Nutusia Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 mari23 napisał(a):nadadzą mu w domku, już na niego czekają :) Rany gościa!!!! :multi:Na którymś wątku Alla Chrzanowska napisała, że lipiec 2014 ogłasza miesiącem cudów, bo Białogonki mają dom i zebrały się fundusze na skomplikowaną operację dla Largo. A tu proszę - kolejny CUD! Ależ się cieszę!!!! :multi: Biorąc pod uwagę jak bardzo kocham lato i jak bardzo magiczny jest lipiec - niech trwa przez calutki rok! :loveu: Quote
AgaG Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 (edited) Nutusia napisał(a):Rany gościa!!!! :multi:Na którymś wątku Alla Chrzanowska napisała, że lipiec 2014 ogłasza miesiącem cudów, bo Białogonki mają dom i zebrały się fundusze na skomplikowaną operację dla Largo. A tu proszę - kolejny CUD! Ależ się cieszę!!!! :multi: Biorąc pod uwagę jak bardzo kocham lato i jak bardzo magiczny jest lipiec - niech trwa przez calutki rok! :loveu: a jak ten cud adopcji się zdarzył? :)Z ogłoszenia chyba nie? Chociaz czasem ludzie widzą identycznego psa jak ten, którego mieli, i wtedy bywają takie błyskawiczne adopcje. zwykle one są bardzo udane! trzymam mocno kciuki Edited July 10, 2014 by AgaG dodaję Quote
Havanka Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 mari23 napisał(a):nadadzą mu w domku, już na niego czekają :) Czyżby już miał DOM??? A ja się już martwiłam, ze będzie ciężko ze znalezieniem mu domu;). Szczęścia "bezimienny" !!!! Quote
Aimez_moi Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 A wydawalo sie zawsze, ze lipiec i sierpien sa najgorsze...... Quote
mari23 Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 (edited) [quote name='Havanka']Czyżby już miał DOM??? A ja się już martwiłam, ze będzie ciężko ze znalezieniem mu domu;). Szczęścia "bezimienny" !!!! zanim psa zabrałam, pogadałam "od serca" z chłopcem na rowerku, który pytał, czemu zabieram psa..... obiecałam mu, że psa wyleczę i jak rodzice pozwolą - odwiozę mu przyjaciela.... mama chłopca podała mi nr telefonu, zadzwoniłam, odebrał dziadek i powiedział, że jak wnuczkowi obiecał, to wezmą :) oni go tam karmili bardzo go lubią :) [quote name='Aimez_moi']A wydawalo sie zawsze, ze lipiec i sierpien sa najgorsze...... są niestety, "jedna jaskółka wiosny nie czyni".... byłam dzisiaj z wetka u tego haszczaka.... próbowałyśmy nakłonić właściciela do oddania psa - bezskutecznie :( postaram sie jutro załatwic jednak decyzję o odebraniu, oby tylko pan sie psa nie pozbył, bo mówił, że jego kolega go chciał pan zmienił dotychczasowy krótki i gruby lancuch na dłuższy i cieńszy ( dostał ten nowy lańcuch wczoraj od koleżanki z poleceniem zamiany) dredy z tyłu i na ogonie trzeba jak najszybciej ogolić Edited July 10, 2014 by mari23 Quote
Aimez_moi Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 Marys ten piesio jest fajowy......trzeba Go jak naszybciej zabrac. A pamietasz o Twoim zadaniu? Quote
mari23 Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Aimez_moi napisał(a):Marys ten piesio jest fajowy......trzeba Go jak naszybciej zabrac. A pamietasz o Twoim zadaniu? zapytałam dzisiaj pana, czy chciałby tak mieszkać, jak ten pies i co złego mu ten pies uczynił, że zamknął go w karcerze... "grochem o ścianę", jak to mówią :( a piesio piekny i przesympatyczny jest! a zadanie..... chyba dla mnie za trudne :( Quote
Aimez_moi Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 Tym bardziej trzeba Go zabrac...... no to bedzie niespodzianka......... Quote
malagos Posted July 11, 2014 Posted July 11, 2014 Wiesz, Mari, wielki pokłon za to co robisz, ze pomagasz wszystkim psom w potrzebie, nie patrząc jak tyle innych osób "czy adoptowalny, czy młody, czy aby szybko mu znajdę dom" - pomagasz i już! Cudna z Ciebie Osoba! Quote
Mattilu Posted July 11, 2014 Posted July 11, 2014 mari23 napisał(a):nadadzą mu w domku, już na niego czekają :) Boże, jak cudnie!!! bardzo, bardzo się cieszę :-) Quote
mari23 Posted July 11, 2014 Author Posted July 11, 2014 Tofik !!! takie imię wybrał wnuczek, dziadek ( całkiem młody jeszcze ;)) przyjechał dzisiaj po niego - na zdjęciu widać radość psa głaskanego ręką pana :) chyba go poznał, bo bardzo się cieszył, a i ja chyba po raz pierwszy nie płakałam przy adopcji :) okazałó się, że znam pana, można mu zaufać, pies super trafił, sam sobie zresztą ich wybrał, bo do nich głównie się "błąkał" ponieważ mam w domu Pikusia..... poszukuję takiej tabliczki ;):evil_lol: a może to pomysł na bazarek :) jakaś złota rączka wykona tabliczki i pójdą jak świeżutkie bułeczki :roll: znalazłam na Fb, rozbawiła mnie, więc i Wam chcę humor poprawić :) u mnie na furtce wisi taka tabliczka: Są dwa psy, jeden dobry, drugi zły" Quote
NikaEla Posted July 11, 2014 Posted July 11, 2014 [quote name='mari23'] u mnie na furtce wisi taka tabliczka: Są dwa psy, jeden dobry, drugi zły"Oj to noie prawda.... napisz: Mam psów kilkanaście, jak się nie boicie to właźcie ;) Quote
Havanka Posted July 11, 2014 Posted July 11, 2014 Marysiu, bardzo się cieszę, ze "bezimienny" Tofik, ma już dom ! A co do tabliczek, to chyba straciłam wiarę, ze ktoś będzie je chciał:shake:. a może jednak spróbować.... Quote
mari23 Posted July 11, 2014 Author Posted July 11, 2014 Havanka napisał(a):Marysiu, bardzo się cieszę, ze "bezimienny" Tofik, ma już dom ! A co do tabliczek, to chyba straciłam wiarę, ze ktoś będzie je chciał:shake:. a może jednak spróbować.... mam nadzieję, że jutro o 9.00 jego miejsce zajmie inny biedak..... mam nadzieję, bo może pan znów zmieni zdanie.... zamiast tabliczek - na deseczkach zrób obrazki ta metodą o francusko brzmiącej nazwie :) ( tłumaczenie: zbieranie kupek czyli de-kupaż:evil_lol:) Quote
Nutusia Posted July 12, 2014 Posted July 12, 2014 Spadłam z fotela na tłumaczenie de-kupażu :) Tofik ma minę całkiem zadowoloną, a Ty Maryś robisz postępy, że nie beczysz przy adopcji - oby tak dalej ;) Tabliczka super!!!! Tyle, że wykonana metodą decoupage'u na zewnątrz się pewnie nie nadadzą... Quote
mari23 Posted July 12, 2014 Author Posted July 12, 2014 [quote name='Nutusia']Spadłam z fotela na tłumaczenie de-kupażu :) Tofik ma minę całkiem zadowoloną, a Ty Maryś robisz postępy, że nie beczysz przy adopcji - oby tak dalej ;) Tabliczka super!!!! Tyle, że wykonana metodą decoupage'u na zewnątrz się pewnie nie nadadzą... oj, nie spadaj z fotela, bo w przypadku urazu będę winna ! :evil_lol:właśnie wracam z de-kupażu ogrodu ;) https://www.facebook.com/photo.php?fbid=670842156339595&set=p.670842156339595&type=1&theater a to uwolniony z łańcucha i "karceru" Cywil ( to imię zupełnie do niego nie pasuje) pies już u mnie, we wtorek kastracja i golenie doopy ( tak go w kalendarzu zapisała wetka ;)) Quote
Havanka Posted July 12, 2014 Posted July 12, 2014 [quote name='Nutusia']Spadłam z fotela na tłumaczenie de-kupażu :) Tofik ma minę całkiem zadowoloną, a Ty Maryś robisz postępy, że nie beczysz przy adopcji - oby tak dalej ;) Tabliczka super!!!! Tyle, że wykonana metodą decoupage'u na zewnątrz się pewnie nie nadadzą... Tak z ciekawości; jak to zrobiłaś?:hmmmm: Na zewnątrz mogą się nadać, jeśli będą zabezpieczone kilkakrotnie lakierem bezbarwnym. Tak, Cywil szczęśliwy i w końcu wolny od swego łańcucha i "ukochanego" pana ! Ile ma lat? Quote
mari23 Posted July 12, 2014 Author Posted July 12, 2014 Nutusia napisał(a):Uffffff....Brawo! A wetkę macie SUPER :) tak, to prawda, oddana zwierzakom bardzo :) teraz ma w gabinecie szczeniaka z martwicą Havanka napisał(a):Tak z ciekawości; jak to zrobiłaś?:hmmmm: Na zewnątrz mogą się nadać, jeśli będą zabezpieczone kilkakrotnie lakierem bezbarwnym. Tak, Cywil szczęśliwy i w końcu wolny od swego łańcucha i "ukochanego" pana ! Ile ma lat? kiedyś w drewnie były takie różne wypalane wzorki, kwiatki, taki "pisak" do wypalania , deseczka.... no i tabliczki by były ;) a ja pisząc o obrazkach decoupage miałam na myśli takie psie portrety do powieszenia w domu, na ścianie :) jeszcze o Cywilu ( jak mi to imię do niego nie pasuje!) piesio jest przesłodki! do auta wsiadł nie oglądając się na "pana", chyba zbyt wiele czasu i uwagi mu poświeciłam, bo płacze, jak odchodzę od niego. Ma około 5-6 lat, nie jest jednak staruszkiem, a z zachowania wydaje się jeszcze młodszy. Aby mu zaoszczędzić nazwania "gołodupcem" ;) wyskubałam mu dzisiaj te dredy z pośladków, niestety ogona się nie uda tak "oskubać", trzeba będzie jednak golić, ale tylko ogon :) Quote
Mattilu Posted July 12, 2014 Posted July 12, 2014 Marys, jak Ty ogarniasz ten kolowrot to ja nie wiem, mi od samego czytania sie kreci w glowie:huh::huh: Quote
mari23 Posted July 13, 2014 Author Posted July 13, 2014 Mattilu napisał(a):Marys, jak Ty ogarniasz ten kolowrot to ja nie wiem, mi od samego czytania sie kreci w glowie:huh::huh: :huh:mnie te się kręci, zwłaszcza, że hemoglobinę mam zazwyczaj poniżej normy ;) u wetki jestem prawie codziennie, za to nie pamiętam, kiedy byłam u lekarza ( nie licząc ostatnich wizyt w szpitalu, gdy leżał tam mój tato), chyba dzięki temu jestem zdrowsza ;) ;) piesio ( Cywil wciąż mi nie pasuje!) jest słodki, cudny! gdyby nie te potworne dredy na ogonie, 0 przeniosłabym go do Łatusia, ale poczekam, nie chcę alergika narażać na kontakt z fekaliami "skoncentrowanymi" w kołtunie. Niestety kupka haszczaka jest "na pograniczu biegunki", może to ze stresu związanego z ujrzeniem "WIELKIEGO ŚWIATA" za murem. Dzisiaj poznał Kasię, cieszył się bardzo, nawet próbował merdać tym ciężarem wiszącym mu na ogonie. Chciałam go wyczesać, ale boi się, ucieka, niestety ogolenie ogona będzie jednak konieczne, choć chciałam mu tego oszczędzić. Od paru tygodni mam problem z Miłeczką - każde jej wyjście z domu bez smyczy kończy się ucieczką "na miasto", dlatego wyprowadzam ją na smyczy, ona tego nigdy nie lubiła, więc "robi osiołka", a potrzeby załatwia dopiero po powrocie - w domu :( Przykład starszej koleżanki chyba zachęca inne pieski, bo sprzątania jest więcej, niż po jednym psie. :( Po 1,5 roku bezrobocia mąż nareszcie poszedł do pracy, jeśli pracodawca da wypłatę ( bo z tym rożnie bywało ostatnio) muszę koniecznie pomyśleć o zmianie ogrodzenia na "lite", betonowe lub drewniane, bo i Miłka przeczołguje się pod siatką, i sąsiad wychodzi z jazgotliwą sunią zawsze, kiedy słyszy, że wypuszczam pieski.... może on i towarzyski jest, ale ... ech :( przecież tu starsi ludzie wokół mieszkają :( przecież ta jego Perełka już od ich furtki pędzi z jazgotem, moje odpowiadają.... cóż robić - moje pieski zamiast wygrzewać się na słoneczku - siedzą w domu :( Chciałabym , aby cały teren działki był dla piesków otwarty cały dzień ( plus klapa - wyjście z domu dla nich), ale mieszkam przy ruchliwej dość ulicy i muszę najpierw dobrze ogrodzić ze wszystkich stron, żeby pieski były bezpieczne. Do końca życia nie daruję sobie śmierci Buni , jej matka - Tosia wdrapując się na skalniak przeskoczyła do sąsiada na podwórko i przez ich otwartą bramę wybiegła na ulicę, malutka za nią.... Tosia wróciła za chwilkę, jej córeczka już nie :( ułamek sekundy.....:( :( Quote
Poker Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 Pytałam kiedyś Maupa 4 czy można na ogrodzenie robić bazarki ,ale nie dostałam odpowiedzi. Ponowię zapytanie. Oby odpowiedź była pozytywna. Quote
NikaEla Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 [quote name='Poker']Pytałam kiedyś Maupa 4 czy można na ogrodzenie robić bazarki ,ale nie dostałam odpowiedzi. Ponowię zapytanie. Oby odpowiedź była pozytywna.za bazarki sa odpowiedzialni: [h=5]Moderatorzy forum[/h] Pianka, Czarodziejka, Viris, Margo, jefta, Saint, Anashar Quote
Nutusia Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 Może Cy-wila przerobić np. na Cy-pisa. Powinien reagować (o ile w ogóle na tego Cywila reaguje...) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.