bela51 Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 A ja mam nadzieje, ze gdy wroci do zdrowia, to znajdziemy mu wspaniały dom. Quote
Vutz Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 [quote name='ewa36']Tak, dokładnie tak, ale ja nie jestem gospodarzem wątku :) Nie prowadziłam też zbióeki deklaracji to nie wiem czy mogę ? Myślę, że możesz... napisz tekst taki jak ten, podobny jakiś... Przykładowy tekst poniżej: "Kochani, mam propozycję. Ponieważ JA przyjęłam na siebie ciężar całkowitej opłaty hoteliku dla Morisa, czy Wasze wpłaty mogłyby przejść na rzecz innego bardzo biednego starszego ON-ka bez oka? Nazywa się BORYS i cudem został wydobyty z punktu wyłapującego bezdomne psy, zawrócony z drogi do schroniska, w którym nie miałby szans. Jak wiadomo potrzebne są fundusze na hotelik. Częściowo już zostały zdobyte, ale psiaka trzeba też dodatkowo leczyć... Czy zatem Wasze pieniądze przesłane na MORISA można by przekazać na BORYSA ? To jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/210980-Staruszek-ONek-bez-oka-w-połowie-drogi-do-piekła.-Pomóżmy-go-zawrócic-!/page1 " Quote
Vutz Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 DONnka napisał(a):Aż się bałam tu dziś zajrzeć, ale widzę, że chyba niepotrzebnie :lol: Borys wcale nie wygląda na staruszka. Mam nadzieję, że długie dni przed nim w czarodziejskim raju. Trzymaj się chłopaku, teraz już będzie tylko lepiej:multi: ON wogóle nie przypomina starszego psa... Po zdjęciu patrząc dałabym mu jakieś max. 5-6 lat. Tylko ten pyszczek biedny, bez oka... Czy wiecie jak stracił, co się stało? Quote
Czarodziejka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 No faktycznie, że on jako bez oka jest ogłaszany, a na zdjęciu nawet nie zauważyłam! Quote
bela51 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Czarodziejka napisał(a):No faktycznie, że on jako bez oka jest ogłaszany, a na zdjęciu nawet nie zauważyłam! Z tym okiem chyba nie do konca była precyzyjna informacja. Oczko jest niewidzace, zapadniete, ale jednak jest. Było podobno bardzo zaropiale i chyba nie było go widac. Ania dzisiaj odwiedzi Borysa, ktory na razie przebywa w zaprzyjaznionym kojcu. Będa nowe zdjęcia. Quote
anula42 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 trzymaj się Borysku- tam juz na ciebie czeka Szarik ,Misiek, Homerek, Ząbalek itd itd....:multi: Quote
Martika&Aischa Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Borys jest cudny .........wierzę że cała historia dobrze się skończy i jeszcze znajdzie domek:multi: Quote
bela51 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Zajrzyjcie, kto moze, do ONki podpalonej przez jakiegos zwyrodnialca. Baner w moim podpisie. Quote
katarzyna09 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 No i się udało!:lol: Zaprzyjaźnił się z bokserkiem? Quote
Vutz Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 bela51 napisał(a):Zajrzyjcie, kto moze, do ONki podpalonej przez jakiegos zwyrodnialca. Baner w moim podpisie. Bela51 zajrzałam do suni o wdzięcznym imieniu Małgosia... ona ma kilka lat zaledwie... nie da się nie RYCZEĆ patrząc i czytając o niej... łzy same płyną, choć człowiek nie chce... same płyną... Quote
DONnka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 katarzyna09 napisał(a):No i się udało!:lol: Zaprzyjaźnił się z bokserkiem? A to chyba znaczy, ze jest statecznym starszym "Panem" i może jechać do Czarodziejki. Przyznajcie mi rację:lol: Quote
Martika&Aischa Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 DONnka napisał(a):A to chyba znaczy, ze jest statecznym starszym "Panem" i może jechać do Czarodziejki. Przyznajcie mi rację:lol: Stateczny starszy Pan a jakże :lol: i jaki dostojny:razz: prawdziwy przystojniak ;) Quote
DONnka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 [quote name='Vutz']Bela51 zajrzałam do suni o wdzięcznym imieniu Małgosia... ona ma kilka lat zaledwie... nie da się nie RYCZEĆ patrząc i czytając o niej... łzy same płyną, choć człowiek nie chce... same płyną... Ja też jak patrzę na Jej zdjęcia, to z trudem powstrzymuję łzy :-(:-(:-( Mam nadzieję, że jest na silnych lekach przeciwbólowych i bardzo nie cierpi Zaglądajcie do Małgosi dobrzy ludzie http://www.dogomania.pl/threads/211500-ONka-podpalona-żywcem-chce (nie wiem czemu mój baner jest nieaktywny) Quote
Martika&Aischa Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 :shake:Byłam i ja u Małgosi ...:-(:-(:-( Quote
wapiszon Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Martika@Aischa napisał(a)::shake:Byłam i ja u Małgosi ...:-(:-(:-( Też zajrzałam do mojej imienniczki. Pomogę jej w przyszłym miesiącu. Teraz jestem spłukana :( :( :( Quote
bela51 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 DONnka napisał(a):A to chyba znaczy, ze jest statecznym starszym "Panem" i może jechać do Czarodziejki. Przyznajcie mi rację:lol: Mam nadzieje, ze moze jechac. Ania co prawda rozchorowała sie i nie odwiedzila dzisiaj Borysa, ale ma relacje od Pana, ktory tymczasowo sie nim zajmuje. Przymywa my biedne chore uszka, karmi ( podobno Borys zjadl dzis 2 kg miesa :crazyeye:) i spaceruje z nim na smyczy po parku. Borys nie interesuje sie innymi psami, nie przejawia zadnych oznak agresji. Do ludzi jest przekochany !:lol: Quote
Vutz Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 bela51 napisał(a): podobno Borys zjadl dzis 2 kg miesa :crazyeye::lol: to strasznie dużo ! Oj, żeby tylko opiekun nie przesadził z taką ilością jedzenia... bo jak psiak wygłodniały to "konia (co ja piszę słonia) z kopytami by zjadł... a trzeba mu porcjować stopniowo zwiększając ilości, żeby krzywdy niechcący nie zrobić... ale tak czy inaczej to wspaniałe wieści o Borysku ! Quote
DONnka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Całusy dla Borysa i tego Pana, że zajął się psiną. Tylko żeby rzeczywiście nie przesadził z tym jedzeniem. ONki mają wrażliwe żołądki na takie rzeczy. Moja sunia ukochana tak odeszła (skręt żołądka). O jezu znowu będę beczeć:-(:-(:-( Quote
bela51 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Nie stresujcie mnie. Mam nadzieje, ze nie zjadl tego wszystkiego naraz. Quote
Noemi1 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Zagladam i do Boryska i cieszę się z dobrych wieści :) Ale Panu faktycznie trzeba powiedzieć, żeby nie przesadził z tym jedzeniem. Quote
Czarodziejka Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Niektóre psy po przejściach potrafią napchać w siebie jak w pokaźną beczkę. Pamiętam, że kiedyś Carmen cichcem wemknęła się do pomieszczenia, w którym były dziki i wiadro swieżej paszy dla nich - śruta, ziemniaki i specjalna karma z witaminami. Nażarłą się tak, że było widać, że z wiadra sporo zniknęło, a ona wyszła na czterech szeroko rozstawionych łapach z mętnym wzrokiem i po kilku krokach dystyngowanie się ułożyła, żeby nie powiedzieć padła z przeżarcia. Dwa dni ją głodziłam, bo obawiałam się, że jeżeli jeszcze coś zje, to dosłownie pęknie jej żołądek. Quote
Diegula Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Nie tylko psy po przejściach tak mają :) Mój labek jak się dorwał do worka z karmą ( 3 razy w tym wczoraj ) to wyglądał jak suka w zaawansowanej ciąży :):):) Quote
Czarodziejka Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 A nie daj mu potem kolacji...8) Serce z bólu w poprzek staje, gdy się widzi ten wielki głód w rozpaczliwie smutnych oczach i nieme wołanie o miłosierdzie 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.