Saphira Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Ależ ruch się tu zrobił:lol: I ja postaram się pomóc;) Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 [quote name='Saphira']Ależ ruch się tu zrobił:lol: I ja postaram się pomóc;)[/QUOTE] A dziękujemy :) Pierwsza wpłata przez siepomaga od Saphiry - już o 50zł więcej w kasie:) Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 No to wyladowałam...narazie wirtualnym,ale taki se kupię właśnie :) Saphira,dzieki bardzo za zasiłek dla krzykosian...?krzykoszczan...? dla psiaków :) Mam juz te materace,od spodu sa gumowane...prawdopodobnie w tym tygodniu podrzucę w czasie gdy Pico będzie miał zabieg na łapkę,bo to kilka godzin potrwa,więc tak sobie pomyslałam,ze w tym czasie skoczę i razem z Krzyskiem i Zbyszkiem przeniesiemy psiaki do boksów,bo mi ich żal,ze w tym zaduchu musza siedzieć...a jedna osoba nie da rady... Kava,czy mam kupic papę? od razu bym zawiozła... Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Super, Aniu, że psiaki z tzw. domku gospodarczego przeniesiecie do kojca. Moj wet mówił, że tam wydziela się jakiś gaz podtruwający (odchody, bez wietrzenia porządnego...) Cieszę się, że Piko jedzie na zabieg, fajny to jest chlopak:) Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Mi to nie dawało spokoju,ze te psiaki w domku a juz własciwie kojec wysprzatany ,budy naprawione i pusty stoi...ale Zbyszek sam tego nie zrobi,no to przy okazji...i co by z wprawy nie wypaść przy łapankach dzikusków będa przenosiny... A z Piko będzie miał gwoździowana łapke :( Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Dzisiaj wreszcie wrócił mój optymizm i oprzytomnialam, że ważne rzeczy pominęłam: Kava, strasznie Ci dziękuję za rzeczy, które podarowałaś dla psiaków - poduchy, kołderki, mnóstwo pięknych rzeczy na bazarki, przez które jeszcze nie przebrnęłam i przede wszystkim za to, że przebyłaś tak daleką drogę i kolejny raz mogłyśmy się spotkać, spędzić wspólnie czas na pogaduchach i działaniu :) Za spokój, który mi każdorazowo przekazujesz, rozsądek i podejmowanie wyzwań nie opuszczę Cię aż do śmierci! ;) Kaja69, z Tobą to konie kraść można! Uwielbiam Cię, dziewczyno: nagadać się z Tobą nie da nigdy do końca, a roboty też końca nie widać wspólnej ;) Mam całe walizki rzeczy do wystawienia na bazarki. Chętnie je pofotografuję i opiszę. Czy ktoś byłby chętny do zorganizowania i poprowadzenia bazarku/bazarków? Rzeczy są różne: obrazy, ciuszki, pachnące serduszka, figurki, koszyki itp. Jak się podzielimy robotą, jakoś damy radę:) Ktoś chętny? Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 [quote name='kaja69']Mi to nie dawało spokoju,ze te psiaki w domku a juz własciwie kojec wysprzatany ,budy naprawione i pusty stoi...ale Zbyszek sam tego nie zrobi,no to przy okazji...i co by z wprawy nie wypaść przy łapankach dzikusków będa przenosiny... A z Piko będzie miał gwoździowana łapke :([/QUOTE] Czy to znaczy, że Piko będzie chodził normalnie, czy co innego to znaczy? A z tymi Krzykosami w moim przypadku jest sprawa fatalna: ja już nogą o nogę pocieram, że jechać nie mogę... i kombinuję, jak tu zrobić, żebym mogła. Patrzę w kalendarz i widzę, że 1 listopada obiecująco wyglada, bo we wtorek wypada ;) Jak mnie w domu nie ustrzelą, to pewnie się zbiorę i na długi weekend przybędę :) Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='Justyna Klimek']Dzisiaj wreszcie wrócił mój optymizm i oprzytomnialam, że ważne rzeczy pominęłam: Kava, strasznie Ci dziękuję za rzeczy, które podarowałaś dla psiaków - poduchy, kołderki, mnóstwo pięknych rzeczy na bazarki, przez które jeszcze nie przebrnęłam i przede wszystkim za to, że przebyłaś tak daleką drogę i kolejny raz mogłyśmy się spotkać, spędzić wspólnie czas na pogaduchach i działaniu :) Za spokój, który mi każdorazowo przekazujesz, rozsądek i podejmowanie wyzwań nie opuszczę Cię aż do śmierci! ;) Kaja69, z Tobą to konie kraść można! Uwielbiam Cię, dziewczyno: nagadać się z Tobą nie da nigdy do końca, a roboty też końca nie widać wspólnej ;) Czy Ty sugerujesz ,że my mało efektywne jesteśmy,co ??? Jak to końca nie widać????...no moze faktycznie nie widać... I przyłączam sie do opinii o Kavie,jej spokój i zdrowy rozsądek działa kojaco...dzięki Ci Kava,ze jestes z nami :) [quote name='Justyna Klimek']Czy to znaczy, że Piko będzie chodził normalnie, czy co innego to znaczy? A z tymi Krzykosami w moim przypadku jest sprawa fatalna: ja już nogą o nogę pocieram, że jechać nie mogę... i kombinuję, jak tu zrobić, żebym mogła. Patrzę w kalendarz i widzę, że 1 listopada obiecująco wyglada, bo we wtorek wypada ;) Jak mnie w domu nie ustrzelą, to pewnie się zbiorę i na długi weekend przybędę :) No jest szansa,że bedzie chodził normalnie...ale jak będzie miał gwoździa w łapce to za jakies 6 tygodni trzeba bedzie go wyjąć,nacierpi się biedak... Patrz ,patrz w ten kalendarz...ja tez popatrzę i pomyślę jak tu zrobic żeby w domu nie zauważyli,ze np na noc nie wrócę no chyba ,że Ciebie w domu ustrzela prędzej...to sama nie pojadę... Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 No końca nie widać tej roboty, bo ciagle coś nowego na horyzoncie się pojawia... i co raz to nowe pomysły... i gdzie by tu jeszcze okiem rzucić i co by tam jeszcze... i tak bez końca... ech "c'est la vie" :) Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Łoj tam ,łoj tam...co nas nie zabije to nas wzmocni... Justyna i co Ty z tymi koniami ??? koni nie kradnę :eviltong: ustalmy to ,zeby jasnośc była:cool3: Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 "Ja się nie skarżę na nasz los(..)" tylko fakt stwierdzam niezbity, i nie mówię, że źle mi z tym, co stwierdzam - dużo do zrobienia mamy i zrobimy dużo:ylsuper: Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Qrczę,alez żeś teraz walnęła mądrze...chyba aż za madrze jak dla mojej skromnej ilości komórek mózgowych...jeszcze raz dla słabszych poproszę :) albo nie...zostańmy przy przenoszeniu psiaków do boksów i spotkania w ten długi wekend... Quote
Martika&Aischa Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 No taki zgrany Team to musi być dobrze :) Te psiaki nawet nie wiedzą ile miały szczęścia :) Aneczko następnym razem zabieraj Justine ze sobą i wpadajcie na kawkę i ciacho :):lol::lol::lol: Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Martusiu,dla nas nie ma rzeczy niemozliwych,więc uważaj ,bo nie znasz dnia ni godziny :) Quote
Kava Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='kaja69'] No to wyladowałam...narazie wirtualnym,ale taki se kupię właśnie :) Saphira,dzieki bardzo za zasiłek dla krzykosian...?krzykoszczan...? dla psiaków :) Mam juz te materace,od spodu sa gumowane...prawdopodobnie w tym tygodniu podrzucę w czasie gdy Pico będzie miał zabieg na łapkę,bo to kilka godzin potrwa,więc tak sobie pomyslałam,ze w tym czasie skoczę i razem z Krzyskiem i Zbyszkiem przeniesiemy psiaki do boksów,bo mi ich żal,ze w tym zaduchu musza siedzieć...a jedna osoba nie da rady... Kava,czy mam kupic papę? od razu bym zawiozła... do tego helihoptera to chyba papy nie wezmiesz... ale jakbys jechala samochodem to zabierz, niech ci Zbyszek powie ile rolek potrzebne Quote
Martika&Aischa Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='kaja69']Martusiu,dla nas nie ma rzeczy niemozliwych,więc uważaj ,bo nie znasz dnia ni godziny :)[/QUOTE] U mnie 24/dobę wstęp wolny ;) Trzymam Was za słowo:lol: Quote
Kava Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='Martika@Aischa']No taki zgrany Team to musi być dobrze :) Te psiaki nawet nie wiedzą ile miały szczęścia :) Aneczko następnym razem zabieraj Justine ze sobą i wpadajcie na kawkę i ciacho :):lol::lol::lol:[/QUOTE] [quote name='kaja69']Martusiu,dla nas nie ma rzeczy niemozliwych,więc uważaj ,bo nie znasz dnia ni godziny :)[/QUOTE] [quote name='Martika@Aischa']U mnie 24/dobę wstęp wolny ;) Trzymam Was za słowo:lol:[/QUOTE] a ja? mam ciagle sama pic kawe? ze nie wspomne innych delicji... Quote
Pola17 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 ja bym chentnie wpadła ale mam problemy z chodzeniem i nie wiem kiedy wyzdrowieje justyna musimy zrealizowac nasz plan z tym wypadem pani gitty !!! Quote
Martika&Aischa Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='Kava']a ja? mam ciagle sama pic kawe? ze nie wspomne innych delicji...[/QUOTE] Cioteczko ZAPRASZAM !!!!!! U mnie kawy, ciacha zawsze dostatek:lol: Pakujcie się!!! Zagłębie czeka :lol::lol::lol: Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 [quote name='Kava']a ja? mam ciagle sama pic kawe? ze nie wspomne innych delicji...[/QUOTE] Trzyosobowy rowerek, helikopter, a najlepiej teleporter trza załatwić! Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='Kava']do tego helihoptera to chyba papy nie wezmiesz... ale jakbys jechala samochodem to zabierz, niech ci Zbyszek powie ile rolek potrzebne No to jeśli nie wolno helikopterem przewozić papy ,pojadę tym i dowiem się ile potrzebuje:) ale mozemy zrobic tak,że teraz kupie jedna a potem jak będzie Jagoda,bo wtedy tez jadę:) dokupimy ile trzeba ...Zbyszkowi pewnie będzie trudno ocenic ile sie przyda...a tak zobaczą ile bud mozna z jednej rolki obkleić ...no tak myslę [quote name='Martika@Aischa']U mnie 24/dobę wstęp wolny ;) Trzymam Was za słowo:lol: Justyna czytasz ??? Na Śląsk jadziem :) A moze Martusiu,weź te ciacha i spotkamy sie w Krzykosach...zrobimy taka imprezke,ze sie wszystkie szczury wyniosą Quote
Justyna Klimek Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Sporo nas, więc zacznę uprawiać prywatękonkretną: zapraszam na allegro dla krzykoskich psiaków - kosmetyki avon, bizuteria, ceramika w superanckich cenach: http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=23000944 Klikajcie cioteczki :) Quote
Martika&Aischa Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 :lol:[quote name='kaja69']No to jeśli nie wolno helikopterem przewozić papy ,pojadę tym i dowiem się ile potrzebuje:) ale mozemy zrobic tak,że teraz kupie jedna a potem jak będzie Jagoda,bo wtedy tez jadę:) dokupimy ile trzeba ...Zbyszkowi pewnie będzie trudno ocenic ile sie przyda...a tak zobaczą ile bud mozna z jednej rolki obkleić ...no tak myslę Justyna czytasz ??? Na Śląsk jadziem :) A moze Martusiu,weź te ciacha i spotkamy sie w Krzykosach...zrobimy taka imprezke,ze sie wszystkie szczury wyniosą Aneczko to ja i łóżka polowe załatwię:roll: ....i na BDT miesięczne Was zaproszę:lol: ....i wcale nie na suchym :eviltong: Bo ja jak słyszę słowo "szczur" wcale nie muszę widzieć to uciekam gdzie pieprz rośnie :shake::shake::shake: taka jestem odważna :scream7::scream7::scream7: Quote
kaja69 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='Martika@Aischa']:lol: Aneczko to ja i łóżka polowe załatwię:roll: ....i na BDT miesięczne Was zaproszę:lol: ....i wcale nie na suchym :eviltong: Bo ja jak słyszę słowo "szczur" wcale nie muszę widzieć to uciekam gdzie pieprz rośnie :shake::shake::shake: taka jestem odważna :scream7::scream7::scream7:[/QUOTE] A opłata za lekarza we własnym zakresie ,tak ??? A szczurków sie nie bój,bo te krzykoskie sa całkiem sympatyczne,w ogóle nie wchodza w drogę,chodza swoimi ściezkami :) zreszta jak rozkręcimy imprezkę to sie wyniosą... Quote
Martika&Aischa Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='kaja69']A opłata za lekarza we własnym zakresie ,tak ??? A szczurków sie nie bój,bo te krzykoskie sa całkiem sympatyczne,w ogóle nie wchodza w drogę,chodza swoimi ściezkami :) zreszta jak rozkręcimy imprezkę to sie wyniosą...[/QUOTE] Lekarza biorę na siebie ;) Załatwimy wszystko na kase chorych ;) Aneczko Iwonkamaj ma mieć niebawem dostawę suchej karmy "husse" Będę o Was pamiętała :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.