Anula Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Paczka wysłana z karmą.Bardzo smutne wiadomości:shake: Czy dla nich nie ma ratunku już? Quote
mari23 Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 Anula napisał(a):Paczka wysłana z karmą.Bardzo smutne wiadomości:shake: Czy dla nich nie ma ratunku już? musi być ratunek!!! musi ! jutro pojadę po kozieradkę jeszcze, lekarka ( od ludzi) mówiła, że lucerna na wątrobę pomaga też Tiara nie jest staruszką przecież...tyle już przeszłyśmy, tyle chorób pokonała... kaszle teraz, wydzieliny jakoś nie ma z nosa, rano tylko była, ale nos suchy, gorący jak zadzwoniłam zapytać o wyniki, wetka powiedziała, jaki są i dodała: "Tiara jutro na kroplówkę, a Bieduś.... to pani wie..." ale on przecież ma apetyt, dreptunia sobie trochę powoli, teraz leży zwinięty w kłębuszek ( pojadł Hepatica, Misiek niestety nie chce tego jeść) patrzę tak na niego i same łzy lecą.... jeszcze nie! on chce żyć - prawda? Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Maryniu - jeśli chce żyć, to będzie! Sam da znać, że już na niego pora, nie martw się... Quote
mari23 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Nutusia napisał(a):Maryniu - jeśli chce żyć, to będzie! Sam da znać, że już na niego pora, nie martw się... Biedunio jakby silniejszy, drepta za mną zamiast lezeć i odpoczywać ale z Misiem źle :( :( :( miał kroplówkę dzisiaj, ale godzinę temu wysyłałam męża po zastrzyk p.bólowy dla niego, bo widac, że ma bóle, 2 razy nawet jęknął :( nie chce jeść, pić też nie...leży tylko....... czy on umiera? :( :( :( :( Quote
mari23 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 ranias napisał(a):przytulam Misia chyba zastrzyk zaczął działać, Misio wstał i przyszedł do kuchni, Hepatica nie chciał, ale zjadł troszkę okruszków swojej ulubionej bułeczki pszennej ( on uwielbia chleb i bułki), potem wrócił do pokoju i stojąc koło fotela patrzył tak, że go na ten fotel położyłam.... może to był jakiś kryzys tylko i już będzie dobrze? co chwilę go tulę, i Tiarcię, i Biedunia.... Tiarunia sama przychodzi prosić o pieszczoty Quote
Havanka Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Codziennie zaglądam tu z obawą ... Teraz już tyle psiaczków choruje:shake:... Marysiu, może faktycznie podawać im coś na wątrobę. Może olej z nasion ostropestu, albo tą kozieradkę? Dla Bidusia idę jutro do apteki po Minirin. Quote
Aimez_moi Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Ja takze zagladam i dobre emocje przesylam......:) Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Ech, Maryniu... co one by bez Ciebie zrobiły, te robaczki wszystkie?... Quote
mari23 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Havanka napisał(a):Codziennie zaglądam tu z obawą ... Teraz już tyle psiaczków choruje:shake:... Marysiu, może faktycznie podawać im coś na wątrobę. Może olej z nasion ostropestu, albo tą kozieradkę? Dla Bidusia idę jutro do apteki po Minirin. Elu, tylko receptę mi dasz, ja kupię Minirin, dobrze? Sama recepta to pomoc ogromna, bo i różnica w cenie ogromna jest Aimez_moi napisał(a):Ja takze zagladam i dobre emocje przesylam......:) Nutusia napisał(a):Ech, Maryniu... co one by bez Ciebie zrobiły, te robaczki wszystkie?... oj, biedne one bardzo, biedne, ale to ja bez nich nie wiem, co bym zrobiła.... zapłakałabym się! dziekuję Wam kochane za otuchę ! po zastrzyku przeciwbólowym już Misiaczkowi jakby nieco lepiej, zjadł troszeczkę puszki Renala ( Hepatic mam tylko suchy, a on coś suchego nie chce wcale jeść, może to zęby go bolały?) ryczałam nad nim, myślałam, że umiera już.... siedzi teraz obok i patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi oczyskami.... i Biedunio podstawia głowę do głaskania, Puszek próbuje go odepchnąć od mojej nogi... Tiarunia pojadła Renala z Ipakitinką i ułożyła się pod biurkiem ( czyli w tej chwili jest "pod dogomanią ;)) ojej, jeszcze ryczę, ale już z radości, że Misiaczek żyje Quote
ranias Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Misiaczek pewnie się zadumał nad jutrzejszym świętem...przecie on dziadzio....:lol: Quote
mari23 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 ranias napisał(a):Misiaczek pewnie się zadumał nad jutrzejszym świętem...przecie on dziadzio....:lol: a ja babcia przecież, może dlatego się rozmyślił, żeby mi święta nie psuć.... psiej babci nie mam już, Pusia odeszła w lipcu,oj, Miłeczka chyba się kwalifikuje, ale dziadków to jutro więcej świętować będzie, bo oprócz Misia to Bieduś, Hektor, Dropsik i Puszek gruby ( Biedus to już chyba prapradziadek jest ;)) oj, ależ mnie to płakanie trzyma.... ale mogę płakać, byle z radości, że dziadeczki żyją Quote
Nutusia Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Dziadeczki kochaniutkie - miłego świętowania życzę oraz zdrówka, byście nam Marysi nie martwili ;) Quote
mari23 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 (edited) [quote name='Anula']Paczka wysłana z karmą.Bardzo smutne wiadomości:shake: Czy dla nich nie ma ratunku już? dotarła, bardzo dziękuję !!!! pewnie się wkrótce Łatkowi rudemu przyda, jak go znów staruszka sąsiadka resztkami z obiadu podkarmi... Misio i Bieduś dzisiaj duzo lepiej, po tych zastrzykach Metacamu ale nowy problem mam :( po prawie 4 latach Budyń musi wrócić z adopcji :( ale dokąd ???? http://www.dogomania.pl/forum/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-znalazł-już-dom-i-miłość?p=21793885#post2179 Edited January 22, 2014 by mari23 Quote
Mattilu Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Jak to dobrze Marysiu ze Ty sie nimi opiekujesz... Quote
Poprawna Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Jak to? Dlaczego po 4 latach wraca z adopcji? Quote
Havanka Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Po czterech latach przestali go kochać, czy sprawili sobie nowego psa? Co z nim teraz będzie? Mam już Marysiu Minirin. Wysłać, czy w niedzielę podjedziesz? Quote
mari23 Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 Budynia nie przestali kochać, tylko przez te 4 lata ledwie sobie z nim radzili, w końcu zamiast serca posłuchali rozsądku.... Budyń ma takie momenty, że pani się go boi po prostu, to dominator, nad który ona od początku nie panowała, myślałam, że dobrze, skoro cisza, a tu niestety :( potrzebny mi transport z Poznania dla Budynia, pani sytuacje ma taką, że w kosztach nie jest w stanie pomóc :( Elu - bardzo dziekuję za Minirin, podjadę w niedzielę oczywiście Mam dobre wiadomości - Misio i Bieduś czują się lepiej, zapytam wetkę, czy w wynikach też to widać... odetchnęłam, bo styczeń to niezbyt dobrze mi sie kojarzy... dzisiaj druga rocznica śmierci Ślepka z Dobrocina, a jutro - Kilerka druga rocznica :( :( :( Quote
mari23 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 jeszcze godzina.... i minie dwa lata, jak Kilerek - ukochana maskotka całej rodziny - tulony przez mojego Krzysia powędrował cichutko za TM :( :( :( to wciąż boli, bardzo boli!!! był z nami tylko 8 lat :( Quote
Aimez_moi Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Marysiu.......:) mysl pozytywnie....i dbaj o siebie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.