Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 393
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MARCHEWA;17574178 "> [COLOR=magenta">Bruna ma strasznego pecha w życiu.
Jak w tym tygodniu nic dla niego nie znajdziemy,ten wspaniały pies zostanie oddany do patologicznej rodziny dresiarzy,która chce go zabrać.Wypatrzyła go dziewczyna odrabiająca w schronisku wyrok.
Dlaczego ten pies przyciąga takich ludzi do siebie???
Taki piekny pies do patologicznej rodziny ma iść by zmarnowali go i jakiś dresiarz ma go szargać na swoje rozkazy ?? I reszta rodzinki patologicznej także ??? Niedoczekanie ich !!! Trzeba zrobic wszystko by ten wielki ,piekny Bruno nie trafil w ich łapy !! I tego Lorda też trzeba ratować ! Nie ma gdzie zabrac Bruna ,poki co ??? Na jakiś DT nawet ,zanim nie znajdzie domu ???

Posted

[quote name='olga7'] Taki piekny pies do patologicznej rodziny ma iść by zmarnowali go i jakiś dresiarz ma go szargać na swoje rozkazy ?? I reszta rodzinki patologicznej także ??? Niedoczekanie ich !!! Trzeba zrobic wszystko by ten wielki ,piekny Bruno nie trafil w ich łapy !! I tego Lorda też trzeba ratować ! Nie ma gdzie zabrac Bruna ,poki co ??? Na jakiś DT nawet ,zanim nie znajdzie domu ???


Ja go na zmarnowanie nie dam,ubłagałam ojca,który ma wielki kojec w ogrodzie aby go trochę przetrzymał także Miś bezpieczny jest;)a na dodatek szykuje się dla niego fajny domek.Kciuki mile widziane;)

Posted

Misia trzeba było jakoś ratować i trzeba było zrobić wszystko,żeby nie trafił do tej patologii,ale ratowanie Misia nie wyszło mi na zdrowie.Pojechałam z ojcem,namówiłam go na zabranie psa i potem trza było tego słonia załadować do samochodu,Miś się tak zpierał,że od wciągania go ponadrywałam sobie ręce,potem u weta przy czipowaniu utrzymanie go też nie było łatwe,a następnie sprzątanie kojca,bo nic nie było przygotowane a kojec obecnie służył jako składzik rupieci(a wyrwałam się z pracy na 30 minut,bo miałam kupę roboty)zziajana,upocona musiałam wracać i przez to wszystko wróciły mi bóle w stawach.
Do tego w niedzielę odbyliśmy z Misiem wycieczkę samochodem przy otwartych oknach,bo gorąc na dworze i psu było duszno i mnie oczywiście przewiało i z dreszczami wylądowałam w wyrze.
Dlatego na jakiś czas odpuszczam............

Posted

Tak,Lord został i czeka.Takie duże psy mają przerąbane,nikt ich nie chce.
Jedno jest dobre w jego sytuacji,że w schronisku nie rzuca się w oczy i byle kto się nim nie interesuje,bo Miś jakoś przeszkadzał w schronisku i chcieli się go pozbyć byle gdzie.

Posted

[quote name='MARCHEWA']Ja go na zmarnowanie nie dam,ubłagałam ojca,który ma wielki kojec w ogrodzie aby go trochę przetrzymał także Miś bezpieczny jest;)a na dodatek szykuje się dla niego fajny domek.Kciuki mile widziane;)
Odetchnęlam mocno z ulgą ,że Marchwie udalo się wyrwać pieknego Bruna ze schronu a na dodatek szykuje się mu podobno dobry dom ??? Juz mialam wysylac wątek by może cudem ktoś u swych znajomych rozejrzal się za domem dla tego pieknego psa ...Zeby tak i smutnego,pieknego Lorda udalo sie tez wyrwac ze schronu niedlugo...






Piękny ,smutny Lord czeka na swego czlowieka !!!! Okaż dobre serce -adoptuj Lorda !!!

Kto może dac dom temu dużemu ,smutnemu i pięknemu Lordowi ??? Kto pokocha Lorda ???

Posted

Miś ma dt w Olsztynie u studentki weterynarii.Miś jest psem który bardziej lubi kobiety niż mężczyzn,do dzieci i innych zwierząt kotów szczurów neutralny.Ma błony pławne miedzy palcami,pozostawiony sam w mieszkaniu czasami wyje.Uwielbia kontakt z człowiekiem,spuszczony ze smyczy wraca na zawołanie.Tyle wiem od dt ,teraz razem podróżują.

Posted

[quote name='MARCHEWA']Miś jest w bdt w Olsztynie,być może będzie to jego ds,trzymajmy kciuki.
Może więcej napisze Horacy Dwa,która jest w stałym kontakcie z dt.

Bardzo mnie także cieszy ta wiadomość i pieknym Bruno i że ma szansę na to by mogl zostac na zawsze w tym domu :):loveu: . To bardzo piekny i mądry zapewne pies i taki dostojny !! Aż zazdroszczę nieco jego obecnej pani ...:p :razz: Zeby tak jeszcze smutnego ,pięknego Lorda ktoś o dobrym sercu zabral do swego domu ....

Posted

pamiętam jak byłam pierwszy raz w schronisku w Szczytnie z magenka1....wiadomo szybko szybko do czego sie tu zbarac, ogólne spojrzenie, cykanie wszystkich byleby zdjęcia były i cokolwiek zacząć....wracałyśmy juz z alejki gdy właśnie on, taki spokojny, w ogóle nienarzucający się sobie leżał...w boksie z nim starszy Rudzik kilka razy mniejszy szczekał, skakał, a ten olbrzymuś wstał, popatrzył na mnie, wszedł do budy, znowu popatrzył....dziewczyny juz poszły dalej, a ja jakoś nie wiem zatrzymałam się akurat przy nim...zawsze mam dystans do duzych psów, hehe jakoś obawy dziwne, ale ten pies powoduje, że jak stoi sie przy siatce po prostu serce bije mocniej...jest naprawdę oazą spokoju, te smutne oczy wręcz proszą i błagają weź mnie albo odejdź, ja tu sobie będę dalej żył i czekał:(

Posted

Bruno jest chyba bezpieczny i szczęsliwy w obecnym domu ,ale smutny ,duży Lord nadal wyczekuje swego czlowieka i kąta w jego domu ...


Kto może dać nowe życie temu pięknemu ,dużemu i smutnemu teraz Lordowi ???

Posted

[quote name='magenka1']czy wiadomo co u Brunona???[/QUOTE]

Bruno zamieszkał na plebanii u znajomego księdza osoby z dt.Podobno ksiądz jest bardzo zadowolony z Misia(umowa adopcyjna nie została jeszcze podpisana,ponieważ Miś został tam na próbę)ale wszystko wskazuje na to,że obie strony są zadowolone i że to będzie jego dom.Jeżeli tak się stanie poprosimy kogoś o wizytę po-adopcyjną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...