 wet, drugi mówił w czw że możemy już skończyć z antybiotykami ( :D ), a 3 tylko podał lek i umówił się w pon na kontrole. I weź tu nie zgłupiej. :D Może SGGW ? Tylko tam znowu b.drogo i daleko.. wiesz co, jak już wybierzesz klinikę albo jeśli zostaniesz przy tej co jesteś, to wybierz jednego weta i chódź wtedy co on ma dyżur, bo inaczej to nic z tego nie będzie, jak sama widzisz ;) ja bym nie jechała tak od razu na SGGW, poszukaj czegoś na dogo Quote
paulaa. Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 motyleqq napisał(a):wiesz co, jak już wybierzesz klinikę albo jeśli zostaniesz przy tej co jesteś, to wybierz jednego weta i chódź wtedy co on ma dyżur, bo inaczej to nic z tego nie będzie, jak sama widzisz ;) ja bym nie jechała tak od razu na SGGW, poszukaj czegoś na dogo To już nasza 4 klinika z tym, że ta jest najbliżej. W każdej jest coś nie tak, widze że nie mam wyboru jak poradzić się na dogo, ale nie wiem czy Amber, bo ona chyba z daleka a u nas wchodzi w gre obszar Bielan i okolice.. Quote
motyleqq Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 paulaa. napisał(a):To już nasza 4 klinika z tym, że ta jest najbliżej. W każdej jest coś nie tak, widze że nie mam wyboru jak poradzić się na dogo, ale nie wiem czy Amber, bo ona chyba z daleka a u nas wchodzi w gre obszar Bielan i okolice.. zapytać nie zaszkodzi :) nie wiem, gdzie ona jeździła. no i w dziale weterynaria poszukaj, może ktoś coś gdzieś napisał :) bo szkoda, żeby Scooby tyle czasu się męczył, no i niewiadomo czy nie będzie gorzej... Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 wg mnie nalezalo zaczac od badan...Usg plus krew i mocz to taka podstawa...A nie leczyc w ciemno.... Masz w warszawie tylu wetow ze naprawde...Wejdz na watek weterynaryjny nawet tu na dogo czy przez wujka google i znajdz jakiegos polecanego... Ja nie wiem ale wg mnie to jest syt nie do pojecia zeby psa leczc 3 tydzien i zeby poprawa byla minimalna... Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Cockermaniaczka napisał(a):wg mnie nalezalo zaczac od badan...Usg plus krew i mocz to taka podstawa...A nie leczyc w ciemno.... Masz w warszawie tylu wetow ze naprawde...Wejdz na watek weterynaryjny nawet tu na dogo czy przez wujka google i znajdz jakiegos polecanego... Ja nie wiem ale wg mnie to jest syt nie do pojecia zeby psa leczc 3 tydzien i zeby poprawa byla minimalna... Leczony jest już tydzień, a jest tylko gorzej.. Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 leczony...A problemy chyba wystapily znacznie wczesniej...Dla mnie to znak by uciekac od tamtych wetow i szukac przyczyny a nie leczyc na slepo...Takim leczeniem watroba psu wysiadzie i bedzie tyle...Nie ma przyczyny a lecza w ciemno;/ Sama tez bys tak sie leczyla?Bo ja bym uciekala od takiego lekarza i szukala specjalisty..Mieszkasz w Warszawie,masz SGW,masz specjalistow niemal pod reka... To nie Czestochowa gdzie dobrych wetow moge na palcach jednej reki policzyc... Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Cockermaniaczka napisał(a):leczony...A problemy chyba wystapily znacznie wczesniej...Dla mnie to znak by uciekac od tamtych wetow i szukac przyczyny a nie leczyc na slepo...Takim leczeniem watroba psu wysiadzie i bedzie tyle...Nie ma przyczyny a lecza w ciemno;/ Sama tez bys tak sie leczyla?Bo ja bym uciekala od takiego lekarza i szukala specjalisty..Mieszkasz w Warszawie,masz SGW,masz specjalistow niemal pod reka... To nie Czestochowa gdzie dobrych wetow moge na palcach jednej reki policzyc... Tak, tylko SGGW jest na drugim końcu Warszawy, a ja nie dysponuje samochodem, mój pies ma problemy z jazdą transportem miejskim i mam ograniczone środki finansowe. Nie wiem gdzie mam iść. Mieliśmy dzisiaj iść na kontrole, ale bez sensu, bo miałam mu dawać tabletki na trzustke, a miałam z nimi problem zresztą bałam się następnych leków w ciemno, teraz to już nie wiem co robić, dzisiaj dostał tabletke... Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 (edited) jest watek warszawy na dogo w dziale weterynaria...Pisz tam i pytaj...Albo wujek google i jakies warszawskie forum gazety wyborczej np,ludzie tam wiele pisza(bynajmniej jest tak na watku czestochowy i sporo opini mozna znalezc). Ja ci nie doradze z wyborem lekarza bo nie znam ani warszawy ani nie wiem w ktorej ty czesci mieszkasz... pierwszy lepszy link z polecanymi wetami z google... http: // www . forum. molosy. pl / showthread . php?t=6017 (usun spacje ) http:// wizaz. pl /forum / showthread. php?t=115965 Edited February 6, 2012 by Cockermaniaczka Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Cockermaniaczka napisał(a):jest watek warszawy na dogo w dziale weterynaria...Pisz tam i pytaj...Albo wujek google i jakies warszawskie forum gazety wyborczej np,ludzie tam wiele pisza(bynajmniej jest tak na watku czestochowy i sporo opini mozna znalezc). Ja ci nie doradze z wyborem lekarza bo nie znam ani warszawy ani nie wiem w ktorej ty czesci mieszkasz... pierwszy lepszy link z polecanymi wetami z google... http: // www . forum. molosy. pl / showthread . php?t=6017 (usun spacje ) http:// wizaz. pl /forum / showthread. php?t=115965 Ale ci lekarze wydają się kompetentni i nie ździerają tak strasznie jak nasi poprzedni.. ;) Gorzej, że po prostu codziennie ktoś inny. Dzisiaj byliśmy, dostaliśmy nowe tabletki. Lekarz stwierdził, że to musi być pierwotniak, skoro tamte antybiotyki nie pomogły. Mam nadzieje, że tym razem pomoże i przechodzimy na weterynaryjną narazie.. A i najważniejsze, podjełam decyzje - kastracja gdy tylko wyzdrowieje. ;) Zauważyłam, że jego 'agresja' jest spowodowana tylko tymi cholernymi hormonami i nadmierną miłością do suk. :smile: Ale zobaczymy jak będzie, bo w tej kwestii moje decyzje wahają się z minuty na minute. :D Quote
Kirinna Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a):Ale ci lekarze wydają się kompetentni i nie ździerają tak strasznie jak nasi poprzedni.. ;) Gorzej, że po prostu codziennie ktoś inny. Dzisiaj byliśmy, dostaliśmy nowe tabletki. Lekarz stwierdził, że to musi być pierwotniak, skoro tamte antybiotyki nie pomogły. Mam nadzieje, że tym razem pomoże i przechodzimy na weterynaryjną narazie.. A i najważniejsze, podjełam decyzje - kastracja gdy tylko wyzdrowieje. ;) Zauważyłam, że jego 'agresja' jest spowodowana tylko tymi cholernymi hormonami i nadmierną miłością do suk. :smile: Ale zobaczymy jak będzie, bo w tej kwestii moje decyzje wahają się z minuty na minute. :D Co do kastrcji moje też. :) przekopałam cały internet i nadal nie wiem Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Kirinna napisał(a):Co do kastrcji moje też. :) przekopałam cały internet i nadal nie wiem Mi zależy głównie na agility, ale trudno musimy zaryzykować, bo przy sukach zdecydowanie przesadza, a planujemy obóz.. ;) Mam nadzieje, że nie stanie się leniwszy, nie zmieni się jego technika skoku, która jest teraz jak dla mnie całkiem niezła i wgl ja kocham go takiego wariata jakim jest, mającego fioła na punkcie zabawek, ale chyba aż tak się nie zmieni.. Narazie musi się z tego choróbska podnieść. ;) Quote
paulina&lucy Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Oby Scoobiemu tym razem pomogło ;) Moja była sterylizowana i energii swojej i swojego speeda nie straciła , ale nie wiem czy Cię coś to przekona bardziej do kastracji bo to w końcu dziewczynka a Twój samczyk więc mają co innego operowane. Pozdrawiam ! :D Quote
vaness Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 nie martw się , zostanie takim wariatem jakim jest :) Quote
taxelina Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Sherry kocha zabawki a jest kastrowana, ale... pies nie ma miec dostepu do wszystkich zabawek ciagle, tylko czesc sie chowa i jest w nagrode na spacerze i tak am sie nakrecenego psa ktory pracuj na zabawke :loveu: Quote
zootechniczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Mój jest wykastrowany i jak kochał się bawić tak nadal to kocha.Wciąż jest pełen energii do zabawy także z innymi suczkami.Wcale nie stał się przez to bardziej ospały ani leniwy. A już dzień po kastracji chciał latać za patykami .Niestety jedyny minus to to że trochę przytył ale na szczęście tylko 3 kilo bo kontroluje jego wagę. Quote
MakeBelieve Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Paula- co do kastracji.. Nie wiem skąd to wzięłas, psu się nie zmieni technika skoku po obcięciu jajek ;)) Nie przytyje, jeśli zapewnisz mu odpowiednią dawkę ruchu, a skoro agilitujecie itp.. Ja po Daisy nie zauważyłam po sterylizacji jakiegoś zamulenia czy coś. Quote
Paula03 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Kati była wysterylizowana prawie rok temu i od tamtego czasu niewiele się zmieniło, dalej jest tym samym pokręconym kundlem z ADHD, z mega świrem za zabawki i zapylającym ze 100/h :diabloti: Quote
Karolina. Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Witam się i ja :) Mój Lucky jest wykastrowany, jedyne co u niego się zmieniło naprawdę, to to że mógłby ciągle JEŚĆ i JEŚĆ ;) Teraz na spacerze zamiast uporczywie wąchać "listy", to węszy za jedzeniem... Ale ma to swoje plusy, np. przy szkoleniu, bo super pracuje nawet za karmę :) Quote
wikikoniki Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 My też poważnie zastanawiamy się nad sterylką... ale Neski. Tylko nie wiem, czy to, że ma już 4 lata nie zaszkodzi... Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Jeśli chodzi o suki, to podobno zupełnie inny zabieg i inaczej wpływa na zachowanie, tak przynajmniej twierdzi mój wet, który mi zresztą odradza kastracje. :smile: Ale to już inna sprawa, spotykam się z wieloma naprawde różnymi opiniami, ale z moich obserwacji niestety wynika, że psy wykastrowane wcale nie są mniej dominujące, wręcz odwrotnie i to mnie głownie zastanawia.. Quote
necianeta89 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Pies kastrowany nie będzie dostawał szału w parku gdy jakaś sunia będzie miała cieczkę ;) A co do dziewczynek, można kastrować prawie w każdym wieku, trzeba tylko zobaczyć jak serce pracuję ;) Bo narkoza jednak obciąża je.. Quote
Soko Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Oj ja nie wiem, znam kilku kastratów co i tak mają bzika na punkcie cieczki. Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 wet odradza kastracje...Nie wierze co czytam chyba:roll::shake: Nie zmienia sie charakter psa...Negro jest kastrowany i nic sie nie zmienilo...Jaki jest wariat taki jest nadal...Za to plusow znacznie wiecej,nie dominuje do samcow,nie ucieka,nie szuka dziewczynek... I nie probuje dominowac bo mu hormony bija do glowy-a przed zabiegiem bywalo roznie... Zmien weta i wykastruj psa jak najszybciej.... Quote
łamAga Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Ja mam psa kastrowanego i nie narzekam wrecz sobie chwale , masz kontakt z bardzo dziwnym wetem , żaden wet nie powinien odradzac kastracji wrecz powinien na nia namawiac :roll: Quote
MakeBelieve Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Paula oczywiście że są a przynajmniej powinny być mniej dominujące, bo jednak wycinasz jajka w których jest najwięcej hormonów.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.