Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='mari23']u Kasi było trzech - ten w przedszkolu, ten u mnie w pracy podczas imprezy mikołajkowej no i ten najlepszy - domowy podpoduszkowy, śpiewać nie trzeba było, :)


Kasia przy mikrofonie, za sekundę śpiewała "już na płatkach śniegu przyfrunęły święta"


a tu nocleg u babci podczas ostatniego weekendu - miejsca na łóżku brakowało ;)
a co to za kudłate biało-czarne storzenie? Bardzo podobne do mojej Milusi :)

Posted (edited)

[quote name='malagos']a co to za kudłate biało-czarne stworzenie? Bardzo podobne do mojej Milusi :)



to akurat jest Puszek - gruby brzuszek ;) :)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/223834-PUSZEK-Bardzo-kontaktowy-uwielbiający-dzieci-psiak-w-DT!?p=21307278#post21307278

ale dzięki podobieństwu mam tez chorego na serce Łatusia

http://www.dogomania.pl/forum/threads/224044-Łatek-KOD-0-11-00-11-94-W-DT!-POTRZEBNE-i-DS/page18

obaj z "jednej celi" schroniska, obaj po zmarłych właścicielach, tylko Puszek w schronisku był chyba 2 tygodnie, a Łatuś - 2 lata


obu tych czarno-białych pochatków oraz rudą Majeczkę zawdzięczam.... Marince :)

Edited by mari23
Posted

[quote name='Mattilu']Ale slodziaki!

mój "słodziakowy stan posiadania" za parę godzin się powiększy....
właśnie wyruszył w drogę do mnie taki słodziak:



to piesek wyciągnięty z pewnego słynnego schroniska, "spisek" zakończony sukcesem :)

Posted

[quote name='Mattilu']Chlopak czy dziewczyna?[/QUOTE]

chłopak :) decydując sie mu pomóc miałam tylko zdjęcie ze schroniska, nie znałam płci nawet, tylko nr chipa
podobno bardzo "tłusty", w schronisku miał niewiele ruchu, więc bardzo przytył, aż trudno uwierzyć, że to ten sam pes, którego zdjęcie miałam z dnia przyjecia do schronu
będą się z Puszkiem razem odchudzać ;)

[quote name='Poker']A co mąż na słodziaka?
Szkoda ,że nie wiedziałam ,ze ULV się wybrała do Was.Podałabym jeszcze manele.[/QUOTE]

mąż.... jeszcze nie wie.... ;)
a Ulv będzie jechała dzisiaj po południu albo jutro rano do mnie,
dziś nad ranem wróciła z dalekiej i niezwykle trudnej trasy, pewnie teraz śpi zmęczona, "Ksawery" niestety bardzo dał jej odczuć swoją w kujawsko-pomorskiem władzę :(

Posted (edited)

[quote name='beataczl']Slodziak juz u Ciebie?:)

jeszcze u Ulv, która odzyskuje siły po morderczej podróży na północ ( przez teren objęty huraganem)
dopiero dzisiaj dotrze do mnie :)
Ulv mówi, że jest strasznie zapasiony :)

a dlaczego właśnie ten?

pewnie dlatego:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/220834-Kiler-od-mari23-odszedł-za-TM-(*)?highlight=Kilerek

Edited by mari23
Posted

[quote name='Nutusia']Kasiu - brawo! Wierzyłam w Ciebie i się nie zawiodłam ;) Taki z Ciebie dobry duszek, że wszystko musi Ci się udać :)
Nowy przybysz - CUDO![/QUOTE]

Kasia przyniosła Dropsikowi piłeczkę, którą zgodnie z napisanym przez nią listem Mikołaj dostarczył jej pod poduszkę...
dawała mu ją z taką czułością, opowiadała, że jest różowa, a on - jakby rozumiejąc wziął piłeczkę w łapki, potem w ząbki, znów w łapki....w swojej bydce oczywiście (otoczonej wianuszkiem innych "chętnych" )
Kasia tak się cieszyła, że Dropsik się bawi piłeczką od Mikołaja..... chwilkę zajęła się innymi pieskami, patrzę..... a piłeczki już tylko pół zostało.... Dropsik pogryzł....
szybko schowałam, żeby Kasia nie zauważyła....
teraz myślę, co jutro powiem dziecku, jak zajrzy do Dropsika i o piłkę zapyta....
a to niewdzięcznik Dropsik....

Posted

[quote name='mari23']Kasia przyniosła Dropsikowi piłeczkę, którą zgodnie z napisanym przez nią listem Mikołaj dostarczył jej pod poduszkę...
dawała mu ją z taką czułością, opowiadała, że jest różowa, a on - jakby rozumiejąc wziął piłeczkę w łapki, potem w ząbki, znów w łapki....w swojej bydce oczywiście (otoczonej wianuszkiem innych "chętnych" )
Kasia tak się cieszyła, że Dropsik się bawi piłeczką od Mikołaja..... chwilkę zajęła się innymi pieskami, patrzę..... a piłeczki już tylko pół zostało.... Dropsik pogryzł....
szybko schowałam, żeby Kasia nie zauważyła....
teraz myślę, co jutro powiem dziecku, jak zajrzy do Dropsika i o piłkę zapyta....
a to niewdzięcznik Dropsik....[/QUOTE]

... że tak mu się baaardzo podobała, bawił się i bawił, nawet nie spał, bo nie mógł się od niej oderwać. I od tej dłuuuugiej, wspaniałej zabawy się zużyła. Na szczęście babcia zauważyła, że Dropsik nie śpi, tylko się bawi, piłeczkę zabrała i Dropsik poszedł spać :D

Posted

[quote name='maarit']... że tak mu się baaardzo podobała, bawił się i bawił, nawet nie spał, bo nie mógł się od niej oderwać. I od tej dłuuuugiej, wspaniałej zabawy się zużyła. Na szczęście babcia zauważyła, że Dropsik nie śpi, tylko się bawi, piłeczkę zabrała i Dropsik poszedł spać :D[/QUOTE]

ale babcia zabrała pileczki tylko pół..... reszta to strzępki były tylko :(

Posted

[quote name='mari23']ale babcia zabrała pileczki tylko pół..... reszta to strzępki były tylko :([/QUOTE]

No bo się tak zużyła od tej wspaniałej zabawy ;). Może lepiej że pogryzł, niż by miał się nią nie interesować. Byłoby jej bardziej przykro. Nie wiem:hmmmm:
Rzeczywiście niegrzeczny Dropsik...

Cioteczki - burza mózgów - co powiedzieć Kasi? Proszę dzielić się tutaj doświadczeniami...

Posted

[quote name='maarit']No bo się tak zużyła od tej wspaniałej zabawy ;). Może lepiej że pogryzł, niż by miał się nią nie interesować. Byłoby jej bardziej przykro. Nie wiem:hmmmm:
Rzeczywiście niegrzeczny Dropsik...

Cioteczki - burza mózgów - co powiedzieć Kasi? Proszę dzielić się tutaj doświadczeniami...[/QUOTE]maarit ma świetne pomysły, ja jestem w tym beznadziejna (dzieciom, gdy im się coś szybko psuło mówiłam, ze takie słabe byle jakie zabawki robią - ale to nie jest dobre podejście)

Posted

[quote name='maarit']Nie mogła być słaba - przecież to piłeczka od Mikołaja!
Wykończyła ją miłość Dropsika ;)[/QUOTE]

Swietne wytlumaczenie , Kasienka napewno bedzie wyrozumiala :)

Posted

[quote name='maarit']No bo się tak zużyła od tej wspaniałej zabawy ;). Może lepiej że pogryzł, niż by miał się nią nie interesować. Byłoby jej bardziej przykro. Nie wiem:hmmmm:
Rzeczywiście niegrzeczny Dropsik...

Cioteczki - burza mózgów - co powiedzieć Kasi? Proszę dzielić się tutaj doświadczeniami...[/QUOTE]

[quote name='Nikaragua']maarit ma świetne pomysły, ja jestem w tym beznadziejna (dzieciom, gdy im się coś szybko psuło mówiłam, ze takie słabe byle jakie zabawki robią - ale to nie jest dobre podejście)[/QUOTE]

[quote name='maarit']Nie mogła być słaba - przecież to piłeczka od Mikołaja!
Wykończyła ją miłość Dropsika ;)[/QUOTE]

[quote name='Ingrid44']Swietne wytlumaczenie , Kasienka napewno bedzie wyrozumiala :)[/QUOTE]

[quote name='Mattilu']Mi sie tez bardzo podoba wytlumaczenie maarit :) Kasia na pewno zrozumie sytuacje :)[/QUOTE]

jak to dobrze, że mogę na Was liczyć nawet w tak pozornie błahej sprawie - dziękuję, kochane !!!

w najgorszym przypadku rozważam opcję zwalenia winy na Pirata, któremu Dropsik dał się piłeczką pobawić, a on przecież duży, więc ma duże zęby..... ;)
taka opcja nadal pozostawia Dropsika w pozycji biednego, skrzywdzonego psiątka ;)

ale myślę, że dzisiaj Kasia zap[omni o piłeczce, bo powinien wreszcie dotrzeć "mój" wojtyszak rudy....
Ulv mówiła, że dzisiaj po pracy się wybiera, ma tu sprawę, więc "PO DRODZE" przywiezie tłuścioszka

Posted

Wymówka:
Dropsio nie widzi... Piłeczka mu się tak spodobała, tak ładnie pachniała, że ją pogryzał, pogryzał, cieszył się, że taka mięciutka i nie zauważył, że... przesadził ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...