Alaskan malamutte Posted December 30, 2025 Posted December 30, 2025 Na moim osiedlu mieszka sunia, pamiętająca mojego pierwszego malamuta Barusia [*] Ma 21 lat. Jak na taką babunię to jest żwawa i z entuzjazmem wita mojego aktualnego, czyli trzeciego malamutka. Abi jest baaaardzo podobna do Milusia Milusiu, zdrówka Tobie mari też. I dużo siły. I WIELKIE podziękowania za opiekę nad seniorkiem 3 Quote
maarit Posted December 31, 2025 Posted December 31, 2025 Pognał chłopak za Tęczowy Most Serducho pęka ale wreszcie spotkał się ze swoim Przyjacielem. To była moja dwójka ulubieńców. Ekipa ,,nic nie widziałem, nic nie słyszałem" czyli Miluś i Kajtuś. Smutno kończymy ten rok... Quote
Nesiowata Posted December 31, 2025 Posted December 31, 2025 Kiepskie zakończenie roku. Może nowy będzie lepszy? 1 Quote
elik Posted January 1 Posted January 1 Dnia 31.12.2025 o 22:15, maarit napisał: Smutno kończymy ten rok... Bardzo współczuję Mari. Mój rok też był do kitu, a końcówka jeszcze gorsza. Ale jutro zaczynamy nowy, lepszy rok. Będzie dobrze. Musi być! 1 Quote
agat21 Posted January 1 Posted January 1 Niech ten nowy rok będzie lepszy i przyniesie duużo więcej radości i duuużo mniej trosk 2 Quote
elik Posted January 1 Posted January 1 Dnia 1.01.2026 o 04:44, agat21 napisał: Niech ten nowy rok będzie lepszy i przyniesie duużo więcej radości i duuużo mniej trosk Czego Tobie i sobie życzę 1 Quote
mari23 Posted January 1 Author Posted January 1 Kajtuś (*) i Miluś (*) znów razem.... Po śmierci Kajtusia Miluś długo był taki zagubiony mimo, iż Tineczka przejęła rolę "opiekunki"... ona wciąż szuka Milusia tam, gdzie zwykle leżał...serce pęka od ponad miesiąca widać było, że Miluś powoli gaśnie... a tak trudno się pozbierać 5 Quote
mari23 Posted January 6 Author Posted January 6 Młodziutki owczarek przywieziony z drogi wczoraj przed północą. Umaszczenie podobne do Niusi(*) ale on młody, właściciel jak na razie się nie znalazł....mam nadzieję, że jednak ktoś go szuka Quote
limonka80 Posted January 7 Posted January 7 Dnia 1.01.2026 o 18:15, mari23 napisał: Kajtuś (*) i Miluś (*) znów razem.... Po śmierci Kajtusia Miluś długo był taki zagubiony mimo, iż Tineczka przejęła rolę "opiekunki"... ona wciąż szuka Milusia tam, gdzie zwykle leżał...serce pęka od ponad miesiąca widać było, że Miluś powoli gaśnie... a tak trudno się pozbierać Bardzo mi przykro... Mocno ściskam 1 Quote
elik Posted January 7 Posted January 7 Dnia 6.01.2026 o 21:35, mari23 napisał: Młodziutki owczarek przywieziony z drogi wczoraj przed północą. Umaszczenie podobne do Niusi(*) ale on młody, właściciel jak na razie się nie znalazł....mam nadzieję, że jednak ktoś go szuka Zasilił Twoją ekipę? 1 Quote
malagos Posted January 8 Posted January 8 Widzę ogłoszenie na fb, i nadal nikt się nie zgłosił? 1 Quote
mari23 Posted January 8 Author Posted January 8 Dnia 7.01.2026 o 19:39, elik napisał: Zasilił Twoją ekipę? Niestety tak. Środek nocy - nie potrafiłam odmówić pomocy, no to mam "za swoje". Słucha tylko mężczyzn i mam z nim problemy w dzień spokój, całe noce szczeka... Dnia 8.01.2026 o 09:23, malagos napisał: Widzę ogłoszenie na fb, i nadal nikt się nie zgłosił? Nikt, jeden pan przyjechał, z terenu naszego powiatu, ale to nie jego pies 1 Quote
elik Posted January 8 Posted January 8 Dnia 8.01.2026 o 09:34, mari23 napisał: Niestety tak. Środek nocy - nie potrafiłam odmówić pomocy, no to mam "za swoje". Słucha tylko mężczyzn i mam z nim problemy w dzień spokój, całe noce szczeka... Nikt, jeden pan przyjechał, z terenu naszego powiatu, ale to nie jego pies Może to jeszcze ofiara strzelań w Sylwestra. Spuszczany na noc z łańcucha szczekał na wszystko co się rusza, a w panice przeskoczył ogrodzenie i uciekał na oślep Jak się jego psiak nie znajdzie to może przygarnie tego biedaka. 1 Quote
mari23 Posted January 9 Author Posted January 9 Dnia 6.01.2026 o 21:35, mari23 napisał: Młodziutki owczarek przywieziony z drogi wczoraj przed północą. Umaszczenie podobne do Niusi(*) ale on młody, właściciel jak na razie się nie znalazł....mam nadzieję, że jednak ktoś go szuka Pojechał, bardzo sympatyczny pan ( z polecenia) po niego przyjechał, pieskowi od razu się spodobał, zaiskrzyło chyba "od pierwszego wejrzenia" . I choć problem z młodziakiem straszny miałam, to i tak piszę ze łzami w oczach....bo on bardzo się do pana cieszył i z radością wsiadł do auta...a zza szyby tak na mnie patrzył, gdy odjeżdżał.... ja się naprawdę już do tego nie nadaję! I chyba nigdy nie "przywyknę" 3 Quote
elik Posted January 9 Posted January 9 Dnia 9.01.2026 o 14:39, mari23 napisał: Pojechał, bardzo sympatyczny pan ( z polecenia) po niego przyjechał, pieskowi od razu się spodobał, zaiskrzyło chyba "od pierwszego wejrzenia" . I choć problem z młodziakiem straszny miałam, to i tak piszę ze łzami w oczach....bo on bardzo się do pana cieszył i z radością wsiadł do auta...a zza szyby tak na mnie patrzył, gdy odjeżdżał.... ja się naprawdę już do tego nie nadaję! I chyba nigdy nie "przywyknę" Będzie dobrze Psy wyczuwają intencje więc jeśli między nimi zaiskrzyło, znaczy psiak wyczuł w panu dobre intencje. Nadajesz się, nadajesz Tu o dobro psiaków idzie, a nie o nasze odczucia. Też zawsze bardzo przeżywałam rozstanie z każdym tymczasem, bez względu na to, jak długo z nami mieszkał. Widocznie te typy tak mają 2 Quote
mari23 Posted February 5 Author Posted February 5 Dość dawno to było, gdy szkieletek nazwany Wikarym trafił do mnie spod mazurowickiego kościoła.... tak teraz żyje sobie w kocim królestwie mój kochany Atosek I jeszcze Mały w wersji świątecznej oraz lokalna atrakcja w naszych lasach - miałam to szczęście zobaczyć go na żywo, szedł sobie poboczem, zszedł spokojnie do lasu, bez paniki... 3 1 Quote
elik Posted February 5 Posted February 5 Jak słodko u Ciebie. Pewnie kosztowało to wiele pracy, aby doprowadzić stado do takiego stanu A co to za cudaczek na tym zdjęciu? Ślepuga ze mnie i nie rozpoznaję 1 Quote
mari23 Posted February 10 Author Posted February 10 Dnia 5.02.2026 o 17:10, elik napisał: A co to za cudaczek na tym zdjęciu? Ślepuga ze mnie i nie rozpoznaję To jest biały jeleń (albo daniel), który samotnie żyje tu w okolicznych lasach. Ma całkiem spore poroże i czasem przechodzi przez lokalną drogę z jednego lasu do drugiego. Niedawno jadąc samochodem zobaczyłam go idącego poboczem, jak usłyszał samochód - wszedł spokojnie do lasu. Widok naprawdę robi wrażenie. A Atos i Mały już w swoich domkach - to z ich domków fotki, zdjęcia akurat tych dwóch często dostaję Jutro strażacy przywiozą mi psa uśpionego Sedalinem ( bo podobno agresywny). Biedakowi umarł pan, został sam i nie daje do siebie podejść, sąsiedzi dokarmiający go twierdzą, że to agresywny pies, źle traktowany przez pana... trochę się boję, ale przecież trzeba dać szansę sierocie - może on tylko ze strachu nie daje do siebie podejść, albo broni swojego terenu.... Mam nadzieję, że sobie poradzę, liczę na Wasze dobre myśli 3 Quote
Poker Posted February 10 Posted February 10 Poważne zadanie przed Tobą. Licho wie jaki jest. Uważaj na siebie. Na wszelki wypadek trzymam kciuki. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.