Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Poker']Dużo zdrówka i sił życzę wszystkim potrzebującym ludziom i psiaczkom.

psiaki dziękują, ludzie też, zwłaszcza Havanka - od razu płacze ze wzruszenia, jak Jej przekazuję dogo-wsparcie..... ale wie, że nie jest sama, że ją wspieramy i czekamy na Jej powrót ze szpitala

u nas dzisiaj mgła, że drugiego brzegu Odry nie widać

oto Rysio - Pirat na porannym spacerku - słodziak, prawda?







Posted

_ogonek_ napisał(a):
O staruszka nie ma się co martwić :) Krzywdy mu nie zrobimy.
Nazwałam go Brutus, zawsze chciałam mieć coś onkopodobnego o tym imieniu :P

Ma tylko dziwny wytrzeszcz oczu no i coś ze skórą.

może ma coś z tarczycą?

Posted (edited)

[quote name='Nikaragua']może ma coś z tarczycą?

to możliwe, te oczy naprawdę dziwnie wyglądają.... no i ślepek on jest.... biedak chodził w lesie " w koło siebie" i wydeptał kółeczko.... nasz leśniczy go znalazł....i nie dziwioe się, że dzwoniąc mówił: "chodzi w kółko i dziwnie się na mnie patrzy".... a jak miał patrzeć, skoro nie widzi? ;)
o wściekliznę go podejrzewali, na obserwacji więc był.... a on biedak niewidomy, a nie wściekły....
bardzo mi go żal, ale wiem, że tam, gdzie trafił jest w najlepszych rękach i ma lepiej, niż mógłby mieć u mnie, nawet gdyby jakimś cudem udało mi się dla niego miejsce znaleźć....
dziękuję, Ogonku !!!!!
jakby była potrzebna jakakolwiek pomoc ( na diagnostykę, leczenie ) - pisz! postaramy się pomóc!

tak nagle potrójny "wysyp" jakiś u nas się zdarzył - Pirat - ten pogryziony, Młodzik - staruniek-szkielet i Brutus - ślepy onek..... a gmina jednego kwartalnie "zakontraktowała" w schronisku..... wybór padł na tego właśnie, dwa pozostałe są u mnie rzecz jasna...
oto Młodzik z Dropsikiem w kuchni pod ławką - dwie największe "bidy", jak widać zaprzyjaźniły się szybko ;)



i jednouchy Pirat na porannym spacerku :) zapatrzony w stadko kaczek pływających po Odrze

Edited by mari23
Posted

Wybaczcie - wcięłam się tak na ten wątek z naszym dziadkiem :oops:

Ale hormonów raczej nie podejrzewam. Moim zdaniem to jakiś stan zapalny wskutek pcheł. A te oczy... Myślę że to nie jest pies niewidomy od urodzenia, być może ktoś mu czymś nieźle przyłożył :( Zobaczymy co powie wet, na razie dziadziuś ma spokój, w tygodniu podjadą na lecznicę.
Chłopak warczy tylko przy misce, ale to nie jest jakiś agresor. Merda ogonem przed spacerem, przyjdzie się pomiziać.
Słyszy już "ze szmerami" ale slyszy. Trzeba tylko głośno krzyknąć przed spacerem i już ogarnia o co chodzi. A widzi raczej cienie.
Jak dla mnie aspiruje na normalnego, fajnego uciechowskiego seniorka ;)
Trzeba by pomyśleć o akcji promocyjnej dziadeczków, bo brania u nas nie ma...

Posted (edited)

[quote name='_ogonek_']Wybaczcie - wcięłam się tak na ten wątek z naszym dziadkiem :oops:

Ale hormonów raczej nie podejrzewam. Moim zdaniem to jakiś stan zapalny wskutek pcheł. A te oczy... Myślę że to nie jest pies niewidomy od urodzenia, być może ktoś mu czymś nieźle przyłożył :( Zobaczymy co powie wet, na razie dziadziuś ma spokój, w tygodniu podjadą na lecznicę.
Chłopak warczy tylko przy misce, ale to nie jest jakiś agresor. Merda ogonem przed spacerem, przyjdzie się pomiziać.
Słyszy już "ze szmerami" ale slyszy. Trzeba tylko głośno krzyknąć przed spacerem i już ogarnia o co chodzi. A widzi raczej cienie.
Jak dla mnie aspiruje na normalnego, fajnego uciechowskiego seniorka ;)
Trzeba by pomyśleć o akcji promocyjnej dziadeczków, bo brania u nas nie ma...


https://lh4.googleusercontent.com/-YWLDz-OBXnQ/UR_wmDiQLYI/AAAAAAAAawI/xXeESNVOi3k/s752/DSC_0304.JPG
ależ ja Ci bardzo, bardzo dziękuję za to "wcięcie" !!!!!!
poznałam dziadeczka osobiście i naprawdę bardzo się cieszę, że pod Twoje skrzydła trafił,
a ten wątek może być i jego też - jak najbardziej! za wieści i zdjęcia jestem bardzo wdzięczna i zapraszam Cię tutaj z Brutusem częściej ;)
trzech ich było, dwóch mieszka u mnie, a trzeci pod Twoja opieką :)
to jego warczenie przy misce widziałam, po znalezieniu miał na szyi ślad po jakimś szerokim pasie - zapewne "obroża" i łańcuch ( krótki sądząc po małym kółeczku, jakie wydeptał zostawiony w lesie)
nie miał raczej lekko i chyba najlepsze, co go w życiu spotkało, to właśnie wyjazd do Was.....
a oczy..... mój "tymczas" Dropsik( na zdjęciu powyżej) ma obustronne wypadnięcie ( zwichnięcie) soczewek, możliwe, że pourazowe.... może i Brutusowi ktoś tak mocno przyłożył w głowę.....
mam nadzieję, że los tym "właścicielom" zwróci z nawiązką to, co psu zgotowali - tego im życzę!!!!

Edited by mari23
Posted

_ogonek_ napisał(a):
Będziemy wszystko sprawdzać - jak się dowiem dam znać.
Jaskra chyba bolesna bywa?


Niestety nie bywa tylko jest jak rośnie ciśnienie w gałce ocznej ,a jak często rośnie, zależy od przebiegu choroby.

Posted

Niestety, tyle tych bezdomnych opuszczonych przez dobry los psinek ma problemy z oczami.
Gdyby były w dobrych kochających domach, być może nigdy nie doszłoby u nich do tych urazów.
A gdyby nawet coś się przydarzyło, to byłyby leczone u okulisty.
A tak, pies bezpański, albo wypadek, albo ktoś kopnął, albo kijem przyłożył.
Moja Tereska została w parku kopnięta piłką, prosto w oko.
Ból ogromny..........
Oczywiście od razu okulista w przychodni Garncarza, zap.błony naczyniowej oka, leczenie.
A ile psów ma większe urazy i cierpi w samotności..........

Posted

Poker napisał(a):
Wytrzeszcz oczu często towarzyszy jaskrze i stąd może być ślepota.


_ogonek_ napisał(a):
Będziemy wszystko sprawdzać - jak się dowiem dam znać.
Jaskra chyba bolesna bywa?


Poker napisał(a):
Niestety nie bywa tylko jest jak rośnie ciśnienie w gałce ocznej ,a jak często rośnie, zależy od przebiegu choroby.


Awit napisał(a):
Niestety, tyle tych bezdomnych opuszczonych przez dobry los psinek ma problemy z oczami.
Gdyby były w dobrych kochających domach, być może nigdy nie doszłoby u nich do tych urazów.
A gdyby nawet coś się przydarzyło, to byłyby leczone u okulisty.
A tak, pies bezpański, albo wypadek, albo ktoś kopnął, albo kijem przyłożył.
Moja Tereska została w parku kopnięta piłką, prosto w oko.
Ból ogromny..........
Oczywiście od razu okulista w przychodni Garncarza, zap.błony naczyniowej oka, leczenie.
A ile psów ma większe urazy i cierpi w samotności..........


z tego, co mówiła dr Nestorowicz, to jaskra robi się, jesli kanaliki sie zatykają i jest bolesna, mówiła, że i u Dropsika może tak sie stać


dziewczyny..... błagam Was !!!!! módlcie się razem ze mną !!!!!
z Havanką jest źle... bardzo źle! komplikacje pooperacyjne, jest na OIOM-ie :( :( :(

Posted

[FONT=comic sans ms]Kochani zakończyła się już XII edycja bazarku dla 5 ogonków.[/FONT]

[FONT=comic sans ms]Uzbierałyśmy 438,[SIZE=4]65 złotych i już tradycyjnie[/FONT] [FONT=&amp]ranias[/FONT] [FONT=comic sans ms]dla równego rachunku uzupełnia tę kwotę o 11,35 złotych co daje sumę[/FONT] [FONT=comic sans ms][SIZE=4]450 złotych.[/FONT]

Tak więc każdy z pięciu ogonków wzbogacił swe konto o 90 złotych :smile:

*Tiara wzbogaciła się o 90 złotych
* Dropsik wzbogacił się 0 90 złotych


[FONT=comic sans ms]Mari23, bardzo prosimy o potwierdzenie jak pieniążki dotrą na konto tutaj i na wątku bazarku[/FONT]

Posted

mari23 napisał(a):

dziewczyny..... błagam Was !!!!! módlcie się razem ze mną !!!!!
z Havanką jest źle... bardzo źle! komplikacje pooperacyjne, jest na OIOM-ie :( :( :(
oby było dobrze

Posted

mari23 napisał(a):

dziewczyny..... błagam Was !!!!! módlcie się razem ze mną !!!!!
z Havanką jest źle... bardzo źle! komplikacje pooperacyjne, jest na OIOM-ie :( :( :(

Aż mi się zimno zrobiło.Myślę o niej i wysyłam pozytywną energię.

Posted

Nikaragua napisał(a):
oby było dobrze


Awit napisał(a):
O Boże:-(
Pomóż jej.........


Marinka napisał(a):
Havanko, jestem z Tobą i modlę się. Proszę wygraj tę walkę i nie poddawaj się.


Poker napisał(a):
Aż mi się zimno zrobiło.Myślę o niej i wysyłam pozytywną energię.


Ellig napisał(a):
Havanko, trzymaj sie!..............


Nutusia napisał(a):
Ojej... Havanko... wszystkie kciuki na pokład i same dobre myśli...


Figunia napisał(a):
Pozytywna energia, kciuki, modlitwa -wszystko dla Havanki!!!
Wracaj do nas kochana, czekamy na Ciebie!!!



"gdzie dwaj albo trzej zgodnie o coś prosić będą....." - z tą nadzieją poprosiłam Was o modlitwy i chyba efektem tego jest sms o treści: "jest lepiej".... dziękuję Wam !!!!!!

jutro rano będę wiedziała więcej, każdą wiadomość oczywiście przekażę Wam, bo wiem, jak to jest martwić się.... mam za sobą bezsenną noc...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...