Saphira Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Ktoś szuka czekoladowego pieska lub suni . Tu link : http://www.dogomania.pl/threads/211699 Quote
RudaFoto Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 kilka zdjęć Fado z sobotniego spaceru na działkę :) a taki zmęczony był, że w pozycji na pleckach spał prawie 4 godziny :) Fado dziś dostał*ostatnią tabletkę na odrobaczanie, teraz jeszcze szczepienia. Początki były ciężkie, maluch bał się wszystkiego, do tego był zarobaczony, na szczęście kupy już bez krwi i tylko raz zwymiotował (z robalami) :/ Teraz jest szczęśliwy i radosny, gania po mieszkaniu koty :) z psami na dworze staramy się unikać kontaktu dopóki go nie zaszczepimy. Dziś miał pierwszy kontakt z małym dzieckiem (11 miesięcy) i był trochę wystraszony, ale podchodził z ciekawością i jak Bartuś na niego nie patrzył to go trącał nosem :) Z chodzeniem na smyczy nie mamy żadnego problemu :) bardzo ładnie reaguje na nas gdy go wołamy lub gdy próbuje zjeść jakąś część mieszkania i uslyszy "nie" wtedy zostawia zdobycz i się kładzie :) jak zostaje sam w domu, nie piszczy ani nie niszczy niczego - mamy nadzieję,*że to się nie zmieni :P a tak to typowy energiczny szczeniak :) teraz po wizycie u rodziców śpi snem sprawiedliwego :) jeżeli będę mogła w jakikolwiek sposób pomóc, piszcie! porozsyłałam info z psiakami po swoich znajomych, może się ktos odezwie. Quote
wellington Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Fado rosnie jak na drozdzach - bedzie przepiekne psisko z niego, bo teraz to 'tylko' slodki :) Quote
RudaFoto Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 jest fantastyczny :) oj będzie wysoki :) a jak narazie, to chyba za dużo łap ma, bo się jeszcze o nie potyka :P Quote
wellington Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 RudaFoto napisał(a):jest fantastyczny :) I widac ze szczesliwy ! Quote
mtf zalesie Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.ma olbrzymi teren jeszcze niewykorzystany,jesli zapewnialybyscie karme dla swoich psow i pan zgodzilby sie zamieszkac tam aby ich dogladac to moze by sie zgodzila.na pracownikow schronu nie ma co liczyc bo w wiekszosci to pijacy,pieniedzy jak wszedzie nie ma,warunki do mieszkania raczej spartanskie,moge wam dac telefon bo po ostatnich zajsciach nie wpuszcza na teren obcych osob.nie jest to zla kobieta ale nie daje sobie rady z personelem. Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Przez weekend nie udało sie wyadoptować żadnego szceniaka mimo, ze telefonów było sporo. Kilkaze Szczecina, nie wiem kto zrobił ogłoszenia na Szczecin, ale to poroniony pomysł. Jedna pani chce na łańcuch, inni chca tego , który juz jest w Ds. Normalnie idzie się powiesić. Dzisaij wizyta przedadopcyjna dla Azji. mam nadzieje, ze będzie dobrze, potrzeba mi szybko sukcesu, bo trace wiarę. Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 mtf zalesie napisał(a):ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.ma olbrzymi teren jeszcze niewykorzystany,jesli zapewnialybyscie karme dla swoich psow i pan zgodzilby sie zamieszkac tam aby ich dogladac to moze by sie zgodzila.na pracownikow schronu nie ma co liczyc bo w wiekszosci to pijacy,pieniedzy jak wszedzie nie ma,warunki do mieszkania raczej spartanskie,moge wam dac telefon bo po ostatnich zajsciach nie wpuszcza na teren obcych osob.nie jest to zla kobieta ale nie daje sobie rady z personelem. Myślę, ze to jest absolutnie niemożliwe. Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 mtf zalesie napisał(a):a co zrobicie w razie sprzedazy dzilaek Nie mam pojęcia. Quote
Jo37 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 mtf zalesie napisał(a):ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa. Zadziwiająca propozycja. To do Korabiewic daje się wejść i może jeszcze wyadoptować psa ? Quote
Alekssandra Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Agata69 napisał(a):Dostałam paczkę od Aleksandry L. z akcesoriami dla psów w potrzebie. Czy to ktoś z tego watku? tak to ja - śledze wątek i zrobiłam wpłatę na sterylki, wysłałam co miałam i modlę się za domy i czas dla psiaków, jestem wolontariuszem w schr Warszawie. Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Alekssandra napisał(a):tak to ja - śledze wątek i zrobiłam wpłatę na sterylki, wysłałam co miałam i modlę się za domy i czas dla psiaków, jestem wolontariuszem w schr Warszawie. Bardzo ci dziekuję. W srde przy okazji sterylek przekaze paczkę panu Z. Quote
izatemka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Słuchajcie dziewczyny, tak na szybko: a może by z zaprzyjaźnionym TOZem albo Fundacją jaką (bardziej chyba TOZ) napisać pismo do pani komornik (podobno jest całkiem sensowna) w imieniu TOZu oczywiście z oficjalną prośbą o wstrzymanie egzekucji (albo właściwie sprzedaży już chyba) z powodu zwierzat. Bo z tego, co mówił Pan i tak nie będzie to za trzy dni (ta sprzedaż jednej z nieruchomosci, gdyby doszła do skutku), raczej kwestia miesiąca, może wezmą pod uwagę, tylko musi być czynnik oficjalny i madrze napisane.... Quote
Justyna Klimek Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Dobry pomysł z tym pismem. Zajmę się tym. Myślę, że napiszę w imieniu Przyjaciół Czterech Łap i zwerbuję jeszcze kilka innych organizacji z Tozami włącznie. Nie panikujcie, kobiety. Jak już pójdzie pod młotek i ktoś kupi (jeśli), to łatwiej będzie na drugiej posesji wydzielić kawałek terenu dla psiaków z tego sprzedanego i je tam przenieść i doglądać, niż wywozić nie wiadomo gdzie. Ogłoszenia na Szczecin - pomysł nie jest zły - ja mam dość blisko do Szczecina, a w sierpniu będę w Kłodawie wszak (autkiem) :) Quote
Justyna Klimek Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Przepraszam za nikłą aktywność na wątku ostatnio - będę późnymi wieczorami/nocami codziennie. W razie czego będę pod telefonem. Quote
izatemka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Justyna Klimek napisał(a): Zajmę się tym. Dzięki, tylko to w miarę szybko trzeba ;) Quote
Justyna Klimek Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Ok. Postaram się jutro przesłać Ci na priv zredagowane pismo do korekty - zgoda?:). Quote
izatemka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Justyna Klimek napisał(a):Ok. Postaram się jutro przesłać Ci na priv zredagowane pismo do korekty - zgoda?:). Ups :cool3: Jak się przydam,to ślij :evil_lol: Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 O taka aktywność to mi sie podoba. Dzisiaj wizyta przedadopcyna się nie odbyła, będzie jutro. z ogłoszeń sobotnich niestety nic nie wyszło. No moze nie zupełnie - zgłosił się do mnie pan po stracie psa zaintersowany szczeniakami, po rozmowie strwierdzilismy jednak ze pieski są niego za duze. Zaproponowałam inne psy pod moją bezposrednia lub wirtualna opieką. I... się udało! Taka bida wyrzucona przy drodze w zbozu znalazła dom: Quote
izatemka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Agata69 napisał(a): Dzisiaj wizyta przedadopcyna się nie odbyła, A co się stało? Quote
Agata69 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 izatemka napisał(a):A co się stało? Jakies sprawy rodzinne zwiaane z wyjazdem. Dostałam wiadomość, ze ma być jutro. Ja tez czekam jak na szpilkach. Potrzeba nam jakiegoś przełomu w adopcjach. Quote
RudaFoto Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 ludki, dość ważna informacja, nie chcę siać plotek, bo to jeszcze nie jest potwierdzona diagnoza (czekamy na wyniki badań) ale psiaki mogą być chore na parwowirozę! Pojechaliśmy dziś z Fadem do weta, na szczepienie i wspomnieliśmy o krwi w kupie, że od tygodnia caly czas jest, Fado jest już odrobaczony, nawet zaczęłam gotować kurczaka z ryżem (bo padła możliwość że kupy są za suche i mogą podrażniać jelita) i pierwsze dwa razy były prawie bez krwi, po czym następne dwa to była sama krew :/ Dziś padło podejrzenie o parwo - jesteśmy już po pierwszej dawce leków, jutro jedziemy na dalsze konsultaje i badania. To tak informacyjnie dla nowych właścicieli i osób które opiekują się psiakami, zwłaszcza maluchami, żeby nie ignorować żadnych objawów potencjalnych chorób. będę informować co z naszym maluchem, narazie największą krzywdą był bolesny zastrzyk i zakaz jedzenia do jutrzejszej wizyty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.