Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sonieczka najchętniej oglądałaby swoją podobiznę w lustrze lub... inne berneńczyki.
Mało w życiu widziała, jej światem był niewielki kojec, z którego nigdy nie była wyprowadzana.
Najchętniej przesiaduje głęboko w cieniu jałowców, szczęśliwa gdy nikt nie zakłóca jej spokoju.:p

Na Waszych oczach odbywać się będzie ta metamorfoza.
To wielka satysfakcja zamienić dzikiego psa w wartościowego towarzysza człowieka.
W tym przypadku rola nauczyciela przypadła Dambelii. :loveu::loveu:





[SIZE="5"]Kontakt w sprawie adopcji:
Elza - 692438657 lub Camara - 602422576

================================================== ===========

Wszyscy, którym nieobojętne są jej dalsze losy
proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem
"darowizna na Sonię".

FUNDACJA PASTERZE
56-300 Milicz ul. Osadnicza 19
nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001

Posted

Jestem, jestem! Sonia chodzi po posesji, jak perszing mijając obcych wielkim łukiem.
Zachowuje się tak jakby mówiła "chciałabym, ale się wstydzę". ;)

W przyszłym tygodniu mała przejdzie sterylkę, a w związku z tym będzie miała więcej "wymuszonego" kontaktu z człowiekiem. :p

  • 4 weeks later...
Posted

śliczna rusałka :loveu:

troszku nieśmiała
ale kto to widział, żeby rusałki były rubaszne, łobuzerskie i hałaśliwe :eviltong:

  • 1 month later...
Posted

Wieści z DT Camary:

09.08.2011

Mija czwarta doba pobytu Sońki w naszym domu.
Pierwszy dzień minął jej w ogromnym stresie. Zaszyła się w kącie i telepała tak, że słychać było drżenie ziemi wokół niej... a jedynym odruchem - uciekać, uciekać, uciekać, choćby lufcikiem pod sufitem.
Jednak codziennie robimy maleńki krok do przodu.
Jest karmiona z ręki, którą po tym starannie wylizuje. Potrafi już podejść parę kroków i zjeść z miski ustawionej tuż przy nodze człowieka. Pozwala się głaskać (w zamkniętym pomieszczeniu) i choć pierwszy dotyk jest stresujący to po dłużej chwili widać jak się rozluźnia. Na widok członków rodziny macha ogonem.
Przy okazji dziękuję mojej wspaniałej rodzinie, która aktywnie włączyła się w pracę z Sonią (a co! niech mają )

Sposób postępowania z Sonią został skonsultowany z Andrzejem Kłosińskim i w razie problemów mogę liczyć na doradztwo
http://www.coape.pl/o-nas.html

Na dziś mogę powiedzieć jedynie, że czeka nas mnóstwo pracy.


12.08.2011
Robimy maleńkie postępy na zasadzie 2 kroki do przodu i... jeden do tyłu. Na dziś zyskałam pewność, że ten "do tyłu" był z powodu kontaktu z dzieckiem. I nie jest to strach na zasadzie "boje się bo nie znam". Wręcz przeciwnie - ona się boi, bo zna







22.08.2011

Sonia... naprawdę nie wiem co pisać
Dla kogoś, kto jej nie widział wcześniej - to nadal smutny widok.
Berneńczyk, który na widok człowieka - ucieka i chowa się w kryjówce.

Jednak Sonia każdego dnia robi maleńki krok do przodu.
Największym postępem jest to, że nareszcie jest zainteresowana czymś innym niż jedzenie.
Na początku miałam wrażenie, że jedzenie to jedyny sens jej życia.

3 dni temu nastąpił przełom. Wielogodzinne obserwacje moich psów w czasie zabawy zaowocowały tym, że Sonia w czasie kiedy nikt nie patrzył podbiegła, zabrała "psi sznurek" i zaczęła sama się nim bawić. Skakała z nim, porzucała i tarmosiła. Kolejnego dnia... dołączyła się do szaleństw moich dziewczynek. Nawet Bela okazuje Soni wyjątkowe względy.
Na znanych sobie ludzi reaguje wycofaniem w bezpieczne miejsce, ale jednocześnie cieszy się, merda ogonem i radośnie podskakuje. I to nie tylko wtedy, kiedy wchodzimy z jedzeniem. Przy dotyku, głaskaniu nadal "zamiera" jednak nie panikuje.

Długa droga przed nami.....


30.08.2011

Sonia... to niesamowicie radosne stworzenie
Skacze po ogródku jak żrebak, kręci ogonem młynki i śmieje się całą paszczą
pod warunkiem...
że człowiek trzyma się od niej przynajmniej na 3 metry
Najbardziej radosna jest w momencie kiedy udaje się jej nawiać z domu do ogrodu

Na otwartej przestrzeni - nie podejdzie, ale też nie ucieka w panice. W chwilach "zagrożenia" wykonuje taktyczny odwrót i chowa się w budzie, którą zaanektowała i uważa za swój azyl. Po chwili wyskakuje z niej wesolutka jak szczygiełek, często z "zabawką" w paszczy. Tą zabawką bywa wszystko co uda się jej zdobyć - piłeczka, psi sznurek, but nieopatrznie zostawiony pod drzwiami...
Przedmioty gromadzi namiętnie w swoim azylu i bardzo chętnie się nimi chwali

W domu czuje się jeszcze bardzo niepewnie, sama po dobroci do niego nie wejdzie. Ale jak już uda się ją wprowadzić, jest zaniepokojona ale bliską obecność ludzi znosi zupełnie dobrze.
Wtedy można przy niej zrobić wszystko - głaskać, czesać, dawać smakołyki (bardzo chętnie je bierze).
Tylko... wystarczy odwrócić się plecami.... i

spokojnie - to ucieczka kontrolowana!

Posted

Wieści nad wieściami :loveu:


nareszcie!!!!
zrobiliśmy wielki krok a nawet skok

Sonia dziś - sama i dobrowolnie - weszła do domu.
Wcisnęła się na legowisko jamników w kuchni i cichutko siedziała.
Nie uchylała się przed głaskaniem... po czym sama wyszła z domu (wyszła, a nie czołgała się!)
i ponownie wróciła. Te próby powtarzała całe popołudnie.
A teraz... jeszcze nie pewnie, jeszcze na ugiętych łapach
ale sama weszła do kenelki stojącej w kuchni i... poszła spać

trochę wystraszyła ją lampa błyskowa




  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

W międzyczasie odwiedził naszą "maleńką" Pan Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/o-nas.html
w celu oceny jej postępów w socjalizacji.



[SIZE="4"]Dziękujemy Panu Andrzejowi za konsultację.
Za poświęcony nam czas i na dodatek zupełnie bezinteresownie.
:loveu:

Sonia... powoli przygotowujemy się do szukania domu dla Sonieczki.
Wydaje się, że to za wcześnie, bo Sonia nadal nie jest przystosowana do zwykłego życia
i nadal wymaga specjalnego traktowania.
Jednak proces jej adaptacji do życia będzie trwał wiele tygodni a nawet miesięcy
i istnieje obawa, że jej możliwości akceptacji ludzi ograniczą się tylko do najbliższej rodziny,
dlatego najwłaściwszym wydaje się znalezienie jej docelowego domu
który podejmie się trudu kochania jej mimo wszystko... dla niej samej.

Teraz już wiemy jak jest, czego jej trzeba i jak z nią postępować.
I wiemy też, że nie będzie łatwo znaleźć takich ludzi.
To musi być dom wyjątkowy, z niezwykłymi ludźmi - obdarzonymi olbrzymią empatią i anielską cierpliwością.

Aga przygotowała tekst do ogłoszeń Soni.
Tekst ten, nie dość, że jest przejmujący, jest także prawdziwy...
Życie Soni to cierpliwe składanie okruchów normalności.


Jest taki ból, którego znieść już nie można.
Ból tak potężny, że otula umysł i ciało,
a potem ściska tak mocno, niczym kajdany, które nie pozwalają jej się uwolnić z otchłani przerażenia...
Nie protestuje... Nie ucieka... Nie ma odwagi pisnąć...
Pozwoli wykonać wyrok... Z katem nie umie walczyć...
Milczy skulona w kąciku...
Nie ma nadziei... Nie czeka na cud...
Tylko niech kat już skończy... Niech się dopełni... Jej osobista, mała apokalipsa...

Patrzę w jej oczy i czytam z nich niemą historię...
Odwracam głowę, bo nie potrafię być dzielna...
Jesteś malutka silniejsza ode mnie...
Serce rozsypane na miliony malutkich kryształków...
A w każdym kryształku ocean bólu zamknięty...
Codziennie... Cierpliwie... Kawałeczek po kawałeczku... Kleję jej serduszko...
Niczym jej chałupniczy Anioł Stróż, którego nigdy nie miała...
Jeden – by nie drżała, kiedy na nią patrzę...
Drugi – by się nie bała podejść do miski...
Trzeci – by ogon się zakołysał...
Czwarty... Dziesiąty... Setny...
Kawałek po kawałeczku...
To wciąż jeszcze za mało, by zobaczyć w jej oczach tęczę...
Ale wystarczy, by dojrzeć w nich nadzieję...

Tak bardzo chcesz...
Tak mocno się starasz...
Nauczysz się malutka bez strachu na świat patrzeć...
Kawałek po kawałeczku...
Przecież nigdy nie jest za późno zacząć wszystko od nowa...

  • 1 month later...
Posted

Sonia zamieszkała w domu pełnym miłości do psów i do berneńczyków rzecz jasna :loveu:

Do przytulania Sonia ma Fionę również adoptowaną sunię :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...