Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tą białą prawie-labradorkę, nazwałam w ogłoszeniach Śnieżką. Jest kilka odkryć telefonów. Czy ktoś zrobił z nich użytek i zadzwonił?

bardzo dziękuję za ogłoszenia !!!!! niestety ludzie chyba zajęci przygotowaniami do świąt, bo nikt nie dzwonił :(

 

No cóż, dla towarzystwa to Cygan nawet dał się powiesić ;)

Obawiam się, że ta "towarzyskość" mogła się w przypadku Śnieżki przyczynić do jej bezdomności :(

to możliwe, że ludzie poszli do pracy, a ona chciała do nich....bo ona tylko do człowieka ucieka.

Dzisiaj sunia została odpchlona i zaszczepiona, otrzymała książeczkę zdrowia i jest gotowa do adopcji.... tylko domku nie widać :(

 

i jeszcze jakiś zabiedzony onkowaty pies się błąka od trzech dni :( :(

Posted

to prawda, jak z żurnala - cudne fotki!!!  Basiu - z całego serca dziękuję za te fotki, ale przede wszystkim - za wspaniały BDT dla sunieczki!!!!

Tak, tak, to są zdjęcia już z domku Basi, do którego odjechała wczoraj około godz. 17-tej przy łzach Kasieńki.

Mówiłam Kasi, że tam suni będzie lepiej, a odpowiedź dziecka "ale mnie z nią nie będzie" pozbawiła mnie możliwości dalszego tłumaczenia.Jednak przed chwilą pokazałam Kasi zdjęcia i radość w oczach dziecka, a komentarz: ona tam sobie mieszka, jak królowa!

 

Elu - bardzo dziękuję za ogłoszenia !!!!!!

Posted

Vega (Śnieżka) od wczoraj u mnie. Pierwsze spostrzeżenia - Vega to mix haski z labkiem, na pewno mieszkała w mieszkaniu - wie , co to posłanko ( i śpi na nim całą noc) , zna zabawki i umie bawić się nimi - (nawet sama) Z zachowań haskowatych - na krótkiej smyczy wchodzi w tryb pociągowy :), ale na 5 m już idzie dobrze. Przed nami jeszcze sporo pracy miejskiej, przejścia dla pieszych, mijanie ludzi (wszystkich chce powąchać), podstawowe komendy w tym skupianie uwagi jako priorytet. Nie spieszy mi się z wyadoptowaniem jej, zwłaszcza, że wczoraj ktoś puszczał petardy i zaobserwowałam, że mocno się bała - a przed nami sylwester - wolałabym, żeby spędziła go z nami - bo 1. Odi zupełnie nie reaguje na wystrzały,2. zakupiłam i już jest włączony do kontaktu Adaptil, 3. mam do siebie zaufanie, że mi nie zwieje ;) , poza tym mam wrażenie, że ona jednak się komuś zgubiła i chciałabym najpierw poogłaszać ją w znalezionych. Wprawdzie koleżanka przeszukała wszystkie ogłoszenia o zgubach aż do czerwca i nic nie znalazła, ale ... ona kogoś szuka , obwąchuje samochody - nie chce wsiadać, ale obwąchuje w taki charakterystyczny sposób, może komuś zwiała na spacerze, może przestraszyła się wystrzału. Vega jest pozytywna do wszystkich ludzi, lubi dzieci i nie skacze na nie, nie interesuje się królikiem i nie poluje na koty, goni sportowo ptaki o ile smycz jej pozwala, do psów nastawiona pozytywnie, ale nie ulegle. Dogada się z drugim psiakiem i dużym i małym. Myślę, że ogłoszenia zacznę robić w styczniu, wówczas coś więcej jeszcze o dziewczynce będzie można powiedzieć.

Aha! Pozostawiona sama w mieszkaniu przez chwilę drapie w drzwi i skomli, ale po jakichś 2 minutkach idzie spać i niczego nie niszczy. Jednak należy dodać, że u mnie ma cały czas psie towarzystwo, więc choć ludzie wychodzą do pracy i szkoły, to jednak całkiem sama nie jest.

  • Upvote 1
Posted

Zawsze mam mieszane uczucia z szukaniem właściciela. Wychodzę z założenia, że to on powinien szukać psa. A i to nie zawsze jest dobre, bo było parę przypadków, że pies wrócił do właściciela, a mógł mieć o niebo lepszego...

  • Upvote 1
Posted

Jakby to napisać...

Vega ma dom. Właśnie przed chwilą  oficjalnie adoptował ją mój mąż - ma z nią aktywnie chodzić w góry na weekendowe spacery (Odisiek już nie daje rady na takie trasy), a poza tym stwierdził..."no po co jej szukać domu, jak tu jej dobrze"

Przychyliłam się do tej decyzji, bo po śmierci Pusi Odisiek strasznie mi skapcaniał, przytył, zrobił się osowiały, a teraz przy Vedze odmłodniał, bawią się całymi wieczorami, że sierść lata pod sufit i są bardzo kompatybilni, więc Vega zostaje. Tym samym potwierdzam, że nasza rodzina nie nadaje się na jakiekolwiek dt - Pusia została, królik został, teraz Vega - zostaje z nami.

  • Upvote 2
Posted

 

Jakby to napisać...
Vega ma dom. Właśnie przed chwilą  oficjalnie adoptował ją mój mąż - ma z nią aktywnie chodzić w góry na weekendowe spacery (Odisiek już nie daje rady na takie trasy), a poza tym stwierdził..."no po co jej szukać domu, jak tu jej dobrze"
Przychyliłam się do tej decyzji, bo po śmierci Pusi Odisiek strasznie mi skapcaniał, przytył, zrobił się osowiały, a teraz przy Vedze odmłodniał, bawią się całymi wieczorami, że sierść lata pod sufit i są bardzo kompatybilni, więc Vega zostaje. Tym samym potwierdzam, że nasza rodzina nie nadaje się na jakiekolwiek dt - Pusia została, królik został, teraz Vega - zostaje z nami.

 
Basiu, wspaniale !!! Tak się cieszę ! Na pewno Vega wraz z rezydentką dostarczą Wam sporą dawkę rozrywki. No i spacery po górach też będą niezapomniane ! Vegusia, wygrałaś los na loterii !!!
  • Upvote 1
Posted

Ja się też poryczałam, cudowne zakończenie. Właściwie od momentu jak przeczytałam ,że Vega jest w DT u Basi, to już czułam pismo nosem.

Wszyscy są szczęśliwi i o to przecież chodzi.

A Vega jest bardzo dostojna, Kasiunia ma rację ,że ona nie tylko ma jak królowa ,ale i wygląda jak królowa.

  • Upvote 1
Posted

Jakby to napisać...

Vega ma dom. Właśnie przed chwilą  oficjalnie adoptował ją mój mąż - ma z nią aktywnie chodzić w góry na weekendowe spacery (Odisiek już nie daje rady na takie trasy), a poza tym stwierdził..."no po co jej szukać domu, jak tu jej dobrze"

Przychyliłam się do tej decyzji, bo po śmierci Pusi Odisiek strasznie mi skapcaniał, przytył, zrobił się osowiały, a teraz przy Vedze odmłodniał, bawią się całymi wieczorami, że sierść lata pod sufit i są bardzo kompatybilni, więc Vega zostaje. Tym samym potwierdzam, że nasza rodzina nie nadaje się na jakiekolwiek dt - Pusia została, królik został, teraz Vega - zostaje z nami.

Basiu :) Cudnie :)

  • Upvote 1
Posted

Dziękujemy za miłe słowa!

A tu zdjęcie na zakończenie, czyli nie ma miejsca dla mnie w łóżeczku :)

P1050991.JPG

Nie było miejsca dla Ciebie....  ach, jeszcze nie kolędujemy przecież :) :)

to z radości wielkiej mi się śpiewa :)

 

wprawdzie nie kolędujemy.... ale strzelamy :(  nie wiedziałam, że mam sąsiadów idiotów :( to nawet nie są ognie, tylko same strzały- po co to komu do szczęścia - pojąć nie mogę. I tego sprzedawania petard małolatom też nie pojmuję! Co parę minut słychać serię, trochę ciszy i znów....teraz chyba amunicja się skończyła, ale psy i tak wystraszone.

Przed chwilą Maksio kategorycznie odmówił wyjścia na spacer, reszta z oporami, ale poszła, część wróciła baaardzo szybko, dokańczając stosowne czynności w domu ;)

Maksia wywołałam wychodząc pierwsza, ostrożnie wyszedł za mną, ale tylko siknął przy schodach i nie zwracając uwagi na moje wołania "dał dyla" do domu. Ciężko będzie przez conajmniej miesiąc, tak myślę :( Straży Miejskiej u nas nie ma, więc nawet nie ma komu tego zgłosić :(

Posted

u nas tez w parku, jak  się już ściemni -normalnie wojna jest -nie wiem kogo to bawi

same strzały i  huki - nawet błysków nie ma, i nie wiadomo czy strzelają naprawdę  czy petardy tylko

moja Caillou się boi i nie chce chodzić po ciemku do parku -a niestety dzień teraz krótki, i jasną część dnia siedzę w pracy

 

jakie piękne biszkoptowe psy na zdjęciach

  • Upvote 1
Posted

wybrałam oczywiście najbardziej "atrakcyjną wizualnie biedę" czyli połataną Łatkę, a Maksio do kompletu sam się wybrał :) najgłośniej szczekał na widok smyczy i nie miałam innego wyjścia, jak go wziąć :)

a obrazy są naszego plastyka i jego zdolnej młodzieży, z którą prowadzi zajęcia w naszym Domu Kultury ( gdzie pracuję i ja ;)) kalendarze i obrazy można byłó kupić, a dochód miał być na pieski. Niestety dochód z kalendarzy 200zł pokrył koszty druku kalendarzy - 194 zł, zostało dla piesków 6 złotych :) obrazy i kalendarze chyba wystawimy na aukcji internetowej, skoro nasi mieszkańcy nie byli zainteresowani...

https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.549194018427073.132312.543028632376945/1064740936872376/?type=3&theater

 

https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.549194018427073.132312.543028632376945/1066970226649447/?type=3&theater

 

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=537065273125665&set=a.115363508629179.24028.100004665901718&type=3&theater

na stronie GOK jest sporo zdjęć tych obrazów, dzisiaj było ich wystawionych ze trzydzieści chyba i dwie ikony na drewnie ręcznie "pisane", jedna autorstwa Pauli, druga - samego "mistrza Piotra" ;))

a to pieski na wernisażu :)

attachicon.gifmms_img6393004941.jpgattachicon.gifmms_img8121517701.jpgattachicon.gifmms_img-17849724771.jpg

 

a to mój chór i moja Kasia jako najmłodsza chórzystka :)

https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.543031612376647.131430.543028632376945/1048453568501113/?type=3&theater

 

ha opłaca się udostępniać, udostępniać i jeszcze raz udostępniać, wczoraj napisała do mnie koleżanka, że kupiła dwa obrazy z Waszego wernisażu, cieszę się ogromnie, bo to kaska dla zwierzaków, a to najważniejsze:)

  • Upvote 1
Posted

u nas tez w parku, jak  się już ściemni -normalnie wojna jest -nie wiem kogo to bawi

same strzały i  huki - nawet błysków nie ma, i nie wiadomo czy strzelają naprawdę  czy petardy tylko

moja Caillou się boi i nie chce chodzić po ciemku do parku -a niestety dzień teraz krótki, i jasną część dnia siedzę w pracy

 

jakie piękne biszkoptowe psy na zdjęciach

właśnie to samo pytanie mnie nurtuje - kogo to bawi????

Jeszcze piękne ognie jako pokaz, nawet kanonadę - ale jedną, o północy - naprawdę jestem w stanie zrozumieć i nie potępiać, ale te bezsensowne huki bardzo mnie denerwują :(

a psy naprawdę piękne!

Cudne te psiątka, takie uśmiechnięte :) Na trzeciego moja tymczasowa Bianka by tam pasowała :)

i mój "tymczasowy" od prawie roku Puszek też - do kompletu ;)

[attachment=19764:Zdjęcie2454.jpg]

 

ha opłaca się udostępniać, udostępniać i jeszcze raz udostępniać, wczoraj napisała do mnie koleżanka, że kupiła dwa obrazy z Waszego wernisażu, cieszę się ogromnie, bo to kaska dla zwierzaków, a to najważniejsze:)

dzisiaj przesympatyczny pan odebrał paczuszkę - akurat ja miałam zaszczyt mu  ją przekazać :)

[attachment=19765:Zdjęcie3040.jpg]

zabieganym przed świętami cioteczkom dedykuję "słodki sen Pikusia" czyli "prezentuj broń" ;)

[attachment=19769:Zdjęcie31161.jpg]

... i moją "świąteczną"  Kasieńkę, która jutro wyjeżdża daleko do drugiej babci, więc dzisiaj ubierała choinkę wesoło przy tym wyśpiewując kolędy :)

Dorośleje uczennica I klasy, ale czasem zdarzy jej się "genialne" powiedzenie, jak np. dzisiaj:

wynosiłam zbędne pudła po ozdobach i przypadkiem Pirat pacnął łapą w " kocią furtkę" otwierając mi ją. Na to zachwycona Kasia woła:

Babcia, Pirat otworzył ci drzwi, on jest prawdziwym dżelmentelem! :)

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...