paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Wet się wyraził, że zrobi się z niego taki 'ciapa, misiek' czy coś takiego, a pies to powinien być pies. :D Ale dodał, że to tylko jego zdanie, bo o to pytałam, o jego opinie, powiedział, że decyzja należy do mnie. ;) Quote
necianeta89 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a):Wet się wyraził, że zrobi się z niego taki 'ciapa, misiek' czy coś takiego, a pies to powinien być pies. :D Ale dodał, że to tylko jego zdanie, bo o to pytałam, o jego opinie, powiedział, że decyzja należy do mnie. ;) pewnie by jeszcze powiedział, że sunia ma mieć raz w życiu szczeniaki:mad: ubiłabym dziada. Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 wiecie co ,genealnie jak ktos mysli ze kastracja nagle odmieni psa o 180 stopni...to sie pomysli...Ale...kastracja plus praca z psem moze dac efekt... Nie wierze np w takie cos ze mega agresor do psow-powiedzmy w wieku 4-6 lat (czyli z utrwalonymi nawykami) nagle po ucieciu jajek zmieni sie w baranka...Tak sie na 99 prc nie stanie...Ale-kastracja czyli wyciszenie psa z testosteronu plus praca nad zachowaniem psa powinno dac dobre efekty... Nie ma tak ze utne jajka bedzie spokoj. Spokoj bedzie na pewno z gonieniem za sukami,z probami ciaglego pokazania jaki to jest macho,z kryciem suk,uciekaniem za nimi.... To na pewno sie skonczy.Tak samo spokoj bedzie z zakochiwaniem sie,glodzeniem,wyciem(niektore samce tak robia jak czuja suke cieczkowa) czy agresja na tym punkcie do domownikow... Quote
łamAga Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Mi mowiono ze Neron sie spasie i zrobi sie ospały a w rzeczywistosci wcale nie jest gruby i jest bardzo energiczny ;) Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 necianeta89 napisał(a):pewnie by jeszcze powiedział, że sunia ma mieć raz w życiu szczeniaki:mad: ubiłabym dziada. Nie, broń boże, powiedział, że suki ciachają bez zastanowienia, ale że z samcami to co innego. ;) Cockermaniaczka napisał(a):wiecie co ,genealnie jak ktos mysli ze kastracja nagle odmieni psa o 180 stopni...to sie pomysli...Ale...kastracja plus praca z psem moze dac efekt... Nie wierze np w takie cos ze mega agresor do psow-powiedzmy w wieku 4-6 lat (czyli z utrwalonymi nawykami) nagle po ucieciu jajek zmieni sie w baranka...Tak sie na 99 prc nie stanie...Ale-kastracja czyli wyciszenie psa z testosteronu plus praca nad zachowaniem psa powinno dac dobre efekty... Nie ma tak ze utne jajka bedzie spokoj. Spokoj bedzie na pewno z gonieniem za sukami,z probami ciaglego pokazania jaki to jest macho,z kryciem suk,uciekaniem za nimi.... To na pewno sie skonczy.Tak samo spokoj bedzie z zakochiwaniem sie,glodzeniem,wyciem(niektore samce tak robia jak czuja suke cieczkowa) czy agresja na tym punkcie do domownikow... Ja mam problem z tym, że normalnie do samców nie zaczyna, a przy sukach z którymi się zna/bawi i podejdzie samiec, to zamienia się w bestie, rzuca się i zachowuje jak nie on... Więc mam nadzieje, że pod tym względem kastracja pomoże.. dOgLoV napisał(a):Mi mowiono ze Neron sie spasie i zrobi sie ospały a w rzeczywistosci wcale nie jest gruby i jest bardzo energiczny ;) No to super, mam nadzieje, że u nas też tak będzie. :smile: A jak sprawa dogadywania z innymi psami ? I ganiania za sukami ? Quote
Cockermaniaczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a):Nie, broń boże, powiedział, że suki ciachają bez zastanowienia, ale że z samcami to co innego. ;) Ja mam problem z tym, że normalnie do samców nie zaczyna, a przy sukach z którymi się zna/bawi i podejdzie samiec, to zamienia się w bestie, rzuca się i zachowuje jak nie on... Więc mam nadzieje, że pod tym względem kastracja pomoże.. No to super, mam nadzieje, że u nas też tak będzie. :smile: A jak sprawa dogadywania z innymi psami ? I ganiania za sukami ? U mnie nie ma takiego problemu,negro praktycznie dogaduje sie ze wszystkimi psami i sukami(nw czy to nie kwestia socjalizacji rowniez).Nie ma zapedow na dominowanie,nie broni zadnej suki i nie startuje do samcow(oprcz jednego z ktorym ma zatarg od malego,no ale to nie kwestia hormonow) Quote
łamAga Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a): No to super, mam nadzieje, że u nas też tak będzie. :smile: A jak sprawa dogadywania z innymi psami ? I ganiania za sukami ? Neron po kastracji przestal piszczec w czasie cieczek i biegac z okna do okna chcac wyjsc na dwor co 5 minut , Qwendi ma cieczke a on sie bawi z nia normalnie nawet jej nie obwachując wiec w tych sprawach jest super ,wiadomo ze od czasu do czasu na nią "wejdzie" ale to raczej w celach dominacyjnych , agresywny w stosunku do psów był jest i bedzie bo tak ma zakodowane w glowie jedynie bardzo intensywna praca z nim dala by jakiekolwiek rezultaty ;) Quote
zootechniczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Mój pies został wykastrowany właśnie przez agresję do samców. Nie dawałam sobie z tym rady i zdecydowałam się na ostatecznosc czyli kastrację. Przed widząc psa z odległości 1m warczał, szarpał się i żucał nie było możliwości przejśc. Po kastracji ale dopiero po około pól roku efekt był widoczny pies może przejść spokojnie obok innego samca nawet czasem się powącha znim .Oczywiście nadal zdarza mu się czasem rzucić ale to już sporadycznie. ma swoje psy na które już przed kastracją się uwzioł i do nich cały czas wykazuje agresje ale te pare psów da się znieść. A do suk nadal ciągnie a szczególnie tych z cieczką ale już nic nie zbroi i nie ma problemu że wyje przez pól godziny gdy odciągnę go od suki. Moje kastrowałam gdy miał koło 2 lat trochę mniej. Quote
Ewa&Duffel Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Ja kastrowałam psa w wieku 1,5 roku, teraz ma 4,5. Jedyne, co uważam za minus zabiegu, to ogromny wzrost apetytu. Ale z drugiej strony znacznie ułatwia to szkolenie, kończy się wybrzydzanie przy jedzeniu, a komenda "fe" wcale nie jest bardzo trudna do nauczenia. Mój pies chodzi luzem na osiedlu, gdzie jest pełno jedzenia pod blokami i niczego nie rusza ;) Poza tym nie u wszystkich psów apetyt tak wzrasta. A poza tym same plusy-brak węszenia za suczkami i cieczkami, żadnych zatargów z samcami, koniec ucieczek. O wiele lepiej sie z nim pracuje, jest wpatrzony we mnie. Nie zrobił się wcale leniwy i ospały, wręcz przeciwnie ma sporo energii, a odnośnie nadwagi-no coz, pies sobie sam jedzenia nie dawkuje ;) Quote
motyleqq Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a):Nie, broń boże, powiedział, że suki ciachają bez zastanowienia, ale że z samcami to co innego. ;) ta, tyle że operacja suki jest bardziej skomplikowana niż samca. rozumiem, że każdy ma swoje zdanie w sprawie kastracji i jak ktoś chce, to może uważać, że jest niepotrzebna, ale mówienie że pies się zrobi ciapowaty, i to przez weta, to chyba już zwykła ignorancja, brak wiedzy... Quote
Trop2011 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Nie wiem może któraś z Was miała taki problem. Ja chce wykastrować Tropka jeśli będzie sprawiał problemy, czyli uciekał, stanie się agrsywny w stosunku do innych psów... Problem tkwi w moim tacie, który się zapiera rękami i nogami, że krzywdy psu nie da zrobić i, że to tylko szkody narobi. Nie pomagają moje wykłady, dosłownie nic. NA razie problemu nie ma, bo Tropek jeszcze nie dojrzały, ale co będzie gdy ucieknie. Wiecie może jak go ewentualnie przekonać. Przepraszam, za off :P Quote
necianeta89 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Trop2011 napisał(a):Nie wiem może któraś z Was miała taki problem. Ja chce wykastrować Tropka jeśli będzie sprawiał problemy, czyli uciekał, stanie się agrsywny w stosunku do innych psów... Problem tkwi w moim tacie, który się zapiera rękami i nogami, że krzywdy psu nie da zrobić i, że to tylko szkody narobi. Nie pomagają moje wykłady, dosłownie nic. NA razie problemu nie ma, bo Tropek jeszcze nie dojrzały, ale co będzie gdy ucieknie. Wiecie może jak go ewentualnie przekonać. Przepraszam, za off :P Po pierwsze, niech mały ma adresówkę, gdyby ewentualnie jakoś mu przyszło do głowy uciec... A potem może postaw go przed faktem dokonanym? Czyli psa wykastruj i już?;) Quote
zootechniczka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Trop2011 napisał(a):Nie wiem może któraś z Was miała taki problem. Ja chce wykastrować Tropka jeśli będzie sprawiał problemy, czyli uciekał, stanie się agrsywny w stosunku do innych psów... Problem tkwi w moim tacie, który się zapiera rękami i nogami, że krzywdy psu nie da zrobić i, że to tylko szkody narobi. Nie pomagają moje wykłady, dosłownie nic. NA razie problemu nie ma, bo Tropek jeszcze nie dojrzały, ale co będzie gdy ucieknie. Wiecie może jak go ewentualnie przekonać. Przepraszam, za off :P Co do uciekania to nie wiem jak u innych psów. Ale mój jak uciekał tak i po kastracji ucieka. Quote
paulaa. Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 motyleqq napisał(a):ta, tyle że operacja suki jest bardziej skomplikowana niż samca. rozumiem, że każdy ma swoje zdanie w sprawie kastracji i jak ktoś chce, to może uważać, że jest niepotrzebna, ale mówienie że pies się zrobi ciapowaty, i to przez weta, to chyba już zwykła ignorancja, brak wiedzy... Może i zabieg jest bardziej skomplikowany, ale większych zmian na psychice nie zostawia, oprócz tego, że nie będzie miała np. urojonych ciąż, psy to zupełnie co innego mają mnóstwo dziwnych zwyczai zależnych od hormonów, ale wiem że niestety wszystkie nie znikną i tak po kastracji.. A jeśli chodzi o zdanie weta, to ma takie same jak mój tata, dziadek i większość facetów... :D Trop - My akurat problemu z uciekaniem nie mamy, ale mieliśmy w okresie szczenięcym. ;) Pomogło większe zaciekawienie właścicielem, czyli więcej aktywnych spacerków z kijem i piłką, jak przyjdziesz to dostaniesz i oczywiście smaczki to podstawa jak na początek + linka. Myśle, że tylko praca może pomóc, pies może uciekać i po kastracji, bez odwołania. Jeśli chodzi o tate mam to samo, kastracja będzie bez jego wiedzy. :D Quote
Trop2011 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 necianeta89 napisał(a):Po pierwsze, niech mały ma adresówkę, gdyby ewentualnie jakoś mu przyszło do głowy uciec... A potem może postaw go przed faktem dokonanym? Czyli psa wykastruj i już?;) Maluch ma zawsze adresówkę, ale problem w tkwi w ludziach, którzy nie zawsze mogą chcieć oddać pieska, bo taki ładny i dzieci się z nim już zżyły, ale to nie jedyne zagrożenie, bo mieszkam jakby na wsi, w sumie nowe osiedle, które powstało w tym roku, oddalone o jakiś kilometr o starszych zabudowań, ale nadal wieś, więc do jednej suki w cieczce może przybiec nie tylko jeden pies, jeśli wda się w jakąś 'awanturę' różnie może być, a ja już straciłam w ten sposób przyjaciela. Dochodzi również bestialstwo ludzi. Mojej babci pies (mieszka na wsi) pies poszedł na 'panienki' (wymknął się jakoś gdy sąsiad wychodził), wrócił i sierść zaczęła mu wypadać. Myśleli, że jakaś choroba, ale nie, jakiś 'uprzejmy' człowiek oblał go wrzątkiem. Postanowiłam jednak, że jeśli zacznie stwarzać kłopoty to już bez żadnej dyskusji zapiszę go na zabieg. Zobaczymy jak to będzie, na razie jestem dobrej myśli. Quote
Trop2011 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 paulaa. napisał(a): Trop - My akurat problemu z uciekaniem nie mamy, ale mieliśmy w okresie szczenięcym. ;) Pomogło większe zaciekawienie właścicielem, czyli więcej aktywnych spacerków z kijem i piłką, jak przyjdziesz to dostaniesz i oczywiście smaczki to podstawa jak na początek + linka. Myśle, że tylko praca może pomóc, pies może uciekać i po kastracji, bez odwołania. Jeśli chodzi o tate mam to samo, kastracja będzie bez jego wiedzy. :D Jak na razie z uciekaniem problemów nie mamy. Od samego początku chodził bez smyczy i się pilnuje. Teraz zakupiłam linkę 15m, bo gdy zaczęło się robić ciemno ok. 17 nie mieliśmy już możliwości chodzić codziennie na spacery przy czym ucierpiała komenda 'do mnie', ale pracujemy nad tym. Co do uciekania mam nadzieję, że tak zostanie ;) Quote
kopra Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 jak tam Scooby? polepszyło się troszkę? trzymam kciuki za jego zdrówko :) Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 paulaa. napisał(a):Może i zabieg jest bardziej skomplikowany, ale większych zmian na psychice nie zostawia, oprócz tego, że nie będzie miała np. urojonych ciąż, psy to zupełnie co innego mają mnóstwo dziwnych zwyczai zależnych od hormonów, ale wiem że niestety wszystkie nie znikną i tak po kastracji.. A jeśli chodzi o zdanie weta, to ma takie same jak mój tata, dziadek i większość facetów... :D będziesz miała kiedyś sukę, to nie będziesz tak mówić ;) i tu i tu wycinany jest ważny gruczoł, którego brak niesie za sobą zmiany w psie. jakie, zależy od konkretnego psa, a nie jego płci. poczytaj więcej ;) to, że suka nie ma ciąż urojonych wynika z tego, że w ogóle nie ma cieczki, a nie ze zmian w główce gdybym miała psa, to mniej bym się zastanawiała, niż zastanawiam się teraz, bo boję się operacji. Quote
Cockermaniaczka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Trop ja bym zapisala psa na kastracje nie mowiac za wiele nic w domu i tyle...Po fakcie dokonanym to tata moze sobie nagadac:evil_lol: Tym bardziej jesli mowisz ze mieszkasz na takich terenach wiejskich gdzie pewnie cieczkujacych suk bedzie troche:roll: Ja nw Paula co to za wet :roll: U mnie wiekszosc zaleca kstracje i jeszcze nie uslyszlam slowa ze "po co" :-o:roll: Zreszta jak bym cos takiego uslyszala od weta to bym powiedziala co mysle i by stracil klienta....:diabloti: Co do ucieknia u negra akurat to sie zmienilo po kastracji,wczesniej uciekal przy kazdej okazji byle by poczuc zapachy,teraz wyjdzie,powacha krzaczki i wraca...Wiec roznica jest bardzo duza,co bylo dosc wazne dla nas bo mamy blisko ruchliwa droge... Quote
paulaa. Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 motyleqq napisał(a):będziesz miała kiedyś sukę, to nie będziesz tak mówić ;) i tu i tu wycinany jest ważny gruczoł, którego brak niesie za sobą zmiany w psie. jakie, zależy od konkretnego psa, a nie jego płci. poczytaj więcej ;) to, że suka nie ma ciąż urojonych wynika z tego, że w ogóle nie ma cieczki, a nie ze zmian w główce gdybym miała psa, to mniej bym się zastanawiała, niż zastanawiam się teraz, bo boję się operacji. Miałam, a raczej teoretycznie mam suke i miała być strylizowana, przy niej nawet się nie zastanawiałam, umówiony był nawet zabieg, ale niestety mój kochany tatuś jak się dowiedział wszystko odwołał, bo powiedział, że chce psa uśmiercić... Mam nadzieje, że ze Scoobym tak nie będzie, narazie nic nie wie.. ;) Mnie zabieg nie przerażał, bo wiedziałam, że poddałabym psa specjaliście, a to i tak zabieg rutynowy, za to jak psu w niektórych przypadkach zmieni się radykalnie zachowanie po kastracji, to już inna bajka, szczególnie jeśli już teraz jest nie wychowany i sprawia problemy... A propos kastrowałam kota i patrząc na jego zachowanie. Nie oddala się od domu ( kot puszczany normalnie na dwór, nie dało się inaczej, bo to był kot zgarnięty spod bloku ), rozleniwił się, ma strasznyy apetyt przez co zaczął ściągać jedzenie z szafek. Za to mniej się gryzie, bo wcześniej ciągle wracał podrapany, podziabany przez walki o terytorium, chociaż podobno orkiestra i tak czasem jest jak przyjdzie jakiś obcy kot. Ale wtedy rusza na pomoc moja ratlerzyca, to swoją drogą na prawde piękna jak pies i kot mogą się zżyć ze sobą. :smile: A niedawno wszyscy mówili, że to najwięksi wrogowie. :D Quote
paulaa. Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 kopra napisał(a):jak tam Scooby? polepszyło się troszkę? trzymam kciuki za jego zdrówko :) Dzisiaj po powrocie ze szkoły nie zastałam niespodzianek, więc poprawa jest patrząc na to, że wczoraj jeszcze były 3.. :smile: Mamy nowy lek i mma nadzieje, że teraz już będzie na prawde dobrze, a nie tylko przez chwile. ;) I dziękujemy za kciuki oczywiście. Quote
zootechniczka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Zabieg może i rutynowy ale rożnie bywa. Nie che oczywiście nikogo straszyć ale mój pies podczas kastracji miał komplikacje, chyba żle zareagował na narkoze już nie pamiętam dawno było ale na szczęscie lekarz go wyratował. no i po zabiegu dostał stanu zapalnego i gorączki i musiał dostawać dodatkowe antybiotyk. Quote
Molowe Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 super że ze Scoobym już lepiej :) :loveu: Ja bym się na Twoim miejscu nie zastanawiała tylko od razu go wykastrowała.Moja była sterylizowana w kwietniu zaraz po pierwszej cieczce zmiany w jej zachowaniu nie zauważyłam jest energiczna i chętna do zabaw itd. jak wcześniej bo w końcu to spaniel ona nie usiedzi spokojnie zresztą pamiętasz z obozu :D Sierść dopiero teraz zaczyna się zmieniać ale to też nie problem wierz mi :) co do otyłości i lenistwa to już chyba bardziej zależy od właściciela czy będzie go motywować do zabaw spacerów macie przecież treningi agi,nadwaga przecież nie przychodzi ot tak będziesz musiała to kontrolować i tyle ale wątpię żeby to był największy problem Molly wgl nie przytyła waży tyle samo co przed operacją.Ja widzę same plus minusów jest naprawdę niewiele a to że tato się nie chce zgodzić przecież wcale nie musi wiedzieć wcześniej postaw go przed faktem dokonanym nie pójdzie do weta i nie powie że ma przyszyć je Scoobiemy z powrotem :P Quote
Natalia&Cody Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Moja glizda nie jest kastrowana, ma już 4 lata. Nie mam z nim jakoś problemów. Wychodzę z nim na spacery gdzie biega z innymi psami. Mimo, że ma swoje atuty to nie zwraca uwagi na płeć. Bawi się z każdym pokolei. Odwrotnością jest za to pies mojej koleżanki - nie przeżyje gdyby chociaż nie mógł powskakiwać na jedną sunie. ;) Ale jak widać te wszystkie zachowania zależą od psa, lecz jeśli były by z moim żbikiem jakieś problemy to nie zastanawiałabym się nad kastracją. ;) Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 moje dwie kocice są kastrowane. jedna zmieniła się w beczkę, druga (jeszcze;)) nie, ale to oczywiście wina karmienia. ale obie jak były terytorialne, tak nadal są. zmieniło się w obu zachowanie do ludzi, stały się bardziej przytulaśne, ale nadal latają i ganiają inne koty ostatnio czytałam, że najlepszy czas na ciachanie to wtedy, kiedy nasz pies/suka jest taki/taka jak chcemy... ale nie wiem, jak to się ma do ciachania samców, kiedy są pobudliwe i agresywne na tle seksualnym Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.