Monalisa4 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Nie kuście nie kuście ;)))) Mała Suzi była dziś z swoim tatusiem ;))) nw lecznicy,została zbadana,zaszczepiona,wystawiono jej książeczkę zdrowia,częściowo sciagnięto kamien z kiełków.Była bardzo dzielna ;) Ale najbardziej podobało mi sie to jak nowy Pan do niej mówi ;))))))))) ...choć szybko do tatusia się schować ;))) a Suzi szybciutko chowa sie pod kurtką u Pana ;))))tylko śliczny nosek wystawia ;))))) i tak sobie siedzi i razem spacerują. Trafił jej się domek jakich mało,ludzie szaleją na jej punkcie ;) Chyba w całym swoim życiu nie była tak wycmokana i wypieszczona jak teraz ;) Quote
dorcia44 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 wszystkie maluchy juz w swoich domkach ? jestem pod wielkim wrażeniem i bardzo ,bardzo wam dziękuję . Quote
malagos Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Dziewczyny kochane, macie może jakiś pomysł, by złapać dwie maleńkie kudłate suczki, obie ciężarne, na dworcu PKP w Tomaszowie? Wątek w moim bannerku....... Quote
Asior Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 ło jezu, jaki długi wątek.... czy one nie dają do siebie podejść??? Quote
bahlsa Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Podnoszę maluchy, właściwie to już ostatniego który szuka domu. Czy są już jakieś ustalenia co do dalszych losów Mimi (Niuśki-Luśki)? Quote
Asior Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 bahlsa, jutro jadę do dr Szpeyera na kastrację kurdupla, do której jesteś w pracy???? co do losów... no chyba trzeba ją będzie zacząć ogłaszać, ale najpierw strzyżenie... Muszę zmolestować Soemę, bo bez tego to nic nie zaczynamy.... Quote
Romka Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Bahlso,Asior...jestem bardzo wdzięczna Bahlsie za pomoc przy adopcji naszej amstafki Majki,jeszcze raz bardzo dziękuję...jeśli mogłabym pomóc Wam choć trochę finansowo przy kastracji czy strzyżeniu ostatniego malucha(post wyżej)to proszę o konto na PW.;) Quote
malagos Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Asior napisał(a):ło jezu, jaki długi wątek.... czy one nie dają do siebie podejść??? Nie chcę zasmiecać tego watku, ale te dwie sunie prawie-prawie dają sie pogłaskać, ale po ostatniej próbie złapania już nie podchodza, a jeszcze jak ktoś ma coś w ręku (siatka, podbierak) to uciekają, a tereny dworcowe ogromne...... Quote
wtatara Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 to co wiem Pani ,która była zainteresowana adopcja nadal ją podtrzymuje. Trzeba tylko w Katowicach zrobic wizyte Quote
Monalisa4 Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 jest i następny domek dla suni ;) w Czeladzi Quote
bahlsa Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Monaliso, wybierz proszę domek dla suni spokojny, ona jest bardzo stateczną psinką. Spacerki i leżenie przy mnie albo tulenie się na łóżku to jest coś co ona lubi najbardziej :). Nie będzie nadawać się do małych dzieci. Quote
Monalisa4 Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 jest domek w Czeladzi Spokojny pani ok 55 lat sama !dzieci szukaja dla niej psa ! adres i nr tel napisalam Asior na prv. ja rozmawiałam z Pani ona czeka na fotki i info o suni,wydaje mi sie ze byłby to idealny domek dla malej ;) Quote
bahlsa Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Romciu, bardzo dziękuję Ci za propozycję pomocy. Poczekajmy na Asię, gdy będzie coś potrzebne na pewno napisze :) Quote
Romka Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 bahlsa napisał(a):Romciu, bardzo dziękuję Ci za propozycję pomocy. Poczekajmy na Asię, gdy będzie coś potrzebne na pewno napisze :) No dobrze,no to czekam na informację! Quote
Grosziwo Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Obiecane fotki z nowego domu księżniczki Szarlotty (Krakowskiej Słodkiej Szarlotki) Spię sobie słodko w moim własnym posłanku Moja nowa, starsza siostrzyczka Indi czuwa ! Ale przyszedł Pańcio i fotki zaczął robić, normalnie, bez pytania mnie o zgodę Wyspać się nie da, chyba muszę się gdzieś ukryć teraz mnie nie znajdzie Quote
Grosziwo Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Znów mnie znalazł ! No dobra, rób te fotki, będę pozować...chwilę Quote
Grosziwo Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 A ten plaskaty to taki jakiś nieruchliwy. Leży i kumpluje się z Indi. Kiedyś ją z tego plaskatego wygggryzęęęę Piłeczkę też jej podbiorę Moja kochana Mała Pańcia ogląda dobranoc, może tu da mi spokój z tym fotoreportażem Mówię przestań, obudzisz we mnie WILKA ! Mówię przecież, że pogryzę, wyłącz to paskudztwo .....A co tam jesz ???? Quote
Asior Posted July 30, 2011 Author Posted July 30, 2011 no wreszcie dopadłam komputera... Nie mam za dobrych wieści. Hilton okazał się chory... Przy kastracji, która również była dość skomplikowana, doktor na moją prośbę pobrał krew do badania (nie podobało mi się kilka rzeczy w zachowaniu Hiltona), i okazało się, że miałam dobre przeczucie..... Hilton ma bardzo bardzo duże zapalenie wątroby (norma jest 50 a on ma prawie 200) Ja to mam zawsze szczęście :roll: W zasadzie pod znakiem zapytania teraz jest jego operacja na łapki, (nie zrobiłam tego razem, i dzięki bogu... )Właściwie nie wolno go było usypiać :( Dlatego bardzo źle maluch teraz się czuje, choć rana wygląda bardzo ładnie, suchutka i czyściutka. Romka, jeśli chcesz pomóc, to jeśli mogła byś fundnąć Mimi fryzjera to było by cudnie, ( bo Soemy chyba się niestety nie doproszę :( ) Grosziwo - zaje..ste zdjęcia i opisy do nich :D Wiedziałam, że mogę polegać Twojej intuicji ;) Quote
Grosziwo Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Biedny Hiltonek . Oczywiście jak będziesz czegoś potrzebowała dla maleńtasa daj znać. Nie obiecuję, że zawsze pomogę ale będę się starać. Teraz to pewnie tylko specjalistyczną karmę będzie musiał jeść, no i te nieszczęsne łapinki...:-( Co do zdjęć Szarlotki (została jednak ze starym imieniem:p) to Jurek mówił, że trudno tego małą terrorystkę złapać w ruchu, rządzi gościówa nieźle. Dziś mają być całą rodzinką na działce więc może coś uda się im pstryknąć (ale pogoda barowa, więc czy pojechali to nie wiem?). Quote
bahlsa Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 wtatara napisał(a):a jak adopcja kudłaczki Napisałam maila do osoby zainteresowanej (kontakt od Monalisy) ale nikt nie odpowiedział. Dzisiaj wyciągnęliśmy szwy po sterylce i sunia została zaszczepiona przeciw wściekliźnie, dostała piękną czerwoną lysetkę od Pana doktora. Właściwie może już iść do domu. Quote
Asior Posted July 30, 2011 Author Posted July 30, 2011 Hilutek dziś już w dobrym humorze i chyba go już nie boli :) Konserwe wątrobianą wpieprza jak małpa kit .... na szczęście Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.