Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kilka zdjęć Fado z sobotniego spaceru na działkę :)









a taki zmęczony był, że w pozycji na pleckach spał prawie 4 godziny :)




Fado dziś dostał*ostatnią tabletkę na odrobaczanie, teraz jeszcze szczepienia. Początki były ciężkie, maluch bał się wszystkiego, do tego był zarobaczony, na szczęście kupy już bez krwi i tylko raz zwymiotował (z robalami) :/
Teraz jest szczęśliwy i radosny, gania po mieszkaniu koty :) z psami na dworze staramy się unikać kontaktu dopóki go nie zaszczepimy.

Dziś miał pierwszy kontakt z małym dzieckiem (11 miesięcy) i był trochę wystraszony, ale podchodził z ciekawością i jak Bartuś na niego nie patrzył to go trącał nosem :)
Z chodzeniem na smyczy nie mamy żadnego problemu :) bardzo ładnie reaguje na nas gdy go wołamy lub gdy próbuje zjeść jakąś część mieszkania i uslyszy "nie" wtedy zostawia zdobycz i się kładzie :)
jak zostaje sam w domu, nie piszczy ani nie niszczy niczego - mamy nadzieję,*że to się nie zmieni :P
a tak to typowy energiczny szczeniak :)
teraz po wizycie u rodziców śpi snem sprawiedliwego :)

jeżeli będę mogła w jakikolwiek sposób pomóc, piszcie! porozsyłałam info z psiakami po swoich znajomych, może się ktos odezwie.

Posted

ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.ma olbrzymi teren jeszcze niewykorzystany,jesli zapewnialybyscie karme dla swoich psow i pan zgodzilby sie zamieszkac tam aby ich dogladac to moze by sie zgodzila.na pracownikow schronu nie ma co liczyc bo w wiekszosci to pijacy,pieniedzy jak wszedzie nie ma,warunki do mieszkania raczej spartanskie,moge wam dac telefon bo po ostatnich zajsciach nie wpuszcza na teren obcych osob.nie jest to zla kobieta ale nie daje sobie rady z personelem.

Posted

Przez weekend nie udało sie wyadoptować żadnego szceniaka mimo, ze telefonów było sporo. Kilkaze Szczecina, nie wiem kto zrobił ogłoszenia na Szczecin, ale to poroniony pomysł. Jedna pani chce na łańcuch, inni chca tego , który juz jest w Ds. Normalnie idzie się powiesić.
Dzisaij wizyta przedadopcyjna dla Azji. mam nadzieje, ze będzie dobrze, potrzeba mi szybko sukcesu, bo trace wiarę.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.ma olbrzymi teren jeszcze niewykorzystany,jesli zapewnialybyscie karme dla swoich psow i pan zgodzilby sie zamieszkac tam aby ich dogladac to moze by sie zgodzila.na pracownikow schronu nie ma co liczyc bo w wiekszosci to pijacy,pieniedzy jak wszedzie nie ma,warunki do mieszkania raczej spartanskie,moge wam dac telefon bo po ostatnich zajsciach nie wpuszcza na teren obcych osob.nie jest to zla kobieta ale nie daje sobie rady z personelem.



Myślę, ze to jest absolutnie niemożliwe.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.

Zadziwiająca propozycja. To do Korabiewic daje się wejść i może jeszcze wyadoptować psa ?

Posted

Agata69 napisał(a):
Dostałam paczkę od Aleksandry L. z akcesoriami dla psów w potrzebie. Czy to ktoś z tego watku?


tak to ja - śledze wątek i zrobiłam wpłatę na sterylki, wysłałam co miałam i modlę się za domy i czas dla psiaków, jestem wolontariuszem w schr Warszawie.

Posted

Alekssandra napisał(a):
tak to ja - śledze wątek i zrobiłam wpłatę na sterylki, wysłałam co miałam i modlę się za domy i czas dla psiaków, jestem wolontariuszem w schr Warszawie.


Bardzo ci dziekuję. W srde przy okazji sterylek przekaze paczkę panu Z.

Posted

Słuchajcie dziewczyny, tak na szybko: a może by z zaprzyjaźnionym TOZem albo Fundacją jaką (bardziej chyba TOZ) napisać pismo do pani komornik (podobno jest całkiem sensowna) w imieniu TOZu oczywiście z oficjalną prośbą o wstrzymanie egzekucji (albo właściwie sprzedaży już chyba) z powodu zwierzat.
Bo z tego, co mówił Pan i tak nie będzie to za trzy dni (ta sprzedaż jednej z nieruchomosci, gdyby doszła do skutku), raczej kwestia miesiąca, może wezmą pod uwagę, tylko musi być czynnik oficjalny i madrze napisane....

Posted

Dobry pomysł z tym pismem. Zajmę się tym. Myślę, że napiszę w imieniu Przyjaciół Czterech Łap i zwerbuję jeszcze kilka innych organizacji z Tozami włącznie.

Nie panikujcie, kobiety. Jak już pójdzie pod młotek i ktoś kupi (jeśli), to łatwiej będzie na drugiej posesji wydzielić kawałek terenu dla psiaków z tego sprzedanego i je tam przenieść i doglądać, niż wywozić nie wiadomo gdzie.

Ogłoszenia na Szczecin - pomysł nie jest zły - ja mam dość blisko do Szczecina, a w sierpniu będę w Kłodawie wszak (autkiem) :)

Posted

O taka aktywność to mi sie podoba.
Dzisiaj wizyta przedadopcyna się nie odbyła, będzie jutro.

z ogłoszeń sobotnich niestety nic nie wyszło.
No moze nie zupełnie - zgłosił się do mnie pan po stracie psa zaintersowany szczeniakami, po rozmowie strwierdzilismy jednak ze pieski są
niego za duze. Zaproponowałam inne psy pod moją bezposrednia lub wirtualna opieką.
I... się udało! Taka bida wyrzucona przy drodze w zbozu znalazła dom:


Posted

izatemka napisał(a):
A co się stało?


Jakies sprawy rodzinne zwiaane z wyjazdem. Dostałam wiadomość, ze ma być jutro. Ja tez czekam jak na szpilkach. Potrzeba nam jakiegoś przełomu w adopcjach.

Posted

ludki, dość ważna informacja, nie chcę siać plotek, bo to jeszcze nie jest potwierdzona diagnoza (czekamy na wyniki badań) ale psiaki mogą być chore na parwowirozę!

Pojechaliśmy dziś z Fadem do weta, na szczepienie i wspomnieliśmy o krwi w kupie, że od tygodnia caly czas jest, Fado jest już odrobaczony, nawet zaczęłam gotować kurczaka z ryżem (bo padła możliwość że kupy są za suche i mogą podrażniać jelita) i pierwsze dwa razy były prawie bez krwi, po czym następne dwa to była sama krew :/
Dziś padło podejrzenie o parwo - jesteśmy już po pierwszej dawce leków, jutro jedziemy na dalsze konsultaje i badania.

To tak informacyjnie dla nowych właścicieli i osób które opiekują się psiakami, zwłaszcza maluchami, żeby nie ignorować żadnych objawów potencjalnych chorób.

będę informować co z naszym maluchem, narazie największą krzywdą był bolesny zastrzyk i zakaz jedzenia do jutrzejszej wizyty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...