Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Nutusia']Maryniu, na wątku Kubusia zamieściłam taki post:
Na moim bazarku, z którego dochód był w 50% dla Kubusia, uzbierało się 378 zł. A zatem na konto Stowarzyszenia Help Animals wysłałam dziś 189,00 zł.
Uprzejma prośba o potwierdzenie na bazarku, gdy pieniążki zostaną zaksięgowane: http://www.dogomania.pl/forum/thread...6#post21419026

A zatem do Ciebie prośba, byś potwierdziła wpłatę i napisała na co (na kogo) ją przeznaczasz, zgodnie z zielonym światłem, jakie otrzymałaś od Kubusiowej Pańci ;)

wpłata dotarła na konto SHA - kwota 189złotych
kończy się karma dla stadka, więc chyba to będzie najbliższy i największy wydatek....

[quote name='Nutusia']Cytując słynnego Popiołka napiszę "Kubuś, aleś wyrósł!!!!" :)

Za resztę spraw Marysiowych nieustająco trzymam kciuki, podziwiając również nieustająco...

dziękuję, Nutusiu !!!

dotarło jeszcze:
10,- dla Łatusia od Havanki (14.10.)

10zł - z bazarku Havanki ( Havaneczko, gdzie to potwierdzić?)

Edited by mari23
Posted

[quote name='Havanka']Marysiu, jeśli można, to potwierdź tu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/246805-Rozliczamy-Był-żywym-workiem-treningowym-na-Kubusia-do-14-09-godz-20-00

potwierdzone :)
dziekuję !!! myślę, że ten sam barazek wiosną może znajdzie kupujacych więcej :)

jutro WIELKI DZIEŃ MISIA..... o 15.00 kastracja.......

wczoraj niewiele brakowało, żeby Pirat znalazł domek..... ale większego psa ludzie szukali
najbardziej urzekł ich Łatek ( ten duży), może nie tyle jego uroda, co "osobowość", nic dziwnego ;) ja od dawna powtarzam - to jest wyjątkowy, cudowny psi charakter


malutkiemu Czarusiowi zakrapiam oczko - kiepsko to wygląda, obszar bez sierści wokół oczka jakby się powiększał :( jutro postaram się zrobić zdjęcia, może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem ( wetka mówi, że zazwyczaj oba oczka choroba atakuje, a tu - jedno)
boję się nie tylko o Czarusia - myślę, że uda się go wyleczyć, ale boję się, żeby reszta się nie zaraziła :(
wprawdzie Czaruś ma kontakt tylko z Hektorem, ale przecież biega po tym samym ogrodzie,
co reszta psiaków ( tylko w innym czasie), to są staruszki i na pewno mają mniejszą odporność

Posted

Jeśli to nużyca, to się nie raczej nie zarażą. Zarazić by się mogły psy wycieńczone, zagłodzone, w bardzo złej kondycji. Tylko czy to jest nużyca?...
Za Misiaka trzymam kciukasy! ;)

Posted

:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Posted

Przy nużycy zmiany nie muszą być "symetryczne". U niektórych psów faktycznie charakterystyczne są "okulary" wyłysiałe wokół oczu, ale nie zawsze. Była u nas sunia, która miała jedno, małe wyłysienie koło łapy i okazało się, że jednak to nużyca. Warto sprawdzić, bo przy tak niewielkich zmianach leczenie nie jest skomplikowane, ale jak zacznie się powiększać to może być już gorzej.

Posted

[quote name='Nutusia']Jeśli to nużyca, to się nie raczej nie zarażą. Zarazić by się mogły psy wycieńczone, zagłodzone, w bardzo złej kondycji. Tylko czy to jest nużyca?...
Za Misiaka trzymam kciukasy! ;)[/QUOTE]

kciukasy pomogły - wszystko ok, Misio chyba wiedział, co go czeka, bo..... pożegnał się czule z jajeczkami..... serio!
dostał zastrzyk, wyszliśmy przed gabinet - tradycyjnie zwrócił trochę żółci, potem z drugiej strony nieco czyli koo odrobinkę i dalej dreptał chwiejnym krokiem....
nagle usiadł, polizał "wiadome miejsce" i klap - zasnął..... więc zaniosłam na stół....
wybudził się szybko, próbował dobierać się do rany, dostał "abażur", który przed chwilą już sobie zdemontował....
ale jest wesoły i żwawy,spokojny, na razie nie próbuje szwów wyrywać i oby tak zostało

[quote name='Iljova']:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE]

wzajemnie! :)

[quote name='Macia']Przy nużycy zmiany nie muszą być "symetryczne". U niektórych psów faktycznie charakterystyczne są "okulary" wyłysiałe wokół oczu, ale nie zawsze. Była u nas sunia, która miała jedno, małe wyłysienie koło łapy i okazało się, że jednak to nużyca. Warto sprawdzić, bo przy tak niewielkich zmianach leczenie nie jest skomplikowane, ale jak zacznie się powiększać to może być już gorzej.[/QUOTE]


mam nadzieję, że to się wygoi, nie jest duże, wetka mówi, że dostał dopiero 2 razy zastrzyki i powinno zacząć się cofać.... oby!
przez kastrację Misia nie dałam rady zrobić zdjęć tego oczka

dzisiaj rano omal zawału nie dostałam, Bieduś tym razem sprawdzał, czy zauważę jego brak - wszystkie wróciły ze spacerku po ogrodzie, on nie.....
najpierw przeszukałam dom ( on często wcale nie wychodzi, zawraca w drzwiach już), nie znalazłam, więc biegiem go ogrodu.......a Bieduś znalazł pod tarasem stary Dropsikowy pontonik i ułożył się tam wygodnie - zapomniało mu się chyba, że śpi w domu ;)
biegałam ze ściśniętym gardłem, ryczeć zaczęłam dopiero, jak go znalazłam, jak mnie "puściło",

Posted

Havanka napisał(a):
Brawo Misiaczku! Jesteś dzielny!
Marysiu, żyjesz wciąż na wysokich obrotach. Kto by pomyślał, że taki Biduś, może dostarczyć Ci tyle emocji:cool3:.


Bo te Bidusie to tak mają,że ledwo powłóczą łapkami , a " atrakcji" zapewniają jak szczeniaczki....:lol:

Posted (edited)

[quote name='Poker']Cudnie ,że Misio dobrze.
Atrakcji to Ci ciągle z tą ferajną nie brakuje :roll:

oj, to fakt - dbają o mnie moje kochane skarby, żeby mi się nie nudziło ;) :)

[quote name='Havanka']Brawo Misiaczku! Jesteś dzielny!
Marysiu, żyjesz wciąż na wysokich obrotach. Kto by pomyślał, że taki Biduś, może dostarczyć Ci tyle emocji:cool3:.

oj, to prawda, na bardzo wysokich obrotach.....
one chyba mają grafik jakiś - które w jakim dniu dba o "rozrywki dla pańci" ;)
dzisiaj na przykład była "praca zbiorowa": jak wróciłam z pracy to kuchnia, przedpokój i pokój w 90 procentach były zalane i zas...ne.... nie wiem, co im się stało, rano wszystkie były na spacerku, nie wróciłam później, niż zwykle....
chyba poranne zimno zdecydowały, że wróciły za szybko do domu....bo żadnych śladów jelitowych problemów - normalne wszystkie kupki ( poza ich umiejscowieniem rzecz jasna ;))

ostatnio sporo piszę o postępach psychicznych Tiary - wczoraj późnym wieczorem ubawiła mnie do łez ( i wzruszyła jednocześnie)
akurat ścieliłam łóżko, kiedy Tiara do mnie podeszła, usiadła i patrzy tym swoim "maślanym" wzrokiem.... głaskam więc, ona się tuli i nadal patrzy..... znów pogłaskałam.... a ona patrzy - raz na mnie, raz na fotel.... aaaaaaaaaaaaaaa..... wzięłam na ręce Miłeczkę tam leżącą i Tiara błyskawicznie zajęła to miejsce, zanim zdążyłam Miłkę położyć gdzie indziej.... bo to ostatnio Tiary fotel jest ;)

obiecałam zrobić zdjęcie Czarusiowego oczka - niezbyt wyraźne, bo akurat zza chmur wyjrzało ostre słońce
ale widać "rozmiar" wyłysienia wokół oczka

Edited by mari23
Posted

Poprawna napisał(a):
Dobrze, że z Misiem już dobrze :smile:


z Misiem bardzo dobrze! znalazł dzisiaj domek - dla niego wymarzony, bo z czwórką dzieci :)
zamieszkał 3 domy dalej, stąd nie obawiałam się oddać go rodzinie, którą znam jako sympatyczną i odpowiedzialną, dzieciaki od tygodnia odwiedzały Misia "przez płot" wracając ze szkoły, najstarszy ( chyba 9-latek) wypełnił postawiony przez rodziców warunek i zdał na 5 jakiś trudny egzamin

kupili Misiowi śliczne miseczki, smycz, obrożę, karmę....
oczywiście widzą, że mogą go oddać, gdyby np. był problem z najmłodszym dzieckiem lub jakikolwiek inny - wole tak, niż mieliby męczyć siebie i psa
jednak myślę, że Misio będzie się dobrze sprawował, a oni go pokochają jak moja Kasia

niestety Kasia płaczem zareagowała na wiadomość, że nie ma Misia, tłumaczyłam jej, że Misio będzie szczęśliwy, ze tak dla niego lepiej itd., przełykając łzy przestała płakać, ale była dzisiaj tak bardzo smutna i co chwile płakała z byle powodu...... serce mi pęka.....tuliła inne psy a w oczach były cały czas łezki....

Posted

[quote name='Nutusia']Kasieńko, nie płacz... Ty masz tyle piesków - te dzieciaczki też chcą mieć choć jednego ;)


Kasia spotkała dzisiaj Misia, kiedy była na spacerze z Piratem ( i dziadkiem rzecz jasna ;))
smutno jej się robi na każde wspomnienie Misia - to widać, żal mi jej bardzo, cierpi dziecko :(

a babcia.... już "kombinuje", jak to nową biedę do domu ściągnąć....
pisałam kiedyś już o tej suczce, założyłam jej wątek przed chwilą, bo być może będę musiała prosić o pomoc Sterylkową Skarbonkę, gmina raczej nie da się namówić na taki wydatek

mam nadzieję, że znajdę małej jakiś fajny domek....

http://www.dogomania.pl/forum/threads/248081-Urodzona-zim%C4%85-pod-%C5%9Bwierkiem-prze%C5%BCy%C5%82a-jako-jedyna-z-miotu
zapraszam na wątek bezimiennej sunieczki .....
ktoś ma pomysł na imię dla niej?

Posted

Nikaragua napisał(a):
Może IKA? albo Polcia :)


ładnie :)
jak już zabiorę sunieczkę to zapytam Kasię, które imię jej się bardziej podoba

mam dobry domek na wsi ( 8 km ode mnie) dla suni owczarka ( niemiecki lub kaukaski)
jedyny warunek - raczej młoda, bo niedawno staruszkę pożegnali.... pan kocha owczarki ( to ojciec tej sąsiadki, która Misia adoptowała)

Posted

[FONT=comic sans ms]Kochani zakończyła się już XV edycja bazarku dla 5 ogonków.[/FONT]

[FONT=comic sans ms]Uzbierałyśmy 180,60 złotych i już tradycyjnie[/FONT] [FONT=&amp]ranias[/FONT] [FONT=comic sans ms]dla równego rachunku uzupełnia tę kwotę o 19,40 złotych co daje sumę[/FONT] [FONT=comic sans ms][SIZE=4]200 złotych.[/FONT]
Tak więc każdy z pięciu ogonków wzbogacił swe konto o 40 złotych :smile:

* Dropsik wzbogacił się o 40 złotych
*Tiara wzbogaciła się o 40 złotych


Mari23 bardzo prosimy o potwierdzenie również na bazarku

Posted

Ingrid44 napisał(a):
Zapytaj Kasienke czy Pyza jako imie bedzie jej sie podobac dla sunieczki :)


dokarmiająca pani uzgodni termin sterylki i przywiezie sunię, a ja ją już odbiorę po zabiegu
spróbuję wynegocjować z gminą pokrycie kosztów sterylki

Joanna-F napisał(a):
Kochana ta Kasieńka, takie wrażliwe dziecko... ;)


dzisiaj wysiadając z auta przy moim domu zobaczyła z daleka Misia na spacerku z dzieciakami.....
obiecała, że jak pójdziemy do Misia i będzie mogła go pogłaskać, to już nie będzie płakała.....
słowa dotrzymałam i poszłyśmy do Misia, bardzo się cieszył, a jak odchodziłyśmy - bardzo chciał iść z nami...
Kasia machała mu rączkami "pa pa" i buziaczki, dzieciaki ciągnęły Misia do siebie.....
ech, cóż się dziwić dziecku, kiedy ja sama....smutno mi.....


w dodatku źle jest z tym oczkiem Czarusia, dzisiaj sporo czasu spędziliśmy w lecznicy, znów dostał zastrzyk przeciw pasożytom i dodatkowo płyn do przemywania przeciw grzybicy ( bo już i taką ewentualność rozważa wetka)


czy zdarzyło Wam się rozpłakać po otwarciu otrzymanego listu?
bo mnie dzisiaj - tak.....
kiedy zobaczyłam kopertę bąbelkową i obce mi nazwisko nadawcy, zaczęłam się zastanawiać, z ktorego to bazarku.... otwieram- tabletki na trzustkę dla psów.... no i poleciały mi łzy aż się koleżanka w pracy ze mnie śmiała.... dopiero potem przeczytałam od kogo - to mazurówka z dogo, u której Puszek mieszkał w Lublinie kilka dni czekając na transport do mnie ( adres i pomysł, by zbędny lek wysłać do mnie to zasługa Marinki)

Posted

mari23 napisał(a):

obiecała, że jak pójdziemy do Misia i będzie mogła go pogłaskać, to już nie będzie płakała.....
słowa dotrzymałam i poszłyśmy do Misia, bardzo się cieszył, a jak odchodziłyśmy - bardzo chciał iść z nami...
Kasia machała mu rączkami "pa pa" i buziaczki, dzieciaki ciągnęły Misia do siebie.....
ech, cóż się dziwić dziecku, kiedy ja sama....smutno mi.....
Dzielna Kasieńka :loveu:
.
mari23 napisał(a):
dopiero potem przeczytałam od kogo - to mazurówka z dogo ( adres i pomysł, by zbędny lek wysłać do mnie to zasługa Marinki)
i to jest piękne :) że pomagamy sobie, nie znając się wcale :)

Posted

[quote name='dexterka']dziewczyny pilnie szukam kogoś doświadczonego do zrobienia wizyty pa w wiosce Mrozów gm Miękinia koło Wrocławia. Dla tego panicza ta wizyta http://tablica.pl/oferta/mlody-wyzel-niemiecki-szuka-nowego-domu-ID2Kuwb.html

jestem tam w każdą niedzielę, przejeżdżam przez Mrozów, to moje rodzinne strony....
jeśli tych ludzi nie znam - mogę ich odwiedzić, bo jeśli znam - to może lepiej nie..... wtedy może człowiek mniej obiektywny jest....
wyżeł cudo!!!!

Posted

mari23 napisał(a):
jestem tam w każdą niedzielę, przejeżdżam przez Mrozów, to moje rodzinne strony....
jeśli tych ludzi nie znam - mogę ich odwiedzić, bo jeśli znam - to może lepiej nie..... wtedy może człowiek mniej obiektywny jest....
wyżeł cudo!!!!


to prawda kaziu Topaziu to cudny pies, mam nadzieję,że w końcu mu się poszczęści. Tylko jak ja przeżyję nasze rozstanie??!!! :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...