Brutus Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Mam amstafa alergika.Ma 15 miesiecy.Jest po testach ma alergie wziewowo-pokarmowo. Bierze dość mocne leki, po których wychodzi sierść.Czy ktos ma moze podobny problem i może mi coś doradzić by wstrzymać wypadający włos. Quote
ASTANIA Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Ja miałam podobne problemy i też faszerowano mi sukę mocnymi lekami i powiem szczerze, że g....... pomogło. Leczył ją wcześniej wielkiej :2gunfire: sławy i ciemnego koloru lekarz bez efektu. A właściwie efekt był suka przez rok nie dostała cieczki i z mieniło się jej zachowanie (zrobiła się gburowata i chimeryczna) oraz dostała grzyba tak była nafaszerowana sterydami :evil: . Przez znajomych ze ZK trafiłam do :Help_2: wspaniałej lekarki Pani Beaty Rudnickiej Brzezny ( przychodnia 4 łapy ul. Olbrachta 26 w Warszawie tel. 022 837 84 70) Ta lekarka leczy homeopatią i odczula bio prądami czy czymś takim, nie wiem jak to się nazywa ale skutkuje i to jest najważniejsze. Na pierwszą wizytę zabrałam z domu wszystko co mi przyszło do głowy: kawałki wykładzin, płyny do mycia podłogi, proszek do prania z każdego psiaka i kota trochę sierści, mięso które zawsze dostawała oraz suchą karmę itp. Moja suka była uczulona na bardzo dużo rzeczy, i ciągle coś nowego wychodziło jak nie w domu to w ogrodzie babka, pokrzywa. Nie była uczulona na sosnę ale na wióry sosnowe owszem tak. Leczenie czyli odczulanie i podawanie leków homeopatycznych trwało dość długo ( około 3 miesiące raz w tygodniu odczulanie, ale z przerwami na wyjazdy , moja chorobę itp.) ale od dłuższego czasu nie pojawiły się żadne objawy uczulenia suka ma wspaniały humor i piękny włos. A zapomniałam napisać o diecie na której moja suńka była bardzo krótko oczywiście je teraz wszystko i jest zdrowaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! Tak więc gorąco polecam Panią doktor Beatę. :lol: Pozdrawiam Ania i ASTy Quote
Brutus Posted December 29, 2003 Author Posted December 29, 2003 Dzięki za porade chyba skorzystam Quote
ZEMAT Posted December 29, 2003 Posted December 29, 2003 ASTANIA normalnie zrobię test tej pani :wink: 8) Quote
Marta Chmielewska Posted December 29, 2003 Posted December 29, 2003 Zemat, Zemat... :roll: 8) Moja AST była uczulona na pchły, też jej sierść wypadała, też dostała grzybicę w końcu, na szczęście udało się ją z tego wyleczyć ale na alergie była tylko jedna rada: unikać alergenu. Powiem szczerze, że nie wiem, czy u psów stosuje się oczulanie za pomocą samych alergenów, poprzez zastrzyki, tak jak u ludzi, ale wiem, że wszelki medyczne historie z psami są bardziej eksperymentalne niż faktycznie skuteczne. Np. zastrzyki hormonalne: badania nad nimi, skuteczność i znajomość skutków są nieporównywalne mniej zaawansowane niż u ludzi. Ale faktycznie trzeba się wszystkiego chwycić, bo pies drapaniem wprowadza pod skórę wszelkie paskudztwo które znajduje się w ziemi. I jedna choroba przynosi następną... Quote
alex Posted December 30, 2003 Posted December 30, 2003 Niestety chodzilam i ja do "wielkiej slawy lekarza" i rowniez bez efektu :( W poczekalni pogadalam sobie z innym oczekujacym i...okazalo sie, ze dostal on taki sam "zestaw naprawczy" w postaci Augmentinu (ktory dzialal owszem, tyle tylko, ze krotko i byl mocno meczacy w uzyciu zarowno dla mnie jak i dla psa). Po Augmentinie przyszla kolej na dzikie dawki sterydow (kazda kolejna dawka byla wieksza niz poprzednia). Steryd dzialal ok 2-3 tygodnie, czyli wlasciwie poprawy nie bylo zadnej. Warto nadmienic, ze u psa mojego rozmowcy z kliniki tez poprawy nie zaobserwowano rowniez. Tak wiec chyba slawa przerosla lekarza. Biorezonans magnetyczny, o ktorym pisze Astania w przypadku mojego psa zadzialal rowniez. Moze nie do konca superskutecznie, ale jest duuuzo lepiej niz bylo i przede wszystkim bez konskich dawek sterydow. Quote
ASTANIA Posted December 30, 2003 Posted December 30, 2003 Posłuchajcie wszyscy Pani Beata Rudnicka Brzezny nie jest tam sobie jakąś panią tylko lekarzem weterynarii z kilkunasto letnim stażem. Posiada własną przychodnię. Wyspecjalizowała się w leczeniu bio prądami czy czymś takim :oops: ( sorki ale nie wiem jak to się dokładnie nazywa), gdzie uczyła się tej profesji razem z ludzkimi lekarzami. Jak byłam u niej po raz pierwszy to sama się ze mnie śmiała że to co ona robi to wygląda jak jakieś czary, bo i tak trochę było. Wizyty z odczulaniem nie są specjalnie drogie więc nie mogę powiedzieć, że naciąga ona ludzi na kasę. Dostać się do Pani doktor jest dosyć ciężko (najlepiej się zapisać telefonicznie), bo przyjeżdżają ludziska z parchatymi psami z całej Polski. Bardzo żałuję , że nie sfotografowałam mojej suczki po ostatnim leczeni „smagłego” doktora. Być może ten lekarz nie jest zły, ale nie rozpoznał alergii u mojej suki, a wręcz wmawiał mi, że to nic takiego ..że to obrzęk Qłinkiego i da źaźćciek i będzie dobźe. Dawał dawał , o testach nic nie mówił ale za to mówił ze zastrzyk pomoże ale nie pomógł, a wręcz przeciwnie było coraz gorzej. Dzięki tym wszystkim którzy mnie przekonali do Pani doktor Beaty i namówili mnie na wizytę. Leczenie alergii nie jest prostą sprawą nawet u ludzi a co dopiero u zwierząt. Mogę Wam powiedzieć, że trzeba być bardzo czujnym i konsekwentnym. Znaczy to, że wszystko co nowe trzeba zbadać czy psiak nie jest na to uczulony. Słuchajcie to na początku wygląda jak jakiś obłęd :stupid: . Ja jeździłam ze wszystkim nowy płyn do mycia naczyń do sprawdzenia, wszystko dosłownie wszystko, obroża ,smycze, miski, sierść innych moich psów, ziemia z ogrodu, różne krzaki, woda ze stawu w którym psy pływają, woda którą piją, karma, proszki do prania. Gdzieś w łazience na ścianie zrobiła się pleśń też zeskrobałam i zawiozłam. Z ciekawostek mogę Wam powiedzieć, że bardzo dużym alergenem jest :eek2: rudy kolor sierści, a oczywiście suńka była uczulona na drugą suczkę o czerwonym umaszczeniu z którą miała stały kontakt. I jak tu unikać alergenu? :o Im dłużej pies jest uczulony tym na więcej rzeczy się uczula i tak było w przypadku mojego psiaka. Leczenia naprawdę trwało około 3 miesięcy ale w tej chwili moja suka od co najmniej 10 miesięcy nie dostała ani jednego parcha a je wszystko i ma kontakt ze wszystkimi rzeczami na które wcześniej była uczulona. Przyjemnie jest popatrzeć na zdrowego psa którego sierść jest piękna gęsta i lśniąca. Gdybym wcześniej trafiła do tej lekarki to zapewne zaoszczędziła bym zdrowia mojej suki a sobie pieniędzy. :evil: Pozdrawiam Ania i ASTy Quote
Marta Chmielewska Posted December 31, 2003 Posted December 31, 2003 Niestety, alergia to jest straszne świństwo, wiem bo mam dziecko alergiczne. Cholerstwo nie dość że siada na skórze to paraliżuje układ nerwowy i stąd częsta agresja i zachwiania równowagi zarówno u ludzi jak i u zwierząt. Najważniejsze to znaleźć przyczynę, potem to już można lecyć. Nie rozumiem na jekiej podstawie lekarze leczą alergię, nie znajac wczesniej alergenów... Quote
ASTANIA Posted January 1, 2004 Posted January 1, 2004 Marta Chmielewska Są przecież specjaliści. Tak jak Pani Beata jest lek wet. i zajmuje się alergią, tak są normalni lekarze którzy zajmują się odczulaniem ludzi bio prądami. Myślę, że powinnaś spróbować bo uczulenie to upierdliwa choroba i dla chorego i dala jego otoczenia. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :BIG: Ania i ASTy Quote
benia Posted January 3, 2004 Posted January 3, 2004 Niestety, alergia to jest straszne świństwo (... ) Cholerstwo nie dość że siada na skórze to paraliżuje układ nerwowy i stąd częsta agresja i zachwiania równowagi zarówno u ludzi jak i u zwierząt (...). jeśli mogłabym, poprosiłabym o wyjaśnienie... bo nie rozumiem... mimo ze jestem alergikiem z 20 letnim stażem... Quote
Vasilisa Posted January 3, 2004 Posted January 3, 2004 Ja to tak rozumiem (ja też od dzieciństwa "na wszystko" jestem uczulona). Jak mam nasilenie uczulenia, to tak jakoś wszystko mi swędzi, jak by od wewnątrz. Oczywiście razem z czerwonymi wypiekami i pokrzywką na całym ciele :( No i przy tym wszystko, oczywiście, mnie denerwuję i wkuzra :evil: Ogólnie mówiąc, jestem na wszystkich zła :evil: Więc myśle że tak jest też s psami. Mój, na przykład, jak dostaje uczulenia, to odrazu zachowuję się nie spokojnie, poprostu jak dureń! Zaczyna ciągnąć na spacerze, nie słucha się :evil: Będę w tygodniu jechała z nim do tej Pani Beaty, co ASTANIA poleca, bo dzisiaj strasznie mnie wkurzył :evil: :evil: :evil: A wiem, że to przez uczulenie. Quote
benia Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 myślę, że to jednak nie o to chodzi... alergia oczywiście ma ogromny związek z psychiką człowieka (wręcz maniakalne drapanie się przy alergiach skórnych, albo wmawianie sobie, że na pewno coś nas zalergizuje... itp.), ale nie ma to za wiele wspólnego z układem nerwowym... jesli mówic juz o "paraliżowaniu" to jedynie można stwierdzić, że alergia, a właściwie reakcja alergiczna powoduje "paraliż" układu odpornościowego.. bo organizm "jest zajęty" walką z alergenem.. poza tym nie zapominajmy, że reakcja na alergen nie zawsze przyjmuje postać skórną.. pozdrawiam alergików i nie tylko!! Quote
benia Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 acha!! bo tak zeszłam z tematu... nie jestem w stu procentach pewna czy tak samo jest z piesami... choć skłaniałabym się w stronę teorii, że jednak tak... co to metod leczenia, ja osobiście wyznaję zasadę, że nieważne jaka metoda - byleby była skuteczna!! :P Quote
Marta Chmielewska Posted January 5, 2004 Posted January 5, 2004 Benia, powiem ci jak to wyglada u małego dziecka, ponieważ sama jesteś chora, od dzieciństwa zapewne, nie mogłaś wtedy jeszcze być obserwatorem własnego ciała i reakcji na alereny poza typowymi objawami zewnętrznymi, z racji wieku. Aleria jak pewnie wiesz moze objawiać się różnorako, nie prawdą jest , że np. wszyscy alergicy kichają i mają czerwone oczy i nos. Zależy od alergenu. Ja np. mam egzemę, nawracającą co jakiś czas. Zależna jest ona od składu wody, który jest sezonowo zmienny. Mój brat był typem kichacza, wiecznie miał katar i ciągle na coś chorował. Natomiat moja córeczka, która ma w tej chwili 3 latka jest jeszcze na etapie nietolerancji pokarmowej, bo pewnie wiesz, że tak małe dzieci są uczulone na pokarm, dopiero koło 3,4 lat alergia może przejść we wziewną. Gdy była niemowlęciem, miała bardzo silne kolki, mało spała i była ogólnie pobudzona. Teraz jest podobnie, chociaż kolek nie ma, często boli ją brzuszek, ma wysypkę ale najgorsze jest właśnie pobudzenie. Dziecko ciagle jest w ruchu, jest nerwowe, mało śpi, budzi się w nocy, często ma koszmary, brak apetytu i różne przedziwne objawy. Poza środkami antyalergicznymi dostaje również syrop na uspokojenie. Tak objawia się u dziecka alergia, podrażnia układ nerwowy, uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Wystarczy, że mała nie dostaje produktów na które jest uczulona i już po kilku dniach jest gigantyczna poprawa w zachowaniu. Nie mówię juz o obniżonej odporności organizmu i podatnosci na wszelakie infekcje :( Jest wysokie prawdopodobieństwo, że z psami może być podobnie. Ba, mowa o tym nawet w ,,okiem psa'' J. Fishera. 8) Alergia to temat rzeka i podobnie jak ty mogłabym tym dużo pisać. :D Quote
Kati Posted January 15, 2004 Posted January 15, 2004 Zastanawiam się czy pies może być uczulony na inne zwierzęta? Mój pies ma już 5 lat i nigdy nie miał żadnych alergii, ale do jakichś 3 miesięcy ma wysypkę i się drapie. Początkowo myślałam, że to z powodu remontu w domu albo po zmianie karmy. Od ponad miesiąca wszystko wróciło wróciło do normy a pies dalej się drapie. mniej więcej w tym czasie trafił do domu szczur. Zaszczyki odczulające pomagały tylko na początku. Czy to może być od szczura, czy może skutki uczulenia będą znikać powoli? Quote
ASTANIA Posted January 15, 2004 Posted January 15, 2004 Kati Tak jak wcześniej pisałam moja dziewczyna była uczulona na sierść jednej z moich suk :( . Wystarczyło kilka włosów Rudej i Jessy została odczulona :lol: . Z tego co mi mówiła doktor Rudnicka to niestety uczulenia się nasilają a nie przechodzą same. Przeczytaj wcześniejsze moje posty tam jest tel. i adres do Rudnickiej jak byś chciała pojechać. Quote
Marta Chmielewska Posted January 15, 2004 Posted January 15, 2004 Kati, zeby dowiedzie ćsię czy to faktycznie szczur, powinnaś go usunąć w jakieś miejsce gdzie pies nie ma dostępu i obserwowoać go przez parę tygodni. Objawy nie ustąpią od razu. Szczur może uczulać jak każdy futerkowiec... Quote
Kati Posted January 16, 2004 Posted January 16, 2004 Ze szczur może uczulać to wiedziałam, ale że jedne zwierzęta mogą mieć alergię na inne tego nie wiedziałam. postaram się odizolować szczura, ale nie bardzo się da. Mam jednak nadzieję, że ta alergia to nie wina szczura ale zmiany pokarmu i wszystko wruci do normy. Quote
Marta Chmielewska Posted January 16, 2004 Posted January 16, 2004 Sucha karma jest bardzo częto przyczyną alergii. Nawet te dobrych firm mogą powodować alergię i łupież. Niestety :-? Quote
Kati Posted January 18, 2004 Posted January 18, 2004 To na pewno nie wina karmy, ale coraz bardziej podejrzewam szczura. Czy żeby sprawdzić czy to rzeczywiście szczur wywołuje alergię wystarczy odizolować go w innym pokoju gdzie pies nie przebywa czy powiniem się całkiem wyprowadzić? Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z alergiami i mam nadzieję że już nigdy nie będę miałą. Quote
jowitaAST Posted January 9, 2005 Posted January 9, 2005 moja sunia tez dostala alergie chyba na bardzo dużo skladników jest przed testami wybieram się do tej kliniki 4lapy bo już dużo osób mi ją polecało mam nadzieje ze pomoże bo mi szkoda psa ma krostki drapie sie do krwi i pakują w nią sterydy mam naadzieje ze tam w warszawie jej pomogą bo jak nie to bedzie bardzo źle. znajomi mówili mi że ten biorezonans to czary mary ale jak słysze ze niektórym pomógł musze spróbować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.