magenka1 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='anetek100']rozumiem,że to w Olsztynie??to pewnie my polecimy z Marzeną jeśli się zgodzi:)[/QUOTE] Asia mówiła, że koło Łodzi :) Quote
MARCHEWA Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='anetek100']rozumiem,że to w Olsztynie??to pewnie my polecimy z Marzeną jeśli się zgodzi:)[/QUOTE] Osoba z dt pochodzi z Łodzi a studiuje w Olsztynie,zabrała Misia w weekend do domu i tam usłyszała,że ich ksiądz szuka pieska,zaproponowała Misia,ponieważ jest tam ogromny teren i pies może swobodnie chodzić i Miś został. Quote
anetek100 Posted October 15, 2011 Author Posted October 15, 2011 no i gra gitara super:):):):):)jakby ta wizyta była podszebna moge pomóc szukać osoby:) Quote
horacy dwa Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Dziewczyny przepraszam ,że nie piszę ale po prostu nie miałam czasu.Mam nr.telefonu do ks.Zbyszka mogę podać jeżeli któraś chce porozmawiać.Niestety ja nie nadążam ratowałam całe wakacje koty ze schroniska i miałam panleukopenię.Ostatni tydzień to kolejny maraton codzienne wyjazdy po południu z kociakami do lecznicy powrót o 23 ej i pobudka o 5 rano.W czwartek miałam do tego wypadek jadąc do Olsztyna i jestem bez samochodu ,dużo kociąt niestety odeszło,dlatego nie ma mnie na tych wątkach lecz czytam wiem co się dzieje. Quote
anetek100 Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 spoko:) chociaz te kociaki maja szansę życ dzieki Tobie:) Quote
magenka1 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Basiu daj nr do tego Ks ja chętnie zadzwonię i się wszystkiego dowiem , z racji tego ,że pracuje z ks to potrafię z nimi rozmawiać :) Quote
magenka1 Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Lordziku pokazuj się teraz na Ciebie kolej Quote
Olga7 Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 MARCHEWA napisał(a):Osoba z dt pochodzi z Łodzi a studiuje w Olsztynie,zabrała Misia w weekend do domu i tam usłyszała,że ich ksiądz szuka pieska,zaproponowała Misia,ponieważ jest tam ogromny teren i pies może swobodnie chodzić i Miś został. Trochę marzy mi sie ,by może wspomniec temu nowemu wlaścielowi Bruna ,że na takim dużym terenie i dla szczęścia oraz towarzystwa może by zdecydowal sie na adopcję i Lorda ?? Oba psy by nie nudzily się i byly szczęsliwe a i ich pan także by mial wiecej radości z posiadania 2 dorodnych,dużych psów:razz: .A Lord także by odwdzięczal się do końca życia swoim psim serduchem i pilnowal dobrze obejscia razem z Brunem-Misiem. Co o tym myślicie cioteczki ?? Może jednak sprobować podjąć ten temat z nowym wlascielem Bruna ??:razz: Quote
anetek100 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 nie wiem czy dwa duuże psy dogadają się gdy poczuja sie pewnie....oba niby nieagresywne, ale jednak to duże psy i może być prawdopodobieństwo,że nie dogadają się.. Quote
Olga7 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 anetek100 napisał(a):nie wiem czy dwa duuże psy dogadają się gdy poczuja sie pewnie....oba niby nieagresywne, ale jednak to duże psy i może być prawdopodobieństwo,że nie dogadają się.. Tez o tym myslalam pisząc tamtego posta ,ale zakladalam ,że Bruno i Lord być może okazaliby się przyjaznymi wobec siebie kumplami z tego samego schronu.Jednak ryzyko braku takiej tolerancji i sympatii ich obu jest realne. Lord nadal szuka i wyczekuje swego domu ....Podpytuję tu i tam i może bylaby szansa na jakby Bezpł,DT z dużą szansą na adopocję Lorda z tego BDT .Zobaczymy niedlugo. Quote
alice midnight Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 anetek100 napisał(a):nie wiem czy dwa duuże psy dogadają się gdy poczuja sie pewnie....oba niby nieagresywne, ale jednak to duże psy i może być prawdopodobieństwo,że nie dogadają się.. olga7 napisał(a):Tez o tym myslalam pisząc tamtego posta ,ale zakladalam ,że Bruno i Lord być może okazaliby się przyjaznymi wobec siebie kumplami z tego samego schronu.Jednak ryzyko braku takiej tolerancji i sympatii ich obu jest realne. Lord nadal szuka i wyczekuje swego domu ....Podpytuję tu i tam i może bylaby szansa na jakby Bezpł,DT z dużą szansą na adopocję Lorda z tego BDT .Zobaczymy niedlugo. ale może spróbujecie chociaz, może akurat dogadają się, skoro tam tak duzo miejsca? Lord tak smutno patrzy na tych zdjęciach :( Quote
anetek100 Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 on prawdopodobnie ma dodatkowo coś z oczkami:( teraz jak w Szczytnie będziemy, to odważe sie i wleze do boksu:) Quote
alice midnight Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 anetek100 napisał(a):on prawdopodobnie ma dodatkowo coś z oczkami:( teraz jak w Szczytnie będziemy, to odważe sie i wleze do boksu:) a wet? co na to? na pewno tam w schronie ktoś zagląda na kontrolę do piesków? Quote
anetek100 Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 no właśnie nie wiem....nie mam pojęcia jak tam z weterynarzem:(ale na bamk jak pojade musze go zobaczyć, lepiej obfocić...pożycze może lepszy sprzęt na ckanie, bo cyfrowka moja z dośc duzym zoomem, to jednak nie to co lustrzanka i czasem trudno uchwycić w ruchu lub w ciemniejszym świetle psiaka Quote
anetek100 Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 u Lordziczka wszystko ok:) to pies jak to ja nazywam na lajcie..owszem smutku w jego oczach co nie miara, ale nie ma jak inne psy, że podbiega lub ucieka, albo boi sie czy woli nie miec z nim nic wspólnego, a LORD wczoraj sobie biegał po wybiegu, chyba miał biegunkę:( i coś czerwonego na odbycie jakby polip, taki bąbel spory bo widoczny z daleka a ja krótkowidz w okularach slabe swiatlo więc widzialam....na wybiegu jak był nie miałam możliwości zrobienia fotki, bo wyniegi są podzielone i ten był najdalej. Ale potem ze 20 minut czatowałam na niego, pod jego kojcem jak będzie biegł i udąło się:)weszłam z wolontariuszką i poprosiłam o możliwośc zdjęć, fotki okropne bo mżawka była i ciemnawo,a Lordzik mając wszysktich w poważaniu, wsadził głowę do budy gdzie była miska z jedzonkiem jadł, mając nas gdzieśą, wolontariuszka go poklepała po grzbiecie wychilił się, popatrzył, podszedł, głowę wtulił i pozeł zjeśc z miski innego pieska, bo tamten akurat sobie psozeł heheheh no taki laajjtowy pies:):):)przydąłby się mu domek, oj przydął to taki fajny duzy ciapek:) jak stał koło mnie to bardziej do labka niż doga podobny..super jest:) cicho, ja jem musisz poczekac hehehehehehehe tutaj on nie szczerzy się do psa, ale przełykał karmę, psy olewak totalna Quote
magenka1 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 rozmawiałam z X Zbyszkiem, Misiek ma się dobrze, jest wykastrowany, pilnuje parafii, chodzi na smyczy na spacery, jest bardzo łagodny, na wiosnę będzie miał robione szczepienia, ma swoją weterynarz. Quote
anetek100 Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 tu też wstawię bazarek dla psiaków ze szczytna http://www.dogomania.pl/threads/217758-Ciuszki-kosmetyki-portfele-biżu-na-psy-ze-szczytna-23.11-g.20?p=18004111#post18004111 Quote
Olga7 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 [quote name='magenka1']rozmawiałam z X Zbyszkiem, Misiek ma się dobrze, jest wykastrowany, pilnuje parafii, chodzi na smyczy na spacery, jest bardzo łagodny, na wiosnę będzie miał robione szczepienia, ma swoją weterynarz. Patrząc na te ostatnie fot. pieknego ,smutnego i bardzo przygnębionego Lorda trudno zapomnieć ,że nadal ten pies musi czekać na swój wytęskniony dom i dobrych ludzi ,którzy przygarną Lorda i dadzą mu cieply kąt u siebie oraz zapewnią spokojne,bezpieczne następne lata jego życia . Jeśli tylko możesz/możecie adoptować Lorda -daj dom temu psu na pewno odda Wam swe całe psie serduszko i będzie Wam wdzięczny do końca swego życia !! Quote
anetek100 Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 tak to oaza spokoju, on juz przywyknął chyba do tego miejsca, biega, skacze jak leci na wybieg, a jak juz w boksie to spokojnie sie kładzie i sobie leży....nie widac po nim jakiejś tęsknoty, bólu, po prostu jest:( jak mówie ma coś z odbytem na bank:( Quote
MARCHEWA Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 anetek100 napisał(a):tak to oaza spokoju, on juz przywyknął chyba do tego miejsca, biega, skacze jak leci na wybieg, a jak juz w boksie to spokojnie sie kładzie i sobie leży....nie widac po nim jakiejś tęsknoty, bólu, po prostu jest:( jak mówie ma coś z odbytem na bank:( Tak,Lord wygląda jak pies pogodzony z losem. Anetek,a co z tym odbytem?może kości się najadł i nie mógł się załatwić? Quote
anetek100 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 wiesz co ja mogłam źle widziec z daleka, ale jakby taki zcerwony polipek:):):)cos czerwonego było, może tak nie mógł sie wypróżnić, ale to nie od tego raczej, mojej koleżanki piesek też to ma i dostawał jakiś lek na to Quote
anetek100 Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 w niedzielę widziałam Lotrddziątko przez kratę.. taki kochany, oaza spokoju, inne szczekały, wręcz ujadąły, a ten stał obok spa który chyba nie lubi ludzi i nic sobie z tego nie robił tylko machał ogonkiem....powąchał moją dłoń ehhh i te jego oczy:(:( Quote
magenka1 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Lordzik musi w 2012 roku znaleść domek koniecznie! Quote
Lucyja Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Lordziku ciotka Lucyna włączy się do akcji szukania domu. Ty musisz miec dom, bo ja widzę, że wspaniały z Ciebie pies, ale ....... bardzo smutny. Musimy wspólnymi siłami to zmienić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.