paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Nie marudź, mam focha na was i tak. :mad: Jeszcze dwa wygrzebałam. No co ? Przecież to nie ja pogryzłem tak tą miseczke... Uploaded with ImageShack.us A tu, jak nie dawałem pani odrabiać lekcji. :mad: Uploaded with ImageShack.us Quote
Yuveza Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 ale słodziak :loveu: http://img705.imageshack.us/img705/8016/201010082331.jpg ta mina bezcenna :loveu: Quote
Aleksa. Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 fochasz się za to, że napisałam prawdę. :loveu: hahaha.;) po co odrabiać lekcje, jak można ze szczylkiem się bawić :D Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Aleksandra95 napisał(a):fochasz się za to, że napisałam prawdę. :loveu: hahaha.;) Tak, bo nie masz pojęcia o pracy z psem. Jakbyś miała to być mogła spokojnie puszczać Dore, a nawet tego nie potrafisz z nią wypracować. Ciesz się, że i tak masz mało problemowego psa. ;) Quote
Aleksa. Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 [quote name='paulaa.']Tak, bo nie masz pojęcia o pracy z psem. Jakbyś miała to być mogła spokojnie puszczać Dore, a nawet tego nie potrafisz z nią wypracować. Ciesz się, że i tak masz mało problemowego psa. ;) A Ty jesteś złośliwa.. A skąd wiesz, że nie mam ? Psa nie spuszczam, jak widzisz w obcym jej miejscu dla jej własnego bezpieczeństwa ! stosuję linkę, której nie uważam za krzywdę dla psa i to żadnej może biegać tak samo, jak bez smyczy..tylko, że bezpieczniej, bo w razie potrzeby mam ją jak złapać . Dora jest psem polującym, cokolwiek zobaczy w lesie, czy na spacerze na polu i już jej nie ma ! co bym zrobiła jakby poleciała za zającem.. może by nie zwracała jak daleko biegnie ? mogłaby sie zgubić. Zresztą nie porównuj tego problemu do problemu, który niestety ma Scooby i bardzo mi przykro z tego powodu . ;) Quote
Yuveza Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 ohoho a co to za kłótnie :mad:? tak własciwie to o co poszło :eviltong:? i jaki problem ma Scooby jesli mozna wiedziec:)? Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 westie_justa napisał(a):ohoho a co to za kłótnie :mad:? tak własciwie to o co poszło :eviltong:? i jaki problem ma Scooby jesli mozna wiedziec:)? Poszło nie ważne o co, nie chce mi się o tym gadać. Po prostu nie lubie, jak ktoś mnie poucza nie mając o tym pojęcia. Z agresją przy sukach niestety.. ;) Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 [quote name='Aleksandra95']A Ty jesteś złośliwa.. A skąd wiesz, że nie mam ? Psa nie spuszczam, jak widzisz w obcym jej miejscu dla jej własnego bezpieczeństwa ! stosuję linkę, której nie uważam za krzywdę dla psa i to żadnej może biegać tak samo, jak bez smyczy..tylko, że bezpieczniej, bo w razie potrzeby mam ją jak złapać . Dora jest psem polującym, cokolwiek zobaczy w lesie, czy na spacerze na polu i już jej nie ma ! co bym zrobiła jakby poleciała za zającem.. może by nie zwracała jak daleko biegnie ? mogłaby sie zgubić. Zresztą nie porównuj tego problemu do problemu, który niestety ma Scooby i bardzo mi przykro z tego powodu . ;) Nie wiemjak jest u was z linką, bo mój pies nie potrafi biegać na lince. Zrezygnowałam gdy tak się poplątał w zabawie, że wywrócił się i piszczał, wyglądało to okropnie. Mój pies jest psem myśliwskim, więc wiem o czym mówisz, ale akurat odwoływanie w lesie mamy świetnie wypracowane, mówiąc o tropach oczywiście, nie o zobaczonych psach, bo z tym mamy problem i tego nie ukrywam. Quote
Aleksa. Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 paulaa. napisał(a):Nie wiemjak jest u was z linką, bo mój pies nie potrafi biegać na lince. Zrezygnowałam gdy tak się poplątał w zabawie, że wywrócił się i piszczał, wyglądało to okropnie. Mój pies jest psem myśliwskim, więc wiem o czym mówisz, ale akurat odwoływanie w lesie mamy świetnie wypracowane, mówiąc o tropach oczywiście, nie o zobaczonych psach, bo z tym mamy problem i tego nie ukrywam. jak zauważyłaś mojemu psu nie przeszkadza linka.. skończyłam dyskusje na ten temat.. Quote
Yuveza Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 moja za to cykorzy przy dużych psach :evil_lol: oczywiście przy pańci to jest odważny pies obronny :eviltong: Apropos psów mysliwskich, mój takze taki jest, i jestesmy na etapie odwoływania, bo sie czasem zapędzi ale tragedii niema :) Quote
ewes Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Dela też jak jej się chce to przychodzi, a jak jej się nie chce to nie przychodzi, ale częściej jest to pierwsze :evil_lol: a co do linki, to ja haszczaka bym się bała nawet z linką puszczać bo jak ten wyczuje trop to nie mam mocnych :lol: (przynajmniej Zira tak miała ;)) Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 westie_justa napisał(a):moja za to cykorzy przy dużych psach :evil_lol: oczywiście przy pańci to jest odważny pies obronny :eviltong: Apropos psów mysliwskich, mój takze taki jest, i jestesmy na etapie odwoływania, bo sie czasem zapędzi ale tragedii niema :) a mój za to uważa się za króla i podskakuje czasem do dużych psów. ale nie do wszystkich i w sumie nawet nie wiem od czego to zależy. ;) my przez częste wyprawy do lasu jak był mały to wypracowaliśmy, ale czasem musieliśmy chodzić na automacie jak Scooby miał problemy 'ze słuchem'. :D Quote
ewes Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 duże psy hmmm... to jest zmora Deli (chyba, że jakiegoś dobrze pozna)... odważny ten Twój Scooby ;) Quote
Yuveza Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 paulaa. napisał(a):a mój za to uważa się za króla i podskakuje czasem do dużych psów. ale nie do wszystkich i w sumie nawet nie wiem od czego to zależy. ;) my przez częste wyprawy do lasu jak był mały to wypracowaliśmy, ale czasem musieliśmy chodzić na automacie jak Scooby miał problemy 'ze słuchem'. :D Moja cykorzy, ale z daleka i szczeka na nie, bliżej, o ile ten duzy pies jest łagodny robi się przytulasna i uległa :evil_lol: My chodzimy głównie do lasu bo mieszkamy w lesie:lol: jest odwoływalna, ale czasem woli sobie coś powąchać niż posłuchac się pani :P Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 ewes napisał(a):Dela też jak jej się chce to przychodzi, a jak jej się nie chce to nie przychodzi, ale częściej jest to pierwsze :evil_lol: a co do linki, to ja haszczaka bym się bała nawet z linką puszczać bo jak ten wyczuje trop to nie mam mocnych :lol: (przynajmniej Zira tak miała ;)) Ja naprawde nie jestem przeciwko linkom, ale ja już to przetestowałam z moim psem i w przypadku tych nad aktywnych, które zanim zdążysz się obejrzeć oplączą ciebie i 5 drzew obok się nie sprawdza. :smile: Przynajmniej w lesie, bo Scooby tam dostaje świra, to jego ulubione miejsce. ;) A ja musze powiedzieć, że u nas na osiedlu lata jeden haszczak z bardzo 'inteligentnym' panem. Nigdy jeszcze nie widziałam go na smyczy, nawet gdy faceta opieprzyłam to tylko się uśmiechnął.. Fajnie, że jego pies się pilnuje, ale do naj łagodniejszych niestety nie należy i nie powinien go puszczać na osiedlu gdzie jest kupa psów. Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 ewes napisał(a):duże psy hmmm... to jest zmora Deli (chyba, że jakiegoś dobrze pozna)... odważny ten Twój Scooby ;) Aż za odważny niestety... Quote
Illusion Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 http://img705.imageshack.us/img705/8016/201010082331.jpg Ale rozbrajający szczyl z niego był :loveu: Quote
Aleksa. Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 [quote name='paulaa.'] A ja musze powiedzieć, że u nas na osiedlu lata jeden haszczak z bardzo 'inteligentnym' panem. Nigdy jeszcze nie widziałam go na smyczy ale co ma do tego inny husky ? mnie nie interesuje pies kogoś innego. Pozwól, że ja zadecyduje kiedy mój pies będzie spuszczony. Spuszczana jest wtedy, gdy widzę, że nie stanie jej się krzywda, bo nie wiem jak Ciebie, ale dla mnie jest najważniejsze bezpieczeństwo psa a nie moje zachciewajki, bo muszę trzymać smycz.. trudno, wybrałam taką rasę na pewno z takiego powodu psa się nie pozbędę. Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 [quote name='Aleksandra95']ale co ma do tego inny husky ? mnie nie interesuje pies kogoś innego. Pozwól, że ja zadecyduje kiedy mój pies będzie spuszczony. Spuszczana jest wtedy, gdy widzę, że nie stanie jej się krzywda, bo nie wiem jak Ciebie, ale dla mnie jest najważniejsze bezpieczeństwo psa a nie moje zachciewajki, bo muszę trzymać smycz.. trudno, wybrałam taką rasę na pewno z takiego powodu psa się nie pozbędę. Ale to wgl nie było nie było związane z wami... Czy naprawde zawsze kiedy wspomne o jakimś husky będzie chodziło o was ? Chodziło mi tu akurat o arogancje niektórych właścicieli psów na osiedlach.... Quote
vaness Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D Quote
paulaa. Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 vaness napisał(a):Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D dzięki, przyda się każda rada, szczególnie właściciela pseudo cockera. ;) Też niestety zauważyłam, że spaniele trzeba trzymać krótko za późno.. bo jak wyznaczać granice małej słodniej klusce. eh. ;) a możesz polecić jakąś książke, bo jest ich sporo, a tak na prawde niewiele dobrych. :smile: Quote
ewes Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 przyłączam się do prośby o jakiś tytuł ;) Quote
motyleqq Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 vaness napisał(a):Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D NIE MINIE MU. jeśli Paula przyjmie, że mu minie, to za rok będzie miała sto razy większy problem. Paula z pewnością gdzieś popełniła błąd, ale przypominam, że pies żyje tu i teraz, a nie myśli o tym, co było wczoraj. więc Paula, po prostu od teraz Ty decydujesz, a nie Twój pies. po prostu zacznij pracę, nie myśl o tym, co schrzaniłaś, to już nie ma teraz znaczenia. od teraz musisz robić co w Twojej mocy. masz bystrego psa, wykorzystaj to. praca praca praca. poczytaj sobie Mrzewińską, książki(mogę Ci pożyczyć) i poprzeglądaj bloga. wypowiada się ona również na onetpies. wykorzystaj to, co Twój pies kocha najbardziej-piłkę. zacznij działać nim on zacznie myśleć. Ty musisz pierwsza widzieć psa który stanowi dla Was zagrożenie, skup Scoobiego na sobie. ćwicz z nim dużo różnych rzeczy, to poprawi Waszą relację. ćwicz chodzenie na smyczy. uczcie się sztuczek, nawet zupełnie niepotrzebnych. wszystko, co wzmocni Waszą więź i sprawi, że on będzie wolał Ciebie. znajdź motywatory ważniejsze od psów. wykorzystaj motywator jakim jest dla niego drugi pies-najpierw posłuszeństwo, potem spuszczenie ze smyczy. nie ma nic za darmo, wszystko pochodzi od Ciebie, żadnego samonagradzania. może spal mu miskę albo chociaż część? nie krzycz, nie szarp nawet jak się zdenerwujesz. wiem, że to trudne. ja często nie wytrzymuję i wiem ile to szkodzi... bądź stanowcza i konsekwentna, tego potrzeba Twojemu psu. Quote
vaness Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 z książek to mam coś o sztuczkach i psich zabawach - żeby psa dobrze zająć :D co do książek to prawda bo miałam parę niby o spanielach i wychowaniu a były o hodowcach , pochodzeniu itp itd a to się właściwie do niczego nie przydaje , czytałyście książkę pt. "okiem psa" ? ta chyba jest najlepsza jaką do teraz przeczytałam . Mi też dużo pomógł mój wet :D chociaż się go bardzo boi ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.