Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
fochasz się za to, że napisałam prawdę. :loveu: hahaha.;)


Tak, bo nie masz pojęcia o pracy z psem. Jakbyś miała to być mogła spokojnie puszczać Dore, a nawet tego nie potrafisz z nią wypracować. Ciesz się, że i tak masz mało problemowego psa. ;)

Posted

[quote name='paulaa.']Tak, bo nie masz pojęcia o pracy z psem. Jakbyś miała to być mogła spokojnie puszczać Dore, a nawet tego nie potrafisz z nią wypracować. Ciesz się, że i tak masz mało problemowego psa. ;)

A Ty jesteś złośliwa.. A skąd wiesz, że nie mam ? Psa nie spuszczam, jak widzisz w obcym jej miejscu dla jej własnego bezpieczeństwa !
stosuję linkę, której nie uważam za krzywdę dla psa i to żadnej może biegać tak samo, jak bez smyczy..tylko, że bezpieczniej, bo w razie potrzeby mam ją jak złapać .
Dora jest psem polującym, cokolwiek zobaczy w lesie, czy na spacerze na polu i już jej nie ma ! co bym zrobiła jakby poleciała za zającem.. może by nie zwracała jak daleko biegnie ? mogłaby sie zgubić. Zresztą nie porównuj tego problemu do problemu, który niestety ma Scooby i bardzo mi przykro z tego powodu . ;)

Posted

westie_justa napisał(a):
ohoho a co to za kłótnie :mad:?
tak własciwie to o co poszło :eviltong:? i jaki problem ma Scooby jesli mozna wiedziec:)?

Poszło nie ważne o co, nie chce mi się o tym gadać. Po prostu nie lubie, jak ktoś mnie poucza nie mając o tym pojęcia.
Z agresją przy sukach niestety.. ;)

Posted

[quote name='Aleksandra95']A Ty jesteś złośliwa.. A skąd wiesz, że nie mam ? Psa nie spuszczam, jak widzisz w obcym jej miejscu dla jej własnego bezpieczeństwa !
stosuję linkę, której nie uważam za krzywdę dla psa i to żadnej może biegać tak samo, jak bez smyczy..tylko, że bezpieczniej, bo w razie potrzeby mam ją jak złapać .
Dora jest psem polującym, cokolwiek zobaczy w lesie, czy na spacerze na polu i już jej nie ma ! co bym zrobiła jakby poleciała za zającem.. może by nie zwracała jak daleko biegnie ? mogłaby sie zgubić. Zresztą nie porównuj tego problemu do problemu, który niestety ma Scooby i bardzo mi przykro z tego powodu . ;)
Nie wiemjak jest u was z linką, bo mój pies nie potrafi biegać na lince. Zrezygnowałam gdy tak się poplątał w zabawie, że wywrócił się i piszczał, wyglądało to okropnie. Mój pies jest psem myśliwskim, więc wiem o czym mówisz, ale akurat odwoływanie w lesie mamy świetnie wypracowane, mówiąc o tropach oczywiście, nie o zobaczonych psach, bo z tym mamy problem i tego nie ukrywam.

Posted

paulaa. napisał(a):
Nie wiemjak jest u was z linką, bo mój pies nie potrafi biegać na lince. Zrezygnowałam gdy tak się poplątał w zabawie, że wywrócił się i piszczał, wyglądało to okropnie. Mój pies jest psem myśliwskim, więc wiem o czym mówisz, ale akurat odwoływanie w lesie mamy świetnie wypracowane, mówiąc o tropach oczywiście, nie o zobaczonych psach, bo z tym mamy problem i tego nie ukrywam.


jak zauważyłaś mojemu psu nie przeszkadza linka..

skończyłam dyskusje na ten temat..

Posted

moja za to cykorzy przy dużych psach :evil_lol: oczywiście przy pańci to jest odważny pies obronny :eviltong:
Apropos psów mysliwskich, mój takze taki jest, i jestesmy na etapie odwoływania, bo sie czasem zapędzi ale tragedii niema :)

Posted

Dela też jak jej się chce to przychodzi, a jak jej się nie chce to nie przychodzi, ale częściej jest to pierwsze :evil_lol:

a co do linki, to ja haszczaka bym się bała nawet z linką puszczać bo jak ten wyczuje trop to nie mam mocnych :lol: (przynajmniej Zira tak miała ;))

Posted

westie_justa napisał(a):
moja za to cykorzy przy dużych psach :evil_lol: oczywiście przy pańci to jest odważny pies obronny :eviltong:
Apropos psów mysliwskich, mój takze taki jest, i jestesmy na etapie odwoływania, bo sie czasem zapędzi ale tragedii niema :)

a mój za to uważa się za króla i podskakuje czasem do dużych psów. ale nie do wszystkich i w sumie nawet nie wiem od czego to zależy. ;)
my przez częste wyprawy do lasu jak był mały to wypracowaliśmy, ale czasem musieliśmy chodzić na automacie jak Scooby miał problemy 'ze słuchem'. :D

Posted

paulaa. napisał(a):
a mój za to uważa się za króla i podskakuje czasem do dużych psów. ale nie do wszystkich i w sumie nawet nie wiem od czego to zależy. ;)
my przez częste wyprawy do lasu jak był mały to wypracowaliśmy, ale czasem musieliśmy chodzić na automacie jak Scooby miał problemy 'ze słuchem'. :D

Moja cykorzy, ale z daleka i szczeka na nie, bliżej, o ile ten duzy pies jest łagodny robi się przytulasna i uległa :evil_lol:
My chodzimy głównie do lasu bo mieszkamy w lesie:lol: jest odwoływalna, ale czasem woli sobie coś powąchać niż posłuchac się pani :P

Posted

ewes napisał(a):
Dela też jak jej się chce to przychodzi, a jak jej się nie chce to nie przychodzi, ale częściej jest to pierwsze :evil_lol:

a co do linki, to ja haszczaka bym się bała nawet z linką puszczać bo jak ten wyczuje trop to nie mam mocnych :lol: (przynajmniej Zira tak miała ;))

Ja naprawde nie jestem przeciwko linkom, ale ja już to przetestowałam z moim psem i w przypadku tych nad aktywnych, które zanim zdążysz się obejrzeć oplączą ciebie i 5 drzew obok się nie sprawdza. :smile: Przynajmniej w lesie, bo Scooby tam dostaje świra, to jego ulubione miejsce. ;)
A ja musze powiedzieć, że u nas na osiedlu lata jeden haszczak z bardzo 'inteligentnym' panem. Nigdy jeszcze nie widziałam go na smyczy, nawet gdy faceta opieprzyłam to tylko się uśmiechnął.. Fajnie, że jego pies się pilnuje, ale do naj łagodniejszych niestety nie należy i nie powinien go puszczać na osiedlu gdzie jest kupa psów.

Posted

[quote name='paulaa.']
A ja musze powiedzieć, że u nas na osiedlu lata jeden haszczak z bardzo 'inteligentnym' panem. Nigdy jeszcze nie widziałam go na smyczy

ale co ma do tego inny husky ? mnie nie interesuje pies kogoś innego. Pozwól, że ja zadecyduje kiedy mój pies będzie spuszczony. Spuszczana jest wtedy, gdy widzę, że nie stanie jej się krzywda, bo nie wiem jak Ciebie, ale dla mnie jest najważniejsze bezpieczeństwo psa a nie moje zachciewajki, bo muszę trzymać smycz.. trudno, wybrałam taką rasę na pewno z takiego powodu psa się nie pozbędę.

Posted

[quote name='Aleksandra95']ale co ma do tego inny husky ? mnie nie interesuje pies kogoś innego. Pozwól, że ja zadecyduje kiedy mój pies będzie spuszczony. Spuszczana jest wtedy, gdy widzę, że nie stanie jej się krzywda, bo nie wiem jak Ciebie, ale dla mnie jest najważniejsze bezpieczeństwo psa a nie moje zachciewajki, bo muszę trzymać smycz.. trudno, wybrałam taką rasę na pewno z takiego powodu psa się nie pozbędę.
Ale to wgl nie było nie było związane z wami... Czy naprawde zawsze kiedy wspomne o jakimś husky będzie chodziło o was ? Chodziło mi tu akurat o arogancje niektórych właścicieli psów na osiedlach....

Posted

Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D

Posted

vaness napisał(a):
Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D

dzięki, przyda się każda rada, szczególnie właściciela pseudo cockera. ;)
Też niestety zauważyłam, że spaniele trzeba trzymać krótko za późno.. bo jak wyznaczać granice małej słodniej klusce. eh. ;)
a możesz polecić jakąś książke, bo jest ich sporo, a tak na prawde niewiele dobrych. :smile:

Posted

vaness napisał(a):
Ja mam wrażenie co do Scooba ,że mu minie . Ma chłopak taki wiek . Wiem , że to może dziwnie brzmi , ale spaniele to trudne psy , którym jest potrzebny właściciel taki by trzymał psa krótko - nie mówię o biciu itp gdyż to jest niedopuszczalne , lecz o tym aby pies wiedział gdzie jest jego miejsce. Mój Toffik też był psem trudnym , chciał rządzić w domu .Tyle ile ja się przez niego naryczałam to nic w porównaniu do tego ile on robił z mojej winy . Był moim pierwszym własnym psem o którym ja tylko decydowałam , więc go rozpieszczałam ; tu na rączki , tu kawałek kiełbaski itp. A on wiedział , że ja mu pozwolę na wszystko i tu zaczęły się nasze problemy . Tylko że obudziam się na tyle wczesnie by zrozumieć ,że ja nie mam np yorka tylko większego psa o trudnym charakterze. Kupiłam wiele książek , sama z nim ćwiczyłam . Wiele osób mówi mi teraz , że Toffik to nie ten pies ... Odbija mu czasami ,ale to już nie to co było , a przede wszystkim wie gdzie jest jego miejsce . Może więc ty gdzieś również popełniłaś błąd ? tylko pamiętaj , że ja ci piszę to bo chcę pomóc a nie osądzać żebyś nie musiała się złościć :D


NIE MINIE MU. jeśli Paula przyjmie, że mu minie, to za rok będzie miała sto razy większy problem.
Paula z pewnością gdzieś popełniła błąd, ale przypominam, że pies żyje tu i teraz, a nie myśli o tym, co było wczoraj.
więc Paula, po prostu od teraz Ty decydujesz, a nie Twój pies. po prostu zacznij pracę, nie myśl o tym, co schrzaniłaś, to już nie ma teraz znaczenia. od teraz musisz robić co w Twojej mocy. masz bystrego psa, wykorzystaj to. praca praca praca.
poczytaj sobie Mrzewińską, książki(mogę Ci pożyczyć) i poprzeglądaj bloga. wypowiada się ona również na onetpies.
wykorzystaj to, co Twój pies kocha najbardziej-piłkę. zacznij działać nim on zacznie myśleć. Ty musisz pierwsza widzieć psa który stanowi dla Was zagrożenie, skup Scoobiego na sobie.
ćwicz z nim dużo różnych rzeczy, to poprawi Waszą relację. ćwicz chodzenie na smyczy. uczcie się sztuczek, nawet zupełnie niepotrzebnych. wszystko, co wzmocni Waszą więź i sprawi, że on będzie wolał Ciebie. znajdź motywatory ważniejsze od psów. wykorzystaj motywator jakim jest dla niego drugi pies-najpierw posłuszeństwo, potem spuszczenie ze smyczy. nie ma nic za darmo, wszystko pochodzi od Ciebie, żadnego samonagradzania. może spal mu miskę albo chociaż część? nie krzycz, nie szarp nawet jak się zdenerwujesz. wiem, że to trudne. ja często nie wytrzymuję i wiem ile to szkodzi... bądź stanowcza i konsekwentna, tego potrzeba Twojemu psu.

Posted

z książek to mam coś o sztuczkach i psich zabawach - żeby psa dobrze zająć :D co do książek to prawda bo miałam parę niby o spanielach i wychowaniu a były o hodowcach , pochodzeniu itp itd a to się właściwie do niczego nie przydaje , czytałyście książkę pt. "okiem psa" ? ta chyba jest najlepsza jaką do teraz przeczytałam . Mi też dużo pomógł mój wet :D chociaż się go bardzo boi ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...