Nutusia Posted March 30, 2013 Posted March 30, 2013 Piękny prezent świąteczny "Mikołaj" przyniósł :) Quote
mari23 Posted April 1, 2013 Author Posted April 1, 2013 http://c.wrzuta.pl/wi9253/57fb5c990016c2d85155501d/kredka_wielkanoc_1 Poker, cudna ta świąteczna kartka !!!!! [quote name='Nutusia']Dropsik w wersji żeńskiej - pomocy!!! http://www.dogomania.pl/forum/threads/241610-Maciupeńka-ciężarna-sunia-pomoc-potrzebna-na-wczoraj!!!?p=20661904#post20661904 skoro "Dropsik w wersji żeńskiej", to myślałam, że stara i ślepa, ale ona młoda i śliczna...... [quote name='Nutusia']Piękny prezent świąteczny "Mikołaj" przyniósł :) coś się "Mikołajowi" wydłużył bardzo sezon zimowy..... a u mnie sezon "chorobowy" sie przedłuża, znów kaszel, katar.... a mnie na święta przybyło zwierzaków..... chomiczek mojej szefowej został u mnie na czas ich wyjazdu, czyli do środy.... chyba sobie ( i Kasi;)) takiego kupię ;) Quote
mari23 Posted April 2, 2013 Author Posted April 2, 2013 mam wiadomość dobrą.... tylko czemu ryczę??????? Pirat ma szansę na dom.... spodobał się, ujął swoją kochaną mordeńką, tymi ślepkami ufnymi.... czemu ja się nie cieszę?????? razem ze świątecznymi życzeniami dostałam fotki Antoniego.... pamiętacie go jeszcze? to szkielet psa był... a oto, co państwo podczas wielkanocnego spaceru znaleźli w lesie ( w rowie, w takiej rurze-przepuście się schowało maleństwo) wygłodzony, ubłocony, skalmlący szczeniaczek.... zdjęcie już po kąpieli i nakarmieniu dzieciaka Quote
Poker Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 Z wyjatkiem szczeniorka , który i tak miał dużo szczęścia,radosne nowiny. Antosia nie pamiętam ,ale się ciesze ,że ma wspaniały dom. Quote
Ingrid44 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Widac ze Antosiowi tam dobrze a szczeniorek mial duzo szczescia ze trafil na takich dobrych ludzi. Sliczny maluch. Quote
NikaEla Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='mari23'] a oto, co państwo podczas wielkanocnego spaceru znaleźli w lesie ( w rowie, w takiej rurze-przepuście się schowało maleństwo) wygłodzony, ubłocony, skalmlący szczeniaczek.... zdjęcie już po kąpieli i nakarmieniu dzieciakaZajączek ;) wielkanocny Quote
Ellig Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Maleństwo mialo duzo szcześcia :) Trzymam kciuki za dom dla Pirata:) Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='Nikaragua']Zajączek ;) wielkanocny[/QUOTE] [quote name='Patmol']jaki cudny ten psiak[/QUOTE] [quote name='Ellig']Maleństwo mialo duzo szcześcia :) zajączek właśnie do mnie jedzie..... ma go obejrzeć pan szukający szczeniaka..... ja wiem, że go nie weźmie, bo szuka kudłatego rudzielca..... tak więc trafi do mnie, bo Antoni już się denerwuje uciążliwym towarzystwem łapiącego za ogon dzieciaka i konkurenta do pieszczot.... państwo boją się ryzykować, Antoś to duży pies przecież Trzymam kciuki za dom dla Pirata:)[/QUOTE] jakoś boję sie tego domku, bo nie znam niemieckiego.... a pan polskiego ... pan mieszka niedaleko, w Środzie Śląskiej [quote name='Nutusia']I ja trzymam - za tzw. CAŁOKSZTAŁT :)[/QUOTE] a "całokształt" dziś nie wygląda dobrze - Pirat drapie się w ucho i trzepie głową.... Zajączek z lasu wkrótce du dołączy.... a ja.... obolała po zastrzyku przeciwtężcowym i z "rozprutym" palcem "serdecznym" lewej ręki ( dzieło ząbków Majeczki dzisiejszej nocy) Majeczka zdenerwowała się na Dropsika, próbowałam ich pogodzić..... Quote
Nutusia Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 O rany gościa, Marysiu... :( Jak coś, to mogę podać nr tel do siostry mojego TZ-a - zna niemiecki bardzo dobrze ;) Quote
Poker Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Ojej ,ale się porobiło.Chciałaś ich rozdzielić i pewnie wsadziłaś rękę miedzy nich.Czyli zrobiłaś tę samą mądrość co z Lady. Jakoś nie kapuję jakiego domku i dla kogo się boisz? dla Pirata? Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 (edited) [quote name='Nutusia']O rany gościa, Marysiu... :( Jak coś, to mogę podać nr tel do siostry mojego TZ-a - zna niemiecki bardzo dobrze ;)[/QUOTE] a ja czytając początek zdania myślałam, że jest lekarzem lub pielegniarką..... ot, współczucie dla ciężko rannej :evil_lol: [quote name='Poker']Ojej ,ale się porobiło.Chciałaś ich rozdzielić i pewnie wsadziłaś rękę miedzy nich.Czyli zrobiłaś tę samą mądrość co z Lady. Jakoś nie kapuję jakiego domku i dla kogo się boisz? dla Pirata?[/QUOTE] dokładnie tak było.... mam nawet zdjecia tej ręki, ale oszczędzę Wam jednak tego widoku ;) mam w domu jakieś maści, co to Tiarce na rany nie pomogły, posmarowałam i już ból mniejszy - nic mi nie będzie ;) ;) ;) szczeniolek - zajączek, choć zupełnie, ani trochę nie w typie tego, jakiego pan szukał - został jednak w tym domku - ujął ich swoimi oczętami ! naprawdę cudownie psinka trafiła!!!:multi::multi::multi: a domku - no właśnie tego domku dla Pirata sie boje trochę, bo pan jakiś niewiele widzący o psach - pytał co je, ile razy na spacer.... Piratowi pan sie spodobał - skoczył mu łapskami na klatę i próbował dać buziaka - panu to sie bardzo spodobało... mówiłam, że on ucieka przez płoty, że może chorować na uszy.... nie wiem, na ile ten pan to zrozumiał i dlatego sie boję..... a wiecie co..... to chyba nie do końca dlatego..... ja po prostu..... ech, nie nadaję się na dom tymczasowy!!! Edited April 3, 2013 by mari23 Quote
Nutusia Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Maryśka - ja Cię przywołuję do porządku - jak nie Ty się nadajesz, to KTO? ;) :) Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='Nutusia']Maryśka - ja Cię przywołuję do porządku - jak nie Ty się nadajesz, to KTO? ;) :)[/QUOTE] no, bo ja mam tak i z dziećmi, i z psami...... nadopiekuńcza jestem.... wszyscy mi to mówią, ja chcę to zmienić.... ale nie potrafię zmienić własnej natury... wydaje mi się, że Pirat to takie "dziecko specjalnej troski", a pan "zielony", a do tego nie znający polskiego... jak ona mu odpowiadała po niemiecku, co je, to dla mnie to zabrzmiało "biedronkowa karma"... więc rozpoczęty już worek Puriny sensitive przyniosłam i pokazałam panu te dwa napisy na worku.... a jak pojedzie do Biedronki? a jak pies zachoruje? Havanka mówi, żeby nie dawać, pani Agnieszka ( ta od Antosia i szczeniaka), że skoro pies tak go przywitał, to czuje dobrego człowieka i żeby oddać.... a mnie żal "synusia" :( :( :( Quote
NikaEla Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='mari23'] a domku - no właśnie tego domku dla Pirata sie boje trochę, bo pan jakiś niewiele widzący o psach - pytał co je, ile razy na spacer..[/QUOTE]Marysiu jak nam Nikę przywieźli to też nic nie wiedziałam (to mój pierwszy pies) i reklamowaną karmą karmiłam dziwiąc się , że co spacer (co 2-3 godz) kupsko robi. Ale wszystkiego się z czasem nauczyłam. Pan też się nauczy :) Byle psa kochał :) Quote
Poker Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Nikaragua dobrze mówi.Najważniejsze,żeby go pokochał . Nauczy się obsługi Pirata. A pan jest sam czy mieszka z kimś polskojęzycznym? Ja też miałam 2 razy piękną rękę, szytą i raz nóżkę. Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Powiem tak:-mamy jako kobiety intuicję..Skoro obawia się Pani czegoś jeśli chodzi o ten domek tzn,że nie należy psa do tego domu dać...Na intuicji kobiecej można polegać... Spodziewać się mogę ,że po tej mojej wypowiedzi mogą tu napisać,,to go bierz,,a ja go tego zrobić nie mogę..Ja bazując na swoim doświadczeniu,kiedy to w przypadku adopcji mimo jakiegoś niepokoju wewnętrznego i intuicji,która usiłowała protestować psa wydałam do adopcji...To było lata temu-wiele lat temu..Nigdy się nie odnalazł..Zyczę Pani aby nigdy nie musiała mieć takich wyrzutów sumienia jakie ja mam i sugeruję posłuchać swojej intuicji. Ela Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='Nikaragua']Marysiu jak nam Nikę przywieźli to też nic nie wiedziałam (to mój pierwszy pies) i reklamowaną karmą karmiłam dziwiąc się , że co spacer (co 2-3 godz) kupsko robi. Ale wszystkiego się z czasem nauczyłam. Pan też się nauczy :smile: Byle psa kochał :smile:[/QUOTE] [quote name='Poker']Nikaragua dobrze mówi.Najważniejsze,żeby go pokochał . Nauczy się obsługi Pirata. A pan jest sam czy mieszka z kimś polskojęzycznym? Ja też miałam 2 razy piękną rękę, szytą i raz nóżkę.[/QUOTE] [quote name='waldi481']Powiem tak:-mamy jako kobiety intuicję..Skoro obawia się Pani czegoś jeśli chodzi o ten domek tzn,że nie należy psa do tego domu dać...Na intuicji kobiecej można polegać... Spodziewać się mogę ,że po tej mojej wypowiedzi mogą tu napisać,,to go bierz,,a ja go tego zrobić nie mogę..Ja bazując na swoim doświadczeniu,kiedy to w przypadku adopcji mimo jakiegoś niepokoju wewnętrznego i intuicji,która usiłowała protestować psa wydałam do adopcji...To było lata temu-wiele lat temu..Nigdy się nie odnalazł..Zyczę Pani aby nigdy nie musiała mieć takich wyrzutów sumienia jakie ja mam i sugeruję posłuchać swojej intuicji. Ela[/QUOTE] ja już kilka takich przypadków miałam, że jak coś mi "podpowiadało", że nie, choc tak naprawdę niczym tego uzasadnić nie mogłam - to adopcja była nieudana - między innymi dotyczyło to Misi - wprawdzie nie ja ją oddawałam do adopcji, a czerda, ale ja byłam przeciwna dwóm kolejnym adopcjom,( w przerwie Guta zaliczyła, skąd ja ją zabrałam do siebie ) trzecia adopcja - po powrocie do mnie - była szczęśliwym, bajkowym zakończeniem tułaczki Misi, która teraz Sonda się nazywa Dzisiaj pojechałam z panem do wsi, z której zabierałam Pirata, został tam na ulicy ten cudny, ogromny kudłacz - miałam nadzieje, że to jego pan weźmie.... pies bardzo się ucieszył na mój widok, panu się bardzo podobał, ale po pierwsze - nie witał się z nim tak radośnie i serdecznie, jak Pirat, po drugie - za duży do mieszkania w bloku... jeszcze nie wiem jak, ale muszę mu pomóc - dość już się tam tuła po ulicy..... tak patrzył za odjeżdżającym samochodem, że serce mi pęka i wciąż widzę te oczy..... taki smutny, wielki, łagodny miś .... a sam pan - sympatyczny, nawet "dziękuję" po polsku do mnie powiedział.... jest starszy, niż myślałam, chyba tak po 60-tce, samotny - żona mu niedawno umarła, mieszkanie wynajmuje w tym samym bloku, gdzie mieszka kobieta, która z nim była ( to matka najlepszego kolegi mojego syna) i tak myślę - jak się źle poczuje - kto wyjdzie z psem? i kto mojemu Piracikowi ugotuje ryżu z kurczakiem? on suchą je, ale woli gotowane..... a z drugiej strony - będąc samotnym - pokocha Pirata, będą nierozłączni...... ten łobuz chwyta za serce każdego, kto do nas przychodzi! skacze tymi długimi łapskami i zagląda w oczy - i dziwić się, aż tak się panu spodobał? nawet mój mąż jakiś taki niechętny, żeby go oddać.... to może nie tyle obawy, ile niechęć do rozstania sie z Piratem i dlatego wyszukuję powody na "nie".... nie wiem już sama :( :( :( :( :( Quote
Awit Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Ten pan nie mówi po polsku, ale mieszka w Środzie? Jak będzie się porozumiewał z wetem? Mari, ale masz kogoś kto będzie Twoim tłumaczem przy rozmowie z panem? On wynajmuje mieszkanie, a właściciel zgadza się na psa? A jak będzie musiał szukać nowego mieszkania, to co z psem? Mari Pirat jest zaczipowany na Ciebie? Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='Awit']Ten pan nie mówi po polsku, ale mieszka w Środzie? Jak będzie się porozumiewał z wetem? Mari, ale masz kogoś kto będzie Twoim tłumaczem przy rozmowie z panem? On wynajmuje mieszkanie, a właściciel zgadza się na psa? A jak będzie musiał szukać nowego mieszkania, to co z psem? Mari Pirat jest zaczipowany na Ciebie?[/QUOTE] jakbyś czytała w moich myślach - dokładnie te same pytania i wątpliwości mnie nurtują.... Pirat jeszcze nie jest zaczipowany, ale jutro to załatwię i oczywiście na siebie go zaczipuję, żeby w razie jakiegokolwiek problemu kontakt był do mnie pan przyjeżdża z tą sąsiadką, do weta i wszędzie chyba ona mu towarzyszy, do mnie dwa razy z nią przyjeżdżał.mówiła, że byli ogladać smycze automatyczne, mieszkają w tym samym bloku, to stare budownictwo, tuż obok Powiatowej Komendy Policji ja po prostu jutro poproszę Tomka o numer telefonu do jego mamy i porozmawiam z nia bez obecności tego pana ( on mówić nie potrafi po polsku, ale dużo rozumie) trochę mi go żal - został sam, więc chciałby mieć wiernego przyjaciela..... no i chyba synek tej pani, a młodszy brat Tomka jest tam u niego częstym gościem, bo strasznie się cieszył do Pirata i był zachwycony Piratowymi buziaczkami (wczoraj byli we trójkę), to taki dzieciak myślę, że około 11-letni, bardzo sympatyczny, bawił się z każdym psiakiem, był zachwycony :) Quote
mari23 Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 [quote name='Marinka'][FONT=comic sans ms]Kochani zakończyła się już XIII edycja bazarku dla 5 ogonków.[/FONT] [FONT=comic sans ms]Uzbierałyśmy 371,10 złotych i już tradycyjnie[/FONT] [FONT=&]ranias[/FONT] [FONT=comic sans ms]dla równego rachunku uzupełnia tę kwotę o 28,90 złotych co daje sumę[/FONT] [FONT=comic sans ms][SIZE=4]400 złotych.[/FONT] Tak więc każdy z pięciu ogonków wzbogacił swe konto o 80 złotych :smile: * Dropsik wzbogacił się o 80 złotych [FONT=comic sans ms]Mari23, bardzo prosimy o potwierdzenie jak pieniążki dotrą na konto tutaj i na bazarku[/FONT] potwierdzam, 02.04.2013r. pieniążki dotarły! Quote
Poker Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 mari, a ten pan będzie długo mieszkał w Polsce? Pies się nauczy niemieckiego. Jeżeli on sam daje sobie radę w Polsce nie znając dobrze języka,to i z psem da radę. Tym bardziej ,ze ma pomoc ludzi z sąsiedztwa. Quote
Nutusia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Oj, Marynia to by z własnej woli żadnego swojego tymczasa nie oddała - bez względu na intuicję ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.