Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zeby ocieplic watek Bolusia, ja rowniez w przyszlym tygodniu wysylam pare zlotych na chlopczyka. Troche potrwa /przelew z zagranicy/, ale na pewno dojdzie. Bolus trzymaj sie slonko, wolol ciebie mnostwo dobrych ludzi i otwartych serduszek:lol:

  • Replies 588
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmm nikogo nie skreślam i nie osądzam , ale mam jakiś taki niesmak słysząc takie słowa.....
to déjà vu???:roll: już kiedyś ktoś chcial zabiedzonego, chorego psiaka, i to waśnie TEGO psiaka :shake: chorego Ozziego...a teraz ???? :shake: nie wiem , ale ja tam była bym ostrożna....

Posted

Kobiet@24, super ze nam pomagasz ale widac ze krotko jestes na dogo
;)
zadne osobie zarzadzajace dogomania, nie podejmuja decyzji w sprawie adopcji psa, podejmuje ja tylko i wylacznie oosba za psa odpowiedzialna
tamte osobi to zalosycielki afn - tworu powstalego dla potrzeb dogomaniackich psow i dogomaniakow, zbye łatwiej bylo pozyskiwac pieniadze.neistety nei moaja one zadnego wplywu na adopcje bolusia i ktos moze sie do nich zwracac a i tak to nic nie da
zalozycielka dogomanii jest iza szumielewicz (podobno)
mam nadzieje ze troche wyjasniłam :)
a co do tej osoby..
ciezko wysnuc wnioski jesli ktos nawet nie zadal sobie trudnu pojawic sie na dogomanii
a nawet jeslib sie pojawil to i tak nie wystarczy do adopcji pa, tutaj tez przychodza oszusci
krakow sprawdza domy jak nie wiem co, ale jak pzreczytalam co asior napisala o ozzym to az mnie zmrozilo...

poza tym chyba nie sadzi ze go do olsztyna wypuscimy....

Posted

wszzzzedzie mozna rozwieszac...kiedys wieszaalam centralnie na skrzyzowaniu a na swiatlach stala straz miejska i zero reakcji...slupy drzewa, przeciez tyle tego wisi, nikt sie nie czepia o plakaty o zaginionych albo poszukujacych domu psach. tylko zalecam wsadzac plakaty w koszulki bo przy tej pogodzie to jak powiesilam o Mordzie wieczorem to jak rano szlam to wszystko rozmoklo i splynelo, no i sa jeszcze zyczliwi ktorzy te plakaty zrywaja da zabawy ale to inna sprawa

Posted

kiwi napisał(a):
Kobiet@24, super ze nam pomagasz ale widac ze krotko jestes na dogo
;)
zadne osobie zarzadzajace dogomania, nie podejmuja decyzji w sprawie adopcji psa, podejmuje ja tylko i wylacznie oosba za psa odpowiedzialna
tamte osobi to zalosycielki afn - tworu powstalego dla potrzeb dogomaniackich psow i dogomaniakow, zbye łatwiej bylo pozyskiwac pieniadze.neistety nei moaja one zadnego wplywu na adopcje bolusia i ktos moze sie do nich zwracac a i tak to nic nie da
zalozycielka dogomanii jest iza szumielewicz (podobno)
mam nadzieje ze troche wyjasniłam :)
a co do tej osoby..
ciezko wysnuc wnioski jesli ktos nawet nie zadal sobie trudnu pojawic sie na dogomanii
a nawet jeslib sie pojawil to i tak nie wystarczy do adopcji pa, tutaj tez przychodza oszusci
krakow sprawdza domy jak nie wiem co, ale jak pzreczytalam co asior napisala o ozzym to az mnie zmrozilo...

poza tym chyba nie sadzi ze go do olsztyna wypuscimy....



A czy ja napisalam musimy dac albo dajcie tego psa tej osobie???
Nie jestem tak narwana zeby wcisnac psa w byle jakie ręce , sczegolnie po historii z ozzym...
Jak dla mnie to osoby ktore adoptuja psy oprocz rozmow kwalifikacyjnych powinny przechodzic obowiazkowo testy psychologiczne...Ale to tylko moje zdanie wiec najmnij wazne jak widac....

Zerknijcie moze w moja wczorajsza odpowiedz z godziny 2-giej w nocy....

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=51891157&a=51964874

Ja juz się nic nie odzywam , bo widze ze jednka wszystko co mowie i co robie jest be...
Pa.

Posted

black_sheep napisał(a):
GreenEvil, Aga_Mazury i Tweety nie zarządzają dogomanią:) To są ciotki od AFN.
Kobieta nikt nie pisze, że to co robisz jest "be". Ale jeśli czegoś nie wiesz, zapytaj. Ktoś napewno Ci pomoże.



Ja wiem czym one sie zajmuja , ale ta osoba prywatnie pytala jak moze pomoc , jak wplacic pieniadze bo chcialaby zrobic cos wiecej wiec ją odeslalam do osob zarzadzajacych tym.... Chodziło o dogomanie AFN.....

Posted

nie denerwujmy sie - w końcu jeśli kobiet@24 dała namiar na Tweety czy Green evil to przeciez nic sie nie stało..
bład mozna zawsze wyprostować..
a ten sie nie myli co nic nie robi:lol:

najważniejsze, ze zyskalismy nową dogomaniaczke:lol::loveu:

Posted

kiwi napisał(a):
poza tym chyba nie sadzi ze go do olsztyna wypuscimy....

????
Czy mogłabym prosić o wyjaśnienie tego zdania? :mad:
Powinnam była zapytać o to kilka miesięcy temu, kiedy doskonale ignorowałaś moje posty w wątku jamniczków, chociaż deklarowałam, że jestem gotowa natychmiast jedną z trzech adoptować. Dałam sobie spokój, dzięki Twojej niezrozumiałej niechęci do Olsztyna kochający dom znalazł Felek - najwyraźniej psy z Lublina są z niższych półek, tych, co to mogą do "olsztyna" jechać.

Zapewniam Cię, że Olsztyn jest miłym miastem. Zapewniam również, że psy tu d...ami nie szczekają, mam ich sześć, więc wiem co nieco na ten temat :diabloti:
Zapewniam również, że w Olsztynie i okolicach mieszkają osoby udzielające się na dogomanii, dorosłe, pełnosprawne umysłowo, potrafiące poznać, czy dom docelowy jest zły czy dobry (na ile to jest oczywiście możliwe, najlepsze domy okazywały się kiepskimi).

Wiem, wiem, z Krakowa Olsztyna dobrze nie widać. No, chyba, że się przez kromkę chleba spojrzy :evil_lol:

Ot, taki patriotyzm lokalny obudził się we mnie i ryknął wielkim głosem.

Posted

Dabrowko po co te nerwy ;)
Kiwi i Aga nie chca wydawac psiakow daleko, aby moc skontrolowac warunki w jakich zyja lub beda zyly. nie wydadza zadnego "swojego" psa daleko od Krk

Posted

Dabrówko, mogę tylko powtórzyc po Perfi - kiwi na pewno nie miała nic złego na myśli pisząc o Olsztynie..

czytałam wiele z Twoich postów i wiem, ze jesteś Osobą stonowaną, wyrozumiałą i obiektywną..

ale tutaj naprawde doszukałas sie podtekstów, których chyba nie było..

PS
a Kraków to ma na przykład daleko do jezior, o!:lol:

Posted

AniaB napisał(a):
czytałam wiele z Twoich postów i wiem, ze jesteś Osobą stonowaną, wyrozumiałą i obiektywną..

Hehe. Staram się :evil_lol:
Pewnie zbyt dużą wagę przywiązuję do formy. Nie mogę się przyzwyczaić do tego, że na forach forma jest ostatnią rzeczą, o jaką się dba :cool3:

Rozumiem argumenty, które podałyście. Ja też nie chciałabym wysyłać swojego psa do Krakowa.
Ale ponieważ ignorowanie moich postów w sprawie jamniczków zapamiętałam, to zdanie usłyszałam dużo głośniej. No i w tym kontekście ten Olsztyn pisany małą literą, litości... :evil_lol:

P.s. Nie wysyłałabym swojego psa do Krakowa - ale z drugiej strony wiem, że miałabym kogo poprosić tam o pomoc. I gdyby dom okazał się totalną pomyłką można by było liczyć na dogomaniaków z Krakowa.
Z tonu tego zdania wynikało, że tu nie ma nic :shake:

Skróty myślowe są tylko skrótami. Potem je trzeba długo tłumaczyć :cool3:

Posted

naprawde mam juz tego dosc, wszyscy szukaja dziury w calym czy tylko w tym watku?
najpierw osoba ktora miala bolka w domu wyskakuje z przyczajki ze wszyscy robia z niej wspolwinna
potem kobiet@24 wyjasnilam to o czym wydawalo mi sie nie wiedziala, to sie obrazila ze gardzimy jej pomoca
a teraz to :o
dabrowko dziwi cie ze ze nie chemy wyslac skatowanego psa ktorego czeka przynajmniej jedna trepanacja czaszki na drugi koniec kraju? w takim stanie :o ??
do zupelnie nieznajomej osoby, która na jakims forum napisała ze go chce i podała swój nr gg do kontaktu :o ? w zyciu nie dałabym nawet świerszcza osobie która po niego osobiście nie zadzwoni!

raz wyslalm suczke do goldapii, i nie mialam z tym problemu, miala zalatwiony transport przez adoptujacych, mam staly kontakt i jestem o nia spokojna, ale bolek nie pojedzie tak daleko
bo jest psem szczegolnym i chyba wszsycy sie ze mna zgodza
od jakiegos czasu nie wysylamy psow dalej niz jestesmy w stanie sprawdzic - zwlaszcza po historii z ozzym
dopisujesz sobie rzeczy ktorych ja nie napisalam, "wyczytujesz" je z mojego tonu :o
i zaglodzonej szczeniaczki jamniczki tez bym nie wyslala, z prostego powodu ze ona tej podrozy mogla nie przezyc, poza tyjm chcialam miec osobisty kontakt z jej nowymi wlasicielami i moc ja odwiedzac- co ci zreszta wyjasnilam

olsztyn pisze mala litera tak jak aga, dominika, krakow i ela, ania
tak tez zakłada netykieta i tak sie przyzwyczailam '
z matury z polskiego mam 6 i uwierzcie mi ze potrafie pisac po polsku

Posted

kiwi napisał(a):
dabrowko dziwi cie ze ze nie chemy wyslac skatowanego psa ktorego czeka przynajmniej jedna trepanacja czaszki na drugi koniec kraju? do zupelnie nieznajomej osoby?
(...)
i zaglodzonej jamniczki tez bym nie wyslala, z prostego powodu ze ona tej podrozy mogla nie przezyc

Nie, nie dziwi mnie - napisałam przecież, że rozumiem ten argument.
Zirytowało mnie to zdanie, po prostu. Chciałaś czy nie, zabrzmiało lekceważąco.
Tak jak w wątku jamniczek nie poczułam się urażona tym, że nie chcesz wysyłać chorego psa (sama zresztą pisałam, że nie nadają się do takiej podróży), ale to, że kilka razy musiałam prosić o odpowiedź, żebyś wreszcie odpisała. I to dopiero po poście kogoś innego (tanitki).
olsztyn pisze mala litera tak jak aga, dominika, krakow i ela, ania
tak tez zakłada netykieta i tak sie przyzwyczailam
Toteż napisałam, że jestem nieprzystosowana :evil_lol:
Jeżeli tak zakłada netykieta, to jest to zwyczajne równanie do dołu. Dość powszechne niestety. I nie oznacza to, że muszę się z nią zgadzać.

I jeszcze mała dygresja w sprawie netykiety - zauważyłam, że jeden jej punkt jest zawsze i na pewno przestrzegany i za łamanie go można dostać "po łbie": nie wypada zwracać uwagi na ortografię. A szkoda, może wtedy kilka osób nauczyłoby się pisać :evil_lol:


Przepraszam wszystkich za offy w wątku Bolka. Pozostałe posty będę pisała na temat.

Posted

Dąbrówko, a dlaczego masz nick Dabrowka? :evil_lol:

Mówiąc serio, bardzo się cieszę, że są jeszcze osoby, dla których poprawność językowa ma znaczenie. Oczywiście przyjemniej się czyta posty bez literówek i z polskimi diakrytami.
Ja zaczęłam pisać bez nich, bo miałam taki komputer (mac), a potem to już w krew weszło. Jest dużo szybciej. Zresztą jak dziś pisałam SMS, to bardzo się starałam ze wszystkimi ogonkami, a jak później zajrzałam do skrzynki "wysłane", zobaczyłam, że i tak poszło jak zwykle. To było dziś rano i stwierdziłam, że nie ma się co pępić, tak już jest. A chwilę potem ta dyskusja :).
Dąbrówko, moje "gópio" było celowe, mam nadzieję, że Cię nie zbulwersowało.

I tak oto, męcząc się okrutnie, napisałam cały post po polsku :p .
Z wyrazami szacunku, Dąbrówko, fooor ju!

Opiekunów Bolusia przepraszam również za offy,
czy można prosić o info, jak on się teraz czuje? Jest tu ostatnio dużo wokół niego, a niewiele o nim...

Dzięki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...