Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Błagam - chroń żołądek przy Metacamie, choćby Ranigastem. Mam obsesję na tym punkcie po tym, jak słynny warszawski "specjalista" wykończył mi Metacamem Tosinę :(

Naprawdę trzeba uważać, poniżej mój post z innego wątku:

(....)  pisałam to też ostatnio komuś innemu - uważaj na Metacam (Meloxicam). Tutaj jest ulotka: http://www.boehringer-ingelheim.pl/content/dam/internet/opu/pl_PL/documents/Animal%20Health/Metacam%20zawiesina%20psy.pdf. Miałam taki przypadek kiedy nasz Bari otrzymał Meloxicam w zastrzyku i tylko mojej czujności zawdzięczam, że wszystko się dobrze skończyło. Bari miał ostry stan zapalny błony śluzowej żołądka. Było potrzebne pilne USG brzucha, z powodu bardzo silnej bolesności. Metacam jest skuteczny, ale u psiaków z chorym albo wrażliwym żołądkiem może dawać takie efekty. Podobno nie wolno go za długo stosować. Bari ma teraz już nawet w swojej książeczce wpisane, że nie może dostawać tego leku. (...)

Ochrona błony śluzowej żołądka jest konieczna.  Zdrówka dla psiaczka   :).

Posted

 

Będę pierwsza!
DROPSIK MA DOM! I to nie byle jaki :D

 
Basiu, czy to prawda??? Po prostu zaskoczyła mnie ta wiadomość bardzo. Możesz coś więcej napisać? No, nie zasnę jak się nie dowiem więcej !
Posted

Ależ mogę! Wysłałam bratową  z jej sąsiadką i przyjaciółką do Marysi, żeby adoptowały albo Majeczkę albo Gaję... a one poszły z Gają na spacer, wróciły poryczały się i zabrały Dropsika :D

Bedzie mieszkał obok mojej bratowej z niezwykle empatyczną dziewczyną i jej córką oraz kotem we Wrocławiu.

Posted

 

Ależ mogę! Wysłałam bratową  z jej sąsiadką i przyjaciółką do Marysi, żeby adoptowały albo Majeczkę albo Gaję... a one poszły z Gają na spacer, wróciły poryczały się i zabrały Dropsika :D
Bedzie mieszkał obok mojej bratowej z niezwykle empatyczną dziewczyną i jej córką oraz kotem we Wrocławiu.

 
Wprost uwierzyć nie mogę ! Wspaniale !!!Czyli Dropsik już dziś jest w nowym domu?
Posted

 

No! Już śpi w łóżku z nową "mamą" i jej córką i kotem. :D

 
Czy Dropsio nie stresował się nowym miejscem, nowymi ludźmi, kotem? A może mniej psiego towarzystwa mu służy. Jest ciszej i nikt na niego nie wpada...Marysia pewnie też jeszcze nie moze uwierzyć w tą adopcję.
Ależ się cieszę !
Posted

na chwilę mogę skorzystać z komputera, bo z powodu awarii jestem "odcięta od świata"

dobrze, że Basia napisała to za mnie.... bo mnie drżą ręce i kapią łzy...

 

Jakieś cudowne Anioły Basia do mnie dzisiaj przysłała, a szok tym większy, że i szczeniaczki "moje" wraz z ich śliczną mamusią oglądały, i Majeczkę ( ta sama siebie "obroniła" przed adopcją ), i Gaję, i wszystkie....

a wybrały starego, niewidomego... płacząc ze wzruszenia, tuląc i całując.

No i jeszcze mój mąż na informację, że Dropsik jedzie do domku zareagował pytaniem:" nie szkoda ci ślepka???"

Do mnie to wciąż jeszcze nie dociera, po tych ponad 3 latach z Dropsiem.... nie wierzę chyba w to, co się wydarzyło, jakoś nie dociera do mnie jeszcze....

Dropsio będzie szczęśliwy, kochany, tulony.....aż nie do wiary, że takie szczęście go spotkało!

Na pewno na początku troszkę się będzie stresował, tutaj znał wszystko, pamiętał "drogę" w każdym kierunku, tam będzie musiał od nowa się nauczyć, ale za to będzie ukochanym jedynakiem...

Jeszcze nie potrafię się cieszyć, jeszcze łzy kapią, ale szczęście Dropsika to najwspanialsza niespodzianka.... tylko w końcu niech to do mnie dotrze... czy ktoś może mnie uszczypnąć?

  • Upvote 1
Posted

Ja też Cię szczypię i to najmocniej jak potrafię! ;)

 

Zawsze uważałam, że cuda są po to, by się zdarzały i tak właśnie się dzieje :)

 

Dropsiku - powodzenia, zdrówka i szczęścia. U Marysi miałeś jak w raju, ale jednak bycie jedynakiem ma swoje dobre strony. Wiem, co piszę! ;) :)

Posted

Marys, szczypie Cie!

 

 

Ja też Cię szczypię i to najmocniej jak potrafię! ;)

 

Zawsze uważałam, że cuda są po to, by się zdarzały i tak właśnie się dzieje :)

 

Dropsiku - powodzenia, zdrówka i szczęścia. U Marysi miałeś jak w raju, ale jednak bycie jedynakiem ma swoje dobre strony. Wiem, co piszę! ;) :)

 

 

chyba potrzebny jest jakiś mocny "cios w łeb", bo wciąż to do mnie nie dociera... i wciąż popłakuję...

bardzo, bardzo płakała dzisiaj Kasia, jak się dowiedziała, że Dropsik pojechał....

oczywiście wytłumaczyłam jej to, co ona przecież dobrze wie.... a co sercu czasem trudno "wytłumaczyć"...

[attachment=12071:20150420_233926000.jpg]

to Dropsik "u siebie" - łóżko odnalazł od razu :)

moje obawy o stres w nowym, nieznanym miejscu na szczęście były niepotrzebne - Dropsik to mądry psiak i od razu chyba wiedział więcej, niż ja :)

z domkiem Dropsiczka jestem w stałym kontakcie, a z komentarza znajomej na Fb wyczytałam, że jedyne zagrożenie dla niego to.... zacałowanie "na śmierć" przez panią ;)

ech...., takiego cudu się nie spodziewałam !

 

zwłaszcza, że kilka godzin wcześniej byłam u wetki z Kropką i jej panią, bo sunia ( staruszka) miała w nocy straszny atak.

Okazało się, że podobnie, jak Misio - ma zupełnie niewydolne serce i nerki :(

Posted

Niesamowite, cuda faktycznie się zdarzają. Bardzo się cieszę.

mari, szczypię Cię wirtualnie w oba półpupki, ciesz się i przestań już płakać, bo Twoje siły potrzebne reszcie zwierzaków.

Posted

Świat nie jest taki zły, świat nie jest taki zły, niech no tylko zakwitną jabłonie...:)

 

To za cały mój komentarz...

 

Strasznie się cieszę, najbardziej chyba cieszą takie adopcje, gdy wydaje się, że trzeba cudu...

 

Dropsiku - szczęścia i zdrowka!!!:)

 

Kasieńki b. mi szkoda. Dorosłemu czasem trudno się pozbierać po takim rozstaniu, choć wie i rozumie więcej. A co dopiero, dziecko... 

Posted

Mam zapytania o Mimi.Ponieważ szykuje się dla niej domek to rozglądam się za innym kandydatem/tką. Zajrzyjcie proszę na wątek Mimi.Opisałam dokładnie wszystko.Może wpadnie Wam coś do główek.

Posted

Elu kochana! A czy ja mogę że tak powiem "zrzucić na ciebie fanty", które mi pozostały w domu? Bo nie ukrywam, że moje życie ostatnio przebiega w dużej mierze za kierownicą., oczywiście ja je obfocę, a jeśli coś sprzedasz, to wyśle pod wskazany adres.

Posted

Elu kochana! A czy ja mogę że tak powiem "zrzucić na ciebie fanty", które mi pozostały w domu? Bo nie ukrywam, że moje życie ostatnio przebiega w dużej mierze za kierownicą., oczywiście ja je obfocę, a jeśli coś sprzedasz, to wyśle pod wskazany adres.

Jeśli dasz mi zdjęcia a nie realne fanty to oczywiście tak. Fotki i opisy poslij na maila: gm48@interia.pl

Posted

Jeśli dasz mi zdjęcia a nie realne fanty to oczywiście tak. Fotki i opisy poslij na maila: gm48@interia.pl

tak tak zdjęcia. Ja wiem, że fanty nie wchodzą w grę. A po prostu mam kilka fantów, które zostały z poprzedniego bazarku - książki i obrazki i puzzle. Zaraz wyślę na maila.

Posted

Dobrze, ale bazar będę robic po niedzieli, bo w weekend mamy z córką gości urodzinowych.

Alboo podaj mi link do poprzedniego bazarku i napisz co sie nie sprzedało, to skopiuje i tak bedzie mi najszybciej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...