Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 393
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='anetek100']rozumiem,że to w Olsztynie??to pewnie my polecimy z Marzeną jeśli się zgodzi:)[/QUOTE]
Osoba z dt pochodzi z Łodzi a studiuje w Olsztynie,zabrała Misia w weekend do domu i tam usłyszała,że ich ksiądz szuka pieska,zaproponowała Misia,ponieważ jest tam ogromny teren i pies może swobodnie chodzić i Miś został.

Posted

Dziewczyny przepraszam ,że nie piszę ale po prostu nie miałam czasu.Mam nr.telefonu do ks.Zbyszka mogę podać jeżeli któraś chce porozmawiać.Niestety ja nie nadążam ratowałam całe wakacje koty ze schroniska i miałam panleukopenię.Ostatni tydzień to kolejny maraton codzienne wyjazdy po południu z kociakami do lecznicy powrót o 23 ej i pobudka o 5 rano.W czwartek miałam do tego wypadek jadąc do Olsztyna i jestem bez samochodu ,dużo kociąt niestety odeszło,dlatego nie ma mnie na tych wątkach lecz czytam wiem co się dzieje.

Posted

MARCHEWA napisał(a):
Osoba z dt pochodzi z Łodzi a studiuje w Olsztynie,zabrała Misia w weekend do domu i tam usłyszała,że ich ksiądz szuka pieska,zaproponowała Misia,ponieważ jest tam ogromny teren i pies może swobodnie chodzić i Miś został.

Trochę marzy mi sie ,by może wspomniec temu nowemu wlaścielowi Bruna ,że na takim dużym terenie i dla szczęścia oraz towarzystwa może by zdecydowal sie na adopcję i Lorda ?? Oba psy by nie nudzily się i byly szczęsliwe a i ich pan także by mial wiecej radości z posiadania 2 dorodnych,dużych psów:razz: .A Lord także by odwdzięczal się do końca życia swoim psim serduchem i pilnowal dobrze obejscia razem z Brunem-Misiem.
Co o tym myślicie cioteczki ?? Może jednak sprobować podjąć ten temat z nowym wlascielem Bruna ??:razz:

Posted

anetek100 napisał(a):
nie wiem czy dwa duuże psy dogadają się gdy poczuja sie pewnie....oba niby nieagresywne, ale jednak to duże psy i może być prawdopodobieństwo,że nie dogadają się..

Tez o tym myslalam pisząc tamtego posta ,ale zakladalam ,że Bruno i Lord być może okazaliby się przyjaznymi wobec siebie kumplami z tego samego schronu.Jednak ryzyko braku takiej tolerancji i sympatii ich obu jest realne. Lord nadal szuka i wyczekuje swego domu ....Podpytuję tu i tam i może bylaby szansa na jakby Bezpł,DT z dużą szansą na adopocję Lorda z tego BDT .Zobaczymy niedlugo.

Posted

anetek100 napisał(a):
nie wiem czy dwa duuże psy dogadają się gdy poczuja sie pewnie....oba niby nieagresywne, ale jednak to duże psy i może być prawdopodobieństwo,że nie dogadają się..


olga7 napisał(a):
Tez o tym myslalam pisząc tamtego posta ,ale zakladalam ,że Bruno i Lord być może okazaliby się przyjaznymi wobec siebie kumplami z tego samego schronu.Jednak ryzyko braku takiej tolerancji i sympatii ich obu jest realne. Lord nadal szuka i wyczekuje swego domu ....Podpytuję tu i tam i może bylaby szansa na jakby Bezpł,DT z dużą szansą na adopocję Lorda z tego BDT .Zobaczymy niedlugo.


ale może spróbujecie chociaz, może akurat dogadają się, skoro tam tak duzo miejsca?
Lord tak smutno patrzy na tych zdjęciach :(

Posted

no właśnie nie wiem....nie mam pojęcia jak tam z weterynarzem:(ale na bamk jak pojade musze go zobaczyć, lepiej obfocić...pożycze może lepszy sprzęt na ckanie, bo cyfrowka moja z dośc duzym zoomem, to jednak nie to co lustrzanka i czasem trudno uchwycić w ruchu lub w ciemniejszym świetle psiaka

  • 3 weeks later...
Posted

u Lordziczka wszystko ok:) to pies jak to ja nazywam na lajcie..owszem smutku w jego oczach co nie miara, ale nie ma jak inne psy, że podbiega lub ucieka, albo boi sie czy woli nie miec z nim nic wspólnego, a LORD wczoraj sobie biegał po wybiegu, chyba miał biegunkę:( i coś czerwonego na odbycie jakby polip, taki bąbel spory bo widoczny z daleka a ja krótkowidz w okularach slabe swiatlo więc widzialam....na wybiegu jak był nie miałam możliwości zrobienia fotki, bo wyniegi są podzielone i ten był najdalej. Ale potem ze 20 minut czatowałam na niego, pod jego kojcem jak będzie biegł i udąło się:)weszłam z wolontariuszką i poprosiłam o możliwośc zdjęć, fotki okropne bo mżawka była i ciemnawo,a Lordzik mając wszysktich w poważaniu, wsadził głowę do budy gdzie była miska z jedzonkiem jadł, mając nas gdzieśą, wolontariuszka go poklepała po grzbiecie wychilił się, popatrzył, podszedł, głowę wtulił i pozeł zjeśc z miski innego pieska, bo tamten akurat sobie psozeł heheheh no taki laajjtowy pies:):):)przydąłby się mu domek, oj przydął to taki fajny duzy ciapek:) jak stał koło mnie to bardziej do labka niż doga podobny..super jest:)





cicho, ja jem musisz poczekac hehehehehehehe






tutaj on nie szczerzy się do psa, ale przełykał karmę, psy olewak totalna

Posted

rozmawiałam z X Zbyszkiem, Misiek ma się dobrze, jest wykastrowany, pilnuje parafii, chodzi na smyczy na spacery, jest bardzo łagodny, na wiosnę będzie miał robione szczepienia, ma swoją weterynarz.

Posted

[quote name='magenka1']rozmawiałam z X Zbyszkiem, Misiek ma się dobrze, jest wykastrowany, pilnuje parafii, chodzi na smyczy na spacery, jest bardzo łagodny, na wiosnę będzie miał robione szczepienia, ma swoją weterynarz.
Patrząc na te ostatnie fot. pieknego ,smutnego i bardzo przygnębionego Lorda trudno zapomnieć ,że nadal ten pies musi czekać na swój wytęskniony dom i dobrych ludzi ,którzy przygarną Lorda i dadzą mu cieply kąt u siebie oraz zapewnią spokojne,bezpieczne następne lata jego życia .



Jeśli tylko możesz/możecie adoptować Lorda -daj dom temu psu
na pewno odda Wam swe całe psie serduszko i będzie Wam wdzięczny do końca swego życia !!

Posted

tak to oaza spokoju, on juz przywyknął chyba do tego miejsca, biega, skacze jak leci na wybieg, a jak juz w boksie to spokojnie sie kładzie i sobie leży....nie widac po nim jakiejś tęsknoty, bólu, po prostu jest:( jak mówie ma coś z odbytem na bank:(

Posted

anetek100 napisał(a):
tak to oaza spokoju, on juz przywyknął chyba do tego miejsca, biega, skacze jak leci na wybieg, a jak juz w boksie to spokojnie sie kładzie i sobie leży....nie widac po nim jakiejś tęsknoty, bólu, po prostu jest:( jak mówie ma coś z odbytem na bank:(


Tak,Lord wygląda jak pies pogodzony z losem.
Anetek,a co z tym odbytem?może kości się najadł i nie mógł się załatwić?

Posted

wiesz co ja mogłam źle widziec z daleka, ale jakby taki zcerwony polipek:):):)cos czerwonego było, może tak nie mógł sie wypróżnić, ale to nie od tego raczej, mojej koleżanki piesek też to ma i dostawał jakiś lek na to

  • 4 weeks later...
Posted

w niedzielę widziałam Lotrddziątko przez kratę.. taki kochany, oaza spokoju, inne szczekały, wręcz ujadąły, a ten stał obok spa który chyba nie lubi ludzi i nic sobie z tego nie robił tylko machał ogonkiem....powąchał moją dłoń ehhh i te jego oczy:(:(









Posted

Lordziku ciotka Lucyna włączy się do akcji szukania domu. Ty musisz miec dom, bo ja widzę, że wspaniały z Ciebie pies, ale ....... bardzo smutny. Musimy wspólnymi siłami to zmienić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...