pralinka94 Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Kurcze, bardzo szkoda malutkiej... schron, to nie miejsce dla takiej staruszki jak ona :( Ale na pewno znajdzie się osoba, która pokocha ją od pierwszego wejrzenia, w końcu nawet nie jest bardzo wymagającym psem... Quote
__Lara Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Musi się ktoś znaleźć. Kto mógł porzucić na stare lata psinkę taką kochaną , jakiś potwór chyba :angryy::angryy::angryy: Quote
soboz4 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Lady dziś gdy przyszłam poznała mnie! Sama wskoczyła mi na ręce i poszłyśmy na spacer! Była bardzo wesoła, gdy obchodziłyśmy z zewnątrz schronisko obszczekała brygadę pracowników, którzy jedli przy płocie śniadanie! Ma bardzo ładny tembr głosu, dość niski i melodyjny. Szła bardzo szybko, nawet chwilami ciągnęła na smyczy, ale co chwilę obracała się i patrzyła czy za nią nadążam. Bacznie też patrzyła na saszetkę z parówkami i ciasteczkami z wątróbki. Nie wiem co bardziej jej smakowało bo merdała ogonkiem i do parówki i do ciasteczek. Zaczęła też machać ogonkiem do mnie, gdy do niej mówiłam, patrzyła też wtedy uważnie, ostatnio mniej zwracała na mnie uwagę. Jest bardzo miła i tak bardzo martwię się czy znajdzie domek. Szybko się zmęczyła, po godzince wolała położyć się w cieniu i drzemać. Dzielnie zniosła szczotkę i czyszczenie ucha, okazało się że jedno ma czyściutki ale lewe nie bardzo. Wyczyściłam jej ucho specyfikiem dla psów, choć ma trochę brązowej wydzieliny i przydałoby się jej zakraplać uszko. Na razie Ania przekaże do weta żeby porządniej wyczyścił jej te ucho i może da jej jakieś kropelki... Poszła bez problemu do boksu, ale miałam wrażenie, że patrzy na mnie z wyrzutem. Pokazujemy im lepsze życie, a co będzie gdy nie znajdzie się dla niej kochający domek???? Quote
maciaszek Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Nie martw się, domek na pewno się znajdzie! Quote
kimiji Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Allegro Lady: http://allegro.pl/mala-stateczna-madra-sunia-w-typie-jamnika-lady-i1723003023.html mam nadzieję, że przywieje jakiś domek :) Jak trzeba będzie coś poprawić to pisz :):) Quote
whyou Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Lady jest urocza, taka spokojna... Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający dom :) Quote
miudzioszka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Jaka ona kochana, dlaczego nadal siedzi w schronisku, to nie miejsce dla niej :( Quote
soboz4 Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Lady ma nowotwór na boku, dziwny podłużny 7 x 3 cm, trochę jakby ją bolało przy macaniu. Besi miała ale tłuszczak, miał zupełnie inną strukturę niż to co Lady. Bardzo się ucieszyła gdy przyszłam, apetyt ma ogromny, 3 parówki, 2 garście ciasteczek z wątróbki i nadal chciała coś dobrego. Poszczekuje po cichutku gdy widziała, że wyciągam saszetkę ze smaczkami... Quote
saphira18 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 jest szansa na jakieś badania tego nowotworu? wiadomo na pewno że to nowotwór?:( Quote
soboz4 Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 nie wiem, dziwne takie, miękkie i bolesne jakby Quote
saphira18 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 w sobote dobrze żeby ją wet obejrzał... ma pecha Lady:( mam nadzieję że okaże się to nieszkodliwe Quote
soboz4 Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 zgłosiłam ją, w sobotę kastracje, ale mam nadzieję że może jutro ją ktoś poogląda? Może to rzeczywiście ropień? Ale taki duży??? Kompletnie się na tym nie znam... Quote
saphira18 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 to czekamy na wiadomości... mam nadzieję że dobre:) Quote
maciaszek Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Trzymam kciuki za to, żeby guz okazał się niegroźny! Quote
soboz4 Posted July 23, 2011 Author Posted July 23, 2011 Lady jeszcze niezbadana,ale pozwoliła mi dziś na dokładne obmacanie guza, niestety innym nie bardzo, a ja się nie bardzo znam...W tygodniu ma zobaczyć ją wet. A tak to gdy wychodzimy to cieszy się jak szczeniak, biegnie, macha ogonem, pędzi - choć nie za długo, potem już spokojnie chodzi po wybiegu, nic a nic nie napręża smyczy, zawsze jest pętelka luzu. Niestety na początku ona mnie wyprowadza na spacer, ale po tak długim niewidzeniu można jej to wybaczyć. Dziś, żeby było zdrowiej ugotowałam jej kurczaka z ryżem i jarzynkami, zjadła ze smakiem i to sporo, potem przekąszała paróweczki, ale już nie za dużo. Mam wyrzuty sumienia wobec niej, bo przecież musiałam opisać i obfotografować nowe psy, dać dokumenty nowym wolontariuszom, co chwilę musiałam ją dawać do przytrzymania a ona biedactwo rozglądała się za mną. Na szczęście potem nawał pracy minął i miałam czas tylko dla niej! Z przykrością przyznaję, że nie ćwiczę z nią komend, jedynie siad, ale było dość ciepło, ona rozleniwiona po jedzonku, a skora do pieszczotek. Trudno w jej wieku omnibusem nie trzeba być, na wołanie już przychodzi, stój potrafi, siad także, uważam że to w zupełności wystarczy. Dla starszej osoby jest idealna, taki pieszczoch do kochania, który już nie pociągnie, nie potrzebuje dużej dawki ruchu a za to odwdzięcza się oddaniem całego psiego serduszka! Quote
soboz4 Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Lady jest jeszcze całkiem sprawna, na dodatek czujna, jeszcze śmiało parę lat może towarzyszyć swojemu opiekunowi Quote
__Lara Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Słodka :) Oby ją jak najszybciej zdiagnozować i zacząć działać. Quote
maciaszek Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Szkoda, że wet jej nie zbadał. Mam nadzieję, że zrobi to jak najszybciej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.