agatamakowska6@wp.pl Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 o kurczaczek demolka nie z tej ziemi :shake: Quote
mari23 Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 [quote name='agatamakowska6@wp.pl']o kurczaczek demolka nie z tej ziemi :shake:[/QUOTE] do tego oberwana firanka jeszcze i pogryzione te rośliny :( Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 pocieszę Cię może tym że moja poprzednia tymczasowiczka Kaja rozerwała kabel od telewizji dobrze że dało się naprawic a ja również uwielbiam te storczyki one boskie są Quote
mari23 Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 [quote name='agatamakowska6@wp.pl']pocieszę Cię może tym że moja poprzednia tymczasowiczka Kaja rozerwała kabel od telewizji dobrze że dało się naprawić a ja również uwielbiam te storczyki one boskie są[/QUOTE] a przez kogo ja 2 dni internetu nie miałam? ech :( nie wiem czemu ona taka - niby się boi a taka niedobra :( Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 a ona może ma lęk separacyjny? Quote
Basia1244 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 nie może tylko na pewno Marysiu dzwonię :) Quote
Kava Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Maryniu !!! a nie potrzebujesz ty przypadkiem ogloszonek zadnych? z jednej strony pomoc w szukaniu domkow , a z drugiej zasilenie Akcji Sterylizacja Fundacji Przyjaciele Czterech Lap: http://www.dogomania.pl/threads/223675-BAZAREK-OG%C5%81OSZENIOWY-50szt.-10z%C5%82-na-AKCJ%C4%98-KASTRACJA-do-25.03.-g.19.00?p=18714151#post18714151 Quote
Nutusia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Maryś, przepraszam, że nie w temacie, ale... Ciocie Kochane - zajrzyjcie! Takie dziecko i taki życiowy falstart! :( Spod ziemi trzeba kasę wyciągnąć, żeby zrobić operację, po której psiątko wróci do sprawności... http://www.dogomania.pl/threads/223340-5-miesi%C4%99czna-bita-sunia-ze-z%C5%82aman%C4%85-%C5%82apk%C4%85-b%C5%82aga-o-pomoc Quote
mari23 Posted February 28, 2012 Author Posted February 28, 2012 [quote name='Nutusia']Popiołek! :) Może uda się operacyjnie przywrócić wzrok, ale jeśli nie, i tak świetnie będzie sobie radził. Miałam kiedyś całkiem ślepego psiaczka. O schodek na tarasie uderzył się raz - następnym razem zgrabnie go pokonał. Po 2 dniach doskonale wiedział gdzie co jest w domu, gdzie stoi miseczka, gdzie są drzwi - wszystko! Łupieżem się nie przejmuj - pies może objawić taką reakcję ze stresu! Tak było z moją ostatnią tymczasowiczką Luśką - ze schronu przyjechała jakby ją śnieg obsypał. Wykąpałam ją bardziej, by zabić schroniskowy "zapaszek", poczesałam furminatorem i po łupieżu nie było śladu! Popiołku - będzie super - jesteś w najlepszych rękach! :)[/QUOTE] Jestem już..... w piątek po południu minął równy miesiąc od śmierci Kilerka, dzień wcześniej - miesiąć od śmierci Ślepka i 3 miesiące od śmierci Charlisia.... wróciłam z pracy do domu, spojrzałam na miejsce, gdzie umarł Kilerek.....3 dni przepłakałam, musiałam znów wrócić do tabletek :( Róża trochę grzeczniejsza i chyba troszeczkę spokojniejsza ( storczyki w innym, zamkniętm pokoju) ona naprawdę kocha Łatka z wielka wzajemnością ( bo Łatek to jest Anioł w psim puchatym futrze) za to kurdupelek...... dzisiaj w nocy zniszczył mi ok. 1 x 1,5 m wykładziny.... zadarł gdzieś w rogu, potem ciągnął po kawałku drąc na paski i gryząc.... obudziły mnie dziwne dźwięki w nocy.... wstałam...... zdrętwiałam..... przez ulamek sekundy byłam bliska zrozumienia jego poprzedniego własciciela - może taki wyczyn właśnie spowodował wyrzucenie..... a co do czesania furminatorem - chciałam to zrobić, ale jak poczułam te żebra pod ostrzem.... odłożyłam.... małego moja szefowa ochrzciła Dropsik (jej prawo, to ona go wypatrzyła przy nacszym śmietniku;) )- i tak go wołam Quote
Mruczka Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 [quote name='mari23'] za to kurdupelek...... dzisiaj w nocy zniszczył mi ok. 1 x 1,5 m wykładziny.... zadarł gdzieś w rogu, potem ciągnął po kawałku drąc na paski i gryząc.... [/QUOTE] Ten malutki niewidomy piesek ?!:-o Chyba nie jest szczególnie osłabiony .......... Quote
Kava Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 To ze Drops rozrabia musi miec jakas przyczyne.... chyba nie zabkuje? hi,hi.... a moze go zabki swedza? albo jest smutny, albo jeszcze zagubiony.... albo po prostu mu sie nudzi.... albo nie lubi byc sam.... na podarcie wykladziny nie trzeba szczegolnej sily, tylko raczej troche grypsu....a tego mu widocznie nie brakuje... Maryniu, moze twoja szefowa jako matka chrzestna poratuje was troche i pomoze w odnowieniu wydladziny...?? ciesze sie ze Roza sie troszke statkuje.... widac towarzystwo Latka dobrze na nia wplywa... oby tak dalej... Quote
Havanka Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 A ja myślę, że Dropsik nie lubi być sam. Kiedy będzie mógł być już z resztą stadka, z ludźmi, nie będzie takim szkodnikiem. Quote
Ingrid44 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Moj "aniolek" nigdy nie psocil ale kiedy zostal sam w domu po raz pierwszy tez sie zajal wykladzina , dokladnie jak Dropsik (fajne imie). Moze nie lubi byc sam albo mu sie nudzi . Quote
mari23 Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='Ingrid44']Moj "aniolek" nigdy nie psocil ale kiedy zostal sam w domu po raz pierwszy tez sie zajal wykladzina , dokladnie jak Dropsik (fajne imie). Moze nie lubi byc sam albo mu sie nudzi .[/QUOTE] o, tak, kurrrrrrrrrrrdupelek się nudzi - nocą..... dziś odgłosy obudziły mnie o 2.30 :( Dropsik w ciągu dwóch ostatnich nocy "zjadł" wykładzinę podłogową na ok. 1,5 x 1,5 m......:placz: jako, że totalnie ślepy - dnia od nocy pewnie nie odróżnia maleństwo..... wszyscy spali, nudziło się dziecku:evil_lol:..... już chyba wiem, od czego dolne jedynki ma starte prawie do dziąseł..... i za co na ulicę trafił na starość a Róża - wypuszczona na podwórko chce do Łatka, bawi się z nim, a jak jej się znudzi - wyłazi, kiedy chce..... juz nie na podwórko, a po zewnętrznym ogrodzeniu - na ulicę.... dwa razy dzisiaj była na ulicy, ale nie uciekła, wręcz przeciwnie - z radością wróciła zawołana do domu chyba coraz mniej się boi, jest poprawa niewielka Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 ojojojoj może małemu jakieś zabaweczki na noc dac do zabawy? Quote
Marinka Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='mari23']o, tak, kurrrrrrrrrrrdupelek się nudzi - nocą..... dziś odgłosy obudziły mnie o 2.30 :( Dropsik w ciągu dwóch ostatnich nocy "zjadł" wykładzinę podłogową na ok. 1,5 x 1,5 m......:placz: jako, że totalnie ślepy - dnia od nocy pewnie nie odróżnia maleństwo..... wszyscy spali, nudziło się dziecku:evil_lol:..... już chyba wiem, od czego dolne jedynki ma starte prawie do dziąseł..... i za co na ulicę trafił na starość a Róża - wypuszczona na podwórko chce do Łatka, bawi się z nim, a jak jej się znudzi - wyłazi, kiedy chce..... juz nie na podwórko, a po zewnętrznym ogrodzeniu - na ulicę.... dwa razy dzisiaj była na ulicy, ale nie uciekła, wręcz przeciwnie - z radością wróciła zawołana do domu chyba coraz mniej się boi, jest poprawa niewielka[/QUOTE] Znudzony kawaler, pożeracz wykładzin :evil_lol: Marysiu on zapewne jest dekoratorem wnętrz i chciał wprowadzić pewne zmiany...:eviltong: Różyczka już w pełni zaakceptowała Twój dom...czuje się tu bezpieczna i kocha Łatusia :) Quote
mari23 Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 [quote name='Marinka']Znudzony kawaler, pożeracz wykładzin :evil_lol: Marysiu on zapewne jest dekoratorem wnętrz i chciał wprowadzić pewne zmiany...:eviltong: Różyczka już w pełni zaakceptowała Twój dom...czuje się tu bezpieczna i kocha Łatusia :)[/QUOTE] pożeracz co noc pożera kawałek wiecej..... trudno, już i tak cała wykladzina do wymiany... a Różą - dziś rano zaczepiała mnie do zabawy, już naprawdę radośnie reaguje na mój widok, przybiega zawołana.... ale zdemolowała dzisiaj biurko ( to przy którym teraz siedzę), po tym biurku wskakiwała na parapet..... doniczki ( już nie storczyki i tylko 2) znów zrzucone z parapetu.... już 2 razy jakoś wyszła poza ogrodzenie zewnętrzne, na ulice, ale nie ucieka - biega blisko i radośnie do mnie przybiega zawołana... ale wciąż bojaźliwie, nerwowo się rozgląda, jakby spodziewała się jakiegoś nagłego ataku, niebezpieczeństwa...... naprawdę dziwny pies, choć słodka i kochana, a łobuz niesamowity.... dzisiaj ściągnęła ze stołu chleb ( krojony, w folii), nawet nie pogryzła, zostawiła w salonie na podłodze... ona jest młoda, śliczna - trzeba by jej domku szukać, ale jakiego domku... Quote
Basia1244 Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 dzisiaj tego przypilnuję :), bo trochę na głowie ostatnio mamy za dużo Quote
Igiełka Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 [quote name='mari23'] a Różą - dziś rano zaczepiała mnie do zabawy, już naprawdę radośnie reaguje na mój widok, przybiega zawołana.... ale zdemolowała dzisiaj biurko ( to przy którym teraz siedzę), po tym biurku wskakiwała na parapet..... doniczki ( już nie storczyki i tylko 2) znów zrzucone z parapetu.... już 2 razy jakoś wyszła poza ogrodzenie zewnętrzne, na ulice, ale nie ucieka - biega blisko i radośnie do mnie przybiega zawołana... ale wciąż bojaźliwie, nerwowo się rozgląda, jakby spodziewała się jakiegoś nagłego ataku, niebezpieczeństwa...... naprawdę dziwny pies, choć słodka i kochana, a łobuz niesamowity.... dzisiaj ściągnęła ze stołu chleb ( krojony, w folii), nawet nie pogryzła, zostawiła w salonie na podłodze...[/QUOTE] Róża małymi kroczkami robi postępy- super że chętnie przybiega gdy zawołasz :lol: jej dziwactwa wynikają zapewne ze złych doświadczeń i tego że w przeszłym domu była pozostawiona sama sobie, nikt nie poświęcał uwagi i nie pokazywał świata tłumacząc co wolno a co nie- teraz stopniowo u Ciebie nabiera poczucia bezpieczeństwa oj tam zaraz łobuz może biurko nie przypadło do gustu :eviltong: a tak na serio to sprawdza na ile może sobie pozwolić- ważna tutaj jest cierpliwość i konsekwencja Quote
Iljova Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 To moja niespodzianka dla Marysi i dla Was: [video]https://picasaweb.google.com/lh/photo/g7RFrF_qHNSxXs0nszoyyLjUD88LCqISJvN_NUDp3Gc?feat=d irectlink[/video] Quote
mari23 Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Iljova napisał(a):Mam nadzieję że Marysi się też spodoba Ingrid44 napisał(a):Piekny i bardzo wzruszajacy film . dziękuję ! piękny i bardzo się wzruszyłam....musiałam sie wypłakać, żeby coś napisać... ale też jakoś tak nieswojo się czuję... przecież ja nie jestem jakimś wyjątkowym człowiekiem, tylko zwyczajną, szarą, zabieganą osobą.... nie potrafię tego wyrazić, jakoś dziwnie mi.... i słów też brak..... Quote
Havanka Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Iljova napisał(a):To moja niespodzianka dla Marysi i dla Was: [video]https://picasaweb.google.com/lh/photo/g7RFrF_qHNSxXs0nszoyyLjUD88LCqISJvN_NUDp3Gc?feat=d irectlink[/video] Ech....wzruszyłam się... i wspomnienia znów wróciły. Pięknie to zrobiłaś Ilonko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.