kiwi Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 faro, jesli znalazlby sie chetny to kiedy sandra moze sic do nowego domu? Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 przekopiuję z bf :) 2) Sandra - od poczatku twierdzę, że ona może iść w każdej chwili do adopcji jeśli znajdzie się ktoś kto zaadoptuje psa chorego i moczącego sie (na dzień dzisiejszy na posłaniu juz tylko sporadycznie) - to że o tym mówię to nie dlatego by odstraszać, ale dlatego by nie mieć za chwilę "zwrotki" psa , bo nasikał w domu !!! Człowiek decydujący sie na Sandrę musi znać prawdę o jej problemach i podjąc świadoma decyzję Quote
Iza i Avanti Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Faro! Czy oprócz dgm i bf Sandra gdzieś jest? Quote
Faro Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 dalej leczymy uszka - w piatek jedziemy na kontrolę do lekarza. Quote
Faro Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Uszka Sandry "wizualnie" znacznie lepsze to znaczy , ze zaordynowane leczenie przynosi skutek. Nie sączy sie z nich juz nic, wydzieliny wewnatrz też coraz mniej (przedtem czyszcząc jej uszy za każdym razem wyciągałam z nich na gaziku "bagno" - ostatnio juz tylko jest "troche brudny"). Sandrunia jest tak cierpliwa , że nawet p.Tomka (własciciela hotelu ) ujęła za serce jak prosi łapką, by juz zostawić uszka w spokoju . Juz chyba o tym pisałam, że bardzo się zmieniła, zrobiła się bardzo kontaktowym psem , dąży do kontaktu z człowiekiem , cieszy sie ogromnie z mojej obecności - jest kochana , zasługuje na miłość i kochający super domek na stare lata. Quote
Iza i Avanti Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Błagamy o domek dla ślicznej Sandry... :( Quote
Iza i Avanti Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Hop Sandruniu! Szukamy domku dla ślicznej Sandry! Quote
Ksera Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Ona jest wysterylizowana? Jak długo jeszcze te uszy będą leczone? Urabiam miłośniczkę tej rasy, ale w domu jest samiec. Quote
Faro Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Prawdopodobnie nie jest sterylizowana, uszka kontrola za kolejne dwa tygodnie i może juz bedzie można zrobic kontrolny wymaz bakteriologiczny, Po wyleczeniu uszek czeka ją zabieg usunięcia guzka przy sutku i wtedy jeśli nie jest wysterylizowana byłaby też sterylka. Idealnym rozwiązaniem byłoby takie by po tym zabiegu (jeśli nie wcześniej) poszła do domku. Sandra jest pod moja opieką - leczę ja w Krak-vecie zadzwonię wieczorem (jeśli można koło 22) to wszystko Ci o niej opowiem, to cudowny, cierpliwy i bardzo kochany psiak - zalezy mi był juz szczęśliwy do końca swych dni. Quote
Jagoda1 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='Faro'] to cudowny, cierpliwy i bardzo kochany psiak - zalezy mi był juz szczęśliwy do końca swych dni. Mądra starsza dama czeka. Quote
Jagienka Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 [quote name='Patia'] :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: BOMBA!!!!!!! Quote
karusiap Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 ja jestem zakochana w wystajacym kle:loveu: Quote
Faro Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Jutro kończymy leki doustne - pozostają jeszcze kropelki do uszek. Cierpliwość Sandruni przy codziennych zabiegach na uszkach (czyszczenie , zakrapianie) zasługuje jesli nie na medal to z pewnością na najwyższe uznanie . Kochana , cierpliwa staruszka....... Robi sie z niej typowy boksiu - urwis, szaleńczo cieszy się gdy wchodze do boksu , skacze , liże mnie a gdy każę jej siedzieć na posłaniu a ja sprzatam boks - siedzi i własnie tak jak na zdjęciu zaczepia mnie łapka . Spryciura sie z niej zrobiła. Na spacerkach wieczornych paraduje w czerwonym kubraczku (ale nie chodzimy juz z futrzakami - czytaj Malamutkami, bo mimo ubranka chuda pupka i kosteczki marzną i szybciutko wracamy do boksu) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.