Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mari23 napisał(a):
oj, to prawda.....

a ja znalazłam sposób na Różę - zostawiam ją na Łatkowym wybiegu - oni się bardzo lubią, a godzinka zabawy przeplatana załatwianiem przyziemnych potrzeb to jest to, co podoba się Różyczce.... miałaby domek, ale mieszkanie w bloku, małżeństwo po 30-tce, bezdzietne, w Legnicy, 4 piętro - jak dać ludziom psa, który nie załatwia się na smyczy, tylko w mieszkaniu? chcieli Azę - ona nie nadaje się do bloku, do miejskiego tłoku...
myślałyśmy z Akadianą o Dianie - byłoby super dla Dianki, gdyby nie to 4 piętro.... ona ma problemy ze stawami przecież....

może macie jakieś propozycje?


Marysiu mam dla panstwa pieska.... zaraz lece po linka
piesek trafil przed kilku dniami do schronu po smierci wlasciciela, nie umie sie zupelnie znalesc i jest mega przestraszony....
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001400709241
zaraz wrzce zdjecie....

Posted

Patmol napisał(a):
a może w schronisku w Legnicy za psem dla nich się rozejrzeć?
jest kilka fajnych psów -byłoby bez problemu z transportem
jutro mogłabym zobaczyć
onkowaty? młody? w jakim orientacyjnie wieku?

czwarte piętro, ale może z windą?



nie, dlatego Aza sie nie nadaje...
piesek ma lubić ludzi obcych, bo będzie chodził na 4 piętro po schodach

Kava napisał(a):
oto Mailo,


o, mój Boże.... gdzie ta bieda jest w schronisku?

Posted

mari

Mailo nie ma wlasnego watku na fb... wstawila go tam Rita i na jej stronie go zauwazylam, popatrz jeszcze raz.... i skontaktuj sie z Rita.... ona wie gdzie Mailo przebywa...

Posted

Kava napisał(a):
mari

Mailo nie ma wlasnego watku na fb... wstawila go tam Rita i na jej stronie go zauwazylam, popatrz jeszcze raz.... i skontaktuj sie z Rita.... ona wie gdzie Mailo przebywa...


już wszystko wiem.... to daleko bardzo niestety..... jeszcze nie wiem, co ci ludzie planują....

Posted

Dogomaniacki konkurs dla każdego psiaka/kociaka i super zwierzaka!!!

[FONT=Impact][SIZE=7] MAM PSIAlent
[FONT=Century Gothic][SIZE=3]
Jeżeli Twój pies/zwierzak przejawia utalentowanie w dziedzinach różnych różnistych zgłoś się do nas!!!

Jest szansa na wygranie 7 ekstra zestawów marketingowych dla wybranych psiaków w potrzebie!!!

A wiecie co jest najlepsze?
Bawimy się kosztem zadłużonej Rozi :evil_lol:

Zajrzyj do nas ;-)

klik w banerek:
[/FONT]
[/FONT]

Posted

a moja córka ma dzisiaj rano podskoczyć do schroniska w Legnicy
może tam jest pies w typie on-ka

kilka dni temu była bardzo ładna i bardzo miła onkowata suka, ale juz jest zaadoptowana

Posted (edited)

agatamakowska6@wp.pl napisał(a):


śliczna, buźkę ma jakby nieco terierkowatą
jeśli Patmol nie znajdzie dla nich pieska - można spróbować, tylko ta odległość...

ja też mam w domu suńcię - dzikuska jednak nie bardzo się jeszcze do adopcji nadaje...



ponieważ nie załatwia sie na smyczy - zostawiam ją trochę na wybiegu u Łatka ( oni bardzo się lubią oboje, Łatuś to najcudowniejszy pies świata - kocha każde stworzenie)



a tak Róża wychodzi sobie "na wolność".... chodzi po ogrodzeniu, niczym małpka...:mad:

ale - co najważniejsze - nie uciekła na dworzec - została na podwórku...
zaprowadziłam ją z powrotem i "zaczaiłam się" z aparatem.... oto efekty - już wiem, jak ona to robi...:mad:

Edited by mari23
Posted

Havanka napisał(a):
Sprytna jest !!! Radzi sobie w każdej sytuacji !!! Mam nadzieję, że nie uda sie jej sforsować tego ogrodzenia..., chociaż niewiele brakuje.


jak to nie??? nawet minuty to nie trwa...
ona uciekła, jak ją zaprowadziłam z powrotem to poczekałam chwilę z aparatem - stąd zdjęcia.... ale przy mnie tylko się wspinała, nie przeskoczyła.... zrobiła to, jak weszłam do domu...
ona właśnie leży u moich stóp! zostawiłam ja u Łatka, bo nie załatwiła się na spacerze.... kiedy usłyszałam jej szczekanie od strony chodnika..... w ułamku sekundy byłam na podwórku....a Róża ( z tej strony ogrodzenia) szczekała na idącego do kościoła sąsiada...
uciekła z wybiegu, ale została na podwórku, zawołana szybko sama i chętnie przybiegła do domu....uff...

chyba będę ją po prostu wypuszczać z domu razem ze wszystkimi na spacer, skoro nie ma już ochoty wracać na dworzec..... bo z nauką sikania na smyczy postępów żadnych nie ma :(
ona chyba nie nadaje się do bloku, tylko do domu z ogródkiem, gdzie swobodnie pobiega i wróci do ludzi....

Róża uwielbia bawić się wesoło z Łatkiem.... próbowała z Tiarą, ale spotkała się z "niemiłą odmową"

Posted

mari23 napisał(a):
jak to nie??? nawet minuty to nie trwa...
ona uciekła, jak ją zaprowadziłam z powrotem to poczekałam chwilę z aparatem - stąd zdjęcia.... ale przy mnie tylko się wspinała, nie przeskoczyła.... zrobiła to, jak weszłam do domu...
ona właśnie leży u moich stóp! zostawiłam ja u Łatka, bo nie załatwiła się na spacerze.... kiedy usłyszałam jej szczekanie od strony chodnika..... w ułamku sekundy byłam na podwórku....a Róża ( z tej strony ogrodzenia) szczekała na idącego do kościoła sąsiada...
uciekła z wybiegu, ale została na podwórku, zawołana szybko sama i chętnie przybiegła do domu....

chyba będę ją po prostu wypuszczać z domu razem ze wszystkimi na spacer, skoro nie ma już ochoty wracać na dworzec..... bo z nauka sikania na smyczy postępów żadnych nie ma :(
ona chyba nie nadaje się do bloku, tylko do domu z ogródkiem, gdzie swobodnie pobiega i wróci do ludzi....

Róża uwielbia bawić się wesoło z Łatkiem.... próbowała z Tiarą, ale spotkała się z "niemiłą odmową"

Teraz dopiero załapałam !!!!
Pamiętam jak jeszcze niedawno czekała na okazję, zeby "dać drapaka"! Ta ucieczka wtedy sporo ją kosztowała, ale była dla niej też nauczką. jednak w najbliższym czasie stosowałabym wobec niej zasadę ograniczonego zaufania...

Posted

[quote name='Havanka']Teraz dopiero załapałam !!!!
Pamiętam jak jeszcze niedawno czekała na okazję, zeby "dać drapaka"! Ta ucieczka wtedy sporo ją kosztowała, ale była dla niej też nauczką. jednak w najbliższym czasie stosowałabym wobec niej zasadę ograniczonego zaufania...[/QUOTE]

Cioteczki myślę tak samo by wdrożyć w życie ograniczone zaufanie i obserwować- zapał do ucieczki jest duży więc lepiej nie ryzykować

Posted

[quote name='Igiełka']Cioteczki myślę tak samo by wdrożyć w życie ograniczone zaufanie i obserwować- zapał do ucieczki jest duży więc lepiej nie ryzykować

po południu byłyśmy na spacerku..... Róża bez smyczy biegała sobie po podwórku, nie pobiegła za innymi do ogrodu, obejrzała się, czy jestem i biegała tylko w zasięgu mojego ( albo jej) wzroku ( nie przywoływana)... po chwili podbiegła do drzwi czekając na wpuszczenie do domu..... nie widziałam, żeby sikała :(
bardzo wąchała przy ogrodzeniu i zaglądała w dal poza siatkę, ale nie próbowała uciekać, wręcz przeciwnie... nie potrafię pojąć, co w niej siedzi

[quote name='Havanka']Zapraszam Was na romantyczny zachód słońca !!!


http://www.dogomania.pl/threads/223374-Romantyczny-zach%C3%B3d-s%C5%82o%C5%84ca...do-25.02-godz.-20.00?p=18670702#post18670702

i ja zapraszam - oto beneficjentka tego pięknego bazarku:



Tiara zbiera na Ipakitine i leczenie - na zdjęciu z Pusią, która teraz często kładzie się przy Tiarusi

Tiara oczywiście na widok aparatu fotograficznego przybiera pozycję "nie ma mnie tutaj" ;)

Posted

[quote name='Igiełka']Cioteczki myślę tak samo by wdrożyć w życie ograniczone zaufanie i obserwować- zapał do ucieczki jest duży więc lepiej nie ryzykować[/QUOTE]

oj, ograniczone bardzo zaufanie....
wczoraj odwołałam ją..... z ogrodzenia! była już prawie u sąsiada w ogrodzie, a stamtąd.... droga wolna " w świat" :(
to chyba najdziwniejszy i najtrudniejszy pies, jakiego miałam :(
ona nawet luzem na podwórku zamiast z innymi obwąchiwać - ona nerwowo biega w kółeczko rozglądając się w dal, za ogrodzenie..... albo to chęć ucieczki, albo bardziej chyba prawdopodobne - lęk, stres....
ona jest potwornie zestresowana, przerażona, kuli się, ucieka z byle powodu.....
do mnie już się cieszy, podbiega, zaczepia do zabawy ( ja i Łatek jesteśmy dla niej tylko niegroźni)
ogrodzenie z tyłu posesji czyli od sąsiada niestety w najlepszym stanie nie jest, stąd moje obawy.....
wypuszczam ja ze wszystkimi, ale stoję i patrzę - jak zbliża się do płotu od sąsiada - wołam ją po prostu do domu - wraca chętnie..... ale żal mi jej:(

i zły dzień mam dzisiaj bardzo....

mamy tu u nas średniego pieska, latem jako szczeniaka go ludzie adoptowali ( biały z beżową łatką) - niestety w krótkim czasie oboje właściciele zmarli niedawno, psiaka karmią sąsiedzi....
dom pilnie potrzebny, piesek nie ma roku....
a drugi....:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
zmarła samotnie mieszkająca kobieta.... 3 córeczki dzielą się spadkiem, czyli mieszkaniem, psa 15-letniego ( miniatura border colie) juz zawiozły do schroniska:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
trafia mnie..... jedyne, co im po matce wartościowego zostało, co kochała - to ten piesek przecież..... nie mogę już, tak mnie to straszliwie poruszyło :-(

Posted

mnie też właśnie najbardziej bolą te staruszki po zmarłych właścicielach, które są przywożone do schroniska przez dzieci , wnuki zmarłej osoby - po prostu tego nie rozumiem

a odnośnie Róży - mamy w schronisku takiego borderaska, który jest dzikus i terapia klasyczna nie bardzo przynosi rezultaty, ale od kilku dni pies dostaje leki zalecone przez weterynarza behawiorystę i jest lepiej, może warto i Róży podać? zmniejszy to jej stres i pozwoli odpocząć, tylko to musiałby zaordynować dobry wet
ja osobiście nie mam doświadczenia z takimi lekami, ale w przypadku tego bordera widzę zmianę na lepsze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...