mari23 Posted May 8, 2014 Author Posted May 8, 2014 to zdjęcie i taką kochaną Tiarunię chcę pamiętać.... zostawiłam sobie kosmyki jej trójkolorowej sierści - choć tyle mogę tulić..... dziękuję Wam, że jesteście, z całego serca za wszystko dziękuję!!!!! wciąż nie potrafię się z tym pogodzić, nie potrafię odnaleźć się w domu tak bez niej pustym :( :( Quote
funia Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Marysiu to zdjęcie Kasi i Tiaruni rozwaliło mnie ......Rycze jak wariatka ...Dałaś jej cudowne życie i pamietaj o tym !!!Ona na Ciebie bedzie czekała jak wszystkie uratowane przez Ciebie bidy ..Nie cierpi i Ty nie cierpisz patrzać jak zle się czuła .Boli i bedzie długo bolało ...Tak mamy ,ze pamieć bedzie bolała ilekroć pomyślimy o naszych nieżyjących zwierzętach .. Trzymaj się i prosze pomyśl o sobie i rozkołatanym sercu i nerwach .To bardzo odbija się na zdrowiu. PS .Uratowałam sukę wyrzuconą w lesie ...a właściwie zostałam wrobiona przez znajomą ,która zadzwoniła z ,,tą wiadomością ,,Byłam wsciekła na nią ,ze sama nie pomogła tylko każdy dzwoni do mnie ,Ale jak dowiedziałam się u weta ,ze sunia gniła od środka wraz z płodami (macicia była już w strzępach ) to wiem ,ze tak musiało być ..... Quote
Poker Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Piękne zdjęcie, będzie wspaniałą pamiątką. Dbaj mari o siebie, bo tyle potrzebujących pomocy od Ciebie czeka... Quote
NikaEla Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 [quote name='Poker']Piękne zdjęcie, będzie wspaniałą pamiątką. Dbaj mari o siebie, bo tyle potrzebujących pomocy od Ciebie czeka...[/QUOTE] Dokładnie tak. Maryniu trzymaj się! Quote
Nutusia Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 [quote name='Poker']Piękne zdjęcie, będzie wspaniałą pamiątką. Dbaj mari o siebie, bo tyle potrzebujących pomocy od Ciebie czeka...[/QUOTE] Czeka i co najważniejsze - się doczeka! Już Tiarunia zadba o to... Quote
Mattilu Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Marysiu bardzo Ci wspolczuje, trzymaj sie kochana. Dalas Tiaruni wszystko co najlepsze. Do konca. Quote
mari23 Posted May 12, 2014 Author Posted May 12, 2014 dziekuję Wam, że jesteście, całym sercem dziekuję!!!! wciąż łzy kapią, tak ciężko, tak źle, tak strasznie pusto :( :( :( i jeszcze na "ludzki" pogrzeb w sobotę musiałam jechać nie było mnie tu parę dni, bo zachorowałam ( znów temperatura 35, a samopoczucie, jak przy 39 stopniach) no i ............. Tiarunia zadbała, żebym nie miała czasu na myślenie.... tak, jak ona była przerażona widokiem człowieka, tak zupełnie inaczej wyglądajaca, ale identycznie przerazona sunia trafiła do mnie w dniu śmierci Tiaruni.... na drugi dzień dołączyła do niej jej siostra Puma - radośniejsza i odważniejsza - a obie sunie po sterylkach aborcyjnych w bardzo zaawansowanej ciąży zabrała moja koleżanka z Obornik Śląskich ( to miasto źle mi się kojarzy i to także z Tiarunią jest związane) sunie zostaną u mnie do czasu zdjęcia szwów, potem wrócą tam, skąd przyjechały, prawdziwego domu będą szukały tylko razem, bo bez Pumy ta lękliwa nie potrafi funkcjonować Quote
Nutusia Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 Tiaruchna - dobrze się spisałaś, można powiedzieć, że nie dajesz Marysi za bardzo rozpamiętywać... Tylko jeszcze o jej zdrówko gdzieś uderz z podaniem ;) Quote
mari23 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 (edited) [quote name='Nutusia']Tiaruchna - dobrze się spisałaś, można powiedzieć, że nie dajesz Marysi za bardzo rozpamiętywać... Tylko jeszcze o jej zdrówko gdzieś uderz z podaniem ;) Tiarunia chyba kolegę chce zabrać :( Bieduś dzisiaj rano zachorował - wstał i najpierw zrobił normalną kupkę, a za chwilę już biegunkową.... i tak kilka razy, na końcu z krwią.... o 10.00, po otwarciu gabinetu zawiózł go mąż do wetki.... wetka chce ze mną rozmawiać, o "decyzję" zapytać, bo Bieduś bardzo źle wygląda.... wróciłam z pracy, patrzę na Biedusia.... oczom nie wierzę :( :( w ciągu kilku godzin tak bardzo się zmienił, że jestem przerażona :( :( rano wyglądało to na zwykłą "niedyspozycję jelitową"... w jego wieku jednak zwykła biegunka może chyba stanowić zagrożenie życia..... jadąc w sobotę na ten "ludzki pogrzeb" myślałam sobie, że to ten drugi, to "nieszczęście do pary".... ze pieski bezpieczne.... i niech tak będzie, niech Biedunio znów pokona chorobę ! to zdjęcie zrobiłam mu w niedzielę - słodko wygrzewał się w promieniach słońca wpadających do pokoju tak wygląda Bieduś w tej chwili - a jeszcze rano żwawo tuptał za mną Edited May 13, 2014 by mari23 Quote
Poker Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Bieduś to naprawdę bieda do N.potęgi. On jest bardzo wychudzony, skóra i kości.:-( Jak on daje radę jeszcze chodzić? Quote
mari23 Posted May 14, 2014 Author Posted May 14, 2014 [quote name='Poker']Bieduś to naprawdę bieda do N.potęgi. On jest bardzo wychudzony, skóra i kości.:-( Jak on daje radę jeszcze chodzić?[/QUOTE] już nie chodzi, już tylko leży.... dzisiaj odmówił nawet picia wody :( nie sika, sączą się tylko jakby samoistnie kropelki moczu :( założyłam mu rano pampersa, bo teraz to już nie jest biegunka, a jakaś sącząca się brunatno-zielonkawa ciecz :( nie aż tak strasznie, ale z wyglądu ( bo ważył niemało) chudy on był już dość długo, prawdopodobnie zanik mięśni to powodował, ale miał dobry apetyt i dużo sił, chęci życia i radość w oczach..... wczoraj w ciągu kilku godzin to wszystko jakby zgasło a skóra jakby się zapadła :( :( :( :( najprawdopodobniej długotrwała moczówka spowodowała uszkodzenie nerek, a wysoki mocznik - uszkodzenie jelit... czekam, aż wetka wróci z Wrocławia, pojechała z chorą córeczką i zadzwoni, jak będzie już w gabinecie Quote
Mattilu Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Marys, trzymaj się...ciężki czas u Ciebie nastał, ale to się zmieni na lepsze, na pewno! Quote
Poker Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Ciężko jak cholera. :-( Pieski chyba wiedzą ,że muszą robić miejsce następnym potrzebującym. Marne to pocieszenie. Quote
Nutusia Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Przy takich staruszeczkach nie znasz dnia ani godziny. Teraz jest dobrze, za chwilę już bardzo źle. Marysiu, jesteś rozsądną osobą o wielkim sercu. Bardzo mi przykro, że tak raz za razem spotykają Cię trudne wybory, ale wierzę, że właśnie to, co robisz ma najgłębszy sens... Quote
Figunia Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Wspieram myślami Wielką, Dzielną Mari. Ta zła passa coś za długo już trwa... Trudno napisać coś sensownego, bo słowa wydają się tak banalne, zwroty oklepane. Trzymam kciuki - no własnie... Quote
Poprawna Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Ślę Marysiu same dobre myśli do Was .... trzymaj się ... Quote
Havanka Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 W tym roku odeszło już tyle psich staruszków u Mari23:-(... Oby limit na ten rok już się wyczerpał. Boję się o Bidusia, bo bardzo kiepsko wygląda. Przytulam Was mocno, bo już nic innego zrobić nie mogę. Quote
mari23 Posted May 14, 2014 Author Posted May 14, 2014 (edited) nie wierzę sama w to, co widzę, w to, co zobaczyłam po powrocie z pracy - Bieduś chyba kolejny raz oszukał kostuchę!!! wstał, napił się wody, co prawda po chwili zwymiotował razem z dużą ilością żółci, ale znów wypił sporo i już nie wymiotował, podreptał do pokoju...jeść nie chciał... zadzwoniła wetka, że już jest w gabinecie, było po 16-tej, jak wykąpanego "na ostatnią drogę" Biedunia wzięłam na ręce i płacząc ułożyłam w samochodzie... lepiej mu już - powtarzałam sobie,już lepiej - więc może to jeszcze nie teraz..... chyba fakt, że Bieduś w gabinecie łapczywie zjadł garść chrupek Intestinala i spojrzenie na moją zapłakaną twarz ( i to, co w kółko jej powtarzałam, a nie zacytuję) spowodowało, że wetka powiedziała: "chyba jeszcze raz się wywinie, jest źle, ale lepiej, niż wczoraj, dajmy mu szansę". Bieduś dostał leki, Intestinala do domu, kupiłam mu pampersy i przywiozłam swój drogocenny skarb do domu..... wróciła mi nadzieja, a Bieduniowi siły - tupta znów za mną zamiast leżeć i odpoczywać....teraz też stoi tuż obok, pieluszka mu "zjechała" i śmiesznie wygląda..... słaby jest, ale chyba nic go nie boli, dostał też No-spę, ciężko było mięśnie znaleźć wetce, by zastrzyk zrobić dzisiaj tydzień od odejścia Tiaruni.... tydzień, a boli, jakby to się stało przed chwilą :( :( wczoraj łzy osuszył na trochę jamnik Filip - uciekł znów panu i pod moją furtką głośno płakał, wyszłam zobaczyć - ależ się cieszył..... pobawił się z Piratem może z godzinkę, ale pan przyjechał po niego i Filip wrócił do domu.... mam coś dla Was: link do 4 zdjęć Bony na Fb https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater Edited May 14, 2014 by mari23 Quote
NikaEla Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='mari23'] mam coś dla was: Link do 4 zdjęć bony na fb https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theatersuper :) :) Quote
Poker Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Dzielny Bieduś, nie chciał jeszcze przyspożyć zmartwienia swojej pańci. Bona ładnie wygląda. Mam nadzieję ,że malec był tylko lekko sadzany na jej grzbiet. Quote
Marinka Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 To jest bazarek dla Dropsika i spłatę długu Tiaruni u weta [FONT=Comic Sans MS]Kochani [/FONT][FONT=Comic Sans MS]Mam niewątpliwy zaszczyt zaprosić Was na [FONT=arial][SIZE=2]KLIK _>[/FONT]XIX już edycję Bazarku dla 5 Ogonków, na który tradycyjnie fanty ofiarowała nasza kochana ranias :loveu:oraz Aimez_moi [/FONT]:loveu: Znajdziecie tu coś dla Pań, Dzieci, Łasuchów i Psiaków :smile: ZAPRASZAMY :smile: Zobaczacz koniecznie czym Cię zaskoczymy :) Quote
Nutusia Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 Brawo, Biedusiu - prawdziwy z Ciebie twardziel! :) Quote
mari23 Posted May 15, 2014 Author Posted May 15, 2014 [quote name='Poker']Dzielny Bieduś, nie chciał jeszcze przyspożyć zmartwienia swojej pańci. Bona ładnie wygląda. Mam nadzieję ,że malec był tylko lekko sadzany na jej grzbiet.[/QUOTE] to bardzo chore dziecko jest, ale widać, że Bona lubi Ksawerego [quote name='Nutusia']Brawo, Biedusiu - prawdziwy z Ciebie twardziel! :)[/QUOTE] Biedunio wyglada jak 7 nieszczęść, ale je, pije i sika w dużych ilościach, czyli znów oszukał kostuchę !!!!! dzisiaj rano pierwsza wielka kałuża w przedpokoju.... ileż radości! Bieduś "działa" Quote
Ingrid44 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 Piekne fotki Bony. Bardzo sie ciesze ze Biedus oszukal kostuche :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.