Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 1.11.2025 o 19:54, maarit napisał:

Smutno...😢

Jakoś dzisiaj mi szczególnie trudno, w głowie wszystkie pożegnane zwierzaki... Z tego wątku również 😭

 

Tyle mamy pożegnanych stworzeń... teraz też mamy kota po wypadku, ktoś przywiózł z drogi, nie ma wielkich szans na przeżycie 😞

Posted
Dnia 1.11.2025 o 20:59, malagos napisał:

Tyle mamy pożegnanych stworzeń... teraz też mamy kota po wypadku, ktoś przywiózł z drogi, nie ma wielkich szans na przeżycie 😞

Koty to też twardziele! Trzymam kciuki!

  • Like 2
Posted

Nie jest łatwo...

Przygarnia te największe bidy - zazwyczaj schorowane, starsze i niepełnosprytne. I one sobie tak u niej beztrosko żyją, dźwiga je (choć jej nie wolno!), pielęgnuje, wozi na wizyty i walczy o nie... do końca...  a później przeżywa każde odejście 😞 Jak dzisiaj! 😞 
Kto ma młode psy, ten się cieszy takim "względnym spokojem" - rutynowa wizyta, szczepienia, ząbki, pazurki... (wiecie o co chodzi)
Ona takiego "spokoju" nie ma,  bo co rusz któryś ogonek niedomaga (delikatnie mówiąc, bo te choroby są grubego kalibru")... i odchodzi pozostawiając Marysię zapłakaną. 

  • Like 2
Posted

Oczywiście ogonki dają też mnóstwo radości i powodów do radości, jak choćby Miluś który wiecznie ,,wylewa się" z posłanka... Jak on oddycha z tym nosem przyklejonym do płytek? 

IMG-20250923-WA0004.jpeg

IMG-20251004-WA0003.jpeg

  • Like 2
  • 3 weeks later...
Posted
Dnia 1.11.2025 o 20:59, malagos napisał:

Tyle mamy pożegnanych stworzeń... teraz też mamy kota po wypadku, ktoś przywiózł z drogi, nie ma wielkich szans na przeżycie 😞

Wydawałoby się, że żegnając ich tak wiele można "przywyknąć", oswoić się z tym "bo takie jest życie", jak niektórzy mówią...

ale każde pożegnanie boli tak samo mocno....a nawet każde kolejne chyba coraz bardziej....

Dnia 3.11.2025 o 19:42, Poker napisał:

Za dużo nieszczęść na jedną osobę.  

Czy mari nie powinna już ograniczyć liczbę bid? Bo w końcu ona padnie.

W lipcu kotek Stitch, w sierpniu Majeczka, we wrześniu drugi z kotków - braci, w październiku Niusia, ledwie się zaczął listopad, a już Misio odszedł... liczba bid sama się ogranicza 😞 😞 😞

Coraz mi trudniej radzić sobie z tym.... ale co mam powiedzieć, gdy ktoś przywozi starego albo chorego psa?

Dawno temu przyszedł do mnie mieszkający 4 domy dalej człowiek, że chce oddać "do schroniska" małą sunię. "Ale mój dom to nie jest schronisko, niech mi pan prześle zdjęcia albo ja przyjdę i zrobię, ogłoszę i znajdę jej dom" - taka była moja odpowiedź. Z braku owych zdjęć, 3 dni później poszłam do tego potwora...suni już nie było..."oddał w dobre ręce" - tak powiedział....i ja, i wetka jesteśmy pewne, że ją zabił - to taki człowiek jest, nigdy tego nie zapomnę i sobie nie wybaczę. Ja mu tą Tosię pół roku wcześniej na koszt stowarzyszenia sterylizowałam - po dwóch kolejnych miotach, którym domy znalazłam, "łaskawie" się na to zgodził...

I dlatego nie potrafiłam odmówić - od niedawna jest u mnie shih-tzu, który jak się okazało ma poważnie chore nerki, a brałam go przekonana, że dom znajdzie w jeden dzień... bo ludziom ma się dziecko urodzić a tu czwarte piętro w  bloku.... powód zawsze się znajdzie, jak się piesek znudzi...

A ten przewracający się stareńki Bieduś? Przecież w schronisku chyba już w bramie poddali by go eutanazji....

I tak każde z nich trafiło do mnie w dramatycznej sytuacji - przecież nie da się nie pomóc takiej "najbiedniejszej biedzie" 😞

A roczny shih-tzu "z rodowodem" (jest na zdjęciach wklejonych powyżej przez maarit) szuka domu - tak, nawet rodowód (oczywiście z pseudo) mi dali razem z pieskiem... może znacie kogoś, kto przygarnie takiego pieska - z charakteru cudowny, kochany przytulasek.

 

  • Like 3
Posted
Dnia 4.11.2025 o 19:12, maarit napisał:

Ta dwójka też jest niezła... 

IMG-20251010-WA0010.jpeg

IMG-20251005-WA0003.jpeg

Ta "żabka" mała ma coraz gorsze wyniki nerkowe, obraz USG niestety to potwierdza.  "Rodowód" wskazuje na prawdopodobieństwo choroby genetycznej (rodzice spokrewnieni) . Dzisiaj dodatkowe badania, wczorajsze wyniki (w tym SDMA ) niestety gorsze, niż poprzednie....a on 22 września skończył rok...

I NIC nie można zrobić, bo "hodowla legalna" jest.... nie napiszę więcej.... każda z nas to wie 😞 😞 😞 biedny piesek...i zapewne nie on jeden 😞 😞

  • Like 1
  • 3 weeks later...
Posted

Tyle tu nieszczęścia ostatnio się wydarzyło... Nie wiem co powiedzieć. Współczuję i jednocześnie podziwiam Cię, Mari, że to wszystko dzielnie znosisz. Nie poddajesz się by pomagać dalej. 

  • Like 1
Posted

Kochani, życzę Wam - i Waszym "Ogonkom" -  zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt 🙂

A wszystkim "ogonkom w potrzebie" wspaniałych domków oraz żeby ludzie zmądrzeli przestali kupować petardy!

 

Bez tytułu.jpg

  • Like 2
Posted
Dnia 23.12.2025 o 13:59, Maciek777 napisał:

Mimo tych wszystkich nieszczęść życzę pogody ducha na te Święta i niech one przyniosą upragniony spokój.

31e6673f84bf786ef20a159fff9f3837.jpg

 

Dnia 23.12.2025 o 14:30, Nesiowata napisał:

image.jpeg.7a1a74d6ac2b1b2e4a1dc1cb331a18b0.jpeg

 

Dnia 24.12.2025 o 13:48, maarit napisał:

Kochani, życzę Wam - i Waszym "Ogonkom" -  zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt 🙂

A wszystkim "ogonkom w potrzebie" wspaniałych domków oraz żeby ludzie zmądrzeli przestali kupować petardy!

 

Bez tytułu.jpg

Bardzo Wam dziękuję za pamięć i życzenia, przepraszam, że ja nie zdążyłam ich tu zamieścić, choć w myślach i w sercu je miałam ❤️ 

Na same święta dopadła mnie awaria pompy c.o. ( pan wymienił i pojechał, a problem zrobił się podwójny), przez co kilka dni, w tym wigilię i święta w 50%  spędziłam w kotłowni. W drugi dzień świąt okazało się, że padła też mikrofalówka, w sobotę chciałam włączyć pranie, a z pustej pralki wylała się woda... wczoraj wieczorem chciałam coś szybko zaszyć...maszyna do szycia też nie działa... aż się bałam komputer włączyć 😉 ale wolę to, niż psie problemy , choć Miluś od kilku dni bardzo mnie martwi..

Już po świętach, ale na Nowy 2026 Rok składam Wam życzenia - wszystkiego, co najlepsze: spełnienia marzeń, zwłaszcza tych o domkach dla psiaków, sił, cierpliwości i zdrowia, wielu powodów do radości, życzliwych ludzi wokół i dobrych, szczęśliwych 365 dni ❤️ 

 

 

8ffd869e-382c-4980-b2cc-5332411beb58_p-karnet-kw-cute-pieski.webp

  • Like 2
Posted

Milusiek się rozchorował, miał wczoraj straszną biegunkę, w gabinecie "przyozdobił" mnie od rękawów po dół spodni 😉

 Ciuchy już wyprane, a Milusiek po zastrzykach i kroplówce wyraźnie lepiej się czuje. Osłuchowo słabiutkie serduszko 😞 a ostatni wynik (sprzed ok. 2 tygodni): anemia, nerki, tarczyca 😞 Miluś dużo śpi, coraz mniej waży (wczoraj 6,6kg), widać, że jest słaby, łapki mu się rozjeżdżają, dostał dywanik ( który wczoraj  niestety nadawał się tylko do wymiany 😞 )

wg książeczki zdrowia i "wyceny" zamojskiego weta MIluś ma już 23 lata, a wkrótce minie 7 lat, od dnia, kiedy do mnie przyjechał ❤️ 

Posted

Miluś jest chyba rekordzistą jeżeli chodzi o wiek. 

Życzę mu i mari dużo sił, jemu żeby jeszcze pożył, a mari, żeby dała radę podołać opiece nad nim.

  • Like 3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...