g_o_n_i_a Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 W dniu dzisiejszym chciałabym Wam przedstawić kolejne psie nieszczęscie. To jest Pedro Pedro jest 5 letnim psiakiem. Do schroniska trafił niedawno... Ale zacznijmy od początku. Kilka dni temu schronisko dowiedziało się, ze w Rzeszowie, w jakimś rowie leży od dwóch dni pies, żywy, ale się nie rusza. Nikt przez tyle czasu nie zadzwonil, pies cierpial przez dwa dni. Najprawdopodobniej psiak zerwał się z łańcucha (ma wytartą sierść do skóry na szyji) z jakiejś pobliskiej wsi i w Rzeszowie, gdzie mogło się zacząc dla niego nieco lepsze zycie niz łancuchowego psa, wpadł pod samochód. Przez całe dwa dni leżał w rowie, nikt się nim nie przejmował. Psiak marzł, zasypywał go śnieg, a on nie miał możliwości ruszenia sie. Nie miał, bo w wypadku jego kręgosłup został złamany... Trafil do weterynarza, ktory stwierdzil, ze lepiej będzie dla niego, jeżeli się go uśpi. Psiak bowiem ma uszkodzony kręgosłup, ale jest nadzieja, ze po dłuższym czasie, ćwiczeniach stan się poprawi, bo został uszkodzony ostatni kręg kręgosłupa. Jest podobno możliwe, ze to sie jakoś zrośnie i psiak będzie chodził. Ale dzis psiak całe dnie spędza na izolatce, wychodząc od czasu do czasu na spacer, jest smutny, bo nie moze chodzić z ludźmi. P. Halina nie była w stanie uśpić go. P. Irek stwierdził, że skoro psiak przeżył te dwa nieszczęsne dni w rowie, to on chce życ, on będzie walczył i należy mu się szansa! I jak sie okazało, to była słuszna decyzja... Psiak po kilku dniak łapkami zaczał troszke ruszać, w wspomaganym spacerku chodzi troszke o włąsnych siłach. Ale co kilka krokow łapy są znów bezwładne. Tutaj widać, jak ładnie stoi... A tu widac, że na spacerki chętnie chodzi, ale łapi są bezwladne co parę kroków Pomyśleliśmy, że na czas jego powrotu do sprawości, psiakowi przydałby sie wózeczek. Wózeczek pozwoliłby mu swobodnie chodzić po recepcji schroniska, wśród ludzi, których mu bardzo brakuje i wsród zwierzat, które bardzo toleruje... Quote
Edi100 Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Aksa dostała szansę na życie dajmy i jemu!:placz: Buda, łańcóch i ból . Czy tylko na to zasłużył? Nie! Quote
k_c Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 To bardzo słodki piesek. Pan Irek jak wyciągał go z tego rowu to mówił że Pedro lizał go po rękach. :loveu: Quote
ulvhedinn Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Kurcze, koniecznie trzeba chłopakowi pomóc!!! ...a nie ma czasem możliwości wypożyczenia wózeczka np. z jakiejś lecznicy? Skoro nie będzie mu potrzebny na zawsze:cool3: Czy Pedro dostaje jakieś leki? Może podpowiedzieć Nivalin (niedługo powiedzą że uprawiam kryptoreklamę, ale to naprawdę fajny specyfik, chociaż drogi:evil_lol: )?? Quote
iwonamaj Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Piesek tyle wycierpiał, ma wspaniały charakter- zasługuje na pomoc. Quote
clockwork Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 podnoszę, to piesek który tyle przeszedł a nadal pełen życia i miłości... ON się nie poddaje, chce żyć!!! nie odbierajmy mu tego! oby znalazł odpowiedniego opiekuna:kciuki: Quote
tania Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Podnoszę Pedra i trzymam kciuki. A jak on się miewa? Quote
clockwork Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 dzień dobry PEDRO! spacerek na pierwszą...:painting: Quote
Toska Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 halo , halo , wózeczek potrzebny dla Pedra -przynajmniej na jakis czas !!!! może gdzieś jest jakis chwilowo wolny ? Quote
clockwork Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 podnoś się bidulko na pierwszą... spróbuję dotrzeć do ludzi w Jastrzębiu- mieli psa na wózeczku-ale już odszedł- może więc leży im zbędny. Nie obiecuję, bo nie znam ich osobiście ale... Quote
evita. Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Widać, że to przesympatyczny psiak. Dobrze, że dostał szansę. Wierzę, że za jakiś czas będzie normalnie chodził :kciuki: Quote
clockwork Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 clockwork napisał(a):podnoś się bidulko na pierwszą... spróbuję dotrzeć do ludzi w Jastrzębiu- mieli psa na wózeczku-ale już odszedł- może więc leży im zbędny. Nie obiecuję, bo nie znam ich osobiście ale... no przykro mi... dotarłam do znajomych gościa który miał psa na wózku, ale oni wyprowadzili się gdzieś koło Poznania i brak z nimi jakiegokolwiek kontaktu...:-( przykro mi- miałam nadzieję... Quote
g_o_n_i_a Posted November 11, 2006 Author Posted November 11, 2006 Całkiem możliwe, ze psiak będzie miał robiony wózeczek. Jezeli wyjdzie, to super. Jeżeli jednak nie, to trzeba będzie mu zamówić... Quote
pixie Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 moze w Psim losie jest jakis wozeczek? lecz zdaje sie ze musza byc robione na miare-tak chyba bylo w przypadku psow z tej lecznicy Quote
clockwork Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 skaczemy na pierwszą... po wózeczek i po domek! Quote
paros Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Podnoszę, wózeczek pilnie potrzebny!!! :roll: I rehabilitacja :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.