Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anula napisał(a):
Mario Kochana,nie podałaś adresu do wysyłki,w związku z tym paczuszka nie została wysłana.


przepraszam, nie wysłało mi się, bo miałam zapchana skrzynkę, potem zapomniałam.... nie nadążam :(
adres wysłałam przed chwilą

Nutusia napisał(a):
Też słyszałam, że ostropest jest niezwykle skuteczny i pomocny przy schorzeniach wątroby.
Kciuków nie puszczam za chorowitków, za Marysię, no i za resztę bandy ;)


zaraz jadę po kropelki i olej z czarnuszki dla Tiary, mają też ostropest, ale nie olej, tylko taki proszek - wezmę oczywiście i to

od wczoraj mam problemy w postaci plam krwi - najpierw Dropsik wygryzł sobie poduszki w łapce do krwi, zobaczyłam plamy na jego podusi, a zamieniłam mu budkę na poduszkę ( z przesyłki od Poker), bo spał nie w budce, ale na budce, właził "na dach" i robił z niej "naleśnik"
nie wiem czemu on od dawna tak sobie gryzie te poduszki, wczoraj to już do krwi....może i wcześniej było do krwi, ale wewnątrz budki widać nie było

ale jeszcze inne plamy krwi mnie zmartwiły :(
bo mam złą wiadomość, Bonie otworzyła się ta zagojona rana :-(
wczoraj wydawało mi się, że na posłaniu jest plama z krwi, ale obejrzawszy Bonę nie znalazłam nic, dzisiaj rano jednak już widać wyraźnie otwartą, krwawiącą dziurę :-(
widać sączyło się, jak leżała na boku, to wsiąkło w tkanię, teraz już rana się powiększyła :-(
wobec takiej sytuacji chyba trzeba serio potraktować wcześniejsze sugestie wetki o możliwości poważnej choroby nowotworowej - rakowiaka :-( :-( :-(

niestety ani Misiowi, ani Biedusiowi nie polepszają się wyniki pomimo leków i kroplówek, Misiowi tylko nerkowe się poprawiły, wątroba wciąż źle :(

Posted

Nutusia napisał(a):
Oj, Maryś... :(



oj, posypała mi się dzisiaj psychika zupełnie :(

byłam z Boną u wetki, rozważa badanie w kierunki nicieni roznoszonych przez komary ( zapomniałam nazwy)

Dropsik wyłamał sobie pazur i stąd to krwawienie, dostał zastrzyk p.bolowy

przywiozłam ostropest, olejek z czarnuszki i krople dla Tiary, kurier przywiózł Hepatic, jeszcze tylko karma dla Bony będzie wkrótce potrzebna, bo Dermacomfort już drugi worek Bona chrupie od tygodnia ( przytyła, waży 43,5 kg )

Posted

Ja wciąż mam nadzieję, że po tym ostropeście wyniki wątrobowe się polepszą.
Po receptę na minirin jadę w poniedziałek.
Nawet nie chcę myśleć, że Bona ma rakowiaka:shake:.

Posted

A naszej Figuni wet polecił kozieradkę.Ostropest nie bardzo jej pomagał. A po kozieradce polepszyły się wyniki wątrobowe, ma lepszy apetyt, bo na to też działa tylko ten zapach:roll:.A jak już ziewnie to można uciekać:evil_lol:
Do jedzenia sypiemy jej 1/4 łyżeczki i o dziwo chętnie je.
No i jest to bardzo tanie , bo coś 4 zł.

Posted

Havanka napisał(a):
Ja wciąż mam nadzieję, że po tym ostropeście wyniki wątrobowe się polepszą.
Po receptę na minirin jadę w poniedziałek.
Nawet nie chcę myśleć, że Bona ma rakowiaka:shake:.


dziękuję, Elu kochana, szczególnie za receptę!
mam nadzieje, że podejrzenie rakowiaka się nie potwierdzi u Bony, a i domek się zgłosił...
z ogłoszenia, we Wrocławiu, duże mieszkanie, duża rodzina, z dziećmi, które Bona tak kocha....
tylko wizyta potrzebna

Aimez_moi napisał(a):
Ja takze nie chce tak w ogole myslec....i TY Marys tez.....
a ostropest maja gdzies Cioteczki na bazarku.....
Marysiu.....:) dasz rade ze wszystkim.....:)


jakoś fizycznie sobie radzę, psychicznie niestety niezbyt daje radę :(
dzisiaj 2 tygodnie, jak nie ma Łatusia :( :( :(

mariusz pp napisał(a):
A naszej Figuni wet polecił kozieradkę.Ostropest nie bardzo jej pomagał. A po kozieradce polepszyły się wyniki wątrobowe, ma lepszy apetyt, bo na to też działa tylko ten zapach:roll:.A jak już ziewnie to można uciekać:evil_lol:
Do jedzenia sypiemy jej 1/4 łyżeczki i o dziwo chętnie je.
No i jest to bardzo tanie , bo coś 4 zł.


Ostropet też nie był drogi, 8 złotych kosztował, ale może i kozieradke kupię

a wyniki - dzisiejsze już lepsze!!!:multi:
i u Msia, i u Biedunia jest poprawa wątrobowych !!!!:multi:
oczywiście jeszcze kontynuujemy kroplówki i leczenie, jutro też jedziemy

Za to Tiara jakoś często ma te swoje ataki, wydzielina z nosa gęsta, paskudna :(

no i chyba z adopcji powrócą dwie sunie - terierka Finka do mnie i mix kaukaza - do pani wet ( z polamana łapą, uciekała im, rozwalała ploty pomimo 50-arowej działki ogrodzonej przy domu, aż łapa wisi bezwładnie, pani Ola po nią dzisiaj jedzie :( :( :(

Posted

Nikaragua napisał(a):
dlaczego?????


chyba im ucieka, większość czasu spędza w klatce na podwórku :( mam zamiar ja odebrać po prostu
wczoraj sama to widziałam :(

Posted

[quote name='Poker']mari, wpłaciłam część spadku po Myszce w kwocie 70 zł na Twoich podopiecznych.potwierdź proszę na tym bazarku http://www.dogomania.pl/forum/threads/229793-Cudna-kudłata-Myszka-z-niedorozwojem-móżdżku-W-DS-u-p-Kasi-!!?p=19411029#post19411029

70 złotych dotarło jeszcze 13 stycznia, przywalona ogromem ostatnich problemów dopiero dzisiaj przypomniałam sobie, że miałam potwierdzić, a przede wszystkim - podziękować !!!!!

Posted

Cieszę się, ze wieści są bardziej optymistyczne! Oby w końcu ta zła passa minęła. No i domek dla Bony w perspektywie:loveu:!
Ależ się cieszę !
Żeby nie było tak dobrze, to muszą być i złe wieści o powrotach z adopcji:shake:. Ech, życie...

Posted

Finka ucieka? Oj niedobrze.
Oby Bona dostała ten domek.
A może zrobić ponownie wymaz z nosa i dać na posiew.Wrażliwość bakterii na antybiotyk mogła się zmienić i obecne krople mogą już nie działać.

Posted

[quote name='Havanka']Cieszę się, ze wieści są bardziej optymistyczne! Oby w końcu ta zła passa minęła. No i domek dla Bony w perspektywie:loveu:!
Ależ się cieszę !
Żeby nie było tak dobrze, to muszą być i złe wieści o powrotach z adopcji:shake:. Ech, życie...

z domku najpierw bardzo się ucieszyłam, ale im więcej o tym myślę, tym więcej mam obaw...
ja tak zawsze mam, nie nadaję się na DT

[quote name='Poker']Finka ucieka? Oj niedobrze.
Oby Bona dostała ten domek.
A może zrobić ponownie wymaz z nosa i dać na posiew.Wrażliwość bakterii na antybiotyk mogła się zmienić i obecne krople mogą już nie działać.


nie wiem, co robić w przypadku Finki, chyba wyślę męża wieczorem, żeby sprawdził, gdzie ona nocuje

Tiarze w tym tygodniu zrobimy badania biochemiczne i rzeczywiście podpowiem wetce, żeby powtórzyła wymaz

a wracając do złej passy....


ta wraca do pani wet, lewa przednia łapa - tu widać zgrubienie, teraz podobno "wisi" :(
niestety jest realne widmo amputacji :( :(


tej właściciel najpierw szukał, zadzwonił na ogłoszenie "znaleziono", a teraz twierdzi, że nigdy żadnego psa nie szukał :(
to ta znaleziona nocą 28 grudnia w Środzie Śląskiej, co Straż Miejska nie chciała się tym zająć i pan nie mając innego wyjścia zabrał ją tak "na razie" do kojca u teściów ( bez ich wiedzy, są w sanatorium), uciekła w sylwestrową noc, teraz się odnalazła, znów jest u pana, a teściowie wkrótce wracają
poza tym ona nie chce być w kojcu, piszczy, chce do ludzi!


taką budę tam ma, niestety DT naprawdę nie może jej dłużej trzymać... :(



żeby jednak zakończyć optymistycznie.... ;) to z dedykacją dla Havanki i Poker:


wynalazek Dropsika - nowy sposób użytkowania budki ;) czyli budka-naleśnik ;)


podusia od Poker zastąpiła budkę, jak na razie Dropsik zachwycony, nic już nie "kombinuje"

Posted

Dropsio kochany ! Wygląda jak młoda sarenka;); ma takie długie nóżki. Nie widzi, ale jak pięknie przystosował sobie budkę do swoich potrzeb:evil_lol:. Teraz ma dwa legowiska i może sobie zmieniać (oczywiście, jak są wolne):lol:
Żal tej suni owczarkowatej. Może ją ogłosić?
Tylko potrzebowałabym kilku dobrych zdjęć i krótkiej informacji.
Marysiu, czy ktoś się odezwał w sprawie Rudzi?

Posted

[quote name='mari23']


ta wraca do pani wet, lewa przednia łapa - tu widać zgrubienie, teraz podobno "wisi" :(
niestety jest realne widmo amputacji :( :(


tej właściciel najpierw szukał, zadzwonił na ogłoszenie "znaleziono", a teraz twierdzi, że nigdy żadnego psa nie szukał :(
to ta znaleziona nocą 28 grudnia w Środzie Śląskiej, co Straż Miejska nie chciała się tym zająć i pan nie mając innego wyjścia zabrał ją tak "na razie" do kojca u teściów ( bez ich wiedzy, są w sanatorium), uciekła w sylwestrową noc, teraz się odnalazła, znów jest u pana, a teściowie wkrótce wracają
poza tym ona nie chce być w kojcu, piszczy, chce do ludzi!


taką budę tam ma, niestety DT naprawdę nie może jej dłużej trzymać... :(

Bidulki :(

Posted

Havanka napisał(a):
Dropsio kochany ! Wygląda jak młoda sarenka;); ma takie długie nóżki. Nie widzi, ale jak pięknie przystosował sobie budkę do swoich potrzeb:evil_lol:. Teraz ma dwa legowiska i może sobie zmieniać (oczywiście, jak są wolne):lol:
Żal tej suni owczarkowatej. Może ją ogłosić?
Tylko potrzebowałabym kilku dobrych zdjęć i krótkiej informacji.
Marysiu, czy ktoś się odezwał w sprawie Rudzi?


posłanka są tu zajmowane "rotacyjnie", ale Dropsikowi rzadko zajmują jego miejsce ( bo on tam zawsze jest ;))

co do zdjęć suni - dopóki jest u pana Tomka, to raczej trudno na takie liczyć, te, które wkleiłam są najlepsze z otrzymanych od niego ( np. 2/3 głowy psa ), muszę pomyśleć nad miejscem dla niej i zdjęciami

z tą drugą też problem, operacja łapy musi być w Środzie Śląskiej, gmina już żadnych kosztów nie pokryje

z ogłoszeń Rudzi wydzwaniała jedna pani, ale Rudzia już wtedy miała domek, proponowałam jej podobna sunie ( z Wojtyszek) ale nie chciała

a skoro o Wojtyszkach mowa - Pikuś przestał drapać ucho, dostał Advocate, niestety konieczne będzie zakupienie preparatu dla reszty psów, Pirat, Maja i Puszek bawiły się z Pikusiem i te w pierwszej kolejności muszę do badania zabrać, bo drapią uszy :(
a Pikus jest łobuz, nie chce do domu wcale wracać, ucieka na podwórko, daje się zabrać dopiero wieczorem, za to uwielbia szczekać, sąsiadka do mnie nic nie mówiła, ale telefon ze skargą był już do urzędu gminy :(
a Pikuś kochany jest, chyba się tu gospodarzem poczuł, szczeka dużo i głośno...w końcu takie ma prawa psi gospodarz domu:evil_lol:

Posted

był telefon w sprawie Bony, już jest po wizycie przedadopcyjnej, Bona jednak domku nie ma

Misio i Bieduś wciąż na kroplówkach, zaczęły się problemy z żyłami, Bieduś w końcu dostał dzisiaj wlew podskórnie, bo żyły mu całkiem "padły", Misio też już ma problem z żyłami niestety :(

Posted

Mattilu napisał(a):
Co bylo nie dobrego w tym potencjalnym domku dla Bony?


dobrze by było wiedzieć, bo to jest przynajmniej dla mnie nauka, ponieważ robię dużo wizyt PA.

Posted

Nikaragua napisał(a):
na wątku Bony Mari napisała węcej


tak czułam po rozmowie telefonicznej, dlatego zależało mi na szybkim sprawdzeniu domu ( adopcja i tak dopiero po sterylce), żeby wiedzieć, czy szukać, czy domek czaka na Bonę.... no i szukamy dalej....

a ja rok rozpoczęłam tragicznie - ciąg dalszy niestety następuje :( :(
Tiara ma tragiczne wyniki nerkowe :( mocznik 228, kreatynina 6
wątrobowe i badania Dropsika w trakcie wykonywania

niestety sobotni dobry wynik Biedusia był chyba błędem maszyny, dzisiaj Bieduś ma wskaźniki dwukrotnie wyższe, pomimo codziennych kroplówek wyniki się pogarszają :( :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...