Jump to content
Dogomania

Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!


Recommended Posts

  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KWL napisał(a):
Ale historia, zwłaszcza z Wermisiem, tego się absolutnie nikt z nas nie spodziewał. Wczoraj kiedy ze strony fundacji padła propozycja zatrzymania Wermisia w fundacji nastąpiła seria telefonów po której kilka osób miało dziwne miny, mówiło "yyyy?" i zbierało szczęki z podłogi :evil_lol:


hahaha... to chciałabym widzieć, choć przyznam, że mnie akurat to zupełnie nie zdziwiło...gdybym wiedziała,że jedziecie z Czesiem/Wermisiem, to wiedziałabym jaki bedzie finał :)
Ale te szczęki latajace po podłodze, to bym sobie poobglądywała... trochę radości się zawsze przyda:)

Posted

APSA napisał(a):
Zosia to ta benia ze wstępem do domu?

Sama nie mogę się doczekać tych zdjęć, na razie je tylko zrobiłam, nawet wstępnie przejrzeć nie było kiedy. Czy myślisz, że Pani Prezes mnie zabije, jak wstawię filmik, na którym są jej plecy? :razz:


Zosia lata i Natalka lata i... ja już nie nadążam za tymi , które lataja, bo jak wiem, że psiak zgodny( a nawet mniej zgodny, ale inne pozabezpieczane przed nim odpowiednio :) ) i jeszcze wymaga bezpośredniej opieki...to to wszystko sobie ma wstęp do domu i żeby- każdy ma swoje miejsce i nie odstąpi nikomu...nawet łóżko Fundacji zaokupuje i się o nie wykłóca...a przynajmniej próbuje:lol:
Jeśli dziewczę było ciche i zgodne, to mogła to byc Zosia, jak jazgota i warczek, to moje kochane Natalczysko( burek przebrany za benka!)...

A co do filmu...wstawiaj, wstawiaj
...plecy Fundacji też warto czasami obejrzeć, choć i tak nas najbardziej psiury interesować będą... z całym szacunkiem dla pleców Fundacji:lol::evil_lol:

Posted

A wracając do istoty... niestety wieści bardziej szczegółowe o Szekspirze będę miała wieczorem... dziś zdecydowanie dzień Czesia, ale to dobrze! ...to oznacza nie co innego,że nie ma potrzeby jakoś specjalnie skupiać się na Szekspirze!!!
On sobie oswaja nową sytuację całkiem spokojnie... delektuje się- prawdę powiedziawszy zachowuje sie naprawdę dziwnie;) - on się cały czas rozglada, niucha, nasłuchuje, nawąchuje i ...to wszystko na leżąco! I to nie dlatego, że go coś boli- on sobie leży, bo tak chce... bo tak mu pasuje... bo tak mu się podoba... chce leżeć i się delektować i basta!A jak chce to se poleży i już. Szekspir robi wrażenie jakby byl u siebie...jakby nareszcie do siebie wrócił... jakby porównywał , co zmieniło się w czasie jego nieobecności...
Macie go- literat jeden...kontemplator... ciekawe jakie tekst nam wysmaży?

Posted

hahaha...i wykrakałam:evil_lol:
Mam telefon, odbieram i ... bez mała paroksyzmy śmiechu w telefonie słyszę... słucham i nie potrafię wysłuchać nic poza" Szekspir"..." nie chce"... żądam powtórzenia... już skamieniała... i słyszę:
"Szekspir nie życzy sobie żadnego spacerku... nigdzie nie pójdzie i basta! Tu mu dobrze, to jak chcesz, idź sobie na spacer sama... Szekspir se poleży:diabloti:...nie po to wrócił, żeby teraz po lesie się włóczyć. Czy mu tu źle?"
...ano i Szekspira na spacer nie poszedł... "se chce Fundacja z Szekspirem pogadać, to nie ma nic przeciw, ale zaprasza do siebie:lol:".
I macie całego Szekspira... ciekawe, czy już po cichu nie liczy znowu na odwiedziny Zosieńki.
Dziadeczek... hahaha, ale za to jaki!!!!...literat!:evil_lol:

Posted

A jednak Fundacja ma dar przekonywania :)- to co wydawało się niemożliwe jednak spełniło się- Szekspir wybrał się jednak na spacer, bo nie chciał burzyć planu dnia Fundacji. Zaplanowano spacer, no, to macie mieć- teraz idę na spacer po lesie, a potem se odpocznę i powdycham...
Poszedł i bardzo sprawnie omijał wszelkie drzewa, zarosla, mniejsze i większe krzaczyska. Fundacja nie daje się przekonać, że Szekspir nie widzi.

Posted

Dostałam od Fundacji trzy zdjęcia zadowolonego Szekspira :)
Jednak zanim je przeniosę z komórki na komputer, pokażę te zaległe.

Niedzielny poranek, pogoda nie nastraja zbyt dobrze


a chwilę później lunęło i tak sobie lało i lało, i lało, a potem przestało i już tylko normanie padało i padało, i padało, aż w końcu nawet przestało.
Ale tymczasem póki lało, trzeba było zabrać psa.
Szekspir dzielnie zniósł wizytę w biurze, odprawę u lekarza oraz załadunek.
Zmokła kura zapakowana:


Trzy godziny później - już wysechł :) i trochę mu się zaczęło nudzić


W końcu dojechaliśmy. Trzeba było dać wszystkim do zrozumienia, że tutaj też jest się u siebie:


Jak nie podnosi wysoko łap, jak właśnie że podnosi? :razz:


Posted

No coż trzęsący włócznią w fundacji wygląda wspaniale :-) !!!
A to spóźniony materiał sprzed kilku dni.
Wieszcz mówi wam adieu, farewell !







Podążam w stronę lepszego jutra i was tu pozostawiam.
Karmel (mój wielkopies z rejonu VI, parę boksów za Szekspirem) będzie tęsknił ?

Posted

[quote name='APSA']Szekspir już 'w domu' :)
Zapoznaje się z sąsiadem



a coś więcej o sąsiedzie ?
jakoś tak ciekawie dla mnie wygląda...

Posted

A Szekspir jest nieustajaco wywołującym radość i usmiech ... każda rozmowa zaczyna się i kończy na Szekspirze.
Bardzo ładnie "wszedł" w nową sytuacją i nowe otoczenie...cechą charakterystyczną Szekspira jest nie schodzacy z pycha uśmiech i zadowolenie. Ten pies naprawdę jest zadowolony i nieustająco daje tego wyraz.
Nie ma momentu w którym ten matuzalem zachowałby sie niespokojnie, w którym byłby zdenerwowany... stojący obok Szekspira olbrzymi Mustafa, miałby powody takiego zachowania- spokoju, zrównoważenia, przekonania, że cały świat należy do niego, braku jakichkolwiek obaw i niepokojów, bo jest 127kg psiakiem, któremu nikt nie podskoczy.On nie musi być niespokojny i wystraszony zmianami.
Ale Szekspir to jest całkiem nieduży benkopodobny i dokładnie tak samo się zachowuje. Dokładnie tak samo plus jeszcze ta radość i uśmiech.
Fundacja śmieje się, że cały czas pyta "I po co było tak długo czekać? Nie można było wcześniej? Wróciłem na stare śmiecie.Jestem u siebie."
Ta fryzura rozcapierzona, oczyska, które udają,że widzą, roześmiany i zadowolony pych...to cały nasz matuzalem Szekspir, który żyć bardzo chce i uważa, że jeszcze bardzo wiele ma do zrobienia, zobaczenia i przeżycia... któremu życie bardzo się podoba i niczego złego się nie spodziewa. CUDNE PSISKO.

Posted

Uśmiech Szekspira :)







Dla porównania: stare szekspirowe lokum (i jego nowy lokator):


Lokator:


KWL, wiesz o nim coś więcej? (I przy okazji, wiesz coś o adopcji Bruna?)

A tu inny zwierz, którego mijam idąc do moich staruszków.

Nic o nim nie wiem.

Posted

Nowy lokator może być byłym sąsiadem Blakiego z kwarantanny. Bardzo miły psiak, tak jak Blaki, jak się jednego głaskało to drugi pyszczył żeby się nim zająć. Czekałem ze spacerami na koniec kwarantanny.
Z wyglądu i umaszczenia bardzo przypomina mieszańca kaukaza Jaśmina,który kiedyś miał wątek na dogo.
10 miesięczny Jaśmin 2008

Posted

OK, choć bardziej mi chodziło, czy podesłać zdjecia do KWL , bo nie wiem czy ja mam sie nim zajmować w schronisku, czy ma już swoich wielbicieli.
Troszkę niewyrażnie napisałam poprzednio :diabloti:

Posted

Szekspir został oceniony na mieszańca bernardyna z malamutem. Sama bym na to nie wpadła, ale wszystko pasuje! Podobno nawet szczeka jak malahuski :)

Posted

Szekspir został wczoraj wykastrowany.
Przy okazji lekarz zrobił usg prostaty i usunął trochę kamienia z zębów.
Narkoza ze względu na wiek psa lekka, na granicy, jedynie na samo cięcie mocniejsza (ok. 3 min.). Po zabiegu dostał kroplówkę wzmacniającą.
Gruczoł prostaty nie jest powiększony.
Pies będzie dostawał co drugi dzień antybiotyk Betamox w zastrzyku i niewielkie dawki leków przeciwbólowych. Rana mała, szwy rozpuszczalne.
Po zabiegu do samochodu poszedł sobie raźnym krokiem, u nas jakby nic się nie zmieniło; nie spał, adorował Natalkę i głośno domagał się jedzenia.
Dzisiaj chodził trochę okrakiem, ale ogólnie cały czas szaleje i przeżywa drugą młodość.

Spodziewaliśmy się starego i zmęczonego życiem dziadka, a przyjechało żywe srebro.
Psychicznie bardzo mocny pies, niezniszczalny. Zdrowie dopisuje.
Jednym słowem: nie wygląda na swoje lata :lol::lol::lol:
Za kastrację, usg i leki do domu zapłaciliśmy 220 zł

I jeszcze jedno: uszy zostały "ukręcone" gdy był szczeniakiem.

Posted

[quote name='Beat2010']z nowym byłam wczoraj na spacerze-jest super grzeczny, mam zdjęcia i nr , to mogę gdzieś podesłac , zeby nie zaśmiecać wątku Szekspirka

...ślij na roma201157@gmail.com... dziękuję!
Jęsli masz i inne benkopodobne, w tym lokatora szekspirowskiego kojca, prześlij także, jeśli można z informacjami i kontaktem do adopcji.

Posted

Beat2010 napisał(a):
OK, choć bardziej mi chodziło, czy podesłać zdjecia do KWL , bo nie wiem czy ja mam sie nim zajmować w schronisku, czy ma już swoich wielbicieli.
Troszkę niewyrażnie napisałam poprzednio :diabloti:


a to ważne przy kontakcie adopcyjnym...a wielbiciele się przydadzą :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...