Aimez_moi Posted March 25, 2014 Posted March 25, 2014 Mari trzymaj sie Kochana.......i ucaluj wnusie.....:):) Quote
mari23 Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 w imieniu Kasi bardzo Wam dziękuję - dziecko bardzo się ucieszyło, jak jej opowiedziałam o ciociach od piesków i życzeniach od nich - po to tu teraz weszłam, żeby jej to pokazać (czyli pierwszy kontakt Kasi z dogomanią!:cool3:) Quote
Nutusia Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 Uuuuuaaaaa... Kasiunia - już "po Tobie" ;) :) Quote
mari23 Posted March 27, 2014 Author Posted March 27, 2014 (edited) Nutusia napisał(a):Uuuuuaaaaa... Kasiunia - już "po Tobie" ;) :) to było nieuniknione ;) z dobrych wieści - chore pieski dostały wsparcie: 20,- Jolanta L. 100,- państwo Budynia będzie z czego fakturki zapłacić za Tiarunię i Biedusia z domku małej Majki - przestraszona sunieczka przez dwa dni trzymała się nóg pana ( to on ją ode mnie wziął, więc pewnie dlatego), potem już było i jest dobrze :) Tiarusia dostaje antybiotyki w zastrzykach i do nosa, do tego kroplówki codziennie - widać poprawę, ale maleńką tylko niestety, wciąż ma duszności i brak apetytu :( za to Bieduś nabrał sił - tak za mną ciągle chodzi, że muszę bardzo uważać, gdzie nogi stawiam, a on tak "dreptusia" sobie za mną zamiast się położyć, odpoczywać dzisiaj przeżyłam chwilę, której nigdy nie zapomnę, teraz patrząc na Tiarę wciąż o tym myślę i chcę Wam o tym napisać... Tiara obdarzyła mnie uśmiechem, którego nie zapomnę do końca życia - tyle razem przeżyłyśmy i smutków, i radości, czasem nawet smutasek Tiarunia bywała radosna, ale tak "po psiemu", zwyczajnie.... dzisiaj wracając z kroplówki od wetki zatrzymałam się na chwilę, żeby coś kupić, idąc z powrotem do samochodu zobaczyłam przez szybę Tiarę na fotelu pasażera - jej niezwykły uśmiech na mój widok - roześmiane i oczy, i buzia - i patrzyła mi w oczy tak się uśmiechając - to był taki uśmiech, że wsiadłam, przytuliłam ją i rozpłakałam się z radości.... teraz też płaczę - z żalu, patrząc na smutną Tiarunię - a ona leży obok i spogląda na moje łzy - chyba wie, dlaczego płaczę... tak bardzo bym, chciała, żeby wyzdrowiała.... Edited March 27, 2014 by mari23 Quote
Poker Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Bazar http://www.dogomania.pl/forum/threads/251966-BUTY-BUTY-tupot-n%C3%B3g-Do-03-04-g-22?p=22001336#post22001336 Quote
Havanka Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 To ja też zapraszam na bazarek:http://www.dogomania.pl/forum/threads/252071-*Jajecznie-i-nie-tylko-na-staruszki-Mari23-do-5-04-godz-20-00?p=22015744#post22015744 Quote
mari23 Posted March 29, 2014 Author Posted March 29, 2014 [quote name='Poker']Bazar http://www.dogomania.pl/forum/threads/251966-BUTY-BUTY-tupot-nóg-Do-03-04-g-22?p=22001336#post22001336 [quote name='Havanka']To ja też zapraszam na bazarek:http://www.dogomania.pl/forum/threads/252071-*Jajecznie-i-nie-tylko-na-staruszki-Mari23-do-5-04-godz-20-00?p=22015744#post22015744 z całego serca dziękuję w imieniu psiaków i swoim - wzruszyłam się bardzo.... pomimo sporej ceny zamówiłam Tiarce puszki Renala, będą w poniedziałek u wetki, bo Tiarusia niestety nie chce suchego, a jej stan jest naprawdę zły, więc stało się to już konieczne :( pomimo intensywnego leczenia duszności nie ustępują, nie ma apetytu ( je tylko po troszkę puszki lub gotowanego mięska) lepiej od Tiary czuje się Bieduś, choć on wg książeczki zdrowia ma 16 lat, a Tiara tylko 7 Quote
Nutusia Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Psineczki, nie martwcie Marysi i nas... Wiek nie zawsze jest wyznacznikiem zdrowia i formy :( Quote
mari23 Posted March 30, 2014 Author Posted March 30, 2014 [quote name='Nutusia']Psineczki, nie martwcie Marysi i nas... Wiek nie zawsze jest wyznacznikiem zdrowia i formy :( jest się czym martwić niestety :( :( :( Tiarusia niestety wciąż ma duszności - ciężko oddycha, a nietypowe ułożenie pomaga jej chyba trochę. Dostaje steryd i 2 różne antybiotyki ( to razem 3 zastrzyki), do tego antybiotyk do nosa. schudła niestety, widać to na zdjęciu, nie ma apetytu, je tylko mokre, zamówiłam więc puszki Renala ( suchego Renala nie chce ani żadnej suchej karmy) wybieram się na konsultację do weterynarza z Wołowa, pozbieram wyniki, rtg..... zrobię wszystko, co mogę, by ją ratować !!!! wolałabym mieć tylko takie zmartwienia.... Havanko - zobacz, co Twój ulubieniec zrobił z podusią !!!! i uwierzcie mi - największa dziura jest dokladnie tam, gdzie ten łobuz leży - czyżby tak ukrywał dowody winy? ;) Quote
Havanka Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 No, może trochę przesadziło moje kochane serduszko..., ale czyż można się na niego gniewać? Quote
Nutusia Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Oj tam - za twarda była poducha i trzeba jej było nieco ująć tej "twardości" ;) Quote
Patmol Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Jesteście bardzo uprzejme. Ja jestem chyba okropna, bo czepiam się swojego psa,jak skorzysta ze sposobności i się umości na mojej poduszce. Cały. Każe mu schodzić i tyle. Moja poduszka. Quote
Poker Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Patmol napisał(a):Jesteście bardzo uprzejme. Ja jestem chyba okropna, bo czepiam się swojego psa,jak skorzysta ze sposobności i się umości na mojej poduszce. Cały. Każe mu schodzić i tyle. Moja poduszka. Nasza tymczaska Neska śpi calutka między naszymi głowami i ani mi się przyśni ,żeby ją wyrzucać. Ukochany kot Bonus tez tak spał i jeszcze włączał swój traktorek co uwielbialiśmy. Quote
Patmol Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 no to jesteście wyjątkowo miłe może chcecie jeszcze jednego kota? chętnie oddam do takich warunków Quote
Poker Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Patmol napisał(a):no to jesteście wyjątkowo miłe może chcecie jeszcze jednego kota? chętnie oddam do takich warunków Kota też z nami śpi :evil_lol: Quote
malagos Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Nic człowiek nie może poradzić na chorobę, czy to psią, czy ludzką.... Szkoda Tiarusi, szkoda bardzo.. Quote
mari23 Posted April 1, 2014 Author Posted April 1, 2014 Havanka napisał(a):No, może trochę przesadziło moje kochane serduszko..., ale czyż można się na niego gniewać? gniewać się nie sposób - to prawda! Nutusia napisał(a):Oj tam - za twarda była poducha i trzeba jej było nieco ująć tej "twardości" ;) on się po prostu zdenerwował i podusie zlikwidował, bo często podusia zajęta była, jak znajdę chwilę to wkleję zdjecia na tej podusi: Misiek, Miłeczka, Majeczka ( obie!), Pikuś, a nawet Pirat! ;) wczoraj przybyła kolejna bieda ( wyrzucona z samochodu nad stawem, sunia w typie labradora, z cieczką niestety) zapadła też ważna i trudna bardzo dla mnie decyzja o wyadoptowaniu Pikusia, o którego pani Zosia błagała już dość długo przychodząc niemal codziennie... ciężko mi, pokochałam go całym sercem, ale podobnie, jak w przypadku Majeczki - dobro psiaka jest ważniejsze, niż moje łzy i tęsknota.... i Kasi łzy także... pani jesienią umarł staruszek 16-letni bardzo do Pikusia podobny, pani bardzo dużo spaceruje, to aktywna bardzo i przesympatyvzna osoba (starsza już trochę pani), raz zobaczyła Pikunia u mnie.... no i "przepadła".... już u wetki była, "żeby się za nią wstawiła, bo pani Marysia nie bardzo chce jej dać pieska".... Quote
mari23 Posted April 1, 2014 Author Posted April 1, 2014 (edited) Havanka napisał(a):No, może trochę przesadziło moje kochane serduszko..., ale czyż można się na niego gniewać? gniewać się nie sposób - to prawda! Nutusia napisał(a):Oj tam - za twarda była poducha i trzeba jej było nieco ująć tej "twardości" ;) on się po prostu zdenerwował i podusie zlikwidował, bo często podusia zajęta była, jak znajdę chwilę to wkleję zdjecia na tej podusi: Misiek, Miłeczka, Majeczka ( obie!), Pikuś, a nawet Pirat! ;) edytuję, bo mam częśc dowodów ;) Dropsik poszedł do kuchni, więc ja tak tylko "na zastępstwo... :evil_lol: że co? mam złazić stąd? za duży? ja????? :cool3: jak mały ma łóżku, to ja chyba mogę tutaj poleżeć przez ten czas? ;) to jeszcze nie wszyscy Dropsikowi "współlokatorzy":cool3: wczoraj przybyła kolejna bieda ( wyrzucona z samochodu nad stawem, sunia w typie labradora, z cieczką niestety) suńcia miała taką obrożę, że szyja ma kolor czerwony, obroża w śmietniku, "obręcz" została tak nowej koleżance zaprezentował się kochany futrzak - Łatuś, choć chwalić się nie ma czym :evil_lol: zapadła też ważna i trudna bardzo dla mnie decyzja o wyadoptowaniu Pikusia, o którego pani Zosia błagała już dość długo przychodząc niemal codziennie... ciężko mi, pokochałam go całym sercem, ale podobnie, jak w przypadku Majeczki - dobro psiaka jest ważniejsze, niż moje łzy i tęsknota.... i Kasi łzy także... pani jesienią umarł staruszek 16-letni bardzo do Pikusia podobny, pani bardzo dużo spaceruje, to aktywna bardzo i przesympatyczna osoba (starsza już trochę pani), raz zobaczyła Pikunia u mnie.... no i "przepadła", jak mówi, pokochała go bardzo i żadnego innego nie chce.... już u wetki była, "żeby się za nią wstawiła".... Edited April 1, 2014 by mari23 Quote
NikaEla Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 mari23 napisał(a): zapadła też ważna i trudna bardzo dla mnie decyzja o wyadoptowaniu Pikusia, o którego pani Zosia błagała już dość długo przychodząc niemal codziennie... ciężko mi, pokochałam go całym sercem, ale podobnie, jak w przypadku Majeczki - dobro psiaka jest ważniejsze, niż moje łzy i tęsknota.... i Kasi łzy także... pani jesienią umarł staruszek 16-letni bardzo do Pikusia podobny, pani bardzo dużo spaceruje, to aktywna bardzo i przesympatyczna osoba (starsza już trochę pani), raz zobaczyła Pikunia u mnie.... no i "przepadła", jak mówi, pokochała go bardzo i żadnego innego nie chce.... już u wetki była, "żeby się za nią wstawiła"....Naryś będzie mu dobrze u pani, a tobie ciut lżej (choć na jego miejsce pewno ze 3 nowe biedy przygarniesz) Quote
mari23 Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 [quote name='Nikaragua']Naryś będzie mu dobrze u pani, a tobie ciut lżej (choć na jego miejsce pewno ze 3 nowe biedy przygarniesz)[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Też tak myślę - w całej rozciągłości ;-)[/QUOTE] i ja tak myślę, ale..... serce czuje inaczej :( jednak mam dzisiaj dzień urlopu i Pikunia odwiozłam ( Kasi obiecałam, że będzie mogła go odwiedzać, bo to bardzo blisko jej przedszkola) pani płakała z radości, Pikuś ma tam królewskie wygody i wiele, wiele serca..... ale smutno mi jednak :( mocnych wrażeń to mi ostatnio nie brakuje - kiedy znów zobaczyłam przy furtce pana Stasia ( nowego pana Majki rudej) to zdrętwiałam z przerażenia....pierwsza myśl - coś się Majce stało.... a pan Stasio przyniósł dla Kasi słodką bombonierke, żeby dziecku przekazać i podziękować, że zgodziła się oddać mu Majeczkę..... ale urlop mam z innego powodu..... Tiarusia była rano na konsultacji u kolejnego lekarza, dość daleko, więc urlop wzięłam.... pan doktor długo badał Tiarunię, słuchał, opukiwał, znów słuchał, oglądał zdjęcia i wyniki, znów osłuchiwał.... pobrał też krew do badania ( wzrokowo było widać, że słabiutka ta krew, jasna i wodnista :( ), naczynia słabe, pękajace :( czekam na wyniki, mam dzwonić około 15-tej, miejsca sobie znaleźć nie mogę, boli mnie żołądek i ściska mnie w gardle... bo to, co powiedział pocieszające nie było :( Tiara jest duzo starsza, niż "doktor G." ja ocenił, wg doktora ma około 12 lat ( wg mojej wetki też jest starsza, niż 7, ale ma mniej, może około 10) z badania wynika, że nie tylko płuca ma w złym stanie, także serce, poza tym ona nie tyle schudła, co ma zanik mięśni, głównie tych czaszkowych, ale i w łapkach już też :( jest źle - to najkrótsza "diagnoza") czekamy na wyniki badań, na razie tylko theofilinę kazał podać ( miałam Theospirex po Łatusiu malutkim) Tiarę bardzo zmęczyła podróż na odległość 25km, nie miała siły jeść nawet ( jeśli ktoś potrafi wrzucać filmiki, to wyślę na maila) Quote
Macia Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Bardzo przykra wiadomość. Gdyby była tylko jakaś możliwość to by się suni pomogło. Najgorzej jak niewiele da się zrobić. Podeślij filmiki na maila: [email]marcelina.drozda@op.pl[/email]. Wrzucę je na youtube i podeślę tutaj. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.