paros Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 maja602 napisał(a):Zrobiłam ogłoszenia. Nazwałam kolejno tak jak na zdjęciach Piesek A, B, C i Sunia D. Może ktoś zadzwoni. a cztery ogłoszenia wcześniej w jednym ogłoszeniu są wszystkie cztery :evil_lol: nie da się nie zauważyć maluchów :loveu: Quote
maja602 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Zrobiłam jedno ogłoszenie wspólne i dla każdego oddzielnie. Tylko istotnie nie wiadomo, który już ma domek. One są śliczne więc myślę, ze wszystkie zostaną wyadoptowane. Quote
maja602 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Nie mogę od dłuższego czasu zrobić ogłoszeń na adopcje.org. Co tam się dzieje? Pisałam do administratora i nie ma odpowiedzi. Dzisiaj to samo. Quote
koosiek Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 maja602 napisał(a):Nie mogę od dłuższego czasu zrobić ogłoszeń na adopcje.org. Co tam się dzieje? Pisałam do administratora i nie ma odpowiedzi. Dzisiaj to samo. Też mam z tym problem... Quote
paros Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 [quote name='maja602']Zrobiłam jedno ogłoszenie wspólne i dla każdego oddzielnie. Tylko istotnie nie wiadomo, który już ma domek. One są śliczne więc myślę, ze wszystkie zostaną wyadoptowane. a ja myślałam, że to moje zbiorcze :evil_lol: a moje zbiorcze jest na poprzedniej stronie, czyli jest więcej ogłoszeń :eviltong: Quote
olivetshka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Dziewczyny, czy wrzucić je na dolnoslaskie? Dacie ewentualnie rade z transportem jakby zaszła potrzeba? Quote
maja602 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Do góry maluchy. Może jakiś DT lub DS się znajdzie? Quote
santino Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Co z tą zagrodą? Czy to aktualne? Moja oferta nadal aktualna - mogę pożyczyć Quote
beka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Szczeniąt już nie ma. Dziś rozmawiałam z miłymi ludzmi, piesek dla mamy mieszkającej samotnie pod Lublinem. Piesek staruszek, przyjaciel umarł. Przyjechali po jednego zabrali wszystkie. Nie do końca rozumiem, ale z drugiej strony ja mam 7 psów... Quote
auraa Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Trochę dziwne. Może ktoś spod Lublina sprawdzi, jeśli wiesz gdzie one poszły. Quote
beka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Juz wiem jak to było. Dzwoniłam do p. Anety Chłopcy pojechali do jednego domu, a dziewczynka do drugiego. Mieli jechac tylko chłopcy do mamy pana który dzwonił (zapomniałam imienia), ale jak jego tz'ka zobaczyła sunie, uswiadomiła sobie że zostanie sama, uroniła łzy zadzwoniła do swojej mamy, potem płakała mama. I tak sunia znalazła dom. Quote
auraa Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Mam nadzieję, ze będą miały dobre domy. Oby to nie było pod wpływem impulsu. Quote
maja602 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Jestem dobrej myśli. Jednak moim zdaniem może ich ktoś odwiedzić i zobaczyć jak pieskom się żyje. Quote
ostatniaszansa Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Sorry, ale jestem wściekła :angryy: Na głowie stajemy aby przeciwdziałać bezdomności, rozmnażaniu a tu sruuu albo na giełde nie wiadomo do kogo i jakie warunki albo jak w opisanym wyżej przypadku. Czy są jakiekolwiek umowy adopcyjne, pewnie nie ...:shake: Przy adopcji szczeniaków powinien być zapis o bezwględniej sterylizacji/kastracji po osiągnięciu dojrzałości płciowej a maluch do tego momentu pozostaje własnością fundacji, schroniska. Właściciel ma przedstawić zaświadczenie,że zabieg został wykonany a oddający do adopcji ma prawo do weryfikacji. Wiem, wiem nie Wasza wina. Tylko szkoda ,ze to tak się odbywa. Ewa Quote
santino Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 ostatniaszansa napisał(a):Sorry, ale jestem wściekła :angryy: Na głowie stajemy aby przeciwdziałać bezdomności, rozmnażaniu a tu sruuu albo na giełde nie wiadomo do kogo i jakie warunki albo jak w opisanym wyżej przypadku. Czy są jakiekolwiek umowy adopcyjne, pewnie nie ...:shake: Przy adopcji szczeniaków powinien być zapis o bezwględniej sterylizacji/kastracji po osiągnięciu dojrzałości płciowej a maluch do tego momentu pozostaje własnością fundacji, schroniska. Właściciel ma przedstawić zaświadczenie,że zabieg został wykonany a oddający do adopcji ma prawo do weryfikacji. Wiem, wiem nie Wasza wina. Tylko szkoda ,ze to tak się odbywa. Ewa Niestety muszę się zgodzić... Quote
maja602 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Trudno być zadowolonym. Jeżeli nie wiadomo, kto i gdzie. Dlatego może ktoś, kto mieszka w miarę blisko sprawdzi, co się dzieje z maluchami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.