Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted




Misio już po przeprowadzce, kochane psisko z niego
niestety fotek ładnych nie będzie - on boi się albo aparatu, albo nowego miejsca, trzeba poczekać



Dropsik miał dziś badania krwi ( bandaż elastyczny na łapci)
dostał nowe, niebieskie szeleczki z bazarku Nikaragui ( dotarły, dziękuję :))

teraz jadę jeszcze raz do Misia, wrócę później

Posted

Ciekawe jak Misio zareaguje na nowe miejsce zamieszkania i nowy, własny domek. Marysiu, macie słomę do środka budy? Noce są już zimne. Trzeba by też zawiesić "firankę" z kawałka jakiegoś dywanu, żeby mu nie wiało do środka. Jeśli nie masz, coś znajdę.

A mój Dropsio śliczie wygląda w nowych szeleczkach. Może już niedługo osobiście je zobaczy?

Posted

Mruczka napisał(a):
Ciekawe, czy będzie wiedział, że ta buda jest jego, że powinien tam wejść. Biedny, znowu nowe miejsce. Czy będzie tam bezpieczny ?

Na pewno będzie mu tam lepiej niż w poprzednim miejscu. Będzie miał Ledę do towarzystwa, jedzenie i najprawdziwszą budę !

Posted (edited)

Havanka napisał(a):
Na pewno będzie mu tam lepiej niż w poprzednim miejscu. Będzie miał Ledę do towarzystwa, jedzenie i najprawdziwszą budę !


Misio na razie do budy dostał "swoją" kołdrę, czyli tą samą, którą mu zawiozłam w dniu znalezienia, na której spał u tej kobiety za garażem...chciałam, żeby ją miał i czuł się dzięki temu tak trochę "u siebie"
jest tam bezpieczny, mieszka ich tam trije: Sara - stara onka uratowana przez Beatę od zlikwidiwania razem z nasza cukrownią, Leda - radosna staruszka uratowana najpierw z Dobrocina, a potem z Osolina, no i Misio od dzisiaj

ja go nie tylko zawiozłam i "zakwaterowałam", ale jeszcze potem odwiedziłam - ależ się cieszył! i Leda też :)
miałam dwa telefony - pierwszy od koleżanki, która dopiero poznała Misia - dzwoniąc mówi: "to ma być Misio? to niedźwiedź jest! jaki on wielki... i jaki słodki!"
a ja tego niedźwiedzia musiałam wnieść do samochodu, za nic nie chciał wsiąść dobrowolnie, za to wysiadł nadzwyczaj chetnie, w czasie jazdy był bardzo grzeczny

drugi telefon - przesympatyczny! - był od młodszej pani Cytrynki ( czyli hodowcy pinczerków;) )- zachwytom i pochwałom nie było końca!
Cytrynka grzeczna, czyściutka w domu ( dziś pierwszy raz została sama), lubi dzieci, karmiona zjada chętnie, ale nie umie dopominać się o łakocie, jest to po prostu psi ideał - DT zachwycony Cytrynką !!!

edytuję, bo nie napisałam, że pani Karolina bardzo zainteresowała się Dropsikiem i jego operacją, obiecała mnie odwiedzić i poznać psiaki....

Edited by mari23
Posted

Nutusia napisał(a):
Jak fajnie! :) Ale Cytrynkę to chyba... przegapiłam, bo nie wiem o którego psiaczka chodzi. Imię - de bomba! ;)

Nutusiu, Cytrynka nie jest u Mari23, lecz u Pani Lodzi, znajomej Marysiu. Właśnie przyjechała aż z zamojskiego na DT.
Oto i ona:

Posted (edited)

Havanka napisał(a):
Nutusiu, Cytrynka nie jest u Mari23, lecz u Pani Lodzi, znajomej Marysiu. Właśnie przyjechała aż z zamojskiego na DT.
Oto i ona:


Nutusia napisał(a):
Śliczna! Minkę ma jeszcze troszkę... "kwaśną" ;-), ale z dnia na dzień będzie przecież lepiej! :smile:


niestety nie jest mi dane mieć Cytrynke u siebie, a recenzje z DT są pełne zachwytów

u Misia byłam dzisiaj - tanczył z radości - kochane psisko :)
Leda też "tańcowała" śmiesznie :)

wieści z domu Fifiego są wspaniałe, mały waży 8 kg, był na szczepieniach, dzielnie to zniósł
jedyny "problem" to żółwica - łazi za Fifim, a on się złości i szczeka czasem ma nią, boją się, żeby jej nie dziabnął w łapkę na przykład ( bo w skorupę niech gryzie ;))
pani Fifiego schudła dzięki spacerom z nim i jest jeszcze bardziej zadowolona z adopcji :)
Fifcio uwielbia czesanie, więc codziennie oboje z panią oddają się tej przyjemności
problemów z czystością w domu nie ma - Fifi nigdy nie jest sam i na spacerki dość często wychodzi


mam już wyniki Dropsika - wątrobowe podwyższone, za to cukier w normie! :)
przez kilka dni ma brać tabletki na wątrobę i powtórzymy badania

Łatuś ( ten duży, nie Lubliniak) dostał ( za "jedyne" 210 złotych) ampułkę z serią przypominającą odczulanie, zastrzyki będzie brał pół roku, potem pół roku przerwy.... i tak w kółko :(
ale warto - on naprawdę się nie drapie, a zastrzyki nie dają skutków ubocznych, wycierpiał już dość, to taki cudowny pies - przygarniający kolejne bezdomniaki


to ten Łatuś - dla przypomnienia ( anielska dusza w psim futrze, puchaty ogon "fruwający" zamiast skrzydeł ;))
z nim nawet Róża czuła się bezpiecznie :)


a właśnie, państwo Róży byli u wetki z kotkiem, są Różyczką zachwyceni.... wiedziałam, że to ludzie w sam raz dla niej! :) :) :)

Edited by mari23
Posted

Havanka napisał(a):
I właśnie takie wiadomości uwielbiam czytać !


a ja uwielbiam takie wieści pisać !


wczoraj Dropsikowi domek się trafił.... nie wiedziałam - śmiać się, płakać, czy zdenerwować.... ostatecznie wybrałam śmiech....
ech, ludzie......psa chciał dla 17-miesięcznego dziecka, bo mu roczną sunię spod Urzędu Pracy ukradł jakiś żul, a kobieta się popłakała, dziecko chce pieska....a ten Tuptuś lubi dzieci, bo na zdjęciu widzieli....i nawet poczekają, aż będzie po operacji, zamawia sobie Tuptusia
( poprawianie imienia skutku nie przyniosło, ale facet imion nie zwykł używać, "moja kobieta" i "mój synuś"-powtarzał)
oczywiście dostałam smsy i to ja dzwoniłam, żeby się zorientować, kto chce Dropsika

smutne jest to, że w końcu weźnie jakieś szczenię dla dziecka...

Posted

Jeszcze dodam, że kazał Marysi zapisać sobie, żeby nie zapomniała, ze to on zamawia Tuptusia. Jak już będzie gotowy, tzn po operacji, Marysia ma się z panem skontaktować, bo on nie ma kasy na telefon.:cool3:

Posted (edited)

Nutusia napisał(a):
Żenada!!! :(


dokładnie tak....

zastanawiam się nad założeniem osobnych wątków Misiowi ( buda na działce to tylko jego tymczas)
i Lence - to młoda, haszczakowata sunia, którą miałam odebrać i przetrzymać kilka dni po sterylce..... jest u mnie chyba ponad miesiąc i już nikt się jej losem nie interesuje :(

tylko czy to coś da?
może w sobotę uda mi się jakieś ładne fotki do ogłoszeń psiaczkom zrobić...

miałam dziś sympatyczny telefon z pytaniem o Cytrynke, domek "profesjonalnie" zweryfikuje pani Karolina, a że to przypadkiem w naszej miejscowości - miałabym Cytrynkę "na oku"
edytuję - Cytrynka ma DS, ten własnie i to juz dziś

DT Cytrynki i pani od Fifiego organizują (każda u siebie w pracy) akcje pomocy Dropsikowi - operacja to przecież duży koszt będzie, a jeszcze długie leczenie do tego.... nie spodziewałam się takiej spontanicznej reakcji i bardzo się cieszę bez względu na wysokość tej pomocy :)

Edited by mari23
Posted

mari23 napisał(a):
dokładnie tak....

zastanawiam się nad założeniem osobnych wątków Misiowi ( buda na działce to tylko jego tymczas)
i Lence - to młoda, haszczakowata sunia, którą miałam odebrać i przetrzymać kilka dni po sterylce..... jest u mnie chyba ponad miesiąc i już nikt się jej losem nie interesuje :(

tylko czy to coś da?
może w sobotę uda mi się jakieś ładne fotki do ogłoszeń psiaczkom zrobić...

miałam dziś sympatyczny telefon z pytaniem o Cytrynke, domek "profesjonalnie" zweryfikuje pani Karolina, a że to przypadkiem w naszej miejscowości - miałabym Cytrynkę "na oku"

DT Cytrynki i pani od Fifiego organizują (każda u siebie w pracy) akcje pomocy Dropsikowi - operacja to przecież duży koszt będzie, a jeszcze długie leczenie do tego.... nie spodziewałam się takiej spontanicznej reakcji i bardzo się cieszę bez względu na wysokość tej pomocy :)


Marysiu, trzeba próbować, bez względu na wynik. jeżeli nie spróbujemy, to nigdy się nie dowiemy. Misio i Lena też zasługuję na swoją szansę.
Czekam na zdjęcia i może gotowy teścik?;)
Bardzo się cieszę, ze Dropsio ujął za serca obie Panie. Pomoc bardzo się przyda. Czy zgłaszamy już Dropsika do operacji? Cukier jest w normie, więc chyba można?

Posted

Havanka napisał(a):
Marysiu, trzeba próbować, bez względu na wynik. jeżeli nie spróbujemy, to nigdy się nie dowiemy. Misio i Lena też zasługuję na swoją szansę.
Czekam na zdjęcia i może gotowy teścik?;)
Bardzo się cieszę, ze Dropsio ujął za serca obie Panie. Pomoc bardzo się przyda. Czy zgłaszamy już Dropsika do operacji? Cukier jest w normie, więc chyba można?


Dropsika już do operacji zgłosiłam, w przyszłym tygodniu będzie, tylko wyniki muszą się nieco poprawić

edytowałam post w momencie, kiedy pisałaś, więc nie wiesz, że Cytrynka właśnie z DT jedzie do DS

Posted

mari23 napisał(a):
Dropsika już do operacji zgłosiłam, w przyszłym tygodniu będzie, tylko wyniki muszą się nieco poprawić

edytowałam post w momencie, kiedy pisałaś, więc nie wiesz, że Cytrynka właśnie z DT jedzie do DS


Nie mogę uwierzyć !!!! Czekam na więcej danych !!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...