Havanka Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Każdy psiak jest jedyny w swoim rodzaju i często nas zaskakuje swoim zachowaniem, charakterem... tak też jest z Rysiem. To mądry, lecz bardzo skrzywdzony przez człowieka pies. Będę chciała znaleźć mu dobry dom, choć wiem, ze nie będzie to łatwe. Figuniu, to właśnie słowa trzymają przy życiu, są wsparciem w trudnych chwilach. Są często bezcenne ! Leżąc w szpitalu, wiedziałam, jak wiele osób mnie wspiera, myśli, życzy zdrowia... Bez tego, byłoby bardzo ciężko. To naprawdę nie są tylko słowa... Quote
Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 No, to jesteśmy... w komplecie! Witaj Havanko :) A Marynia... pcha ten wózek pełen piesków, które - co jak co - ale nie pozwalają jej się nudzić ;) Quote
Havanka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Nutusia']No, to jesteśmy... w komplecie! Witaj Havanko :) A Marynia... pcha ten wózek pełen piesków, które - co jak co - ale nie pozwalają jej się nudzić ;)[/QUOTE] Witaj Nutusiu !!! Cieszę się, ze należę do Waszego 'kompletu", choć trochę...inaczej;) . Tak, Marysia codziennie zmaga się z tym swoim "wózkiem" i jeszcze pomaga innym jak może. Poznanie Jej, to jedna z lepszych rzeczy, która trafiła mi się w życiu ! Quote
Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Od kilku lat mam nieustające zaproszenie do Wrocławia od naszych przyjaciół, którzy się tam przenieśli z Warszawy. I kiedyś się wybiorę ;) To może i mi będzie dana ta najlepsza z lepszych rzeczy... :) Tylko z wybieraniem się trudno, bo w domu stado fiśniętych psiaków, których w podróż zabrać nie ma jak... Quote
Havanka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Nutusia']Od kilku lat mam nieustające zaproszenie do Wrocławia od naszych przyjaciół, którzy się tam przenieśli z Warszawy. I kiedyś się wybiorę ;) To może i mi będzie dana ta najlepsza z lepszych rzeczy... :) Tylko z wybieraniem się trudno, bo w domu stado fiśniętych psiaków, których w podróż zabrać nie ma jak...[/QUOTE] Fajnie byłoby się spotkać w realu ! Może kiedyś....? Quote
Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Bardzo fajnie! Ostatnio urządziłyśmy sobie takie spotkanie z dziewczynami z Wwy i okolic - super sprawa. Wszystkie mówią o tym samym i nikt się nie dziwi, nie puka w głowę :) Quote
Figunia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Wiem Kochane, dobre slowa sa na wage zlota, ale czasem fajnie byloby wesprzec kogos takze i czynem... Pomoc sprzatnac ten ogrodek, czy inaczej, bo czasem umeczony czlowiek marzy o tym, by choc raz na jakis czas, ktos go wyreczyl w tych codziennych czynnosciach. Serdecznosci dla wszystkich Pan, wraz z zyczeniami zdrowia i sil niewyczerpanych!!! Quote
Havanka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Śpieszę donieść, ze Marysię boli dziś bardzo głowa i leży w łóżku a Puszek wraz z innymi ogonkami dzielnie wspierają swoją panią w terapii, robiąc okłady ze swoich futerek, szczególnie właśnie głowy. Zdrowiej Marysiu kochana !!! Quote
terierfanka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 okłady głowy z futerek na pewno są skuteczne :D Quote
Ellig Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Marysiu, mam nadzieje,ze dzisiaj czujesz sie lepiej:) Quote
Havanka Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 [quote name='Ellig']Marysiu, mam nadzieje,ze dzisiaj czujesz sie lepiej:)[/QUOTE] Mam nadzieję, ze żadna grypa, czy przeziębienie, nie pokonały Marysi. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia !!! Quote
Figunia Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Dolaczam do zyczen zdrowia i pelni sil!!! Quote
mari23 Posted February 2, 2013 Author Posted February 2, 2013 Bardzo Wam dziękuję, kochane za te życzenia zdrowia - spełniły chę może nie w stu procentach, ale na tyle, bym mogła pójść z Rysiem do kontroli i na zastrzyki, a w niespełna godzinę później...: zadzwoniła wetka, żebym przyjechała, bo jest kolejna psia tragedia.... skrajnie wyczerpany i odwodniony staruszek zgarnięty z pobocza trasy W-w - Zielona Góra przez jakichś młodych ludzi,którzy dowieźli go do wetki i odjechali psiak jest tak odwodniony, że gdy wetka włożyła go do klatki łapiąc za skórę - skóra nie wróciła na swoje miejsce... śpi wyczerpany, miał trafić do mnie, ale ze względu na jego stan został w gabinecie Quote
NikaEla Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Dobrze ze znaleźli się ludzie,którzy go zabrali i przywieźli, a nie zobaczyli i zostawili Quote
Ingrid44 Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Nikaragua napisał(a):Dobrze ze znaleźli się ludzie,którzy go zabrali i przywieźli, a nie zobaczyli i zostawili Wlasnie, pewnie duzo ludzi go widzialo I nic nie zrobilo. Cale szczescie ze juz jest u wetki. Biedny staruszek :( Quote
mari23 Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 [quote name='Ingrid44']Wlasnie, pewnie duzo ludzi go widzialo I nic nie zrobilo. Cale szczescie ze juz jest u wetki. Biedny staruszek :( tak, to trasa o dużym natężeniu ruchu, z Wrocławia do Zielonej Góry i dalej do Szczecina niestety dziś rano mieszkający nad gabinetem wet pan przyszedł do pani Oli ze skargą, że pies całą noc szczekał i nie mogli spać.... tak więc wyjścia nie ma - dzisiaj ja nie będę spała, bo dziadka trzeba stamtąd zabrać....jest troszkę żwawszy, ale wciąż mocno odwodniony :( żeby Wam poprawić niedzielny nastrój wklejam zdjęcia Dropsika z dzieciakami, które mnie często odwiedzają ( są w rodzinie zastępczej, a kiedy przyjeżdżają do rodziców, zawsze przychodzą do mnie, a raczej do piesków ;)) Dropsik na kolanach u Tereni... i u Krzysia... przychodzą też ich starsze siostry Ania I Ela, ale nie mam fotek Quote
mari23 Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 http://images46.fotosik.pl/1940/fd2721d985d2ad29med.jpg dziadziuś zakwaterowany.... u mnie oczywiście..... znów nas przybyło.... strasznie biedny :( ale je i pije, więc jest nadzieja dla niego Dropsik pogryzł swój śliczny nowiutki pontonik, więc go z klatki wykwaterowałam ( dziadeczek z trasy tam teraz śpi słodko), Dropsio za to ułożył się pod drzwiami swojego "pokoiku", gdzie Rysio zakwaterowany.... przeniosłam maluszka na fotel i śpi, tylko nie wiem, co będzie, jak do pracy pójdę.... Rysiowe ucho ładnie się goi, za to Fionka dostała jakiejś biegunki w nocy - dałam jej do jedzenia Intestinala - mam nadzieję, że pomoże od około 2 tygodni wracając z pracy lub rano zastaję "wątrobowe" kupki albo zwymiotowaną żółć..... niestety nie potrafię ustalić, które to :( w sobotę wymiotował Łatuś, więc myślałam, że to on, a w niedzielę - Tiarunia..... to naprawdę nie jest dobrze, jak tyle starych i chorych zwierząt jest w domu :( wzięłam dziś od wetki tabletki na odrobaczenie - 23 tabletki czyli (dziadeczka nie licząc) .... mam ok. 230kg psów ? (nieco mniej, bo 1 jest dla kota ;)) miałam dzisiaj wizytę bardzo fajnych ludzi, wspaniałych młodych ludzi szukających psa do adopcji..... mam nadzieję, że "z tej mąki będzie chleb", ale na radość jeszcze za wcześnie.... Quote
Ellig Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Fajne Dzieciaki, maja chociaz troche radosci i kontaktu ze zwierzakami:) Kciuki trzymam:)Za zdrowie i za domki:) Quote
Havanka Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Cieszę się, ze te dzieci mają kontakt ze zwierzakami i że lubią przychodzić do nich. Może kiedyś, w przyszłości zostaną dogomaniakami;)? Bardzo żal mi tego dziadziusia. Pewnie został wywalony na tej trasie i biegł za samochodem bardzo długo. Czy u Ciebie Marysiu też wyje? Dropsik pewnie się wkurzył, ze został wykwaterowany z pokoju do klatki i dlatego dał wyraz swemu oburzeniu. Quote
Nutusia Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Jakiś teraz wirus psiaki prześladuje - bardzo wiele słychać o problemach żołądkowych... Miejmy nadzieję,że szybko przejdzie. Dziadeczek biedniutki :( Quote
mari23 Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Ellig napisał(a):Fajne Dzieciaki, maja chociaz troche radosci i kontaktu ze zwierzakami:) Kciuki trzymam:)Za zdrowie i za domki:) Havanka napisał(a):Cieszę się, ze te dzieci mają kontakt ze zwierzakami i że lubią przychodzić do nich. Może kiedyś, w przyszłości zostaną dogomaniakami;)? Bardzo żal mi tego dziadziusia. Pewnie został wywalony na tej trasie i biegł za samochodem bardzo długo. Czy u Ciebie Marysiu też wyje? Dropsik pewnie się wkurzył, ze został wykwaterowany z pokoju do klatki i dlatego dał wyraz swemu oburzeniu. Dzieciaczki sa naprawdę kochane, niestety skrzywdzone bardzo przez los, a raczej przez rodziców własnych :( teraz są w rodzinie zastępczej, ale uśmiech na ich buziach rzadko gości, nie jestem pewna, czy im tam dobrze ( fizycznie na pewno tak, ale szczęśliwe się tam raczej nie czują) bardzo mi ich żal :( Dropsik najwyraźniej uznał, że za długo już w klatce siedzi i pokazał to dobitnie ;) właśnie tu szedł, ale zawrócił do miseczek w kuchni :) a dziaduś śpi tylko, ożywia się na chwilkę i potem znów długo odpoczywa skóra wciąż ma oznaki odwodnienia, ale już jest lepiaj on dostaje jakieś zastrzyki, przy mnie wetka dała mu dwa, miał też kroplówkę, zanim go wzięłam na razie tylko śpi, widać, że jest bardzo osłabiony.... i wzrok ma słaby Nutusia napisał(a):Jakiś teraz wirus psiaki prześladuje - bardzo wiele słychać o problemach żołądkowych... Miejmy nadzieję,że szybko przejdzie. Dziadeczek biedniutki :( ludzi też wirusy nękają, Kasia jest chora - zapalenie spojówek i wymioty - dziwne objawy, ale nie tylko ona moje bóle głowy nieco mniejsze, ale od piątku trzymają, do tego żołądek też dokucza, ech :( kiepska pogoda, to i wirusy szaleją Fionkę znów nakarmiłam Intestinalem, tym razem dodałam trochę Puriny, bo dla niej ta torba to na 3 razy wystarczy tylko) Quote
Awit Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Ja ja znajdę wymioty, a domyślam się która,bo tylko jedna przeważnie wymiotuje, to na wszelki wypadek wącham pyszczek:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.