AgaiTheta Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Faro czekam na pw. Pieniążki już są, wspomożemy Sandrę ;) Quote
mama_Dorota Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 ............................................... Quote
Faro Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Sandra codziennie wieczorkiem ma "troche przyjemności" czyli dłuższy spacerek, na którym przestaje być "babinką" - całkiem raźno ciągnie pod górkę , ale jak każę to idzie ładnie , powolutku (prawie przy nodze). Podejrzewam, że Sandra wcześniej mieszkała w domu, bo gdy mijamy w trakcie spacerku dom na górce , to Sandra za każdym razem kieruje sie do niego ( kiedyś była otwarta brama w ogrodzeniu i Sandrusia koniecznie chciała tam wejść - tak jakby wracała do siebie) . Jesli chodzi o naukę to ...... hm, hm - raczej tylko "uniwersytet trzeciego wieku" : o wykonaniu komendy "siad" ani myśli , ale za to daje łapkę (wcześniej oczywiście usiądzie ale z własnej woli -hi hi hi), najraźniej wykonuje zachętę "hopa, hopa" - bieganie i podskakiwanie , połączone z łapaniem cienkiego patyczka, którym macha pańcia . Sandra jak juz pisałam to "anioł w psiej skórze" - z wielka cierpliwościa znosi codzienne zabiegi po spacerku : najpierw przemywanie fałdów w fąfelkach pod oczkami i smarowanie specjalnym kremem , potem czyszczenie i zapuszczanie uszu. Uszy wymagają długiego leczenia, są w troche lepszym stanie to znaczy nie ma w nich juz takiego"bagna"z jakim wyszła ze schroniska, zaczyna juz byc widać cokolwiek w środku - wcześniej widać było tylko czarną maź , jakby miała całe zapchane błotem. najbardziej uciążliwym problemem na dzień dzisiejszy jest nietrzymanie moczu (bo uszy, to mozolna praca by je wyleczyc , ale nie sż "problemem adopcyjnym", bo Sandra cierpliwie pozwala sobie je czyścic - jakby rozumiała , ze to dla jej dobra). Natomiast to moczenie na pewno utrudni znalezienie domu , bo kto zdecyduje sie na psa ,który sika na posłanie ??? W boksie sikanie na posadzke nie martwiłoby mnie tak, bo pewnie wystarczyłyby częstsze spacery, ale to zmoczone i po nocy i w ciągu dnia posłanie poważnie mnie martwi. Tym bardziej , ze zrobione badanie moczu nie wskazuje na problem ze stanem zapalnym pęcherza . Byc może jest to kwestia mechanicznego nietrzymania moczu , wynikającego z osłabienia zwieraczy ???? Dlatego musimy zdiagnozować Sandrę w kierunku znalezienia przyczyny nietrzymania moczu. Byc może konieczny będzie zabieg ??? na dzień dzisiejszy radzimy sobie jak możemy - miekkie posłanie (koce) zabezpieczone jest nieprzemakalnym, zmywalnym brezentem na to prześcieradło i podkłady szpitalne, wymieniane rano i wieczorem (działają jak pampersy niemowlęce ) - dzięki nim Sandra nie leży cały czas na mokrym ( i mimo kosztów nie znalazam innego rozwiązania). Quote
Faro Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Dotychczasowe wydatki : 136 zł - badanie krwi (morfologia + biochemia) oraz wymaz z uszu 112 zł - karma weterynaryjna (Eukanuba Intestinal Formula - 5kg) 8 zł - badanie moczu 70 zł - antybiotyk + lek do zapuszczania do uszu 19,90 - emulsja do czyszczenia uszu 8 zł - obroża -------------------------------------------------------------- 353,90 zł razem plus środki higieniczne : pałeczki do uszu, płatki kosmetyczne do przemywania uszu, podkłady szpitalne , które kupuję na bieżąco Sandra jest w hotelu od 7.XI godz. 18.30 . na koniec miesiąca będę jeszcze musiała opłacić jeszcze hotel. Quote
Iza i Avanti Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 A czemu ja dopiero dzisiaj wątek Sandruni na dogo znalazłam? Quote
Faro Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Jak zwykle po spacerku pańcia wykończona (przez Mordzińską, bo Sandra na spacerkach i owszem ozywa ,ale nie zeby pańcie wykańczać :evil_lol: ) tak ze nie ma siły zbyt wiele pisać ,ale wszystko bez zmian - dziś Sandra usiłowała mnie wycałować jak jej w boksie sprzatałam :lol: Anioł w psiej skórze czeka aż ktoś go pokocha i da ciepły kat (najlepiej na kanapie) i duuuuużo milości . Odpłaci wiernoscią i szczerym przywiązaniem Quote
AgaiTheta Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Faro pisz do mnie pw jak coś, ja do poniedziałku jestem wyautowana :( Quote
Iza i Avanti Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Hooooooooooooooooooooops Sandruniu do góry Quote
sugarr Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Kochana staruszka z niej :) Bardzo polubilam, chociaz wylewna nie byla, ale coz OBCA bylam to co sobie wyobrazam :P Dlaczego tak malo ludzi daje dom psim emerytom :( Quote
AgaiTheta Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Może Sandrę już byśmy zaczeli ogłaszać? Quote
Faro Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Sandra jest w kalendarzu, a wkrótce też w dzienniku polskim. Trzeba ją zdiagnozować,by wiedzieć skąd to moczenie ( trudno będzie znależć "entuzjastę" moczącego non-stop posłanie psa. czekam na pisemne wyniki bakteriologiczne i mykologiczne , by zabrać ja do dobrego lekarza w Krakowie juz z kompletem wyników badań ( mocz, biochemia i te uszu) Quote
Iza i Avanti Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Sandrunia poszukuje wyrozumiałego domku... Quote
Iza i Avanti Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Śliczna, dojrzała Sandrunia szuka domku... Quote
Faro Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Sandra wczoraj skończyła brac antybiotyk (cefaseptin*forte) - nadal codziennie wieczorem czyścimy delikatnie te uszka i zapuszczamy do nich lek. Teraz z kolei Sandrunia "podjada" Maksiowa karme (te dla jelitowców), bo czekałam z jej przestawieniem aż skończy brać leki (bym w razie sensacji kuponowych nie miała watpliwości czy to po karmie czy po leku). W tym tygodniu spróbuje ja stopniowo przestawiać na karme dla psów powyżej 7 lat. Nadal mamy problemy z moczeniem, ale wydaje mi sie, że trochę mniejsze - jednak trudno mi to obiektywnie ocenić nie mając psa 24 godz."na oku" - zawsze ktoś rano wymienia te podkłady, ale wieczorem nie jest juz tak mokro i w boksie i na posłaniu - mam wrażenie , zę jak zasypia to popuszcza przez sen. Tak jak juz pisałam - czekamy aż przyjdą z labolatorium pisemne wyniki bakteriologii i mykologii (wynik został przekazany lekarzom telefonicznie, a na koniec miesiąca przychodzi z W-wy koperta z wszystkimi wynikami badań jakie robili w ciągu danego m-ca). Tak więc na początku grudnia z wynikami w ręce zabierzemy Sandrę na "oględziny" i badania do Krakowa. Sandra jest przekochanym psiakiem, ale widac, że nie zaznała w zyciu zbyt wiele czułości i radości - była pewnie "maszynka" do rodzenia szczeniaków - nie potrafi sie bawic zabawkami (co Maksiowi świetnie wychodzi) , nie cieszy sie szaleńczo - jak to boksiu potrafi - na widok człowieka .Właściwie musze napisac to w czasie przeszłym : nie cieszyła się na widok człowieka, bo w sobote bardzo ucieszyła sie na mój widok , tak bardzo ,że gdy weszłam do jej boksu by jej sprzatnać - Sandra postanowiła mi dać buziaka i dotąd skakała to z jednej to z drugiej strony , aż w końcu dała mi całusa w policzek czym mnie bardzo rozczuliła (i w ten sposób złamałam zasadę niecałowania sie z obcymi psami ) Kolejna "nasza nowośc" to to, ze socjalizujemy sie z malamutkami Pajutem i Sabą - ostatnio byliśmy na wspólnym spacerku i Sandrze bardzo podobało sie malamucie towarzystwo . Wprawdzie Pajut i Sabcia totalnie Sare "olewali" , ale widać było , że ich obecnośc sprawia jej przyjemność.Sandra dziarsko wyprzedziła (maszerując pod górkę) oba "wielkie futrzaki" i maszerowała "na czele stada". Ale jak tylko Malamutki zatrzymały sie przy jabłonce by pojeść jabłuszek - Sandrusia też zatrzymała sie i nie myślała wcale iść dalej bez nich. Mysle więc, ze Sandra z powodzeniem mogłaby mieszkać w towarzystwie innych psiaków (podobno jednak nie lubi kotów, ale to info ze schroniska więc nie wiem na ile wiarygodne) Poszukiwany więc domek lub mieszkanie na parterze lub z windą (mimo dobrej w tej chwili kondycji Sandra to starszy psiak , powinna częściej wychodzić na spacerk więc bieganie kilka razy dziennie po schodach raczej nie wskazane ) Nadal nie wiemy czy Sandra jest wysterylizowana (mysle, że raczej nie ale .... kto wie ?) - może coś wyjaśni sie po wizycie lekarskiej. Quote
Faro Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Stan kasy z dnia 21.XI. - minus 353,90 zł (rozliczenie nr 1 wydatków post nr 105 str.11) wpłata 60 zł z bokser-forum aktualny stan kasy : minus 293,90 zł Quote
kiwi Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Frao czy zglaszalas sandre na ten tydzien do dziennika? bo nie wem czy juz jest cos agloszone czy mam wysylac Quote
Faro Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Kiwi - z ogłoszeniem w dzienniku nie bedzie problemu . Hania R. wie o Sandrze, ale uważam , ze najpierw trzeba ja jeśli nie wyleczyc to przynajmniej troche podleczyc a przede wszystkim dokładnie zdiagnozować, nie chce by po dwóch dniach wróciła "bo sika po domu" , ktoś kto sie zdecyduje dać jej dom , musi mieć świadomośc, że to sikanie "jest do wyleczenia", albo "nie jest do wyleczenia" - po pierwszym zabieram ja do Krakowa na wizytę (czekam aż dojdą pisemnie wyniki wymazu z uszu mykologia i bakteriologia ) Quote
kiwi Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 rozumiem ze sandra poczeka nakoljny tydzien conajmnije w takim razie wysylam cos naszego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.