ANETTTA Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 a ja zapraszam po prezenty co prawda nie ma tam szekspira ale sa inne misiaczki http://www.dogomania.pl/threads/218681-NOWE-prezenty-na-miko%C5%82aja-i-pod-choinke-koniec-10-grudzie%C5%84-godz-0.00?p=18109172#post18109172 ............................... Quote
zuzlikowa Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Zapraszamy serdecznie i na poniższe bazarki ... interesująco, pięknie i cieplutko... i dla psiaków i kociaków w rzeczywistej potrzebie (kociaków dzikusków w Żywcu nie ubywa... Kami nie ma na hotel za listopad... w Fundacji BERNARDYN masa dogomaniackich benków- starych, po wypadkowych, schorowanych, z problemami w zachowaniu... i bez najmniejszego wsparcia...) KSIĄŻKI [SIZE=2]d[SIZE=2]la bernardynki Kami_ do 10.12_ Kubeczki i podusie z bernardynami i konikiem_ dla podopiecznych Fundacji BERNARDYN_do 10.12_ Pełna szafa na dokarmianie dzkich kotów z Żywca i bernardynkę Kami, która za hotel ma już długi _ do 10.12 [SIZE=6]ZAPRASZAMY! Quote
Beat2010 Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 ze strony fundacji z 25.11: ......Baj choruje. Przedwczoraj był w lecznicy na badaniach. W obrębie kości łokciowej albo uraz mechaniczny albo zmiany nowotworowe. Do tego kaszel i ksztuszenie się. Zostało zrobione rtg stawu łokciowego; kość bez zmian, nie widać lizy. Przez tydzień codziennie antybiotyk w zastrzyku. Jeśli nie będzie poprawy to biopsja i być może od razu wycinanie chorej tkanki. Baj do rtg nie był przysypiany (układ krążenia, problemy z oddychaniem), dlatego nie dało rady prześwietlić płuc. Baj oczywiście mieszka w domu...... czy wiadomo co jest Bajowi? Quote
morisowa Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Biedny Baj, choć dobrze, że w chorobie ma dobre warunki. Quote
Beat2010 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 morisowa napisał(a):Biedny Baj, choć dobrze, że w chorobie ma dobre warunki. tak, tak.....najlepsze zaglądam ciągle na strone fundacji czy nie wiecej wiadomości o zdrowiu, jak cos będzie to skopiuję Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Baj już zdrowy. W łokieć musiał się mocno gdzieś uderzyć (niedowidzi i jest prawie głuchy), wszystko już w porządku. Przy okazji badań wyszło jakieś nieleczone zapalenie prawdopodobnie oskrzeli (schronisko?), stąd też kaszel i ksztuszenie się. Pies dostawał antybiotyk w zastrzykach i przeciwbólowe 2 tygodnie, maść rozgrzewającą, miał robione inhalacje i jeszcze inne, ale już nie pamiętam. Te oczy koniecznie trzeba robić jeszcze raz, bo cały czas powieki podrażniają i jest dużo wydzieliny, dojdzie do zapalenia rogówki. Zrobiono je tragicznie, szkoda, że w ogóle ktoś grzebał. Odwlekamy w czasie, bo za dużo tych narkoz już było (trzy w schronisku, u nas jedna przy czyszczeniu rany po kastracji), ale zrobić musimy. Chyba, że kardiologicznie nie da rady. Na razie przemywanie kilkanaście razy dziennie, leki ochronne i przeciwzapalne w kroplach i tłustych maściach bezpośrednio do worka spojówkowego i na powieki, mało to daje, bo ciągle jest drażnione. Zdjęcia Baja sprzed tygodnia, wg nas metamorfoza, ten pies gdy przyjechał wyglądał jak wieszak i jadł mydło. Uploaded with ImageShack.us Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Na drugim zdjęci widać resztki zmian na łokciu, była wielka bania Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Szekspir pojutrze (czwartek) jedzie z nami odwiedzić swój potencjalnie przyszły dom. Wyjątek, jeśli chodzi o wożenie psa do ludzi zainteresowanych adopcją, ale w przypadku niektórych trzeba robić wyjątki. Jeśli spodoba się Szekspirowi i zmiana miałaby być na lepsze to pies zostanie. Jeśli nie wszystko się spodoba, a będzie istniała możliwość dostosowania do potrzeb psa to poczekamy na dostosowanie. Szekspir ostatnio trochę smutny, bardziej garnie się do ludzi i chce być blisko domu. Quote
APSA Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Dziękujemy za informacje i zdjęcia :) Już myślałam, że Baj zmienił się w grubasa, a to zadek drugiego psa na pierwszym planie :lol: Rzeczywiście jest go sporo więcej, w schronisku głównie wielka głowa rzucała się w oczy. Trzymam kciuki, żeby dom okazał się odpowiedni dla Szekspira! Quote
Beat2010 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 jaki dobrze, że z kolanem Baja już dobrze, też trzymam kciuki za Szekspirka Quote
ANETTTA Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 byłoby super aby miał własny tylko dla siebie dom Quote
morisowa Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Baj wygląda okazale :crazyeye: :lol: Trzymam kciuki za dom dla Szekspira. Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Pojechaliśmy z Szekspirem w ubiegłym tygodniu do nowego domu sprawdzić wszystko na miejscu i zostawić psa, jeśli byłoby ok. Cieszyliśmy się, że jednak na stare lata znajdzie swoje miejsce i rozglądaliśmy się już za kolejnym starym psem do zabrania z jakiegoś schroniska. Nie mieliśmy szans na tę adopcję. Strata czasu, pieniędzy na paliwo i zawiedzione nadzieje. Szekspir nie mógłby wchodzić do domu, a na zewnątrz nie miał wydzielonego swojego miejsca. Nie było budy, ogrodzenie słabe, za słabym ogrodzeniem szczekający i bojowy pies. Teren ok. 500 m, na nim stoi dom, zabudowania gospodarcze, 1/2 ogrodzona dla kur, reszta to podjazd i już. W domu dwa pudle miniaturki, na zewnątrz młoda suka i trzy koty. Serce do zwierząt jest, miłość i potrzeba posiadania również, ale nic poza tym. I do tego w domu dziadkowie, którzy nie zgadzają się na tak dużego psa. My z kolei nie zgodziliśmy się na zostawienie naszego Szekusia na "próbę". Próba może dotyczyć adaptacji psa do nowych warunków a nie akceptacji ludzi do psa. To trzeba sobie dokładnie przemyśleć wcześniej. Było jeszcze klilka znaków zapytania, ale to już nieistotne. Szekspir w wycieczki zadowolony, chociaż w samochodzie wymiotował. Jeśli znajdzie się dla niego dobry dom to pies da sobie radę, ale trzeba zatroszczyć się o podstawowe potrzeby bytowe, bo to jest stare, niewidome i po przejściach zwierzę. Cały czas jest wznawiane allegro adopcyjne: http://allegro.pl/fundacja-bernardyn-szekspir-dla-wrazliwych-i2050131170.html Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Pod koniec grudnia Szekspir dostał 500 zł, za co bardzo w imieniu psa dziękujemy :lol: Wystarczy na pewien czas, bo utrzymanie Szekspira nie kosztuje dużo, właściwie tyle ile koszt wyżywienia plus standardowe (odrobaczenie, zabezpieczenie przeciwko insektom itd). Przy zbiorowym żywieniu mieścimy się w 150 zł miesięcznie, może nawet mniej. Quote
Beat2010 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 [quote name='Fundacja BERNARDYN']Pojechaliśmy z Szekspirem w ubiegłym tygodniu do nowego domu sprawdzić wszystko na miejscu i zostawić psa, jeśli byłoby ok. Cieszyliśmy się, że jednak na stare lata znajdzie swoje miejsce i rozglądaliśmy się już za kolejnym starym psem do zabrania z jakiegoś schroniska. Nie mieliśmy szans na tę adopcję. Strata czasu, pieniędzy na paliwo i zawiedzione nadzieje. Szekspir nie mógłby wchodzić do domu, a na zewnątrz nie miał wydzielonego swojego miejsca. Nie było budy, ogrodzenie słabe, za słabym ogrodzeniem szczekający i bojowy pies. Teren ok. 500 m, na nim stoi dom, zabudowania gospodarcze, 1/2 ogrodzona dla kur, reszta to podjazd i już. W domu dwa pudle miniaturki, na zewnątrz młoda suka i trzy koty. Serce do zwierząt jest, miłość i potrzeba posiadania również, ale nic poza tym. I do tego w domu dziadkowie, którzy nie zgadzają się na tak dużego psa. My z kolei nie zgodziliśmy się na zostawienie naszego Szekusia na "próbę". Próba może dotyczyć adaptacji psa do nowych warunków a nie akceptacji ludzi do psa. To trzeba sobie dokładnie przemyśleć wcześniej. Było jeszcze klilka znaków zapytania, ale to już nieistotne. Szekspir w wycieczki zadowolony, chociaż w samochodzie wymiotował. Jeśli znajdzie się dla niego dobry dom to pies da sobie radę, ale trzeba zatroszczyć się o podstawowe potrzeby bytowe, bo to jest stare, niewidome i po przejściach zwierzę. Cały czas jest wznawiane allegro adopcyjne: http://allegro.pl/fundacja-bernardyn-szekspir-dla-wrazliwych-i2050131170.html To szkoda tylko zmarnowanego czasu Fundacji:( wierzę, że Szekspir doczeka się tego jedynego,właściwego domku Quote
APSA Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 Szkoda, że nie wyszło. Mam nadzieję, że że Szekspir zdąży znaleźć jeszcze dom dla siebie, gdzie ludzie zaspokoją jego potrzeby, w końcu aż tak wiele nie trzeba, ale jednak coś więcej niż samo serce i chęci. Quote
Fundacja BERNARDYN Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Oj chcielibyśmy dla niego tego domu. Póki co zasmakował w kaszy mannie z mięsem. Kończy miskę cały obklejony i potem mlaska przez godzinę, ale nie chce nic innego. On w ogóle potrafi odejść od pełnej miski gdy brzydko zapachnie i robić strajk głodowy. Odwraca głowę z obrzydzeniem i widać , że robi mu się niedobrze na samą myśl o takim zarciu. I leci się wtedy i pichci szybko coś innego. W ostateczności zje suchą karmę, ale potem jest obrażony i przypomina, że przecież szczerbaty Quote
Beat2010 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 [quote name='Fundacja BERNARDYN']Oj chcielibyśmy dla niego tego domu. Póki co zasmakował w kaszy mannie z mięsem. Kończy miskę cały obklejony i potem mlaska przez godzinę, ale nie chce nic innego. On w ogóle potrafi odejść od pełnej miski gdy brzydko zapachnie i robić strajk głodowy. Odwraca głowę z obrzydzeniem i widać , że robi mu się niedobrze na samą myśl o takim zarciu. I leci się wtedy i pichci szybko coś innego. W ostateczności zje suchą karmę, ale potem jest obrażony i przypomina, że przecież szczerbaty[/QUOTE] ha,ha szekspirek :mad: nie rób tak, bo Fundacja się wkurzy :evil_lol: Quote
Beat2010 Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 ze strony Fundacji, ostatnie wiadomości o Baju: 10-03-2012 Wszystko w porządku, pies zadowolony i radosny. Trochę za dużo przytył, ale kocha jeść i pełna miska to duża przyjemność. Właściwie najchętniej stale by coś podjadał, a że donośnie doprasza się w kuchni uwagi to są tego efekty; musi przejść na dietę albo chociaż trochę więcej się ruszać. Wydaje się, że lepiej widzi i słyszy. Quote
Beat2010 Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 niedługo będzie rok jak pojechał po nowe życie ze schroniska :) Quote
ANETTTA Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 oj jak długo cisza Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Szekspir już dzisiaj nie wrócił do swojego kojca, nie potrafił znaleźć drogi. Niech Was nie sugeruje widok zza krat; szekspirowskiego kojca nie zamyka się nigdy i pies drugi rok wchodził sobie i wychodził kiedy chciał, a chciał różnie. Miał swoje ścieżki, których trzymał się kurczowo i swoje psie sprawy. A dzisiaj zgubił się... Bardzo stary, ślepy pies. Może zawiódł węch, bo cały czas pada i była burza. W każdym razie jest teraz w domu, bo może to ten moment, że pies już potrzebuje. A może chciał już do domu, może zazdrościł innym psom? Śpi teraz mocno na legowisku i raczej jest zadowolony. My raczej też, bo lubimy mieć psy blisko siebie, a gdy już trzeba koniecznie wziąć kolejnego do domu to nie ma wymówki, że tłok. [FONT=lucida grande]Może zawiódł węch, bo cały czas pada i była [/FONT][FONT=lucida grande]burza. W każdym razie jest teraz w domu, bo może to ten moment, że pies już potrzebuje. A może chciał już do domu, może zazdrościł innym psom? Śpi teraz mocno na legowisku i raczej jest zadowolony. My raczej też, bo lubimy mieć psy blisko siebie, a gdy już trzeba koniecznie wziąć kolejnego do domu to nie ma wymówki, że tłok.[/FONT] [FONT=lucida grande] [/FONT] Quote
ANETTTA Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=551977061512352&set=a.161558640554198.29534.100001001892686&type=1&theater Quote
Beat2010 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Dzięki za informacje o Szekspirku, czasem zaglądam na stronę fundacji w poszukiwaniu wiadomości o Szekspirku i Baju Quote
ANETTTA Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Beat2010']Dzięki za informacje o Szekspirku, czasem zaglądam na stronę fundacji w poszukiwaniu wiadomości o Szekspirku i Baju kopiuje [FONT=lucida grande]Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych. 22 godz. temu [/FONT] [FONT=lucida grande]Dziękujemy Bożena za zapłacenie tych faktur za leczenie Baja. Był w piątek na sprawdzeniu, jest w miarę dobrze, ale to już stary pies. Dzisiaj dzwoniliśmy, bo słaby, ale za dużo już nie zrobimy. Lekarz kazał podać fortyron, żeby szybko wzmocnić hormonalnie, dwa razy po 400. Ten lek na osuszenie mamy ze szpitala, pomaga. Zjadł wieczorem, ale już tylko gotowane i musi być dużo mięsa, właściwie samo białko. On podniósłby się szybciej, ale ta pogoda jest fatalna; cały czas u nas leje, jest wilgoć i psy mają dosyć. Tym bardziej, że zima była długa. Potrzeba szybko słońca, ludziom też. Dren cały czas założony, już prawie nie cieknie i nie ma bolesności, ale po tym leczeniu pies już inny; jednego dnia chodzi, szczeka i stale coś podjada, a drugiego nie ma siły samodzielnie wstać. Tak teraz analizujemy, że lepiej czuje się jednak w słoneczne i dni. Już raz żegnaliśmy się, ale Baj chciał inaczej. Może teraz też... zawsze był uparty. (zdjęcie jakieś wcześniejsze, bo nie robiliśmy ostatnio, może zrobimy jutro...) [/FONT] [FONT=lucida grande] [/FONT][FONT=lucida grande]Miały być dzisiaj dzisiejsze zdjęcia Baja. Ale nie będzie, po pies chory, pada, zalało nam już prawie wszystko i nie w głowie mamy fotkowanie. Ale przypominamy dwa zdjęcia Baja; gdy o żadnej separacji nie mogło być mowy, bo wchodził oknem i gdy pojechaliśmy zrobić Jemu urodziny do sklepu, gdzie wybierał sobie prezent. Fundacja BERNARDYN (2 zdjęcia) [/FONT] [FONT=lucida grande] inf z fb [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.