Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nikaragua']Boją się ucieczek.... Zrozumiałe.
ale szczeniaka to chyba przyuczyć można (tak myślę)
a może Rudolfa by chcieli???[/QUOTE]

zaproponowałam im pomoc w postaci "pastucha elektronicznego", to chyba jedyna metoda oduczenia psa ucieczek - mają przedyskutować to w domu i jutro zdecydują, czy mały wraca do nich, czy zostaje u mnie

zaproponuję om Rudolfa, jeśli zdecydują na "nie"

Posted

Elektryczny pastuch jest fenomenalny na psich uciekinierów. Moi sąsiedzi wydali fortunę na podwyższanie ogrodzenia, usypywanie wałów, sadzenie krzaczorów... A pastuch załatwił sprawę w jeden dzień! Teraz od dawna jest zdemontowany, a ucieczek nie ma.

Posted (edited)

[quote name='Nutusia']Elektryczny pastuch jest fenomenalny na psich uciekinierów. Moi sąsiedzi wydali fortunę na podwyższanie ogrodzenia, usypywanie wałów, sadzenie krzaczorów... A pastuch załatwił sprawę w jeden dzień! Teraz od dawna jest zdemontowany, a ucieczek nie ma.[/QUOTE]


od dwóch godzin uciekinier jest z powrotem w swoim domu, a pastuch ( ten z obrożą, elektroniczny) czeka na poranną instalację.... ech, płakali za nim.... był domek chętny, odesłałam - podałam nr tel do innego psa....
oni bardzo go kochają, choć nie do końca sobie radzą.... zaryzykowałam, bo u mnie serce zawsze od rozumu silniejsze....

a oto tego dowód:

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/631/7c03e20b32342a3dmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/632/4d1998efc1d23b95med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/632/02d8ae27b8f59415med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/632/67af2052ba3a8742med.jpg[/IMG][/URL]

"toto" ma pół roku i wygląda jak tłustawy jamnik w ciapki ;)
z powodu alergii dziecka miał trafić do schroniska....
sadząc po pożegnaniu ( bez emocji jakichkolwiek) to nie alergia, no chyba, że alergia na wygląd psiaka, który wyrósł nie na to, co chcieli)a "dziecko" lat około 15 nawet psa na pożegnanie nie pogłaskało, tatuś też...
miał to być mix husky - dalmatyńczyk, byłam bardzo ciekawa, jak taki mix wygląda....mix to on jest, ale jamnika...
wzięli go, jak miał miesiąc, oddali wczoraj półrocznego - żadnych szczepień, książeczki, i chyba mi zapchlił psiaki, bo się drapie... ale sierść zadbana, z domu był, nie z podwórka
przesłodki jest, bardzo bał się psów, ale już się ze wszystkimi dogadał, nawet z Piratem :)
najbardziej bał się Dropsika ( chyba jego wygląd oczek go tak przeraził)

dali mu na imię Brutus.... chyba do niego nie pasuje....

Edited by mari23
Posted

Mieszanka ras niesamowita :evil_lol:
Rzeczywiście 90% osób szukających ślicznego pieska w internecie może mieć alergię na jego wygląd.
Mam w hoteliku podobnego supermena - Gacusia, jak to funia mówi, pieska dla ,,amatora kwaśnych jabłek ":p

Posted

[quote name='Nikaragua']Jaki śliczny :) ale Brutus to on nie jest ;) A reaguje na to imię? Jeśli tak, to może zmienić na podobne np Tytus ;)[/QUOTE]

on jest tak radosny i żywiołowy, że trudno ustalić, na co reaguje ;)
niestety nęka staruszki, zaczepia do zabawy.....

[quote name='bianka0']Mieszanka ras niesamowita :evil_lol:
Rzeczywiście 90% osób szukających ślicznego pieska w internecie może mieć alergię na jego wygląd.
Mam w hoteliku podobnego supermena - Gacusia, jak to funia mówi, pieska dla ,,amatora kwaśnych jabłek ":p[/QUOTE]



ależ on jest rasowy!!! ;) ;) ;)
proszę:

[URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Welsh_Corgi_Cardigan[/URL]

byłam u wetki zaszczepić gówniarza, asystentka na jego widok zawołała : "Boże, jakiś ty brzydki!", za chwilę z gabinetu wyszła wetka, powitała malucha słowami: "o matko, jakiś ty brzydki"....

na smyczy - tragedia, zmęczył mnie bardziej, niż Pirat w swoich "najgorszych czasach"
szczeka i rzuca się na samochody, zaczepia ludzi, szczeka no "coś", byle szczekać....
w domu mam już oberwaną firankę, w kuchni zalał od dołu wszystkie meble próbując wleźć na konewkę z wodą do podlewania kwiatów
( duża konewkę!)

ale problem z dzieciakiem to nic....
moje ogrodzenie po 10 latach od wykonania wygląda dobrze, ale powlekana siatka zrobiła się tak miękka, że wyczołganie się pod nią to dla psa żaden problem...
no i Majeczka korzysta z tego skwapliwie, a że zrobił się z niej mały diabełek - ugryzła w nogę kobietę ( dotąd tylko panów "dziabała", ale w domu albo na podwórku )
no i konieczne będzie nowe ogrodzenie :( :( :(

Posted

[quote name='mari23']
ależ on jest rasowy!!! ;-) ;-) ;-)
proszę:
[/QUOTE]



Mój Gacuś jest też rasowy, prawie jak buldożek francuski. :evil_lol:
proszę:

[URL]http://images64.fotosik.pl/546/b124cf2cf06f8fbb.jpg[/URL]

Posted

[quote name='mari23']
byłam u wetki zaszczepić gówniarza, asystentka na jego widok zawołała : "Boże, jakiś ty brzydki!", za chwilę z gabinetu wyszła wetka, powitała malucha słowami: "o matko, jakiś ty brzydki"....
[/QUOTE]No bez przesady, może nieproporcjonalny, ale żeby aż taki brzydki ?? To chyba brzydkiego psa nie widziały ;)

Posted

Żaden pies nie jest brzydki. A psiaki ,, piękne inaczej'' jak już trafiają do nowych domów, to trafiają do dobrych domów. Ktoś, kto się nim zauroczy nie będzie nigdy rozczarowany, będzie już przygotowany na wszystko.

Posted

No to ja nie wiem, bo jak zobaczyłam pierwszą fotę, wykrzyknęłam "jaki śliczny!" No i kto się nie zna - ja czy Wy? ;) PIEGUS jest de bomba! Przypomina "naszą" Chmurkę, czyli mix corgi, jamnika, basseta, dalmatyńczyka i jeszcze kilku ras :)

Posted

[quote name='bianka0']Mój Gacuś jest też rasowy, prawie jak buldożek francuski. :evil_lol:
proszę:

[URL]http://images64.fotosik.pl/546/b124cf2cf06f8fbb.jpg[/URL][/QUOTE]

śliczny słodziak!

[quote name='Nikaragua']No bez przesady, może nieproporcjonalny, ale żeby aż taki brzydki ?? To chyba brzydkiego psa nie widziały ;)[/QUOTE]


one się śmiały, że taki brzydki, że aż piękny :)
do corgi to właśnie wetka go zakwalifikowała, a ja dopiero później znalazłam corgi cardigan o umaszczeniu blue merle:
[URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:NordJW-06_Mudpaws_Duke_Silver.jpg[/URL]

"wypisz, wymaluj" ;)

Kasia nazwała go Tuptuś, a dzisiaj rano powiedziała, że to jest Maciuś kochany.... a jemu chyba wszystko jedno :)

słodki i kochany dzieciak, ale po całym dniu staruszki już wieczorem chowają się przerażone po kątach, aby nie zaczepiło o nich nadbiegające "tornado"

z ogłoszeń Havanki były dwa telefony o Bonę:

pierwszy - bardzo sympatyczna pani,dom na wsi, posesja ogrodzona, 2-letnie dziecko ( pytała, czy nie zrobi krzywdy dziecku), umówiłyśmy się, że zadzwoni za tydzień, jak Bona po sterylizacji odpocznie trochę

drugi - oj, zdenerwowałam się...
pan pytał, czy ta Bona jest już wysterylizowana, jak powiedziałam, że tak, to stwierdził "oj, szkoda, bo ja mam pieska, a suka mi zdechła, szukam suki"
chyba podam jego numer Fundacji Bernardyn, bo będzie szukał dalej :-(

wczoraj około godziny 23 Budyń dotarł do swojego hoteliku, pierwsze wrażenie zrobił bardzo dobre!

Posted (edited)

[quote name='Nutusia']
Maciuś... ładnie! ;) :)[/QUOTE]
Bardzo ładnie szczególnie ,ze tak się nazywa mój wnusio :evil_lol:
Mari, koniecznie daj faceta na CK, chyba chce psu dawać możliwość wyżywania się kosztem suczek :mad:

Stałe bywalczynie wątków mari, co Wy na to gdyby wspomóc budowę nowego ogrodzenia? Chociaż po części?

Edited by Poker
Posted

[quote name='Nutusia']Ja jestem "ZA"! Czy regulaminowo taki cel można wspomóc bazarkiem?...[/QUOTE]Bazarkiem, zgodnie z regulaminem, nie można.
[I][B]Bazarek jest miejscem gdzie zbierane są fundusze na [COLOR=#9932cc][B][COLOR=red]bezdomne zwierzęta (za zwierze bezdomne uznaje się zwierzę, które jest do adopcji i szuka domu docelowego, nie wolno zakładać bazarków na zwierzęta w tzw: "dożywotnich DT")[/COLOR][/B]
[/COLOR]
[B]Zakazana jest sprzedaż na prywatne cele (np."zbiórka na nowy sweter",na swoje zwierzęta lub zwierzęta znajomych/rodziny itd.)[/B][/B][/I]

Ja niestety do wakacji na pewno nie dam rady się dołożyć, a później też nie mogę obiecać. :oops:

Posted

No ale skoro można zbierać np. na kojec?... Może napisać do moda jaka jest sytuacja i wyrazi zgodę na bazarki? Inaczej też ciężko mi będzie wymiernie pomóc :(
Z tymi dożywotnimi DT to też jest nieporozumienie! Bierze się staruszka, z jego dolegliwościami - tak jak Marysia, albo choćby nasza Tosia i co? Samemu trzeba utrzymywać, leczyć? Przecież to idzie w tysiące! Naszej Tosi nawet nie było sensu zaczynać szukać domu, bo zanim wypędziliśmy jedną chorobę, już przychodziła następna :(

Posted

[quote name='Nikaragua']Bazarkiem, zgodnie z regulaminem, nie można.
[I][B]Bazarek jest miejscem gdzie zbierane są fundusze na [COLOR=#9932cc][B][COLOR=red]bezdomne zwierzęta (za zwierze bezdomne uznaje się zwierzę, które jest do adopcji i szuka domu docelowego, nie wolno zakładać bazarków na zwierzęta w tzw: "dożywotnich DT")[/COLOR][/B]
[/COLOR]
[B]Zakazana jest sprzedaż na prywatne cele (np."zbiórka na nowy sweter",na swoje zwierzęta lub zwierzęta znajomych/rodziny itd.)[/B][/B][/I]

Ja niestety do wakacji na pewno nie dam rady się dołożyć, a później też nie mogę obiecać. :oops:[/QUOTE]

[quote name='Nutusia']No ale skoro można zbierać np. na kojec?... Może napisać do moda jaka jest sytuacja i wyrazi zgodę na bazarki? Inaczej też ciężko mi będzie wymiernie pomóc :-(
Z tymi dożywotnimi DT to też jest nieporozumienie! Bierze się staruszka, z jego dolegliwościami - tak jak Marysia, albo choćby nasza Tosia i co? Samemu trzeba utrzymywać, leczyć? Przecież to idzie w tysiące! Naszej Tosi nawet nie było sensu zaczynać szukać domu, bo zanim wypędziliśmy jedną chorobę, już przychodziła następna :-([/QUOTE]


takie ogrodzenie to jakby inwestycja w nieruchomośc, więc nawet źle bym się czuła z pomocą na ten cel (ktoś mógłby to odczytać jako ogradzanie sobie domu)

dostałam właśnie pismo z banku, w którym kiedyś jakieś raty grzecznie spłaciłam - chcą mi dać kredyt - i pewnie skorzystam, a z firmą spróbuje też negocjować, mieszkam w dość "atrakcyjnej" lokalizacji, może się skuszą obniżyć choć trochę za reklamę na tym płocie...

a pomoc przyda się psiakom, Nutusia ma rację z tymi BDT dla staruszków - adoptować nikt nie chce starych, albo i młodych, ale chorych psów, a po pierwszym porywie pomocy zostajemy ze starowinami i kosztami z tym związanymi - nie tylko wyżywienie i leczenie, ale zalane, zniszczone meble, podłogi, dywany - najczęściej - jak u mnie - w efekcie wyrzucone, dojazdy do weta, na badania itp., podkłady, czasem nawet leki na depresję dla BDT...

moja Tiara już niejednej osobie się spodobała, bo piękna, wspomniałam, że troszkę tylko chora - zainteresowanie natychmiast znikało :(
tak samo Dropsik - śliczny, energiczny, przytulaczek - ale ludzie boją się niewidomych piesków...
Biedusia przecież nie zaproponuję, on się ledwie na łapkach trzyma - to oczywiste, że dożywotnio zostanie u mnie, tak, jak był chory na serce Łatuś
[*] i wielu innych

do mnie przyjeżdżają czasem ludzie w poszukiwaniu psów do adopcji - pytają o młode, na kilkuletnie już nawet patrzeć nie chcą - czasem sami niemłodzi, ale pies to tylko młody ma być... :( :(

Posted

[quote name='Nutusia']
Z tymi dożywotnimi DT to też jest nieporozumienie! (...) Samemu trzeba utrzymywać, leczyć? Przecież to idzie w tysiące! [/QUOTE]Też tak uważam.
Ale żeby nie było kłopotów przy bazarkach i ich rozliczaniu, to co jakiś czas trzeba ogłoszenia zrobić, nawet gdy wiadomo, ze są bezcelowe.

Posted

[quote name='mari23']
do mnie przyjeżdżają czasem ludzie w poszukiwaniu psów do adopcji - pytają o młode, na kilkuletnie już nawet patrzeć nie chcą - czasem sami niemłodzi, ale pies to tylko młody ma być... :( :([/QUOTE]To niech ktoś odpowiedni przyjedzie i weźmie Kropka Maciusia :)

Posted

mari przeciez masz w tytule watku,ze psiaki szukaja domow..a to ze nikt nie chce staruszkow i chorowitkow to tylko nasza interpretacja jest ze dozywotni dt...bo tak sie domyslamy ,ze tak raczej bedzie .
mysle,ze jestes dt po prostu i mozna Ci pomagac rowniez bazarkami tylko czy na to ogrodzenie to nie wiem czy mozna..?

Posted

[quote name='Nutusia']No to ja nie wiem, bo jak zobaczyłam pierwszą fotę, wykrzyknęłam "jaki śliczny!" No i kto się nie zna - ja czy Wy? ;) [SIZE=4][U][B]PIEGUS jest de bomba! [/B][/U][/SIZE]Przypomina "naszą" Chmurkę, czyli mix corgi, jamnika, basseta, dalmatyńczyka i jeszcze kilku ras :)[/QUOTE]

dokładnie tak! jak wróciłam po wizycie u Budynia w hotelu - kuchnia wyglądała, jakby tam wybuchła bomba....
że też dziadeczki smarkacza nie upilnowały.... albo ich słuchać nie chciał ;)
Nikaragua ma rację - oby po niego jakiś fajny "ludź" przyjechał....bo juz resztki sił mi zostały po godzinie sprzątania

a to Budyń - pies, który po 4 latach wrócił z adopcji...
zajrzyjcie może na jego watek, bo coś tam ostatnio sama do siebie piszę :(
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-piękny-Budyń-znów-szuka-domu?p=21864089#post21864089[/url]
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/638/6309da8e713cd5ccmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/639/f05150c62b5ad132med.jpg[/IMG][/URL]

i jeszcze Saba - sunia, którą adoptowała znajoma, chora na zapalenie płuc leżała z gorączką, sunia się nudziła, no i sforsowała ogrodzenie...oto efekty :( :(
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/640/4b8ce1f1b93fcaa1med.jpg[/IMG][/URL]

szycie, opatrunki, w końcu kołnierz.... w ciągu ostatnich 2 dni kilka razy woziłam ją do wetki, chora jej pani wyjść z domu nie może :(
rana jest na czole, na samym środku, Saba dostała leki przeciwkrwotoczne, ale wciąż jakoś udaje jej sie rozdrapać ranę i znów się leje :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...