Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

paulaa. napisał(a):
Zawsze jeszcze ci Ozp zostaje, ale jak dla mnie to strata pieniędzy. :D Chociaż jak się nie dostane tu, to będe musiała nadal kombinować. :smile:


no nie, skoro aż tak ważne jest żeby pies był bez linki to i OZP nic nie daje.

motyleqq napisał(a):
co to Ozp? :D


Obóz z psem za 1600 zł chyba. xd ;)

Posted

O ile się orientuje pies MUSI znać komendę siad, zostań, do mnie. Nie może być że pies przybiegnie po kilku minutach, tylko byłoby na to strata czasu. I właściciel musi być pewny, że pies na komende zostanie w miejscu i będzie miał kontakt wzrokowy z psem. No zawsze to lepiej gdy pies już zna podstawy agility. ;)

Ja już mam zaplanowane kilka seminarii w tym roku, jeden obóz i na ten też poluję. :D

Posted

darii_iia napisał(a):
O ile się orientuje pies MUSI znać komendę siad, zostań, do mnie. Nie może być że pies przybiegnie po kilku minutach, tylko byłoby na to strata czasu. I właściciel musi być pewny, że pies na komende zostanie w miejscu i będzie miał kontakt wzrokowy z psem. No zawsze to lepiej gdy pies już zna podstawy agility. ;)

Ja już mam zaplanowane kilka seminarii w tym roku, jeden obóz i na ten też poluję. :D

Czyli my się łapiemy, tak myślałam, bo do agility nie potrzebne PT. ;)
Zazdroszcze wam tych semi i obozu na ten rok. :smile:

Posted

paulaa. napisał(a):
Czyli my się łapiemy, tak myślałam, bo do agility nie potrzebne PT. ;)
Zazdroszcze wam tych semi i obozu na ten rok. :smile:


Dokładnie. Ja za to jeszcze nas skupieniem muszę troszkę popracować ale do wakacji sporo czasu. ;)
Ten obóz będzie w Warszawie...może się jednak skusisz ? Ja jeszcze nie uzyskałam zgody od rodziców... aale i tak wiem, że jadę. :)

Posted

darii_iia napisał(a):
Dokładnie. Ja za to jeszcze nas skupieniem muszę troszkę popracować ale do wakacji sporo czasu. ;)
Ten obóz będzie w Warszawie...może się jednak skusisz ? Ja jeszcze nie uzyskałam zgody od rodziców... aale i tak wiem, że jadę. :)

Możesz mi podesłać linka, zobacze. Fajnie że w Warszawie, bo nie byłoby problemu z dojazdem. :smile:

Posted

moje drogie panie, oto odpowiedź z obozu:

Witam

pies nie musi być po PT musi się odwoływać od innych psów i zostawać na starcie.


pozdrawiam
nb
no, to chyba jedziemy jednak?:cool3:

Posted

może mama Oli coś nie do końca zrozumiała, albo jej jakoś pokrętnie tłumaczyli. ale teraz mamy jasną sytuację :) to teraz jeszcze kwestia tego, czy dostanę jutro pracę :lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
może mama Oli coś nie do końca zrozumiała, albo jej jakoś pokrętnie tłumaczyli. ale teraz mamy jasną sytuację :) to teraz jeszcze kwestia tego, czy dostanę jutro pracę :lol:

Aj, to trzymam mocno kciuki. ;)

Posted

Fajnie się zapowiada ten Freexow'y obóz, ale znalazłam tylko date a musze cene mniej więcej znać. ;) Zresztą musze sprawdzić, czy w tym czasie w szpitalu nie będe, bo jakoś w lipcu miałam być, ale nie pamiętam dokładnie.. Dam znać jeszcze. :smile:

Posted

Mi odpisali że mogę pojechac bez opiekuna, ale pies musi byc odwoływalny w każdej sytuacji, czyli jest prawie pewne że nie jade:(
bo na pewno nie naucze juna przychodzić na kazde zawołanie w ciągu miesiąca( w lutym sa zapisy).
a poza tym nieogrodzony teren troche mnie przeraża. Nie wyobrazam sobie kilku psów na nieznanym sobie terenie, a jak je coś przestraszy, jeden pies nakreci drugiego i koniec zabawy.
No trudno obóz zapowiadał się fajny.:)

Posted

odwoływać się musi w sierpniu, przecież nikt w lutym nie przyjedzie Cię sprawdzić ;)
my spacerujemy tylko na nieogrodzonych terenach-miejskie lasy, parki, więc jakoś dla mnie to bez znaczenia :)

Posted

Kirinna napisał(a):
Mi odpisali że mogę pojechac bez opiekuna, ale pies musi byc odwoływalny w każdej sytuacji, czyli jest prawie pewne że nie jade:(
bo na pewno nie naucze juna przychodzić na kazde zawołanie w ciągu miesiąca( w lutym sa zapisy).
a poza tym nieogrodzony teren troche mnie przeraża. Nie wyobrazam sobie kilku psów na nieznanym sobie terenie, a jak je coś przestraszy, jeden pies nakreci drugiego i koniec zabawy.
No trudno obóz zapowiadał się fajny.:)

Ale obóz dopiero w sierpniu, my ciągle ćwiczymy odwołanie, a PM w niedziele, będzie do tego świetnym miejscem, bo rozporoszenie ogromne. :smile: Myśle, że przez pół roku zdążylibyście spokojnie to ogarnąć, ja spróbuje chociaż mój pies od małego mnie zawsze olewał dla psów, ale staram się zdobyć jego zainteresowanie ostatnimi czasy. :smile:

Scooby ma ostatnio tak, że musi się przywitać z psem, co mnie cholernie wkurza, ale zaraz potem wraca do mnie zadowolony i czeka na nagródke. Jest postęp, bo wgl się mną interesuje w obecności psów, ale musimy jeszcze ogarnąć, żeby nie musiał się ze wszystkimi witać, bo on po prostu się kładzie jak obok przechodzi pies, staram się mu nie ustępować, ale łatwo nie jest. ;)

Posted

paulaa. napisał(a):

Scooby ma ostatnio tak, że musi się przywitać z psem, co mnie cholernie wkurza, ale zaraz potem wraca do mnie zadowolony i czeka na nagródke. Jest postęp, bo wgl się mną interesuje w obecności psów, ale musimy jeszcze ogarnąć, żeby nie musiał się ze wszystkimi witać, bo on po prostu się kładzie jak obok przechodzi pies, staram się mu nie ustępować, ale łatwo nie jest. ;)


:mdleje: rety Paula, chyba czeka nas poważna rozmowa :lol: Scooby jest mądry i wg niego sytuacja ma się teraz tak- widzi psa, biegnie do niego, Ty go wołasz, on się wita, wraca i dostaje nagrodę za WSZYSTKO co zrobił. więc bez sensu. jeśli już pobiegł do psa, to idź po niego i go zabierz. wiem, że się wtedy wkurza, ale inaczej go nie nauczysz, że nie może podbiegać. jak Etna podbiegnie do innego psa, to podchodzę i ją zapinam na smycz. odwołuję ją i nagradzam tylko jeśli zawróci w drodze do psa

Posted

paulaa. napisał(a):
Ale obóz dopiero w sierpniu, my ciągle ćwiczymy odwołanie, a PM w niedziele, będzie do tego świetnym miejscem, bo rozporoszenie ogromne. :smile: Myśle, że przez pół roku zdążylibyście spokojnie to ogarnąć, ja spróbuje chociaż mój pies od małego mnie zawsze olewał dla psów, ale staram się zdobyć jego zainteresowanie ostatnimi czasy. :smile:

Scooby ma ostatnio tak, że musi się przywitać z psem, co mnie cholernie wkurza, ale zaraz potem wraca do mnie zadowolony i czeka na nagródke. Jest postęp, bo wgl się mną interesuje w obecności psów, ale musimy jeszcze ogarnąć, żeby nie musiał się ze wszystkimi witać, bo on po prostu się kładzie jak obok przechodzi pies, staram się mu nie ustępować, ale łatwo nie jest. ;)


mój jak widzi psa to tez musi sie z nim przywitać, na treningach jest lepiej bo nie wolno mu podchodzić do psów, ale też czasami nie słucha.
poza tym, na spacerach jest gorzej niz było. slucha mnie do czasu spotkania psa, pózniej moge sie produkować, nic nie pomaga, piłki na sznurko olewa, za piszczącymi pobiegnie ale nie wróci, frisbee jest fajne w ogródku a ja juz nie mam siły:/.
więc najpierw chyba zrobie jakies kursy, ale jak na nie pójde to nie starczy mi na obóz więc sytuacja patowa

Posted

motyleqq napisał(a):
:mdleje: rety Paula, chyba czeka nas poważna rozmowa :lol: Scooby jest mądry i wg niego sytuacja ma się teraz tak- widzi psa, biegnie do niego, Ty go wołasz, on się wita, wraca i dostaje nagrodę za WSZYSTKO co zrobił. więc bez sensu. jeśli już pobiegł do psa, to idź po niego i go zabierz. wiem, że się wtedy wkurza, ale inaczej go nie nauczysz, że nie może podbiegać. jak Etna podbiegnie do innego psa, to podchodzę i ją zapinam na smycz. odwołuję ją i nagradzam tylko jeśli zawróci w drodze do psa

Problem w tym, że jest na smyczy. Z daleka idzie pies, on go zauważa staje, pies się zbliża, on się kładzie, ja w tym czasie go wołam, czasem nawet pokazuje piłke, a on ma mnie w nosie. Kiedy już go puszcze do psa ( żeby się przywitał, nadal na smyczy), ale żadko, bo wiem że się w ten sposób sam nagradza, jednak chce żeby się czasem pobawił, a ostatnio psy z którymi się bawi spotykamy bardzoo żadko niestety. I jak już się przywita, obwącha, wraca do mnie, ja go nawet nie wołam. :D A odwoływanie w zabawia poćwicze na PM, bo ostatnio nawet nie mam jak, albo ja nie mam smaków, albo nie spotykamy żadnego psa. ;)

Wgl to przed wczoraj się maksymalnie przestraszyłam. Stałam w furtce i czekałam bo Scooby się załatwiał, nagle bardzi inteligentna sąsiadka w nią wparował ze swoim psem, który się rzuca na wszystko, nie miałam jak odciągnąć Scoobiego, tamten się rzucił, Scooby nie był bierny, odciągnęłam go szybko, ale potem kulał, już myślałam, że z agility nici... Ale dzięki bogu mu przeszło. Ja w każdym razie mam teraz oczy do okoła głowy, wtedy niestety było ciemno, bo to 22..

Posted

Kirinna napisał(a):
mój jak widzi psa to tez musi sie z nim przywitać, na treningach jest lepiej bo nie wolno mu podchodzić do psów, ale też czasami nie słucha.
poza tym, na spacerach jest gorzej niz było. slucha mnie do czasu spotkania psa, pózniej moge sie produkować, nic nie pomaga, piłki na sznurko olewa, za piszczącymi pobiegnie ale nie wróci, frisbee jest fajne w ogródku a ja juz nie mam siły:/.
więc najpierw chyba zrobie jakies kursy, ale jak na nie pójde to nie starczy mi na obóz więc sytuacja patowa


weź głęboki wdech i pomyśl, co trzeba zmienić, żeby było inaczej :)

paulaa. napisał(a):
Problem w tym, że jest na smyczy. Z daleka idzie pies, on go zauważa staje, pies się zbliża, on się kładzie, ja w tym czasie go wołam, czasem nawet pokazuje piłke, a on ma mnie w nosie. Kiedy już go puszcze do psa ( żeby się przywitał, nadal na smyczy), ale żadko, bo wiem że się w ten sposób sam nagradza, jednak chce żeby się czasem pobawił, a ostatnio psy z którymi się bawi spotykamy bardzoo żadko niestety. I jak już się przywita, obwącha, wraca do mnie, ja go nawet nie wołam. :D A odwoływanie w zabawia poćwicze na PM, bo ostatnio nawet nie mam jak, albo ja nie mam smaków, albo nie spotykamy żadnego psa. ;)

Wgl to przed wczoraj się maksymalnie przestraszyłam. Stałam w furtce i czekałam bo Scooby się załatwiał, nagle bardzi inteligentna sąsiadka w nią wparował ze swoim psem, który się rzuca na wszystko, nie miałam jak odciągnąć Scoobiego, tamten się rzucił, Scooby nie był bierny, odciągnęłam go szybko, ale potem kulał, już myślałam, że z agility nici... Ale dzięki bogu mu przeszło. Ja w każdym razie mam teraz oczy do okoła głowy, wtedy niestety było ciemno, bo to 22..


ahh, u nas też tak jest na smyczy. dokładnie tak samo. ale już wiem, dlaczego pies nie zwraca na mnie wtedy uwagi-bo nigdy niczego nie ćwiczymy na smyczy. zawsze najpierw ją puszczam. i tak luzem się pilnuje, odwołuje, wykonuje komendy, a na smyczy... totalna zawiecha. może u Was jest podobnie? ja teraz mam zamiar ćwiczyć wszystko na smyczy, to powinno pomóc.

ludzie to mają pomysły, naprawdę:shake: przez takie sytuacje 'psuje' się pies :shake: ale co zrobić, na niektóre rzeczy nie ma się wpływu...

Posted

motyleqq napisał(a):
weź głęboki wdech i pomyśl, co trzeba zmienić, żeby było inaczej :)


Wziełam, ale mam już czasami po prostu dość:)
Ile ja juz myslałam, i ile wprowadzałam w zycie. teraz jesteśmy na etapie linki treningowej.Musze z nim iść do szkoły, bo na spacerach jednak stosunkowo rzadko spotykamy psy i może dlatego Juna tak do nich ciągnie, musimy po prostu ćwiczyc w rozproszeniu.

Posted

Kirinna napisał(a):
Wziełam, ale mam już czasami po prostu dość:)
Ile ja juz myslałam, i ile wprowadzałam w zycie. teraz jesteśmy na etapie linki treningowej.Musze z nim iść do szkoły, bo na spacerach jednak stosunkowo rzadko spotykamy psy i może dlatego Juna tak do nich ciągnie, musimy po prostu ćwiczyc w rozproszeniu.


też mam czasem dość, ale sukcesem jest to, że coraz rzadziej :) widziałaś jak mój pies aportuje, a teraz pomyśl że tysiące razy opadałam z sił i myślałam, że z tego to już nic nie będzie ;)
Twój pies jest młody, to normalne że chce do innych piesków :) Etna też chce do wszystkich, oprócz tych które do niej pyszczą, wtedy ona też pyszczy ;) musisz po prostu sprawić, że Ty jesteś ciekawsza. tylko i aż tyle.
ale wiesz co, ja na Twoim miejscu wybrałabym szkolenie, a nie obóz. obóz to fajna zabawa, ale jeszcze zdążycie, a rzeczy ze szkolenia procentują na całe Wasze wspólne życie...
w Łodzi polecam Ci dorplant

Posted

[quote name='motyleqq']też mam czasem dość, ale sukcesem jest to, że coraz rzadziej :) widziałaś jak mój pies aportuje, a teraz pomyśl że tysiące razy opadałam z sił i myślałam, że z tego to już nic nie będzie ;)
Twój pies jest młody, to normalne że chce do innych piesków :) Etna też chce do wszystkich, oprócz tych które do niej pyszczą, wtedy ona też pyszczy ;) musisz po prostu sprawić, że Ty jesteś ciekawsza. tylko i aż tyle.
ale wiesz co, ja na Twoim miejscu wybrałabym szkolenie, a nie obóz. obóz to fajna zabawa, ale jeszcze zdążycie, a rzeczy ze szkolenia procentują na całe Wasze wspólne życie...
w Łodzi polecam Ci dorplant[/QUOTE]

juz bardziej nastawiłam sie na to szkolenie;) bo na obozie nie było by fajnie gdybym musiała walczyc z psem o chwile uwagi.
Właśnie dorplant ponoć jeden z lepszych w łódzi tylko masakrycznie drogi i równo po drugiej stronie miasta:)
Myslałam jeszcze o JB-szkoła przewodników psów, bo duzo bliżej;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...