Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 852
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej kochani!
Dawno nie zaglądałam do tego wątku, a namnożyło się tutaj dużo postów i stron. Może mi ktoś przybliżyć obecną sytuację? Czy udało się coś zmienić w ustawie? Co z naszymi podpisami?
pozdrawiam

Posted

Witam, jak wiecie 21 grudnia 2006 roku zwrócilismy się z pismem do Kancelarii Prezydenta, w wiadomym celu :



W połowie stycznia 2007 r. otrzymalismy pismo zbijajace z nóg:



Po interwencji telefonicznej (z osobą widniejącą w podpisie ), uzyskaliśmy zapewnienie że propozycja zostanie ponownie rozpatrzona i uzyskamy termin audiencjii. Telefonów było co najmniej kilkanaście i zawsze odpowiedź taka sama: "sprawa w toku".
W związku z faktem że nic się nie zmienia, a czas ucieka proponuje jednak rozważyć inne możliwości niż Pan Prezydent.
Oczekujemy na pomysły i propozycje.

Posted

[quote name='medar']Witam, jak wiecie 21 grudnia 2006 roku zwrócilismy się z pismem do Kancelarii Prezydenta, w wiadomym celu :



W połowie stycznia 2007 r. otrzymalismy pismo zbijajace z nóg:



Po interwencji telefonicznej (z osobą widniejącą w podpisie ), uzyskaliśmy zapewnienie że propozycja zostanie ponownie rozpatrzona i uzyskamy termin audiencjii. Telefonów było co najmniej kilkanaście i zawsze odpowiedź taka sama: "sprawa w toku".
W związku z faktem że nic się nie zmienia, a czas ucieka proponuje jednak rozważyć inne możliwości niż Pan Prezydent.
Oczekujemy na pomysły i propozycje.

ale ta ich odpowiedź to niby czego dotyczy, bo treść tego pisma to tak ni przypiął ni wypiął :mad: Może ta osoba nie umie czytać ze zrozumieniem i ma z 50 gotowych uniwersalnych odpowiedzi na jakikolwiek list - a nuż któraś przypasuje choć jednym zdaniem.
To jakaś granda!
I co nas obchodzi z kim oni się spotykają skoro naszym celem było złożenie konkretnej liczby podpisów a nie wypicie porannej kawki z prezydentem

Posted

Tweety - Wyjelas mi to z ust. Dali byle co na "odwal sie" i mysla, ze po sprawie :mad: Przeciez Emir nie pytala o to co oni robia w tej sprawie tylko poprosila o termin audiencji. W jakim kraju my zyjemy...

Posted

[quote name='medar']Witam, jak wiecie 21 grudnia 2006 roku zwrócilismy się z pismem do Kancelarii Prezydenta, w wiadomym celu :





a tak gwoli ścisłości jeżeli nie posiada się pewnej wiedzy to ją trzeba uzupełnić a nie wpisywać co popadnie, bo to nieelegancko, zwłaszcza, że jest to pismo do prezydenta a nie lista z zakupami.
Po pierwsze fundacja dogomani nazywa się "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie" a po drugie Dorota R. jest sekretarzem fundacji a po trzecie Zielonka to ma być siedziba fundacji czy miejsce zamieszkania danej osoby? jeżeli drugi przypadek to trafiony zatopiony, jeżeli pierwszy to trafiony kulą w płot, bo fundacja jest z Ostródy

Posted

Najlepiej zgłoś to Prezydentowi, wówczas przy tak "istotnych" zmianach natychmiast wyznaczy termin spotkania. Dla ścisłości:
adresy zamiekania były po to, aby właściwe służby mogły zebrać wywiad na temat osób wyznaczonych na delegacje.

Posted

Wiecie co, po raz kolejny brak słów. Po co pomagać zwierzętom, po co karać tych, którzy je krzywdzą, po co wogóle się nimi interesować? Po co wogóle się czymkolwiek i kimkolwiek inetersować? Zajmijmy się każdy swoimi sprawami, olejmy innych a psy tym bardziej bo i po co nam one? Tylko jedzą, drapią się, niszczą meble, pchły noszą i brudzą gdzie się da!
A skoro w kraju mamy demokracje to "róbta co chceta!". Niech zabijają, katują, znęcają się, a po co będziemy za to karać, przecież każdy ma prawo robić ze swoim zwierzęciem co chce...:shake:

Nie wiem, dlaczego wiele osób na słowa "pomoc zwierzętom" dostaje drgawek i szybciutko zmienia temat lub ulatnia się! Nie jesteśmy na tym świecie sami dla siebie, żyjemy też dla innych, aby im pomagać!
Nie wszyscy jednak to rozumieją, a i pojęcie "wykroczenia" czy "znęcania się" mają odmienne. Weźmy fragment artykułu o zoofilii:

"- Prokurator uznał, że współżycie ze zwierzęciem, o ile nie zagraża jego życiu ani zdrowiu, nie jest ani znęcaniem, ani okrutnym traktowaniem ani rażącym zaniedbaniem zwierząt."

No i ja się pytam, jaki organ zezwala na takie czyny i daje tym okrutnikom poczucie bezkarności?! :-(

Źródło: http://www.dogomania.pl/portal/node/170

Posted

medar napisał(a):
Najlepiej zgłoś to Prezydentowi, wówczas przy tak "istotnych" zmianach natychmiast wyznaczy termin spotkania. Dla ścisłości:
adresy zamiekania były po to, aby właściwe służby mogły zebrać wywiad na temat osób wyznaczonych na delegacje.


Tak myslałam, pojęcie szacunku dla innych fundacji jest dla Ciebie nic nie znaczącym wyrazem. Jest tylko jedna słuszna.
A w drugim zdaniu sam sobie zaprzeczasz, bo "wywiad" zaraz by odkrył, że Dorota R. nie jest prezesem fundacji więc Wasze pismo zawiera kłamliwe informacje

Posted

[quote name='myszol88']Nie wiem, dlaczego wiele osób na słowa "pomoc zwierzętom" dostaje drgawek i szybciutko zmienia temat lub ulatnia się! Nie jesteśmy na tym świecie sami dla siebie, żyjemy też dla innych, aby im pomagać!
Nie wszyscy jednak to rozumieją, a i pojęcie "wykroczenia" czy "znęcania się" mają odmienne. Weźmy fragment artykułu o zoofilii:

"- Prokurator uznał, że współżycie ze zwierzęciem, o ile nie zagraża jego życiu ani zdrowiu, nie jest ani znęcaniem, ani okrutnym traktowaniem ani rażącym zaniedbaniem zwierząt."

No i ja się pytam, jaki organ zezwala na takie czyny i daje tym okrutnikom poczucie bezkarności?! :-(

Źródło: http://www.dogomania.pl/portal/node/170


ja niemogę :crazyeye: i co jeszcze stwierdzą:crazyeye: ?? że bicie psa po to zeby go "ułożyć" jest dozwolone :mad:

Posted

A może z kaczu kaczu trzeba komunikować się poprzez prasę(vide premier Dorn) tak jak trzeci bliżniak?Może na listy odpowiada w pałacu papuga wyciągając losowo gotowca?A może pani prezydentowa jakaś bardziej rozgarnięta?

Posted

W związku z tym, że przez nieprzemyślaną decyzję by petycje wręczać osobiście i medialnie cała sprawa się przeciąga w nieskończoność (niedługo będzie 2 miesiące) moja propozycja jest taka:

Emir jako prezes fundacji koordynującej działalność i dwoje świadków z Dogomanii udadzą się z pismem przewodnim (podpisanym przez fundację oraz personalnie przez tychże świadków - propozycje pisma : post 609 i 610) i wszystkimi podpisami, w godzinach urzędowania dla obywateli, do Kancelarii Prezydenta i tam za potwierdzeniem odbioru złożą petycję.

(wszystkie dane odnośnie składania listów i petycji w Kancelarii Prezydenta są tu: http://bip.prezydent.pl/x.node?id=101)

Po otrzymaniu potwierdzenia odbioru (każdy z podpisanych indywidualnie!)zawiadomią media o złożeniu petycji. Do zawiadomienia dołaczą tekst petycji, kilka wypowiedzi z dogomanii, kilka skserowanych stron z podpisami (trzeba kserowac przed złożeniem petycji) i kilka skserowanych stron z petycji internetowej (tam są też celne uwagi).
Można też rozważyć czy dołaczyć pismo z prośbą o audiencje i olewającą odpowiedź.

Obawiam się, że na termin do prezydenta NIGDY się nie doczekacie. Przecież widzicie co się dzieje? Na petycję zresztą też można się spodziewać odpowiedzi jak ta na wyznaczenie terminu spotkania.

Proponuję także by po złożeniu petycji w Kancelarii Prezydenta, złożyć petycję w formie pisma przewodniego i tekstu petycji do Premiera i Mnistra Sprawiedliwości powołując się na podpisy zdeponowane w Kancelarii Przezydenta.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by dalej czekać na wizyte u prezydenta. Petycje mozna miec ze sobą a podpisy można wypozyczyć z Kancelarii

Posted

[quote name='Agata Balu']W związku z tym, że przez nieprzemyślaną decyzję by petycje wręczać osobiście i medialnie cała sprawa się przeciąga w nieskończoność (niedługo będzie 2 miesiące) moja propozycja jest taka:

Emir jako prezes fundacji koordynującej działalność i dwoje świadków z Dogomanii udadzą się z pismem przewodnim (podpisanym przez fundację oraz personalnie przez tychże świadków - propozycje pisma : post 609 i 610) i wszystkimi podpisami, w godzinach urzędowania dla obywateli, do Kancelarii Prezydenta i tam za potwierdzeniem odbioru złożą petycję.

(wszystkie dane odnośnie składania listów i petycji w Kancelarii Prezydenta są tu: http://bip.prezydent.pl/x.node?id=101)

Po otrzymaniu potwierdzenia odbioru (każdy z podpisanych indywidualnie!)zawiadomią media o złożeniu petycji. Do zawiadomienia dołaczą tekst petycji, kilka wypowiedzi z dogomanii, kilka skserowanych stron z podpisami (trzeba kserowac przed złożeniem petycji) i kilka skserowanych stron z petycji internetowej (tam są też celne uwagi).
Można też rozważyć czy dołaczyć pismo z prośbą o audiencje i olewającą odpowiedź.

Obawiam się, że na termin do prezydenta NIGDY się nie doczekacie. Przecież widzicie co się dzieje? Na petycję zresztą też można się spodziewać odpowiedzi jak ta na wyznaczenie terminu spotkania.

Proponuję także by po złożeniu petycji w Kancelarii Prezydenta, złożyć petycję w formie pisma przewodniego i tekstu petycji do Premiera i Mnistra Sprawiedliwości powołując się na podpisy zdeponowane w Kancelarii Przezydenta.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by dalej czekać na wizyte u prezydenta. Petycje mozna miec ze sobą a podpisy można wypozyczyć z Kancelarii

mnie się ten pomysł podoba, bo jeśli ten termin audiencji ma być wyznaczany w takim tempie, to połowa podpisanych pod tą petycja tych czasów nie dożyje :mad:

Guest Mrzewinska
Posted

Tez jestem za!!!!
I proponuje, aby dwoje swiadkow to byly osoby z Warszawy. Szkoda pieniedzy na pociag - lepiej wydac na cos sensowniejszego. Zwierzat czekajacych na ratunek, na sterylki jest badz ile. Ja wole dorzucic kase do sterylki kolejnej suki z "wygaszanej" hodowli czy branej z azylu, niz placic za bilet.

Zofia

Guest Mrzewinska
Posted

Medar, jak Emir i Ty widzicie propozycje Agaty Balu?
Bo naprawde bedziemy czekac do maja - nie wiadomo ktorego roku - na wyznaczenie terminu.


Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Medar, jak Emir i Ty widzicie propozycje Agaty Balu?
Bo naprawde bedziemy czekac do maja - nie wiadomo ktorego roku - na wyznaczenie terminu.
Zofia


Skoro to jedyna propozycja, to nie ma na co czekać i zostaje przyjęta. Proszę o wyznaczenie "świadków" oraz ich kontakt telefoniczny z Emir, celem ustalenia terminu i pozostałych szczegółów przekazania pisma i podpisów.

Guest Mrzewinska
Posted

Mysle, ze swiadkiem moze byc ktokolwiek, kto mieszka najblizej. Bo nie będzie zadnych rozmow, przekonywania o koniecznosci zmian ustaw, o tym, ze zwierzeta sa tak czesto okrutnie traktowane. Bedzie poswiadczenie zlozenia petycji na rece urzedniczki w urzedzie - i wiecej nic.
Wiec niech to bedzie ktos, kto ma blisko, - jedyny warunek - pelnoletni.

Zofia

Posted

[quote name='Mrzewinska']Mysle, ze swiadkiem moze byc ktokolwiek, kto mieszka najblizej. Bo nie będzie zadnych rozmow, przekonywania o koniecznosci zmian ustaw, o tym, ze zwierzeta sa tak czesto okrutnie traktowane. Bedzie poswiadczenie zlozenia petycji na rece urzedniczki w urzedzie - i wiecej nic.
Wiec niech to bedzie ktos, kto ma blisko, - jedyny warunek - pelnoletni.

Zofia

To oczywiste, ale kto?? Z dotychczasowego składu najbliżej ma Green Evil.
Czekamy na pełnoletnich ochotników lub wyznaczenie składu. Skoro z sugestią Agaty Balu, nastepnym krokiem ma być rozmowa z mediami : " Po otrzymaniu potwierdzenia odbioru (każdy z podpisanych indywidualnie!)zawiadomią media o złożeniu petycji." , to jednak muszą to być osoby kompetentne - znający dogłębnie temat.

Posted

[quote name='medar']To oczywiste, ale kto?? Z dotychczasowego składu najbliżej ma Green Evil.
Czekamy na pełnoletnich ochotników lub wyznaczenie składu. Skoro z sugestią Agaty Balu, nastepnym krokiem ma być rozmowa z mediami : " Po otrzymaniu potwierdzenia odbioru (każdy z podpisanych indywidualnie!)zawiadomią media o złożeniu petycji." , to jednak muszą to być osoby kompetentne - znający dogłębnie temat.

Moją sugestią nie były rozmowy z mediamt TYLKO ZŁOŻENIE WRESZCIE PETYCJI i PODPISÓW w Kancelarii Prezydenta wraz z pismem przewodnim, na którym podpisze się poza fundacją Emir jeszcze conajmniej dwóch szarych uczestników akcji z dogomanii!
Po to by otrzymać trzy niezależne potwierdzenia złożenia petycji.

Sugestia rozmowy z mediami była sugestią Fundacji i napomknęłam o tym z tą myślą, że PO złozeniu petycji MOŻNA także przeprowadzić rozmowę z mediami .... jeżeli nie chcecie czekać na termin łaskawej audiencji.
Wydaje mi się , że nie stoi nic na przeszkodzie by ta rozmowa sie odbyła w wyznaczonym terminie .... choć moim zdaniem jest to już musztarda po obiedzie.

Więc proszę nie interpretować tekstu, który napisałam całkiem dowolnie!

Posted

Chciałam także dodać, że na pismo przewodnie Kancelaria powinna wszystkim podpisanym udzielić odpowiedzi!
Można zresztą podpisać na nim więcej osób. Niekoniecznie tylko te osobiście wręczające petycję w kancelarii. Ważne by na pismie przewodnim, poza danymi osobowymi, były ich odręczne podpisy.

Posted

No i widzisz Jurku co sie porobiło?
Właściwie nikt już tutaj nie zagląda, więc nikt nie złoży propozycji.
Ludzie poszli tam, gdzie można coś zrobić.
Macie green_evil, macie Kacha_wawa więc może one? Trzeba zapytać.
A potem umieścić skan pisma przewodniego, potwierdzonego przez Kancelarię ( z czytelnym numerem dziennika) oraz - po jakimś czasie treść odpowiedzi na pismo przewodnie.... i może łaskawej odpowiedzi Prezydenta skoro petycja jest do niego kierowana.
I koniec akcji.
Każdy, cokolwiek działając dla dobra zwierzat, może się potem na petycję powoływać znając numery dziennika pism.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...