Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alex - pięknie! I jak tam - już stracił zainteresowanie pieszymi wycieczkami do sklepu w pojedynkę? ;)

Oby lek pomógł Dziadeczkowi, bo sikanie sikaniem, ale to jednak jest choroba i wcale nieobojętna dla reszty organizmu :(

Takich gości i znajomych nie potrzebujemy. Się właśnie zorientowałam, że u nas bywają tylko tacy, co im Lili na twarzy i Kreska na głowie nie przeszkadzają :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Alex - pięknie! I jak tam - już stracił zainteresowanie pieszymi wycieczkami do sklepu w pojedynkę? ;)

Oby lek pomógł Dziadeczkowi, bo sikanie sikaniem, ale to jednak jest choroba i wcale nieobojętna dla reszty organizmu :(

Takich gości i znajomych nie potrzebujemy. Się właśnie zorientowałam, że u nas bywają tylko tacy, co im Lili na twarzy i Kreska na głowie nie przeszkadzają :)


ja takich wspaniałych gości rzadko miewam,inni albo już nie przychodzą, albo szybko wychodzą...
ale samotna się przez to nie czuję wcale - wręcz przeciwnie, muszę uważać, gdzie stawiam stopę, bo dziadeczek coraz mocniej dopomina sie głaskania i cały czas za mną chodzi... inne też, ale on najbardziej

a Alex na razie nie ucieka, bo jest pilnie "strzeżony" przez pana, boję sie, ża jak pani wróci, to pan mniej uwagi psu będzie poświęcać, to i pies może się niekochany poczuć, i okazja do ucieczki może się znaleźć przez nieuwagę.... ten pies jest bardzo mądry...
mam dla niego karmę RC Calm i paski mięsne jako "gratis", ale nie wiem, jak im to dostarczyć.... nie chcę, żeby pan po to jechał, bo psa by samego zostawił na długo ( jego mama to moja sąsiadka, więc szybko by nie wracał, jak już by przyjechał)

nawet rozważałam jazdę tam do nich dwóch, ale chyba i dla psa, i dla mnie na razie lepiej będzie, jak się nie spotkamy...
myślałam, że im więcej adopcji, tym bardziej przywyknę do rozstań.....ale nie potrafię jednak....

Posted

mari23 -to może ja Ciebie odwiedzę :evil_lol:
i będzie gość. któremu pies na głowie, ani kot na kolanach nie przeszkadza :diabloti:

jakbyś była spragniona gości -no, w razie czego :evil_lol:

Posted

[quote name='Patmol']mari23 -to może ja Ciebie odwiedzę :evil_lol:
i będzie gość. któremu pies na głowie, ani kot na kolanach nie przeszkadza :diabloti:

jakbyś była spragniona gości -no, w razie czego :evil_lol:

ależ nie ma sprawy - zapraszam :)
tylko kot jest jeden, ale piesków ... duuuuuuuuuuuuuuużo :diabloti:
no i pomoc by się przydała - psiaki w większości długowłose, nie nadążam wyczesywać, a przez ten remont nawet nie ma sensu kąpanie ich - kurz jest wszędzie :( :(
znów mam problem z lewym barkiem ( bo ja leworęczna jestem raczej)

dziadeczkowi chyba pomaga Minirin, już nie pije tyle, więcej śpi - pewnie nie dokucza mu straszliwe nieustające pragnienie


rozchorowałam się niestety ( potworny katar, gardło, głowa i "tradycyjnie" temperatura 35 stopni...)
a tak się cieszyłam, że w czasie urlopu nadrobię wszystkie zaległości... wiosna mnie pokonała

Posted

tylko jeden kot?
to może ci jakiegoś podarować?:diabloti: (dowóz gratis )

mam do wyboru :evil_lol:

biało-burą kotkę
pręgowanegoszarego kota
biało -burego młodziaka (kradnie małe przedmioty :mad:)
nieśmiałego biało rudego

Posted

[quote name='Patmol']tylko jeden kot?
to może ci jakiegoś podarować?:diabloti: (dowóz gratis )

mam do wyboru :evil_lol:

biało-burą kotkę
pręgowanegoszarego kota
biało -burego młodziaka (kradnie małe przedmioty :mad:)
nieśmiałego biało rudego

zapytaj Pirata, którego wybiera - on ma wielką ochotę na mojego Węgielka i czasem niezłe w domu zamieszanie przez to....choć myślę, że to w celach towarzyskich, nie konsumpcyjnych - kot z pewnością o tym wie, bo dumnie spaceruje, a raczej kica na swoich 3 łapkach przed nosem piszczącego owczarka - "zaprawiony w boju" i bardziej już chyba pies z zachowania, niż kot ;)
w końcu bywało i 14 psich ogonów w domu ( jeśli to coś, co mają Dropsik, Miłeczka i Misiek ogonami nazwać można ;))

a oto, co dzisiaj zakłóciło Piratowy spacer - hałas ciężarówek obudził mnie tuż po 4 rano...
wciąż jeszcze ładują z samochodów na barkę 4 ogromne elementy "czegoś wielkiego"....rano to chyba połowa mieszkańców się zbiegła oglądać ( nawet "media" były ;)), a Pirat nawet nie spojrzał z zainteresowaniem...

Posted

chce mi się płakać, krzyczeć, nawet przeklinać...... a to i tak nic nie da....

zadzwoniła dzisiaj nasza wet, żebym szybko przyjechała....
wchodzę do gabinetu i widzę młodą dziewczynę i szczeniaczka....

to jednak nie był szczeniaczek - to 17-letni staruszek, którego teściowa kazała dziewczynie zawieźć do uśpienia....a, i zaświadczenie wziąć, żeby podatku za psa już nie płacić....i z psem nie wracać w żadnym wypadku, bo ona ani go leczyć nie będzie, ani podatku za niego płacić...
staruszek radosny, żywiołowy.... tylko prawie bez zębów i prawie bez sierści ( tarczyca?), za to z ogromna ilością pcheł ( już odpchlony)





nawet zdjęcie trudno mu zrobić, tak ruchliwy piesek - wielkości kota ( od mojego Węgielka to nawet mniejszy)

maluszek na razie został w klatce u wetki w gabinecie, na noc tam zostać nie może ( sąsiad z góry nerwowy )
a ja biję się z myślami..... i chyba z mężem jeszcze bić się muszę.... :( :( :( co tu robić ????

Posted

[quote name='mari23']dokładnie to samo powiedziałam!

założyłam mu wątek

http://www.dogomania.pl/forum/threads/242872-Muniek-piesek-wielkości-kota-skazany-na-eutanazję-bo-stary?p=20793514#post20793514

okazuje się, że to jednak nie teściowa, a dziewczyna chce się psa pozbyć....
problem z Muniem mam straszny - ciągle chce gdzieś uciekać - do domu wracać....
dla tych, którzy nie byli na wątku staruszka:

Muniek ma tylko 1 jąderko, może więc mieć problemy hormonalne - mój Kilerek był wnętrem ( przy kastracji jedno z zewnątrz, drugie z wewnątrz mu usunęli))
jutro się jeszcze z wetką skonsultuję, bo może to jednak nie tarczyca



niestety dałam mu właśnie KalmAid....
on ciągle szczeka, próbuje iść....
chce wracać tam, gdzie przeżył całe swoje 17 lat życia



z pieskami już się poznał i wszystko ok, Puszek tylko warczał na niego, bardzo przyjaźnie powitał go też Hektor, jedynie Pirat został zamknięty w osobnym pokoju - ten pies do adopcji tylko jako jedynak niestety :-(



a Muniek na spacerze próbuje wyjść za płot, w domu - wskakuje na okno.....w tej chwili wskoczył na daszek domku mojej Kasi - wciąż szuka wyjścia górą lub dołem..... z szelek wyłazi w sekundę...






serce pęka na taki widok :-(

Posted

Drzagodha napisał(a):
Się wproszę bezczelnie w butach ;)


woooooooow !
Witam Cię serdecznie !!!!!!!
bardzo się cieszę, że jesteś tu! :)

Posted

mari23 napisał(a):
woooooooow !
Witam Cię serdecznie !!!!!!!
bardzo się cieszę, że jesteś tu! :)


Ależ dziękuję za miłe przyjęcie, mimo wproszenia bez zaproszenia :evil_lol:

Posted

Faktycznie biedna kruszynka. Dziewczyna miała odwagę odebrać psu życie a nie miała odwagi powiedzieć prawdy, że to jej pies?
Szkoda psinki, bo na pewno strasznie tęskni za tą swoją, pożal się Boże panią. Może z czasem zrozumie, że tam już nie wróci...

Posted

Tak były "dom" Mrunia jest blisko:-( To tak jak z Moruskiem cały czas u nas miał tylko jeden kierunek i tylko w tamtą stronę patrzył i ciągnął.Ech... słów brak.

Posted

[quote name='Drzagodha']Ależ dziękuję za miłe przyjęcie, mimo wproszenia bez zaproszenia :evil_lol:

;) ;) żeby nie było, że bez zaproszenia, to zapraszam Cię na wątek mojej Pszczynianki, pewnie szczególnie ją chciałaś zobaczyć ( lub początek tego wątku ) ;)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/185530-Tiara-problemy-zdrowotne-nerki-jelita-w-kiepskim-stanie-Mo%C5%BCe-jeste%C5%9B-w-stanie-pom%C3%B3c


[quote name='Havanka']Faktycznie biedna kruszynka. Dziewczyna miała odwagę odebrać psu życie a nie miała odwagi powiedzieć prawdy, że to jej pies?
Szkoda psinki, bo na pewno strasznie tęskni za tą swoją, pożal się Boże panią. Może z czasem zrozumie, że tam już nie wróci...

dopiero zasnął od rana - zmęczenie i zapewne KalmAid działa....
biedne maleństwo

[quote name='PACZEK']Tak były "dom" Mrunia jest blisko:-( To tak jak z Moruskiem cały czas u nas miał tylko jeden kierunek i tylko w tamtą stronę patrzył i ciągnął.Ech... słów brak.

do domu ma 8 km, tam osiedle jest jego domem - wszyscy go znają i bardzo lubią ( no, z wyjątkiem tych, co ani psów, ani nikogo nie lubią ;))

Posted

O matko, jaki okruszek... Stawiam, że te wyłysienia to nowotwór jądra może być, niestety. Przy tarczycy mały byłby raczej ospały niż nadpobudliwy. A tej "pani" niech życie odpowiednio odpłaci!!!

Posted

Nutusia napisał(a):
O matko, jaki okruszek... Stawiam, że te wyłysienia to nowotwór jądra może być, niestety. Przy tarczycy mały byłby raczej ospały niż nadpobudliwy. A tej "pani" niech życie odpowiednio odpłaci!!!


ospały to on nie jest ani troszkę, odpoczął i znów chce do domu wracać....
mam niestety problem w postaci Pirata - jak mały w domu, to Pirat musi być zamykany w osobnym pokoju - właśnie wróciłam znad Odry, był tam cudny husky, też na spacerku - na szczęście spokojnie zignorował cały ten Piratowy jazgot i "atak" na jego widok

ale głównie to mój dzień dziś się wokół tej malizny kręcił...
jutro może zabrać go do wetów na badania krwi? nie wiem, od czego zacząć, właściwie to nie widać po nim żadnej choroby, jedynie te wyłysienia mocne... może USG mu zrobić?

Posted

Nutusia napisał(a):
U nas w lecznicy był ostatnio taki łysy piesio z nowotworem jądra. Niestety nie wiem w jaki sposób to zdiagnozowali - czy z krwi czy po USG.



ojej :( ależ się zmartwiłam.....
jutro pójdziemy do wetki, albo do średzkiej lecznicy pojedziemy...

Posted

Stale i wciąż zaglądam na ten wątek. Podczytuję, wzruszam się i denerwuję razem z Wami.
Ale milczę, bo skoro nie mogę w żaden sposób pomóc...
Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Czytające ten wątek Dobre Duszyczki z Mari na czele...

Posted

Spokojnie z tym nowotworem.
On może mieć wyłysienia z zaniedbania i od pcheł. Pewnie jadł byle co , za to pchły żarły jego.
Trzeba przyjąć wersję optymistyczną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...