Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moja trasa:
Rokitno - Gorzów Wielkopolski - Skwierzyna - Międzychód - Pniewy - Poznań - Swarzędz - Września - Słupca - Konin - Koło - Krzykosy/Luboniek

Miejsce w samochodzie przynajmniej jedno, w zależności od ładunku (samochód mały, ale dzielny)

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Agata, w której miejscowości mieszka dzika grupa: Krzykosy czy Luboniek?


Luboniek, ale ew. sterylizacje odbedą się w Krzykosach bo tam jest prąd.

Posted

Kurczę, patrzyłam dziś na mapę Luboniek od Krzykosów jest około 5km...
Trzeba zorganizować transportery. Ja kilka przywiozę, ale dosłownie kilka - jadę dewoo tico, więc pojemność mam ograniczoną. Może można od Twojego weta coś wypożyczyć, jeśli ma?

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Kurczę, patrzyłam dziś na mapę Luboniek od Krzykosów jest około 5km...
Trzeba zorganizować transportery. Ja kilka przywiozę, ale dosłownie kilka - jadę dewoo tico, więc pojemność mam ograniczoną. Może można od Twojego weta coś wypożyczyć, jeśli ma?


Zapytam. Trzeba mieć duzo sedalinu, inaczej tego nie widzę.

Posted

czytam i dumam.....
moje auto byloby idealne, bo to Kangoo bez tylnych siedzen....
postaram sie tez o przynajmniej jeden transporterek....
tylko cholerka z tym terminem ciezko....bede w Rokitnie najwczesniej 8-go wieczorem

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
PS: ode mnie to około 315km, a np. z Warszawy 170km, z Poznania 150km, Torunia - 106km, Bydgoszczy 120km, Łodzi 90km...



wlasnie sprawdzilam trase odemnie

sa to tylko....968 km .....

Posted

Kava napisał(a):
czytam i dumam.....
moje auto byloby idealne, bo to Kangoo bez tylnych siedzen....
postaram sie tez o przynajmniej jeden transporterek....
tylko cholerka z tym terminem ciezko....bede w Rokitnie najwczesniej 8-go wieczorem


U Gitty będę około 16.00-17.00. Może uda nam się pogadać przez telefon

Posted

Dziewczyny

Sercem jestem z Wami, ale...

To mój ostatni tydzień pracy przed urlopem i zwyczajnie - NIE DAM RADY !!!

A czy tam w okolicy nie ma jakiegoś schroniska, gdzie można poprosic o pomoc wolontariuszy, innych "normalnych" wetów lub behawiorzystów?

Może dac jakieś info do lokalnej prasy na portale internetowe opisując bardzo ogólnie, bez wskazania docelowego miejsca gdzie przebywają psiaki, a podając jedynie numer kontaktowy np do Agaty.

Sama już nie wiem - mózg mi się lasuje...

Posted

Miałam kilka telefonów w sprawie wyjazdu do Kłodawy - jest nadzieja, Agato, że nie będziemy same :)

Warto by pomyśleć nad kolejnymi "turnusami". Może zorganizować jakąś dobrą duszę z piekarni lub spożywczaka, która ufundowałaby jakiś prowiant dla wolontariuszy...
Będziemy mądrzejsze pod koniec tego tygodnia.

Posted

Potrzebna turystyczna kuchenka gazowa i garnki na czwartek - weterynarz będzie potrzebował gorącej wody. Ja prawdopodobnie jedną pojedynczą kuchenkę + butle przywiozę, ale jeszcze przynajmniej jedna będzie niezbędna.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
moze ogloszzenia w lecznicach wet,moze jacys studenci weterynarii sa osiagalni


Niezły pomysł. Jak już zrobimy rozeznanie na miejscu i ustalimy strategię działania, może go zrealizujemy.

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Wyjazd jutro około 8.30 z Gorzowa Wielkopolskiego. Na miejscu powinnam być około 13.00-14.00.
Do 15.30 muszę już dać znać wetowi, czy ma przyjeżdżać, bo wypożycza na ten cel busa.


Zmiana planów.
Wyjazd - bez zmian.
Weterynarz przyjedzie we czwartek, ale dopiero w przyszłym tygodniu.
Do tego czasu (mamy tydzień) będziemy odławiać kolejno suczki z dzikiej grupy i przewozić je na posesję, do kojców, gdzie możliwe jest przeprowadzanie sterylek.
Tak więc od środy do środy czeka na nas praca z psiakami. Mam nadzieję, że uda się "po dobroci", tzn. bez sedalinu.

Agato, mam prośbę: przyjedź jutro sama, bez fotografa, dziecka.
Mój chytry plan jest taki: wejdziemy z panem Zbyszkiem, usiądziemy sobie spokojnie na krzesłach/leżakach/kocu, będziemy rozmawiać. Bez żadnego kręcenia się po posesji, robienia zdjęć itp. Jeśli jakiś psiak się nami zainteresuje, zaproponujemy mu ciacho (przywiozę psie ciasteczka), jeśli nie zechce na tyle podejść - rzucimy mu je nie przerywając rozmowy.
Chodzi mi o to, by się im nie naprzykrzać, nie stresować...

Jeśli wcześniej uda nam się złapać jakąś pannę, możemy z nią pojechać (jeśli będzie termin) do weta we Włocławku, Kole, Koninie etc.
Co Ty na to?
Tu prośba do obecnych: czy możecie polecić jakąś lecznicę w okolicy?

Posted

powodzenia, i trzymam kciuki...


p.s. plan wydaje mi sie bardzo rozsadny , masz racje zwierzakow nie nalezy stresowac, jeszcze beda mialy stresu pod dostatkiem...

Posted

W następny czwartek mamy termin na sterylki we Włocławku. Bardzo liczyłam na sterylki w tym tygodniu na miejscu bo boje się następnych szczeniaków. No trudno...

Jutro przyjadę wczesniej niz ty, porobimy zdjecia szceniakom, tym co zostały jeszcze do adopcji z pierwszego rzutu (urosły i zdjecia sa nieaktualne) i tym nowo narodzonym.
Musze wykorzystać okazję, ze tam jade, bo zaraz potem musze wyjechać w sprawach rodzinnych i nie wiem kiedy bede ponownie mogła się ruszyć. A szczeniaki nie mogą czekać, dla nich to i tak ostatni dzwonek na całkowita socjalizację.

Co do dziecka... postaram się mała gdzies zostawić , ale to nie takie łatwe.

Jutro przywioze cos słodkiego :-)

Do zobaczenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...