paulaa. Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 motyleqq napisał(a):no, bo widocznie nie jesteś wystarczająco interesująca :) kiedy ja odbiegam, to Etna dostaje motorka w tyłku ;) musisz sobie wypracować silniejszą więź ze Scoobym, wtedy będzie biegł za Tobą. im będzie starszy, tym to będzie trudniejsze. duuuuużo go nagradzaj. Myśle, że tu nie chodzi o więź. To działało na niego jak był mały, potem ogarnął, że ja i tak zawsze do niego przybiegne spowrotem. Co innego jak mu się schowam chociaż na chwile, wtedy wariuje jak jakiś oszołom, a gdybyśmy nie mieli więzi by tak nie było, a tylko mnie tak szuka i tylko mnie się pilnuje w rodzince. ;) On z nikim innym nie chce wyjść na dwór i nie raz miałam przez to problem, jak byłam chora.. Ale prawdą jest, że Scooby jest od małego typem niezależnym, nie przytulanka, ale na to wpływu nie mam, widać to było już jak miał 6 tyg i go wybierałam, jako jedyny nie chciał podbiec do pana tylko trzeba go było siłą przyprowadzić do nas. :P Nie wiem o czym ja myślałam wybierając takiego szczeniaka, naprawde... :D Quote
Illusion Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Chyba masz zapchaną skrzynkę, bo nie mogę Ci odpisać :shake:. Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 paulaa. napisał(a):Myśle, że tu nie chodzi o więź. To działało na niego jak był mały, potem ogarnął, że ja i tak zawsze do niego przybiegne spowrotem. Co innego jak mu się schowam chociaż na chwile, wtedy wariuje jak jakiś oszołom, a gdybyśmy nie mieli więzi by tak nie było, a tylko mnie tak szuka i tylko mnie się pilnuje w rodzince. ;) On z nikim innym nie chce wyjść na dwór i nie raz miałam przez to problem, jak byłam chora.. Ale prawdą jest, że Scooby jest od małego typem niezależnym, nie przytulanka, ale na to wpływu nie mam, widać to było już jak miał 6 tyg i go wybierałam, jako jedyny nie chciał podbiec do pana tylko trzeba go było siłą przyprowadzić do nas. :P Nie wiem o czym ja myślałam wybierając takiego szczeniaka, naprawde... :D no więc właśnie chodzi o więź. to był Twój błąd, że do niego przybiegałaś. nie robię tego właściwie nigdy, zdarzyło mi się kilka razy w sytuacji naprawdę krytycznej, więc mój pies się mnie pilnuje. też już tego nie rób. chowaj się, skoro działa. dłużej potrwa odwracanie niż nauczenie złego nawyku, ale w końcu się uda. nie mówię, że nie macie więzi w ogóle, chodzi o to JAKĄ więź macie, a macie taką średnią. naprawdę musisz zacząć pracować ;) Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 A wiecie co, to uciekanie w podskokach działa.:D Dora zawsze wtedy za mną biegnie, tylko problem w tym, że mnie goni, ale nie da się np. złapać na smycz...ona biegnie za mną i na tej odległości co jestem wącha sobie krzaczki, bo to uwielbia.:D Problem w tym, że jak podejde do niej to ta już ucieka i nie mam jak jej złapać.. wracanie do domu to najpierw łapanie jej 20 minut lub dłużej... Quote
paulaa. Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Illusion napisał(a):Chyba masz zapchaną skrzynkę, bo nie mogę Ci odpisać :shake:. opróżniona. ;) Quote
paulaa. Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):A wiecie co, to uciekanie w podskokach działa.:D Dora zawsze wtedy za mną biegnie, tylko problem w tym, że mnie goni, ale nie da się np. złapać na smycz...ona biegnie za mną i na tej odległości co jestem wącha sobie krzaczki, bo to uwielbia.:D Problem w tym, że jak podejde do niej to ta już ucieka i nie mam jak jej złapać.. wracanie do domu to najpierw łapanie jej 20 minut lub dłużej... Scooby tak robi jak nie ma psów i uciekam. :D Ale daje się złapać, chyba że ma piłke. :smile: Quote
vaness Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 to Toff jak mu uciekam to za mną biegnie , ale jak ja chce go złapać to on ucieka :D tylko że mam to szczęście że zaczął przybiegać na zawołanie :multi: Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):A wiecie co, to uciekanie w podskokach działa.:D Dora zawsze wtedy za mną biegnie, tylko problem w tym, że mnie goni, ale nie da się np. złapać na smycz...ona biegnie za mną i na tej odległości co jestem wącha sobie krzaczki, bo to uwielbia.:D Problem w tym, że jak podejde do niej to ta już ucieka i nie mam jak jej złapać.. wracanie do domu to najpierw łapanie jej 20 minut lub dłużej... bo wie, że ją zabierzesz wtedy do domu :) też tak miałam. wystarczył jeden spacer podczas którego zapięłam i odpięłam smycz kilka razy i teraz Etna podbiega zawsze i zawsze bez problemu ją zapinam :) a to, że sobie z boku wącha krzaczki zamiast do Ciebie podejść to pewnie sygnał uspakajający Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 motyleqq napisał(a):bo wie, że ją zabierzesz wtedy do domu :) też tak miałam. wystarczył jeden spacer podczas którego zapięłam i odpięłam smycz kilka razy i teraz Etna podbiega zawsze i zawsze bez problemu ją zapinam :) a to, że sobie z boku wącha krzaczki zamiast do Ciebie podejść to pewnie sygnał uspakajający Odpinałam kiedyś tak co 20 minut i znowu puszczałam, ale ona teraz totalnie nie daje się złapać.:D Quote
vaness Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Koło mnie mieszka dziewczynka około 8 lat która też ma haszczaka , normalnie nadziwić się nie mogę jak on ją słucha ... Ona na niego palcem kiwnie , a on już obok stoi :) nieraz ona sobie przykucnie w parku i grzebie w ziemi , a on z niej oka nie spuści . Aż miło się patrzy:loveu: Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 vaness napisał(a):Koło mnie mieszka dziewczynka około 8 lat która też ma haszczaka , normalnie nadziwić się nie mogę jak on ją słucha ... Ona na niego palcem kiwnie , a on już obok stoi :) nieraz ona sobie przykucnie w parku i grzebie w ziemi , a on z niej oka nie spuści . Aż miło się patrzy:loveu: No to gratuluje jej, naprawdę.:) u mnie może to być spowodowane, że Dora do 1 roku życia NIGDY nie była spuszczona smyczy, bo się bałam,wię teraz mam.. :p Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):Odpinałam kiedyś tak co 20 minut i znowu puszczałam, ale ona teraz totalnie nie daje się złapać.:D rozumiem, ale w końcu Ci się udaje, prawda? więc jak Ci się uda, to idź z nią chwilę na smyczy, baw się z nią, a potem ją puść. to jedyny sposób na zmianę. to działa, uwierz :) a szkoda Twoich nerwów jak nie będziesz mogła jej złapać, kiedy sytuacja tego będzie wymagać. Paula, więc Scooby nie oddaje Ci piłki? to trochę fatalnie... z tego co widzę, po prostu musisz pracować nad posłuszeństwem w każdym jego aspekcie. również oddawanie piłki. Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 motyleqq napisał(a):rozumiem, ale w końcu Ci się udaje, prawda? więc jak Ci się uda, to idź z nią chwilę na smyczy, baw się z nią, a potem ją puść. to jedyny sposób na zmianę. to działa, uwierz :) a szkoda Twoich nerwów jak nie będziesz mogła jej złapać, kiedy sytuacja tego będzie wymagać. Paula, więc Scooby nie oddaje Ci piłki? to trochę fatalnie... z tego co widzę, po prostu musisz pracować nad posłuszeństwem w każdym jego aspekcie. również oddawanie piłki. Tak, czasem uda mi się ją od tyłu złapać. czasem jak biegnie 'rzucam' się w jej stronę i łapie za obroże.:D spróbuję tego, dzięki ! :) Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 o matko, ale metody :lol: a jak np kucniesz to ona nie podejdzie wtedy do Ciebie? albo próbowałaś gwizdka? jeśli nigdy nie gwizdałaś to może się sprawić, tylko musisz starannie go uwarunkować, bez pośpiechu żeby nie schrzanić :) najpierw gwiżdżesz przy psie, gwizd/smakołyk. jak zauważysz że Dora wie, co zapowiada gwizdanie, zacznij gwizdać z innego pokoju. jak już będzie przyłazić, to wtedy zacznij na dworze, najpierw gdy jest blisko, w razie co przyciągniesz za smycz lub linkę. i tak stopniowo utrudniasz :) potem możesz zacząć ją zapinać na smycz gdy się da 'odgwizdać' :lol: a następnie puścić tak jak mówiłam wcześniej. jest szansa, że wtedy zrozumie, że przychodzenie na gwizdanie się opłaca i nie grozi końcem spaceru :) powodzenia! :) odwoływalny pies to wygoda na spacerze... Quote
Soko Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Ale on nie ma nawet 2, dlatego ciesze się jak jakiego kolwiek psa spotkamy, z którym sie bawi. ;-) Póki jeszcze chce się bawić, bo jest młodzik. To jest trochę chamstwo.. mówisz mi, że on ucieka do psów :) a ja mogłabym sobie nie życzyć żeby Scooby podbiegł do mnie, a Ty mi odpowiesz jak większość ludzi, "on się chce pobawić"? I tak samo wiele innych osób.. Kto mu zabrania się bawić? Zabraniasz mu kontaktów z psami, jeśli poziom podekscytowania jest zbyt wysoki, zbyt "hasającej" i skocznej zabawy też nie chcesz. Psy potrafią się bawić kontrolowanie i spokojnie. Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 motyleqq napisał(a):o matko, ale metody :lol: a jak np kucniesz to ona nie podejdzie wtedy do Ciebie? albo próbowałaś gwizdka? jeśli nigdy nie gwizdałaś to może się sprawić, tylko musisz starannie go uwarunkować, bez pośpiechu żeby nie schrzanić :) najpierw gwiżdżesz przy psie, gwizd/smakołyk. jak zauważysz że Dora wie, co zapowiada gwizdanie, zacznij gwizdać z innego pokoju. jak już będzie przyłazić, to wtedy zacznij na dworze, najpierw gdy jest blisko, w razie co przyciągniesz za smycz lub linkę. i tak stopniowo utrudniasz :) potem możesz zacząć ją zapinać na smycz gdy się da 'odgwizdać' :lol: a następnie puścić tak jak mówiłam wcześniej. jest szansa, że wtedy zrozumie, że przychodzenie na gwizdanie się opłaca i nie grozi końcem spaceru :) powodzenia! :) odwoływalny pies to wygoda na spacerze... Nie, gwizdka nie stosowałam jeszcze, ale był taki czas, że się nad nim zastanawiałam.A jak kucne to podejdzie, ale jak jest już koło mnie, to przyspiesza i za mnie sru.: D masz na myśli zwykły gwizdek, czy taki co patrzyłam na allegro, że podobno ten dźwięk tylko psy słyszą . który masz na myśli ? Quote
Soko Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Wydaje mi się, że zwykły wystarczy, to już będzie coś nowego i interesującego ;) Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 [quote name='Aleksandra95']Nie, gwizdka nie stosowałam jeszcze, ale był taki czas, że się nad nim zastanawiałam.A jak kucne to podejdzie, ale jak jest już koło mnie, to przyspiesza i za mnie sru.: D masz na myśli zwykły gwizdek, czy taki co patrzyłam na allegro, że podobno ten dźwięk tylko psy słyszą . który masz na myśli ? doskonale wiem jak to wygląda :D ona po prostu wie, że chcesz ją złapać :) musisz jej udowodnić, że nie chcesz, a nawet jeśli chcesz, to nic złego z tego nie wynika. ja czasem też wołam Etnę i trzymam ją za obrożę, głaszczę a potem po prostu puszczam. no i warto mieć coś co pies absolutnie kocha, Dora ma coś takiego? u nas to są szarpaki, jak raz w ciągu spaceru nagrodzę szarpakiem, to potem pies biegnie do mnie w szalonym tempie za każdym przywołaniem:lol: a nawet sama z siebie przybiega sprawdzić, czy aby jej nie wołałam ;) moim zdaniem to może być zwykły gwizdek. ja mam taki, który niby jest 'psi', ale normalnie go słychać. dokładnie mam taki http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6044&cat=129 ma taki wysoki ton, ale słyszalny dla każdego. aha, i lepiej jest gwizdać nieco dłużej, nie taki krótki, szybki gwizd. na takie krótkie jakoś Etna w ogóle nie zwracała uwagi Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 [quote name='motyleqq']doskonale wiem jak to wygląda :D ona po prostu wie, że chcesz ją złapać :) musisz jej udowodnić, że nie chcesz, a nawet jeśli chcesz, to nic złego z tego nie wynika. ja czasem też wołam Etnę i trzymam ją za obrożę, głaszczę a potem po prostu puszczam. no i warto mieć coś co pies absolutnie kocha, Dora ma coś takiego? u nas to są szarpaki, jak raz w ciągu spaceru nagrodzę szarpakiem, to potem pies biegnie do mnie w szalonym tempie za każdym przywołaniem:lol: a nawet sama z siebie przybiega sprawdzić, czy aby jej nie wołałam ;) moim zdaniem to może być zwykły gwizdek. ja mam taki, który niby jest 'psi', ale normalnie go słychać. dokładnie mam taki http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6044&cat=129 ma taki wysoki ton, ale słyszalny dla każdego. aha, i lepiej jest gwizdać nieco dłużej, nie taki krótki, szybki gwizd. na takie krótkie jakoś Etna w ogóle nie zwracała uwagi Dzięki wielkie, na pewno kupię.:) Tylko czy w kakadu będzie ? :eviltong: Paulaa, przepraszam już kończę zaśmiecać Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):Dzięki wielkie, na pewno kupię.:) Tylko czy w kakadu będzie ? :eviltong: Paulaa, przepraszam już kończę zaśmiecać będzie będzie, ja kupiłam swój w zwykłym, osiedlowym zoologu :) a Pauli te wskazówki też się przydadzą;) Quote
Aleksa. Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 motyleqq napisał(a):będzie będzie, ja kupiłam swój w zwykłym, osiedlowym zoologu :) a Pauli te wskazówki też się przydadzą;) Paula, będziemy chodzić z gwizdkami i każdy pies będzie nasz.:diabloti: Quote
motyleqq Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):Paula, będziemy chodzić z gwizdkami i każdy pies będzie nasz.:diabloti: hehe chyba nie każdy pies ma uwarunkowany gwizdek :evil_lol: choć wiele psów leci z ciekawości :lol: Quote
paulaa. Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Soko napisał(a):To jest trochę chamstwo.. mówisz mi, że on ucieka do psów :) a ja mogłabym sobie nie życzyć żeby Scooby podbiegł do mnie, a Ty mi odpowiesz jak większość ludzi, "on się chce pobawić"? I tak samo wiele innych osób.. Kto mu zabrania się bawić? Zabraniasz mu kontaktów z psami, jeśli poziom podekscytowania jest zbyt wysoki, zbyt "hasającej" i skocznej zabawy też nie chcesz. Psy potrafią się bawić kontrolowanie i spokojnie. To może mój pies nie umie się bawić, ale dziwne, bo innym psom jego techniki pasują. A przespacerowaliśmy już chyba połowe warszawskich parków i z mnóstwem psów się bawił, dużo zabaw widziałam, ale kontrolowana ? Może pokaż jakiś filmik z taką zabawą, żebym wiedziała jak to wygląda. xd Jak podleci, nic nie mówie. Patrze głównie na reakcje właściciela, normalny właściciel i pies bawią się, nie to biore psa i odchodze. Naprawde nie widze problemu. xd Quote
paulaa. Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Aleksandra95 napisał(a):Paula, będziemy chodzić z gwizdkami i każdy pies będzie nasz.:diabloti: jasne. :D ja sama gwiżdże często na niego. :P Quote
Molowe Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 paulaa. napisał(a): normalny właściciel i pies bawią się, nie to biore psa i odchodze. Naprawde nie widze problemu. xd czemu od razu zakładasz że jak ktoś nie życzy sobie żeby jego pies bawił się z Twoim to jest nienormalny? Nie ogarniam tego nie wszyscy życzą sobie żeby pies się bawił często spotyka się psy strachliwe,agresywne,chore,starsze lub po prostu nie mające ochoty na zabawę czy to oznacza że są nienormalne i ich właściciele również ? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.