Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O 15:51 dostałam takiego smska od Marysi:

Wróciłam już z Wrocławia - została tam cała moja nadzieja :( wciąż nie mogę przestać płakać.
Dropsik nie odzyska wzroku a z drugim oczkiem nawet próbować nie warto bo byłoby to dodatkowe cierpienie a szansa zerowa :(


Marysiu, nie płacz on czuje Twój smutek...
A czy to oczko go boli?

Posted

Nie wiem co powiedzieć...wielki żal serce ściska. Tyle cierpienia Dropsikowego i nadziei na marne...
Pozostaje już tylko pogodzić się z tym.
Dropsiku, tak bardzo chciałam, zebyś widział...

Posted

Marinka napisał(a):
O 15:51 dostałam takiego smska od Marysi:

Wróciłam już z Wrocławia - została tam cała moja nadzieja :( wciąż nie mogę przestać płakać.
Dropsik nie odzyska wzroku a z drugim oczkiem nawet próbować nie warto bo byłoby to dodatkowe cierpienie a szansa zerowa :(


Marysiu, nie płacz on czuje Twój smutek...
A czy to oczko go boli?


Havanka napisał(a):
Nie wiem co powiedzieć...wielki żal serce ściska. Tyle cierpienia Dropsikowego i nadziei na marne...
Pozostaje już tylko pogodzić się z tym.
Dropsiku, tak bardzo chciałam, zebyś widział...


myślałam, że potrafię już coś sensownego napisać, ale ledwie widzę klawiaturę

jeśli przez najbliższe dwa tygodnie nie ustąpi stan zapalny w oczku - trzeba będzie je usunąć, a gdyby kiedykolwiek ta "latająca" soczewka w lewym, nie operowanym oczku zaczęła go mocno boleć - żadnego usuwania soczewki, tylko całą gałkę oczna trzeba będzie usunąć, oczka Dropsikowe nie dają się leczyć, bardzo rzadko zdarza się taki przypadek właśnie, ale..... w totolotka to bym nie trafiła, na pech - zawsze :( :(

Posted

O mój Boże, Mari ale Ci współczuję:-(
Biedny Dropsik.
Żeby tylko już nie musiał mieć zabiegu, żeby oczka mogły być pozostawione.
Przesyłajmy pozytywne myśli.
On bez wzroku sobie poradzi, żeby tylko te oczka zostały.

Mari dobrze, że byłaś w centaurusie.
Tyle złego ludzie piszą o tej fundacji, na forum pod artykułem na wp

http://wiadomosci.wp.pl/sort,14,kat,1019397,title,Fundacja-Centaurus-blaga-o-pomoc-po-pozarze-w-Szczedrzykowicach,wid,15219456,wiadomosc.html#opOpinie

Posted

Maryniu - nie płacz. Zrobiłaś, co było w Twojej mocy. Niewidomy psiaczek radzi sobie o niebo lepiej niż niewidomy człowiek. Jeśli ma przy sobie kochającego człowieka, jest szczęśliwy i nie czuje żalu do świata, że nie może go zobaczyć. Najważniejsze, żeby żył bez bólu. I po to chyba jednak przede wszystkim był przeprowadzony zabieg. Teraz wnoszę modły o to, by nie było potrzeby kolejnej operacji... Przytulam mocno - i Ciebie i Dropisia

Posted

mari23 , to nie Twoja wina.
Ja tak naprawdę to nie wierzę ,że pies odzyska wzrok po operacji.
Najważniejsze , by Dropsik nie czuł bólu.Kochany przez ludzi da radę jako niewidomy.

Posted

Nutusia napisał(a):
Maryniu - nie płacz. Zrobiłaś, co było w Twojej mocy. Niewidomy psiaczek radzi sobie o niebo lepiej niż niewidomy człowiek. Jeśli ma przy sobie kochającego człowieka, jest szczęśliwy i nie czuje żalu do świata, że nie może go zobaczyć. Najważniejsze, żeby żył bez bólu. I po to chyba jednak przede wszystkim był przeprowadzony zabieg. Teraz wnoszę modły o to, by nie było potrzeby kolejnej operacji... Przytulam mocno - i Ciebie i Dropisia


Natusiu, pięknie napisałaś to co ja chciałam dlatego cytuję

Posted

Marysia chciała i zrobiła bardzo,bardzo dużo ze swojej strony aby poprawić Dropsikowi komfort życia.
No i nie udało się,niekiedy tak bywa,że "operacja udała się a pacjent zmarł".Ja mam podobny problem i żyję z wielką niewiadomą czy mój rezydent będzie chodził pomimo przeprowadzonej operacji.
Kochani potrzebuję osoby do przeprowadzenia wizyty p/a w Świdnicy.

Posted

Ponieważ Rudzik vel Majkel ma już domek, a jego saldo wynosi:

[TABLE="class: cms_table_cms_table_cms_table"]
[TR]
[TD="class: cms_table_cms_table_cms_table_xl85"]Saldo:
[/TD]
[TD="class: cms_table_cms_table_cms_table_xl85"][/TD]
[TD="class: cms_table_cms_table_cms_table_xl86, align: right"]+290,36 zł[/TD]
[TD][/TD]
[/TR]
[/TABLE]


Zgodnie z wolą darczyńców oraz Wioli i moją kwotę tę dzielimy następująco:
70,00 zł - dla Wioli na pokrycie faktury za operację łapki
130,00 zł dla Kseni - jako opłacenie deklaracji Wiolki za I - 1/2 VII 2013
90,36 zł + 20$ - dla Dropsika

Mari23 bardzo proszę o potwierdzenie, że tak się stało :smile: Tutaj i na watku Rudzika http://www.dogomania.pl/forum/threads/209231-Rudzik-Pies-ktory-dostał-od-życia-kopa-Ma-cudowny-DOM!!!/page86

Posted

[quote name='Awit']O mój Boże, Mari ale Ci współczuję:-(
Biedny Dropsik.
Żeby tylko już nie musiał mieć zabiegu, żeby oczka mogły być pozostawione.
Przesyłajmy pozytywne myśli.
On bez wzroku sobie poradzi, żeby tylko te oczka zostały.

Mari dobrze, że byłaś w centaurusie.
Tyle złego ludzie piszą o tej fundacji, na forum pod artykułem na wp

http://wiadomosci.wp.pl/sort,14,kat,1019397,title,Fundacja-Centaurus-blaga-o-pomoc-po-pozarze-w-Szczedrzykowicach,wid,15219456,wiadomosc.html#opOpinie

bardzo Wam dziekuję za wsparcie, za otuchę.... już jakoś nauczyłam się funkcjonować z tą myślą, pierwszy dzień to po prosyu nie byłam w stanie nic robić....

a co do Centaurusa, wkleję to, co napisałam na wątku pomocowym, bo straszne, co niektórzy wypisują :(

co do tych krążących juz legend o milionowym majątku, fortunie, jakiejś wielkiej obniżce ceny itp. - widziałam ten obiekt, z widzenia znam go od lat ( mieszkam 11 km od tego miejsca, czasem tamtędy przejeżdżałam), to stare od dawna opuszczone i zdewastowane budynki, po dawnym zrujnowanym PGR, wymagają ogromnych nakładów, a niektóre wyburzenia chyba nawet ( mowa o stajniach i zabudowaniach gospodarczych, nie pałacu), a kiedy zobaczyłam zdjęcie pałacu sprzed pożaru - byłam w szoku - po pięknej wieżyczce nawet ślad nie został, dachu nie ma, tylko resztki krokwi spalone sterczą - to na zdjęciach widać przecież

czy to zazdrość jakaś? ale czego zazdrościć? ten "majątek" wymaga ogromnego remontu, wielu lat pracy, a jeszcze to, co było w najlepszym stanie - splonęło.... nawet ubezpieczyć tego nie zdążyli, żeden ubezpiczyciel nie chciał takich ruin ubezpiczyć po prostu

nie oceniam nikogo, jesli go dobrze nie znam, a nawet znajomych nie oceniam, cóż dopiero nieznanych ludzi ich działalność.... uratowali wiele koni - i to jest ważne
Fundację Centaurus "znam" od dawna, bo czasem kupuję jakieś cegiełki na ratowanego konia, nawet nie wiedziałam, że tak blisko mnie się przeniesli - kupili to we wrześniu, więc nawet nie zdążyli wszystkiego tam zrobić

jeśli ktoś ma wątpliwości - niech to sprawdzi, zanim napisze, bo słowem można wiekszą krzywdę wyrządzić, niż np. kamieniem

Posted

Marysiu, Dropsik jest pod Twoja wspaniala opieką, dajesz jemu poczucie bezpieczenstwa i cieplo to najwazniejsze, niewidome psiaki bardzo dobrze sobie radzą , Dropsik nie cierpi. Sciskam.

Posted

Marinka napisał(a):
Na wydarzeniu fb pojawiła się wspaniała Alicja S. z pytaniem :)
Marysiu odpisz jej proszę :)


odpiszę, ale nie mam jeszcze wszystkich fakturek...

a Dropsikowe oczko wygląda coraz gorzej i chyba trzeba będzie jednak je usunąć :(
Dropsik nie dostaje już antybiotyków, jedynie przeciwzapalne - krople i zastrzyk co drugi dzień

byłam trochę "nie w formie", więc napiszę to, czego wcześniej nie zrelacjonowałam:

szukając zaginionej Ledy pojechałam do domku Róży, państwa nie zastałam, za to Różyczka bardzo się ucieszyła, lizała mnie po twarzy, zlizywała łzy..... ona wciąż taka bojaźliwa niestety :(

zrobiłam zdjęcia przesympatycznej suni, która sie do wsi przybłąkała - właściciel szybko się znalazł, za to po terenie wciąż kila psów się błąka, ewidentnie czyjeś, strzałami przestraszone uciekły i nie wiedzą, jak wrócić
dzisiaj próbowałam złapać czarnego psa w typie labradora - jadł z ręki, ale na próbę złapania za wiszący kawałeczek łańcucha zareagował zębami ( nie ugryzł mnie, ostrzegł tylko, no i uciekł :( )

kupiłam dobrą karmę dla Misia, słodziaczek przytył nawet...
i wcale nie mieszka w tej "gminnej" budzie, otworzył sobie (sam!) przyczepę i w niej mieszka :) mądrala z niego! :)

i dobra wiadomość: Lena ma dom!!!! duży teren z porządnym ogrodzeniem czyli to, czego haszczakowatej suńce potrzeba do szczęścia :)
oczywiście wizyta poadopcyjna będzie :)

niestety bojaźliwa siostra Leny - Florka - traci DT i szukamy dla niej miejsca, ona domowa, więc do Łatusia jej szkoda, tylko co zrobic, jak domowy DT sie nie znajdzie?

Posted

Marysiu, czy masz wyznaczoną kolejną wizytę Dropsika u wetki? Czuję, ze nic z tego oczka już nie będzie, a psinka cierpi.
A Misio, faktycznie mądra psina, tylko czy ma na czym tam, w tej przyczepie leżeć?
Fantastyczne wieści o Lence ! Czy dom jest gdzieś w pobliżu?

Posted

Havanka napisał(a):
Marysiu, czy masz wyznaczoną kolejną wizytę Dropsika u wetki? Czuję, ze nic z tego oczka już nie będzie, a psinka cierpi.
A Misio, faktycznie mądra psina, tylko czy ma na czym tam, w tej przyczepie leżeć?
Fantastyczne wieści o Lence ! Czy dom jest gdzieś w pobliżu?


dzisiaj byłam z nim u wetki, mówi, że ta rogówka wygląda coraz gorzej, że to może nawet owrzodzenie jakieś, bo bardziej wystaje jakby z tej jednej strony....nawet mu oczko ciężko chyba zamknąć....
niezbyt entuzjastycznie podchodzi do tego usuwania oczka, mówi, że to nie taki drobny zabieg dla Dropsika..... ale jak tak będzie, to innego wyjścia nie ma :(

a domek Lenki w Katach Wrocławskich, wizyta będzie na 100%, bo pan nie dostał książeczki ( jest u Asi, która Lenę zabierała z "domu")

najgorsze, że Florka - siostra Leny misi opuścić DT, jest tak bijażliwa, jak Różą, a w DT jest w domu, szkoda by było brac ja teraz na miejsce Leny..... ale skąd wziąć domowy DT ? :(
mam za zadanie założyć Florce watek na dogo, bo na Fb ma już wydarzenie...

Misio w przyczepie jak hrabia - ma wszelkie wygody :)
to dziwny pies, chyba nigdy nie miał ani budy, ani miski....
jak dostał budę - wolał lezeć pod przyczepą, teraz już sobie otworzył drzwi, Beata zrobiła mu posłanko i tam mieszka a jedzenie..... zanim zje - wywala z miski i je z ziemi..... nie zje z miski.....

Posted

[quote name='mari23']dzisiaj byłam z nim u wetki, mówi, że ta rogówka wygląda coraz gorzej, że to może nawet owrzodzenie jakieś, bo bardziej wystaje jakby z tej jednej strony....nawet mu oczko ciężko chyba zamknąć....
niezbyt entuzjastycznie podchodzi do tego usuwania oczka, mówi, że to nie taki drobny zabieg dla Dropsika..... ale jak tak będzie, to innego wyjścia nie ma :(

a domek Lenki w Katach Wrocławskich, wizyta będzie na 100%, bo pan nie dostał książeczki ( jest u Asi, która Lenę zabierała z "domu")

najgorsze, że Florka - siostra Leny misi opuścić DT, jest tak bijażliwa, jak Różą, a w DT jest w domu, szkoda by było brac ja teraz na miejsce Leny..... ale skąd wziąć domowy DT ? :(
mam za zadanie założyć Florce watek na dogo, bo na Fb ma już wydarzenie...

Misio w przyczepie jak hrabia - ma wszelkie wygody :)
to dziwny pies, chyba nigdy nie miał ani budy, ani miski....
jak dostał budę - wolał lezeć pod przyczepą, teraz już sobie otworzył drzwi, Beata zrobiła mu posłanko i tam mieszka a jedzenie..... zanim zje - wywala z miski i je z ziemi..... nie zje z miski.....

zadanie wykonałam, oto Florka i jej wątek:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/238290-Florka-traci-BDT-czy-musi-wrócić-do-piekła-z-którego-ją-odebrano?p=20240156#post20240156

zapraszam :) dobre rady i obecność także pomogą !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...