Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anula napisał(a):
Paczka wysłana z karmą.Bardzo smutne wiadomości:shake: Czy dla nich nie ma ratunku już?


musi być ratunek!!! musi !
jutro pojadę po kozieradkę jeszcze, lekarka ( od ludzi) mówiła, że lucerna na wątrobę pomaga też

Tiara nie jest staruszką przecież...tyle już przeszłyśmy, tyle chorób pokonała...
kaszle teraz, wydzieliny jakoś nie ma z nosa, rano tylko była, ale nos suchy, gorący

jak zadzwoniłam zapytać o wyniki, wetka powiedziała, jaki są i dodała:
"Tiara jutro na kroplówkę, a Bieduś.... to pani wie..."
ale on przecież ma apetyt, dreptunia sobie trochę powoli, teraz leży zwinięty w kłębuszek ( pojadł Hepatica, Misiek niestety nie chce tego jeść)
patrzę tak na niego i same łzy lecą.... jeszcze nie! on chce żyć - prawda?

Posted

Nutusia napisał(a):
Maryniu - jeśli chce żyć, to będzie! Sam da znać, że już na niego pora, nie martw się...



Biedunio jakby silniejszy, drepta za mną zamiast lezeć i odpoczywać

ale z Misiem źle :( :( :(
miał kroplówkę dzisiaj, ale godzinę temu wysyłałam męża po zastrzyk p.bólowy dla niego, bo widac, że ma bóle, 2 razy nawet jęknął :(
nie chce jeść, pić też nie...leży tylko....... czy on umiera? :( :( :( :(

Posted

ranias napisał(a):
przytulam Misia


chyba zastrzyk zaczął działać, Misio wstał i przyszedł do kuchni, Hepatica nie chciał, ale zjadł troszkę okruszków swojej ulubionej bułeczki pszennej ( on uwielbia chleb i bułki), potem wrócił do pokoju i stojąc koło fotela patrzył tak, że go na ten fotel położyłam.... może to był jakiś kryzys tylko i już będzie dobrze?
co chwilę go tulę, i Tiarcię, i Biedunia.... Tiarunia sama przychodzi prosić o pieszczoty

Posted

Codziennie zaglądam tu z obawą ... Teraz już tyle psiaczków choruje:shake:... Marysiu, może faktycznie podawać im coś na wątrobę. Może olej z nasion ostropestu, albo tą kozieradkę?
Dla Bidusia idę jutro do apteki po Minirin.

Posted

Havanka napisał(a):
Codziennie zaglądam tu z obawą ... Teraz już tyle psiaczków choruje:shake:... Marysiu, może faktycznie podawać im coś na wątrobę. Może olej z nasion ostropestu, albo tą kozieradkę?
Dla Bidusia idę jutro do apteki po Minirin.


Elu, tylko receptę mi dasz, ja kupię Minirin, dobrze?
Sama recepta to pomoc ogromna, bo i różnica w cenie ogromna jest

Aimez_moi napisał(a):
Ja takze zagladam i dobre emocje przesylam......:)


Nutusia napisał(a):
Ech, Maryniu... co one by bez Ciebie zrobiły, te robaczki wszystkie?...


oj, biedne one bardzo, biedne, ale to ja bez nich nie wiem, co bym zrobiła.... zapłakałabym się!
dziekuję Wam kochane za otuchę !

po zastrzyku przeciwbólowym już Misiaczkowi jakby nieco lepiej, zjadł troszeczkę puszki Renala ( Hepatic mam tylko suchy, a on coś suchego nie chce wcale jeść, może to zęby go bolały?)
ryczałam nad nim, myślałam, że umiera już....
siedzi teraz obok i patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi oczyskami....
i Biedunio podstawia głowę do głaskania, Puszek próbuje go odepchnąć od mojej nogi...
Tiarunia pojadła Renala z Ipakitinką i ułożyła się pod biurkiem ( czyli w tej chwili jest "pod dogomanią ;))

ojej, jeszcze ryczę, ale już z radości, że Misiaczek żyje

Posted

ranias napisał(a):
Misiaczek pewnie się zadumał nad jutrzejszym świętem...przecie on dziadzio....:lol:



a ja babcia przecież, może dlatego się rozmyślił, żeby mi święta nie psuć....
psiej babci nie mam już, Pusia odeszła w lipcu,oj, Miłeczka chyba się kwalifikuje, ale dziadków to jutro więcej świętować będzie, bo oprócz Misia to Bieduś, Hektor, Dropsik i Puszek gruby ( Biedus to już chyba prapradziadek jest ;))

oj, ależ mnie to płakanie trzyma.... ale mogę płakać, byle z radości, że dziadeczki żyją

Posted (edited)

[quote name='Anula']Paczka wysłana z karmą.Bardzo smutne wiadomości:shake: Czy dla nich nie ma ratunku już?

dotarła, bardzo dziękuję !!!!
pewnie się wkrótce Łatkowi rudemu przyda, jak go znów staruszka sąsiadka resztkami z obiadu podkarmi...

Misio i Bieduś dzisiaj duzo lepiej, po tych zastrzykach Metacamu

ale nowy problem mam :(
po prawie 4 latach Budyń musi wrócić z adopcji :( ale dokąd ????

http://www.dogomania.pl/forum/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-znalazł-już-dom-i-miłość?p=21793885#post2179


Edited by mari23
Posted

Budynia nie przestali kochać, tylko przez te 4 lata ledwie sobie z nim radzili, w końcu zamiast serca posłuchali rozsądku.... Budyń ma takie momenty, że pani się go boi po prostu, to dominator, nad który ona od początku nie panowała, myślałam, że dobrze, skoro cisza, a tu niestety :(
potrzebny mi transport z Poznania dla Budynia, pani sytuacje ma taką, że w kosztach nie jest w stanie pomóc :(

Elu - bardzo dziekuję za Minirin, podjadę w niedzielę oczywiście

Mam dobre wiadomości - Misio i Bieduś czują się lepiej, zapytam wetkę, czy w wynikach też to widać...
odetchnęłam, bo styczeń to niezbyt dobrze mi sie kojarzy...

dzisiaj druga rocznica śmierci Ślepka z Dobrocina,




a jutro - Kilerka druga rocznica :( :( :(

Posted

jeszcze godzina.... i minie dwa lata, jak Kilerek - ukochana maskotka całej rodziny - tulony przez mojego Krzysia powędrował cichutko za TM :( :( :(

to wciąż boli, bardzo boli!!!


był z nami tylko 8 lat :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...